Forum FILOZOFIA Strona Główna FILOZOFIA
Forum miłujących mądrość
 
 » FAQ   » Szukaj   » Użytkownicy   » Grupy  » Galerie   » Rejestracja 
 » Profil   » Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   » Zaloguj 

Wpływ samobójstwa na dalsze istnienie
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Aksjologia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Beszad




Dołączył: 09 Lis 2010
Posty: 654
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bieszczady
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 14:17, 13 Lip 2013    Temat postu:

W moim mniemaniu samobójstwo zawsze będzie wynikało z radykalnego naruszenia wewnętrznej równowagi. W ujęciu psychologicznym jest to dość jednoznaczne, natomiast biorąc pod uwagę duchowość chrześcijańską, tutaj widać wyraźną ewolucję w podejściu do problemu. Dziś już mało kto próbuje sytuować duszę samobójcy w piekle. Jeśli już mówi się o grzechu, to samo odebranie sobie życia jest raczej konsekwencją wcześniej popełnionego grzechu (a nie grzechem) - częściej wskazuje się jednak na załamanie psychiczne, które również jest wynikiem grzechu - lecz o charakterze wspólnotowym. Kiedy samobójca napotyka zewsząd na obojętność, to wina dotyczy głównie jego otoczenia. Osobiście widzę w każdym samobójcy zawsze ofiarę, nie winowajcę.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Daniel




Dołączył: 27 Sty 2009
Posty: 1878
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 13:24, 14 Lip 2013    Temat postu:

Anonymous napisał:
Daniel napisał:
Samobójstwo to śmierć w wyniku choroby polegającej na niedostosowaniu jednostki do życia w społeczeństwie.


Patrząc na zły świat dokoła, a będąc zbyt moralną osobą, aby się do niego dostosować, ponieważ nie chcę czynić źle jak inni, popełniając samobójstwo zostałabym uznana za chorą, gdyż jestem zbyt dobra...

Czy to nie chore?


Chore, gdy punktem odniesienia dla dobra jest społeczeństwo. Dobre, gdy bierze się pod uwagę tylko interes jednostki.
Wszystko co postanowi człowiek z punktu jego interesu jest dobre. Gdy spojrzy się na to samy z wyższej perspektywy, to dobro zmienia się w zło.
Moralność to zespół praw jakie kształtują relacje społeczne, a taką relacją jest zachowanie polegające na poszanowaniu każdego życia człowieka. Nie można mordować. Gdy człowiek jest częścią społeczeństwa, to i jego obowiązuje prawo moralne. Nie może więc mordować nikogo, a dotyczy to także jego. Człowiek jest dobrym tylko wtedy, gdy dobrym jest dla społeczeństwa. Gdy dobrym jest tylko dla siebie jest jak komórka rakowa w organizmie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Daniel




Dołączył: 27 Sty 2009
Posty: 1878
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 13:36, 14 Lip 2013    Temat postu:

Beszad napisał:
W moim mniemaniu samobójstwo zawsze będzie wynikało z radykalnego naruszenia wewnętrznej równowagi. W ujęciu psychologicznym jest to dość jednoznaczne, natomiast biorąc pod uwagę duchowość chrześcijańską, tutaj widać wyraźną ewolucję w podejściu do problemu. Dziś już mało kto próbuje sytuować duszę samobójcy w piekle. Jeśli już mówi się o grzechu, to samo odebranie sobie życia jest raczej konsekwencją wcześniej popełnionego grzechu (a nie grzechem) - częściej wskazuje się jednak na załamanie psychiczne, które również jest wynikiem grzechu - lecz o charakterze wspólnotowym. Kiedy samobójca napotyka zewsząd na obojętność, to wina dotyczy głównie jego otoczenia. Osobiście widzę w każdym samobójcy zawsze ofiarę, nie winowajcę.


