Forum FILOZOFIA Strona Główna FILOZOFIA
Forum miłujących mądrość
 
 » FAQ   » Szukaj   » Użytkownicy   » Grupy  » Galerie   » Rejestracja 
 » Profil   » Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   » Zaloguj 

Relatywizm Dobra i zła -opowieść dla Kryptona

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Aksjologia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
murarz pustyni




Dołączył: 07 Mar 2014
Posty: 654
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 16:46, 10 Sie 2017    Temat postu: Relatywizm Dobra i zła -opowieść dla Kryptona

Pewnemu rolnikowi zaginął syn. Wyszedł z domu i długo nie wracał. Ludzie mówili Syn nie wraca TO ŹLE. Rolnik na to : MOŻE DOBRZE MOŻE NIEDOBRZE, ZOBACZYMY. I faktycznie syn wrócił i jeszcze przyprowadził złapanego przez siebie pięknego dzikiego konia. Ludzie mówili Przyprowadził pięknego rumaka. To dobrze. Rolnik na to : MOŻE DOBRZE MOŻE NIEDOBRZE, ZOBACZYMY. I faktycznie, gdy syn próbował okiełznać i dosiąść rumaka, ten zaczął wierzgać , syn spadł i złamał nogę. Syn złamał nogę. To źle mówili ludzie. Rolnik na to : MOŻE DOBRZE MOŻE NIEDOBRZE, ZOBACZYMY. I faktycznie przyszedł pobór do wojska i wzięli wszystkich młodych z wioski z wyj. Syna rolnika, który wtedy leżał ze złamaną nogą.
Ludzie mówili: Syn uniknął poboru do wojska to dobrze.
Rolnik na to: MOŻE DOBRZE MOŻE NIEDOBRZE ZOBACZYMY.

Oto przykład, że dobro i zło nie są jednoznaczne i oczywiste.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Krypton




Dołączył: 23 Mar 2012
Posty: 816
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Ziemia
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 20:25, 10 Sie 2017    Temat postu:

Oczywiście, natomiast mój bunt wynika z cierpienia, uważam, że powinno być to ułożone w inny sposób niż krzywda wielu ludzi przez całe ich życie, nawet jak jedno z wielu...zresztą co my wiemy o bezmiarze nieszczęścia ludzi cierpiących o wiele bardziej niż Ty i ja...Dużo można znieść, bardzo dużo, ale są tacy co nie mogą i popełniają samobójstwa, całe szczęście jest taka możliwość...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
murarz pustyni




Dołączył: 07 Mar 2014
Posty: 654
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 9:01, 18 Sie 2017    Temat postu:

Mała zapałeczka po odpaleniu jest w stanie rozjaśnić wielki pokój pełen mroku,
ale czy Ty naprawdę chciałbyś swoimi późniejszymi dokonaniami
rozjaśnić ten świat i uczynić go lepszym? Myślisz, że dałbyś radę?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
koleszka




Dołączył: 21 Kwi 2014
Posty: 567
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 13:15, 19 Sie 2017    Temat postu:

Pierwsza myśl, jakie bzdury mylisz fart, pomyślność, pecha, czy opatrzność z dobrem i złem. Drugi tekst o "S" to tu moderator powinien zadziałać bo w necie nie wolno namawiać, można mówić o i liczyć na pomoc, ale zachęcać to jakiś paragraf na to by się znalazł. Ostatni tekst sam w sobie nie jest zły, ale w kontekście wcześniejszych wypowiedzi. Masz pecha, możesz się zabić, dałbyś radę, możesz coś zmienić. To paragraf i kropka.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
koleszka




Dołączył: 21 Kwi 2014
Posty: 567
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 8:09, 20 Sie 2017    Temat postu:

Art. 151. Namawianie do i pomoc w samobójstwie

Art. 151.

