Forum FILOZOFIA Strona Główna FILOZOFIA
Forum miłujących mądrość
 
 » FAQ   » Szukaj   » Użytkownicy   » Grupy  » Galerie   » Rejestracja 
 » Profil   » Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   » Zaloguj 

Uczciwość...

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Aksjologia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Plebejusz




Dołączył: 23 Sie 2011
Posty: 86
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 2:06, 11 Gru 2011    Temat postu: Uczciwość...

Szukałem, a nie znalazłem tematu traktującego o uczciwości i próbującego jakoś ta uczciwość uchwycić i zdefiniować.

Zakładam więc go, a robię to z dwóch powodów, raz że Uczciwość, jej znaczenie, role i definicje warto chyba rozważyć, a dwa, że właśnie pisze esej na konkurs traktujący o uczciwości w Polityce i wyprowadziłem sobie pewną jej definicję. Chciałbym więc przy okazji wykorzystać was i wasze umiłowanie do mądrości, ażebyście świeżym i krytycznym okiem na nią spojrzeli i powiedzieli co myślicie. Definicja jest bardzo świeża, jeszcze bez szczegółowej redakcyjnej obróbki i na pewno będzie na potrzeby estetyczne zmieniana (szczególnie te banalne przykłady), mogą się również wkraść drobne błędy słowne czy stylistyczne.

"Formalizując ton, Pierwszym naturalnym i oczywistym podziałem będzie podział podmiotowy i przedmiotowy. Otóż Uczciwość jako cecha, może cechować zarówno człowieka ogólnie, w jego postawie życiowej jako jednostkę świadomie podejmującą trud zachowań we własnym zdrowym umyśle pojmowanych jako uczciwe, jak również uczciwość (o pewnej klasyfikacji) może być cechą każdej poszczególnej czynności przez człowieka dokonywanej, nawet człowieka skrajnie nieuczciwego, jeżeli spełnia znamiona pewnej ogólnej definicji.

Aby rozróżnić klasę uczciwości ludzkich czynów szeroko rozumianych, obejmujących postępowania, zachowania i wybory, należy przede wszystkim rozróżnić ich motywację. Motywacja może być czysta, zmącona (niejednoznaczna) i nieczysta.

Prawdziwa czysta uczciwość wynika ze szlachetnych intencji, zasad moralnych, Usposobienia duszy, jest w swej przyczynie bezinteresowna, a często wbrew interesowi, co nie znaczy, że nie możemy na niej zyskać. Czysta uczciwość więc, to np. wobec wystawienia na próbę przez piękną kobietę, wierność żonie, mimo szczerej wiary, iż zdrada nie została by wykryta. To oddanie nieformalnie pożyczonych pieniędzy, mimo iż pożyczający już dawno o pożyczce zapomniał, to wpłata na fundacje, która kiedyś pomogła nam w potrzebie, mimo, iż nikt nam tego nie nakazuje.
Ale to także każdy uczynek, na którym w ten czy inny sposob korzysta nasz interes, jednak gdyby tego interesu nie było, to zachowalibyśmy się w ten sam sposób. To znaczy, że czynimy co czynimy, nie przez interes, a przez bezwarunkową chęć do postąpienia uczciwie, gdzie interes jest jedynie skutkiem, a nie przyczyną zachowania.

Nawet jeżeli skutek ten przewidzieliśmy i zważyliśmy, to bez tego interesu postąpilibysmy tak samo. To jest właśnie czysta uczciwość, wypływająca z usposobienia duszy, a zazwyczaj jedynym jej świadkiem pozostaje nasze sumienie.

Uczciwość nieczysta, a contrario naturalnie wynika głównie z intencji wynikających z szeroko pojętego interesu, a nie umiłowania do postępowania uczciwie. Świadkiem nieczystej uczciwości również najczęściej jest jedynie nasze sumienie.

Zmącona, niejednoznacznia Uczciwośc, to taka w której balans pomiędzy chęcią czynienia uczciwie z umiłowania dla uczciwośći, a czynieniem uczciwie z interesu, pod którym należy rozumieć również strach, jest bardzo wyrównany, a granica trudna do dostrzeżenia, nie tyle nawet dla zawsze ułomnego w tym wzglęcie odbioru zewnętrznego, co dla odbioru samego czyniącego.