Samobójstwo jest morderstwem i zawsze będzie złem. Mamy teraz bardzo dużo samobójstw, to oznacza, że mamy do czynienia z chorobą bytu jakim jest społeczeństwo. Jeżeli jednostka musi się sama zmagać ze swoimi problemami, to znaczy, że jest nie zauważana. Wskazuje to jednoznacznie, że spoiwo wiążące społeczeństwo jakim jest miłość, przestało działać. Miłości po prostu nie ma i nie ma też społeczeństwa. Jeżeli nie odbudujemy go, to choroba samobójcza będzie się poszerzać.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Beszad




Dołączył: 09 Lis 2010
Posty: 654
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bieszczady
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 13:59, 14 Lip 2013    Temat postu:

Daniel napisał:
Samobójstwo jest morderstwem i zawsze będzie złem. Mamy teraz bardzo dużo samobójstw, to oznacza, że mamy do czynienia z chorobą bytu jakim jest społeczeństwo. Jeżeli jednostka musi się sama zmagać ze swoimi problemami, to znaczy, że jest nie zauważana. Wskazuje to jednoznacznie, że spoiwo wiążące społeczeństwo jakim jest miłość, przestało działać. Miłości po prostu nie ma i nie ma też społeczeństwa. Jeżeli nie odbudujemy go, to choroba samobójcza będzie się poszerzać.


Oczywiście masz prawo, Danielu, do takiego definiowania samobójstwa, choć osobiście uważam, że słowa te niosą z sobą pewien niesprawiedliwy osąd pod adresem każdego samobójcy. Czyżby w każdym przypadku był on mordercą? Nawet ujmując wartość życia jako nam powierzoną, więc do nas nie należącą, trzeba chyba uwzględnić wszelkie okoliczności. Czy np. torturowany więzień, który zabija się, bo nie chce zdradzić innych, również popełnia morderstwo? A co z tymi, którzy czynią to w depresji?... Zgadzam się z Tobą, że każdy akt samobójstwa jest sygnałem choroby całej społeczności. Ale myślę, że to tym bardziej przemawia za usprawiedliwieniem samego samobójcy...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Daniel




Dołączył: 27 Sty 2009
Posty: 1878
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 16:44, 14 Lip 2013    Temat postu:

Beszad napisał:
Daniel napisał:
Samobójstwo jest morderstwem i zawsze będzie złem. Mamy teraz bardzo dużo samobójstw, to oznacza, że mamy do czynienia z chorobą bytu jakim jest społeczeństwo. Jeżeli jednostka musi się sama zmagać ze swoimi problemami, to znaczy, że jest nie zauważana. Wskazuje to jednoznacznie, że spoiwo wiążące społeczeństwo jakim jest miłość, przestało działać. Miłości po prostu nie ma i nie ma też społeczeństwa. Jeżeli nie odbudujemy go, to choroba samobójcza będzie się poszerzać.


Oczywiście masz prawo, Danielu, do takiego definiowania samobójstwa, choć osobiście uważam, że słowa te niosą z sobą pewien niesprawiedliwy osąd pod adresem każdego samobójcy. Czyżby w każdym przypadku był on mordercą? Nawet ujmując wartość życia jako nam powierzoną, więc do nas nie należącą, trzeba chyba uwzględnić wszelkie okoliczności. Czy np. torturowany więzień, który zabija się, bo nie chce zdradzić innych, również popełnia morderstwo? A co z tymi, którzy czynią to w depresji?... Zgadzam się z Tobą, że każdy akt samobójstwa jest sygnałem choroby całej społeczności. Ale myślę, że to tym bardziej przemawia za usprawiedliwieniem samego samobójcy...


Rzeczywiście, to zbyt dalekie uproszczenie nazywanie samobójstwa morderstwem. Pozostanę przy chorobie i to nie samego samobójcy tylko właśnie społeczeństwa. Wiele czynników wpływa na zachowanie samobójcy, który nie był wstanie udźwignąć problemów dnia codziennego. To można było zauważyć, ale musi być najpierw wola patrzenia na drugiego i miłość, aby ujrzeć jego problemy. Gdy nie ma obu, to słabsi nie poradzą sobie w takim świecie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
aniart




Dołączył: 11 Lip 2013
Posty: 366
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 15:28, 15 Lip 2013    Temat postu:

Daniel napisał:
Anonymous napisał:
Daniel napisał:
Samobójstwo to śmierć w wyniku choroby polegającej na niedostosowaniu jednostki do życia w społeczeństwie.


Patrząc na zły świat dokoła, a będąc zbyt moralną osobą, aby się do niego dostosować, ponieważ nie chcę czynić źle jak inni, popełniając samobójstwo zostałabym uznana za chorą, gdyż jestem zbyt dobra...

Czy to nie chore?