Kto namową lub przez udzielenie pomocy doprowadza człowieka do targnięcia się na własne życie, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

poprzedni Art. 150, następny Art. 152


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
murarz pustyni




Dołączył: 07 Mar 2014
Posty: 654
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 13:10, 30 Sie 2017    Temat postu:

Pomijając trollerski wpis koleszki mam jeszcze jedną przypowieść dla Kryptona.
Tym razem cytat z filmu Tarantino:
Leciał ptaszek nad sawanną, ale zderzył się z baobabem
i nieprzytomny upadł na ziemię.Leżał tam baz przytomności,
aż przechodząca tamtędy antylopa na niego nasrała.
Ciepłe odchody antylopy ogrzały ptaszka i przywróciły mu przytomność. Ptaszek zaczął się dzięki temu budzić.Niestety przybiegł szakal,
który wyciągnął ptaszka z antylopiej kupy i zjadł.
Morał? Nie każdy , kto na Ciebie nasra jest Twoim wrogiem
i nie każdy, kto wyciąga Cię z gówna jest Twoim przyjacielem.

I jak Kryptonie zrozumiesz, że cholesterol i wapno są uniwersalnym lepiszczem, które odkładają się w żyłach wtedy i tylko wtedy,
gdy w żyłach robią się wyrwy, bo organizm pobrał z żył cały
krzem i witaminę c,a w przypadku gdy nie ma niedoboru krzemu
ani witaminy c, wtedy wapno i cholesterol nie są organizmowi
potrzebne w żyłach. Podobnie jest z cierpieniem.
Jeśli dostarczasz duszy dużo treści z pięknych przeżyć,
to przeżywanie cierpienia nie jest duszy do niczego potrzebne.
Tak jak cholesterol łata dziury w żyłach,
tak cierpienie łata dziury po braku pięknych przeżyć

Ludzie o niskim poziomie świadomości uważają,
że cholesterol jest zły, bo zatyka żyły,
a cierpienie jest złe, bo coś tam.
Prymat ducha nad materią!

W procesie reinkarnacji ten kto kiedyś był oprawcą,
w późniejszym życiu, nawet po tysiącach lat, spotka swe ofiary z wcześniejszych żyć i będzie miał parcie by być ich dobroczyńcą
Z wyższego poziomu wszystko jest potrzebne i nic nie jest złe.
Zatem czy dobro i zło w ogóle istnieje?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez murarz pustyni dnia Czw 20:13, 31 Sie 2017, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Maj 2018
Posty: 22
Przeczytał: 5 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 21:10, 19 Maj 2018    Temat postu:

murarz pustyni napisał:

Zatem czy dobro i zło w ogóle istnieje?


Istnieją, ale nie jako immanentne cechy przedmiotów, ludzi czy zjawisk, lecz jako pragmatyczne narzędzie poruszania się w świecie, z czym niestety wielu ludzi się nie godzi, próbując klasyfikować pewne rzeczy jako zawsze złe lub dobre. Takie czarno-białe podejście przy złożoności świata owocuje szkodliwym radykalizmem - szkodliwym zarówno dla samego radykalisty uwięzionego w swojej jednorodnej perspektywie, jak i dla ludzi wokół osądzanych zerojedynkowo.

Myślę, że sami apologeci aksjologicznego relatywizmu robią temuż niedźwiedzią przysługę, kiedy pojęcia dobra i zła sprowadzają do czysto arbitralnego wartościowania, a to wszystko w oparach cynicznego nihilizmu.

Sądzę, że dyskurs z absolutystami aksjologicznymi zyskałby znacznie, gdyby obie strony znalazły wspólny mianownik, a mianowicie - poszanowanie samej aksjologii.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Toragasira




Dołączył: 28 Lip 2017
Posty: 60
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Nie 15:25, 20 Maj 2018    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
murarz pustyni napisał:

Zatem czy dobro i zło w ogóle istnieje?


Istnieją, ale nie jako immanentne cechy przedmiotów, ludzi czy zjawisk, lecz jako pragmatyczne narzędzie poruszania się w świecie, z czym niestety wielu ludzi się nie godzi, próbując klasyfikować pewne rzeczy jako zawsze złe lub dobre. Takie czarno-białe podejście przy złożoności świata owocuje szkodliwym radykalizmem - szkodliwym zarówno dla samego radykalisty uwięzionego w swojej jednorodnej perspektywie, jak i dla ludzi wokół osądzanych zerojedynkowo.