Człowiekiem, który miałby nosić zaszczytny tytuł prawdziwie uczciwego, powinna kierować czysta uczciwość. I tutaj należy bardzo donośnie zaznaczyć, że kluczową kwestią dla celowości tego definiowania niezbędne jest kiedy mówimy o "Uczciwości", używając wyłącznie tego pojedynczego wyrażenia, mówić o uczciwości czystej, a mówiąc o uczciwości nieczystej, powinniśmy zawsze dodawać, iż jest ona nieczysta. Bo jak już wcześniej było rozważane uczciwość nieczysta nie jest prawdziwą uczciwością (niewklejony fragment), tak jak sojowy kotlet schabowy, nie jest prawdziwym kotletem schabowym.



Po sklasyfikowaniu zachowań przyjętych szeroko za uczciwe, należy rozważyć, co w ogóle możemy zaliczyć do tych trzech stopni uczciwości, to jest jakie kryteria musi spełnić czyn, aby w ogóle zastanawiać się nad klasą jego uczciwośći.

Należy w moim mniemaniu zrobić to w ocenie czynu w oderwaniu od jego motywu, czyli po wyealienowanym zachowaniu samym w sobie, tym czy spełnia kryteria szczerości, sprawiedliwości, wierność w swoim efekcie, a nie w swoim zamiarze. Oraz Czy adresat tego czynu, przyjmując zasadę adresata o zdrowych zmysłach i racjonalnych oczekiwaniach, byłby takim czynem usatysfakcjonowany, gdyż uczciwość najczęściej wynikająca z bezpośredniego lub domniemanego zobowiązania, zawsze ma adresata, często jest nim sam uczciwości "nadawca".

Rekapitalizując: "Uczciwe ogólnie (czyste, zmącone, nieczyste) działanie (czyn, zmiana słowa dla czytelności definicji), to takie zachowanie lub zaniechanie, które zadośćuczyni zobowiązaniu złożonemu aktywnie lub domniemanie (domyślnie)* jakiemukolwiek adresatowi lub grupie adresatów, w tym samemu sobie, a spełnione w sposób zadowalający dla tego adresata, zakładając, że adresat jest o zdrowych zmysłach i myśli racjonalnie, nie oczekując nieproporcjonalnego zadośćuczynienia.

Domniemanie* Dotyczy np. odwdzięczania się, które jest dosyć naturalne i oczywiste, a wynika z kontekstu zwyczajowego czy kulturowego. Np. Napiwek w pewnej klasie restauracji dla sprawującej się bez zastrzeżeń obsługi.


Co byście tu zmienili, ulepszyli?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Plebejusz dnia Nie 2:12, 11 Gru 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nanye




Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 522
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Nie 12:20, 11 Gru 2011    Temat postu:

Jak rozumiany jest interes, o którym napisałeś ? Czy święty chrześcijański, który zachowuje się uczciwie w nadziei osiągnięcia zbawienia, działa w swoim interesie ? A niewierzący humanista, który chce zachować dobry wizerunek we własnych oczach i odczuć satysfakcję moralną, nie odnosi pewnych psychologicznych korzyści ze swojego uczciwego postępowania ? Sądzę, że prawie nie ma na świecie uczciwych zachowań, które z jakiegoś punktu widzenia nie miałyby pozytywnych efektów dla wykonującego. Stąd też przydatność pierwszej części Twojej definicji postawiłbym pod znakiem zapytania.
Część druga jest moim zdaniem trafna, i zastanawiałbym się nad zbudowaniem na jej podstawie takiej konstrukcji: człowiek jest uczciwy, jeśli uczciwe (w podanym przez Ciebie rozumieniu) jest jego zachowanie, bez względu na ewentualne motywy (Czy w ogóle muszą być jakieś motywy ? Czy większość z nas nie zachowuje się przyzwoicie tak po prostu, z przyzwyczajenia ?) . Tak zresztą przecież oceniamy ludzi na co dzień - nazywamy kogoś uczciwym, jeśli dotrzymuje słowa, nie wdając się w dywagacje na temat związanych z tym korzyści oraz ich braku.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Plebejusz




Dołączył: 23 Sie 2011
Posty: 86
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:07, 11 Gru 2011    Temat postu:

Tak domyślałem, się, że to tutaj padnie. Uczciwość czysta przypomina Altruizm, który jako taki uznany jest za niemożliwy, bo satysfakcja też może być określana mianem interesu.

Jednak Interes, o którym tutaj pisze, to bardziej interes doczesny, niż ten wynikający z oczekiwania zbawienia, bardziej interes ciała niż duszy, bardziej interes ze strachu niż interes moralny. I ten strach jest tutaj kluczowy. W tym sensie, iż w przypadku Uczciwości Pozornej (nieczystej, zmieniłem nazwę) zachowujemy się tak, a nie inaczej (Uczciwie), nie dlatego, iż szczerze pragniemy się tak zachować, tylko dlatego, iż boimy się odwetu adresata tego zachowania. Banalny przykład, spłacamy kredyt nie dlatego, że chcemy go spłacać, tylko dlatego, że musimy, w przeciwnym razie ponieślibyśmy konsekwencje. Tak więc mamy w spłacaniu tym interes.