Myślę, że sami apologeci aksjologicznego relatywizmu robią temuż niedźwiedzią przysługę, kiedy pojęcia dobra i zła sprowadzają do czysto arbitralnego wartościowania, a to wszystko w oparach cynicznego nihilizmu.

Sądzę, że dyskurs z absolutystami aksjologicznymi zyskałby znacznie, gdyby obie strony znalazły wspólny mianownik, a mianowicie - poszanowanie samej aksjologii.


Nie jestem osobą szczególnie religijną i nie zaprzeczam że są rzeczy nie do końca złe i nie do końca dobre jednak zło i dobro to nie jest jednie narzędzie poruszania się nie zapominajmy że oba wynikają z potrzeby, pewnej logiki i nastawienia i są cechą ludzi (charakter), zjawisk (przyciąganie) i przedmiotów (nacechowanie). I to zauważono nie dziś, nie bez przyczyny buddyzm, feng shui, czy religie opierają się na tym, to jest coś czego nie obali myślenie niekonwencjonalne, setki osób nad tym myślały i nie jest to błędne myślenie tylko wynikające z logiki i rozróżniania pewnych zdarzeń.
To że ludzie mają złe lub dobre charaktery udowadnia miedzy innymi psychologia czego wynikiem są różnorakie testy osobowości, aktualnie niema jeszcze nauki zajmującej się przyciąganiem zjawisk jednakże jest wiele publikacji i książek na ten temat jeśli chodzi o nacechowanie to jest powszechne zjawisko w różnych kulturach i zostało udowodnione po przez badania nacechowania wody prowadzone bodajże w Japonii. Wiec istnienie dobra i zła jest jak najbardziej realne problem jest to że nie potrafimy jak do tej pory uszeregować wszystkiego w poprawnych kategoriach np. ludzie sądzą że nieobojętność to coś co wynika z dobra a tak nie jest, z dobra wynika troska która jest często mylona z nieobojętnością. Wszystkie te pozytywne cechy zła są mylone z dobrem ale mają jedną wspólną cechę
są uzależniające np. mamy nieszczęście, szczęście, radość zarówno nieszczęście jak i szczęście są pułapkami ponieważ uzależniają i może w niektórych odczuciu tak nie jest ale wnika to np. z powiedzenia "Nieszczęście chodzi parami", wynika to z teorii przyciągania po przez uzależnienie podświadomie oczekujemy kolejnego nieszczęścia, tak samo jest z szczęściem jak je mamy chcemy więcej i podświadomie oczekujemy że nas spodka, Natomiast radość przychodzi i odchodzi wtedy kiedy powinna, niema cech uzależnienia ani przyciągania wynika po prostu z nas. Nie neguję tutaj istnienia żadnego z nich przedstawiam jednie ich mechanizm.

Jeśli chodzi o opowiastkę o rolniku to zauważ murarz pustyni ludzi mówią to zile to dobrze a rolnik może zile może dobrze. Z zła może wyniknąć dobro z dobra zło ale to nie zmienia stanu wcześniejszego. To że nie wracał było złe z tego względu że nie wiadomo co się z nim dzieje ale dzięki temu że nie wracał sprowadził konia, czyli defakto dziki złu stało się dobro. To też jest nie bez znaczenia jest to coś co uzasadnia istnienie obu nigdy nie będzie tylko dobra albo tylko zła ponieważ w totalnie dobrym środowisku w końcu narodzi się zło (z różnorakich powodów) i na odwrót, ponieważ oba są potrzebne.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Maj 2018
Posty: 22
Przeczytał: 5 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 17:43, 20 Maj 2018    Temat postu:

Toragasira napisał:

Nie jestem osobą szczególnie religijną i nie zaprzeczam że są rzeczy nie do końca złe i nie do końca dobre jednak zło i dobro to nie jest jednie narzędzie poruszania się nie zapominajmy że oba wynikają z potrzeby, pewnej logiki i nastawienia i są cechą ludzi (charakter), zjawisk (przyciąganie) i przedmiotów (nacechowanie)