Interes może być też np. Polityczny, polityk wprowadza jakieś rozwiązania, nie dlatego, iż wierzy, że są one słuszne, tylko dlatego, że Masy ich oczekują, robi to dla własnego interesu, podtrzymania/zwiększenia popularnośći. I to już np. nie jest w ogóle
Uczciwe, jeżeli przyjmiemy, iż władza obejmując urząd zobowiązuje się do działania na rzecz dobra społeczeństwa, a nie zgodnie z jego wola, która jak wiemy bardzo często z racji niedoinformowania i krótkowzroczności czym cechują się masy, jest wbrew temu dobru.

Możemy więc tutaj rozróżnić ten Interes np. na szlachetny (wynikający z usposobienia duszy, moralności) i nieszlachetny.

Kwestia nazewnictwa, i wprowadzania kolejnych definicji interesu, w co można oczywiście się bawić, myślę jednak, iż różnica tutaj jest na tyle łatwa do dostrzeżenia, że nie jest to konieczne. Oczywiście ten interes w docelowej pracy mam szeroko ujęty, gdyż mam tam drogę dojścia do wyższej definicji, tutaj wkleiłem tylko tą właściwą część.

Cytat:
Sądzę, że prawie nie ma na świecie uczciwych zachowań, które z jakiegoś punktu widzenia nie miałyby pozytywnych efektów dla wykonującego


Ale te pozytywne efekty wcale nie wykluczają Czystej uczciwości:

"Ale to także każdy uczynek, na którym w ten czy inny sposob korzysta nasz interes, jednak gdyby tego interesu nie było, to zachowalibyśmy się w ten sam sposób"

Tutaj też chodzi o kwestie proporcji, Czysta uczciwość wynika głównie z Usposobienia duszy, umiłowania do czynienia uczciwie, Pozorna uczciwość wynika Glównie z interesu.

P.S co do tej Uczciwości z przyzwyczajenia, Myślę jeżeli Uczciwość jest u nas tak powszechna, że możemy o niej mówić jak o myciu rąk po zrobieniu kupy, to na prawdę jesteśmy Super uczciwymi ludźmi Wink


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Plebejusz dnia Nie 14:26, 11 Gru 2011, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nanye




Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 522
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Nie 19:05, 11 Gru 2011    Temat postu:

Teraz brzmi to dużo jaśniej Smile ale nadal wydaje mi się, że nie jest to dobre kryterium. Ludzie nie dokonują uczciwych uczynków wyłącznie w ramach dychotomii wierność wartościom kontra osobisty interes. Ten opisany przez Ciebie podział jest wg mnie wtórną racjonalizacją naszych naturalnych instynktów społecznych, które z jednej strony popychają nas do altruizmu i współpracy, z drugiej potrafią skłaniać także do działania samolubnego. Sądzę, choć mogę się mylić, że uczciwe działanie potrafi pojawiać się u człowieka niejako "bez żadnej motywacji", a więc spontanicznie, z daleka od pośredniczącej aksjologii czy racjonalnej kalkulacji. Wtedy jedynie operacyjna definicja uczciwości, o której pisałem wcześniej, zachowywałaby sens.

Cytat:
P.S co do tej Uczciwości z przyzwyczajenia, Myślę jeżeli Uczciwość jest u nas tak powszechna, że możemy o niej mówić jak o myciu rąk po zrobieniu kupy, to na prawdę jesteśmy Super uczciwymi ludźmi Wink


Może faktycznie trochę przesadziłem Wink ale czy tak nie bywa ? Większość z nas np. nie kradnie towarów w sklepie - niekoniecznie dlatego, że bardzo boimy się wykrycia czy też dlatego, że nasze standardy moralne są tak wysokie, ale po prostu dlatego, że myśl o kradzieży rzadko przelatuje nam przez głowę podczas robienia zakupów. Kogo nie wodzić na pokuszenie, ten nie upada.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Plebejusz




Dołączył: 23 Sie 2011
Posty: 86
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 20:05, 11 Gru 2011    Temat postu:

Instynkt społeczny? Oczywiście ma wpływ... Ale człowiek jako istota rozumna, zakładając, że jest o zdrowych zmysłach kieruje się czymś więcej niż instynktem przy podejmowaniu działań i wyborów, Pewnymi zasadami etycznymi, moralnymi (bądź ich brakiem), oraz Kalkulacją zysków i strat, i dlatego charakteryzująć taki wybór, działanie, możemy pokusić się o przypisanie mu Uczciwości jakiejś klasy, bądź braku uczciwości. Oczywiście istnieje też duża sfera działań indyferentnych względem uczciwości, jak decyzja, którą nogą dzisiaj wstaje z łóżka Wink

Cytat:
Ludzie nie dokonują uczciwych uczynków wyłącznie w ramach dychotomii wierność wartościom kontra osobisty interes


Ależ ja nigdy tego nie powiedziałem! Tutaj nie ma wartości kontra interes, Wartości i interes przecież mogą iść w parze. Wyraźnie o tym pisałem. Pytanie co jest głównym czynnikiem danego działania, wartości czy interes, determinuje, czy jest to uczciwość Czysta, czy uczciwość Pozorna. Zobrazuje ci to na bardzo prostym przykładzie:

Pożyczyłeś pieniądze od znajomego, po czym miał wypadek samochodowy i dostał amnezji, nie pamięta tego, że ci pożyczał, nie pamięta nawet ile miał tych pieniędzy, więc nie będzie dochodził co się z nimi stało.

Kierowany Czystą uczciwością, oddasz mu te pieniądze, tak jak się umówiliście, chociaż nie będziesz miał w tym żadnego interesu, może po za takim, że on to doceni, jednak nie zrekompensuje to przecież jakiejś poważnej kwoty. Dla człowieka o takim podejściu nie gra roli czy on pamięta, czy nie o tej pożyczce, bo kieruje nim w glównej mierze coś innego niż partykularny interes.

Będąc człowiekiem o innej charakterystyce, nie kierowany taką czystą uczciwością, nie oddal byś mu tych pieniędzy. Bo nie widziałbyś w tym interesu, nie było by obawy, że cię obsmaruje, że ci napierdo**, że zerwie z tobą kontakt, bo o pożyczce nie pamiętał. Natomiast gdyby nagle sobie przypomniał, zapewne oddałbyś mu te pieniądze, aby uniknąć negatywnych konsekwencji (interes), i to byłaby właśnie pozorna uczciwość.

Dla mnie to jest jasny i w miarę precyzyjny podział. Tutaj idzie o motywację "uczciwego w efekcie" działania. Jasne jest, że w praktyce, chcąc jakieś działanie przyporządkować pod konkretną klase ogólnej uczciwości, możemy się takiej motywacji jedynie domyślać, jednak ograniczenie naszego poznania, nie wyklucza konstruowania definicji.

I jeszcze raz zaznaczam, że interes może iść w parze z czystą, szczerą uczciwością. To się w ogole nie wyklucza. Tyle, że najbardziej obrazującymi czystą uczciwość, są przykłady, gdzie tego interesu nie ma, lub jest znikomy.

A co do kradzieży, Jeżeli nie kradniesz, to oczywiście w pewnym sensie jesteś uczciwy wobec państwa, którego system prawny i moralny piętnuje kradzież, a którego przebywając na jego terenie domyślnie zobowiązujesz się przestrzegać.

Tak więc, ci którzy nie kradną, są wobec społeczeństwa w pewnej wąskiej sferze życia - obrotu handlowego - uczciwi. Oczywiście taka uczciwość nie ma jakiejś wielkiej mocy i jest często pozorna, bo ludzie w w dużej liczbie nie kradną, wiedząc, że czeka ich za to sankcja, a jak się zacznie jakiś chaos, dający nadzieje na bezkarność (vide niedawno Wielka Brytania) to często wpadają na sklep i biorą tyle ile dają rady unieść Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Daniel




Dołączył: 27 Sty 2009
Posty: 1300
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 22 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 23:04, 16 Gru 2011    Temat postu:

Po co tak gmatwać. Uczciwość to żyć zgodnie z Dekalogiem i nic więcej.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
seb




Dołączył: 09 Sty 2011
Posty: 890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Śląsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 19:36, 17 Gru 2011    Temat postu:

Zgodnie z poprzednią notką, jestem nieuczciwy i...jestem z tego dumny Twisted Evil .

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Plebejusz




Dołączył: 23 Sie 2011
Posty: 86
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 20:47, 17 Gru 2011    Temat postu:

Dekalog jest przereklamowany Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nanye




Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 522
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Sob 22:36, 17 Gru 2011    Temat postu:

Dekalog jest powszechnie ignorowany Wink jak już kiedyś pisałem, tylko żydzi trzymają się jego oryginalnej postaci.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
seb




Dołączył: 09 Sty 2011
Posty: 890
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Śląsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 22:58, 17 Gru 2011    Temat postu:

Nanye napisał:
Dekalog jest powszechnie ignorowany Wink jak już kiedyś pisałem, tylko żydzi trzymają się jego oryginalnej postaci.