W zasadzie to się z Tobą zgadzam. Po prostu inaczej definiuję dobro i zło, jako kategorie systemowe (część jakiegoś kodeksu). To subiektywne dobro/zło, do którego intuicyjnie czy rozsądkowo dąży człowiek nazywam czynem właściwym/niewłaściwym.
Uważam, że etyka w praktyce powinna właśnie kłaść nacisk na wewnętrzne źródło aksjologii. Przy czym nie chcę ich sobie przeciwstawiać. Ogólnie powszechne (pisane czy niepisane) kodeksy moralne nie wzięły się z kosmosu. Jednak człowiek nie może być dobry z nakazu, prawdziwe dobro pochodzi z głębokiego (autonomicznego) przekonania, ze coś jest dobre.

Człowiek, który wartościuje świat opierając się na zinternalizowanym autorytecie uznanym w danej społeczności jest moralny tylko w teorii i ma tendencje do naginania świata do czarno-białego modelu. Każdy kto sam dochodzi do aksjologicznych prawd zdaje sobie sprawę, że każdy kodeks moralny stanowi uproszczenie, w związku z tym nie upatruje hipokryzji w każdym niekodeksowym zagraniu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Toragasira




Dołączył: 28 Lip 2017
Posty: 60
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Nie 21:16, 20 Maj 2018    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:


W zasadzie to się z Tobą zgadzam. Po prostu inaczej definiuję dobro i zło, jako kategorie systemowe (część jakiegoś kodeksu). To subiektywne dobro/zło, do którego intuicyjnie czy rozsądkowo dąży człowiek nazywam czynem właściwym/niewłaściwym.
Uważam, że etyka w praktyce powinna właśnie kłaść nacisk na wewnętrzne źródło aksjologii. Przy czym nie chcę ich sobie przeciwstawiać. Ogólnie powszechne (pisane czy niepisane) kodeksy moralne nie wzięły się z kosmosu. Jednak człowiek nie może być dobry z nakazu, prawdziwe dobro pochodzi z głębokiego (autonomicznego) przekonania, ze coś jest dobre.

Człowiek, który wartościuje świat opierając się na zinternalizowanym autorytecie uznanym w danej społeczności jest moralny tylko w teorii i ma tendencje do naginania świata do czarno-białego modelu. Każdy kto sam dochodzi do aksjologicznych prawd zdaje sobie sprawę, że każdy kodeks moralny stanowi uproszczenie, w związku z tym nie upatruje hipokryzji w każdym niekodeksowym zagraniu.


Również zgadzam się z tym co napisałeś powyżej i w kwestii narzucania zasad moralnych trzeba podkreślić że dopóty dopóki niema to wpływu na drugiego człowieka powinny zostać kwestią indywidualną a nie narzuconą.
Zrozumiałe jest dla mnie zauważanie uproszczeń w tej kwestii gdyż próba kontrolowania jednostki po przez inne jednostki w każdym aspekcie ich życia jest dość widoczna gdyby ludzie stosowani się do powiedzenia "Żyj i daj żyć innym", może nie narzucali by komuś czegoś co niema na nich zasadniczego wpływu. Są oczywiści osoby którym mało co przeszkadza ale powiedzmy sobie szczerze jest to jednie odsetek a raczej nawet znacznie mniej. I to właśnie z tego powodu zasady moralne tak się różnią od siebie ponieważ w pewnych kwestiach nie powiną się ich narzucać. Na przykład nie widzę nic złego w pójściu do burdelu jeśli osoba jest samotnikiem oddziaływanie moralne w tej sytuacji nie obejmuje innych osób i nie powinno być niczyją sprawą. Także przytoczę tu jeszcze jedno dobre powiedzenie które mało kto stosuje "Człowiekiem jestem i nic co ludzkie nie jest mi obce"


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Aksjologia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
subMildev free theme by spleen & Programosy
Regulamin