Kurcze, to tylko Żydzi są uczciwi Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Daniel




Dołączył: 27 Sty 2009
Posty: 1300
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 22 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 12:25, 18 Gru 2011    Temat postu:

seb napisał:
Kurcze, to tylko Żydzi są uczciwi


Nie są i nie przestrzegają Dekalogu w jego ortodoksyjnej postaci. Być uczciwym jest bardzo trudno. Staramy się być uczciwi i czasami nam się to udaje, ale kamień nieuczciwości ściąga nas do ponurej rzeczywistości. Z natury człowiek jest bytem niedoskonałym i często popełnia błędy. Nie ma więc człowieka bez grzechu czyli w pełni uczciwego. Uczciwość jest to więc stan w zasadzie nieosiągalny dla człowieka, ale celem, który chce się osiągnąć.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nanye




Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 522
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Nie 15:09, 18 Gru 2011    Temat postu:

Daniel napisał:
Nie są i nie przestrzegają Dekalogu w jego ortodoksyjnej postaci. Być uczciwym jest bardzo trudno. Staramy się być uczciwi i czasami nam się to udaje, ale kamień nieuczciwości ściąga nas do ponurej rzeczywistości. Z natury człowiek jest bytem niedoskonałym i często popełnia błędy. Nie ma więc człowieka bez grzechu czyli w pełni uczciwego. Uczciwość jest to więc stan w zasadzie nieosiągalny dla człowieka, ale celem, który chce się osiągnąć.


Ortodoksyjna postać to ta zapisana w Torze, Szemot (Księga Wyjścia) 20, 1-17. Nie zmieniła się ona od z grubsza 3 tysięcy lat, a jedyną znaną mi religią w której obowiązuje jest judaizm. Przestrzeganie jej nie jest żadnym olbrzymim wyczynem, udaje się wielu żydom od dawna.

Skoro nikt na świecie nie jest uczciwy, to jaki pożytek z takiej definicji ? Uczciwość to pojęcie, którego używamy na co dzień w relacjach z innymi ludźmi, a nie jakiś nieosiągalny skarb na szklanej górze.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Plebejusz




Dołączył: 23 Sie 2011
Posty: 86
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 16:12, 18 Gru 2011    Temat postu:

Uczciwy bezwzględnie nie będzie nigdy żadny człowiek. Natomiast dany pojedynczy nasz czyn może być uczciwy, bądź nie. I takie ratio uczciwych na nieuczciwe, może nam powiedzieć, czy ktoś jest generalnie uczciwym człowiekiem, czy nie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Daniel




Dołączył: 27 Sty 2009
Posty: 1300
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 22 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 22:40, 18 Gru 2011    Temat postu:

Nanye napisał:
Ortodoksyjna postać to ta zapisana w Torze, Szemot (Księga Wyjścia) 20, 1-17. Nie zmieniła się ona od z grubsza 3 tysięcy lat, a jedyną znaną mi religią w której obowiązuje jest judaizm. Przestrzeganie jej nie jest żadnym olbrzymim wyczynem, udaje się wielu żydom od dawna.


Treść Dekalogu nie uległa zmianie ale w judaizmie poza nim jest jeszcze 600 innych przykazań zniekształcające pierwotne prawo. Tym samym w judaizmie przestrzeganie Dekalogu staje się niemożliwe. Podobne zniekształcenia wprowadzają też inne religie. Rezultatem tego jest to, że dziś jest trudno zrozumieć Dekalog, a olbrzymim wyczynem jest go przestrzegać.

Cytat:
Skoro nikt na świecie nie jest uczciwy, to jaki pożytek z takiej definicji ? Uczciwość to pojęcie, którego używamy na co dzień w relacjach z innymi ludźmi, a nie jakiś nieosiągalny skarb na szklanej górze.


Mimo, że każdy z nas daleki jest od doskonałości jednak w większości wypadków rozpoznajemy dobro od zła. Uczciwość jest wzorcem w relacjach z innymi ludźmi. Bez tego wzorca trudno byłoby nam żyć i wybierać właściwą drogę. Wybieramy przez to częściej ludzi, których zachowanie rozpoznajemy jako uczciwe.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Aksjologia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
subMildev free theme by spleen & Programosy
Regulamin