Chore, gdy punktem odniesienia dla dobra jest społeczeństwo. Dobre, gdy bierze się pod uwagę tylko interes jednostki.
Wszystko co postanowi człowiek z punktu jego interesu jest dobre. Gdy spojrzy się na to samy z wyższej perspektywy, to dobro zmienia się w zło.
Moralność to zespół praw jakie kształtują relacje społeczne, a taką relacją jest zachowanie polegające na poszanowaniu każdego życia człowieka. Nie można mordować. Gdy człowiek jest częścią społeczeństwa, to i jego obowiązuje prawo moralne. Nie może więc mordować nikogo, a dotyczy to także jego. Człowiek jest dobrym tylko wtedy, gdy dobrym jest dla społeczeństwa. Gdy dobrym jest tylko dla siebie jest jak komórka rakowa w organizmie.



Jeśli przyjąć, że dobre i moralne dla człowieka jest tylko to co dobre i moralne dla społeczeństwa to popada się w ślepy zaułek i tworzy się przemoc względem innych ludzi, pozostających poza jego społecznością. Interesy danej grupy biorą górę nad dobrem jednostki. Drugi człowiek nie jest wtedy celem, ale tylko środkiem. W ten sposób usprawiedliwione zostają np. zbrodnie i okrucieństwa dokonane na osobach innych narodowości, wyznań, przekonań. Poprzez takie działanie ogranicza się wolną wolę każdej jednostki.

„Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie.” Immanuel Kant


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Beszad




Dołączył: 09 Lis 2010
Posty: 654
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bieszczady
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 17:25, 17 Lip 2013    Temat postu:

aniart napisał:
Jeśli przyjąć, że dobre i moralne dla człowieka jest tylko to co dobre i moralne dla społeczeństwa to popada się w ślepy zaułek i tworzy się przemoc względem innych ludzi, pozostających poza jego społecznością. Interesy danej grupy biorą górę nad dobrem jednostki. Drugi człowiek nie jest wtedy celem, ale tylko środkiem.


Trafna uwaga. Ciekawy jestem, jak Daniel się do tych słów ustosunkuje?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Daniel




Dołączył: 27 Sty 2009
Posty: 1878
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 20:13, 17 Lip 2013    Temat postu:

Beszad napisał:
aniart napisał:
Jeśli przyjąć, że dobre i moralne dla człowieka jest tylko to co dobre i moralne dla społeczeństwa to popada się w ślepy zaułek i tworzy się przemoc względem innych ludzi, pozostających poza jego społecznością. Interesy danej grupy biorą górę nad dobrem jednostki. Drugi człowiek nie jest wtedy celem, ale tylko środkiem.


Trafna uwaga. Ciekawy jestem, jak Daniel się do tych słów ustosunkuje?


Jeżeli człowiek miałby być celem, to stałby się bogiem.

Człowiek nie musi być członkiem społeczeństwa. Może zostać pustelnikiem i żyć na zasadach samowystarczalności. Jednak w społeczeństwie lżej się żyje i bezpieczniej. Nie można jednak połączyć dwóch wzorów życia i brać od społeczeństwo tylko to co korzystne dla jednostki. Taki stosunek do społeczeństwa mamy obecnie, tylko sek w tym, że nie tworzymy społeczeństwa lecz jego mizerną atrapę. Dlaczego zakładamy, że człowiekowi należą się jakieś prawa, a społeczeństwu już nie. One także powinno posiadać świadomość swego interesu i sprzeciwić się zwykłej kradzieży tym, którzy chcą tylko czerpać dobra dla siebie. Ale jak od urodzenia żyje się w bandyckiej zbiorowości jakim jest państwo, to myśli się jego kategoriami. Przynależność obowiązkowa, a jak sprzeciw, to do więzienia. Przemoc jest podstawą istnienia państwa, a życie ludzkie jest zawsze na drugim planie. Natomiast społeczeństwo, które mam na myśli, jest bytem żywym, dla którego życie człowieka ma podstawową wartość co przejawia się poprzez uszanowanie jego woli do stanowienia o sobie. Wyklucza to stosowanie przemocy, ale też nie zobowiązuje do dawania przywilejów tym, którzy nie życzą sobie przynależeć do społeczeństwa. Brak przywilejów nie jest przemocą, ale niektórzy chcą i mieć jabłko, i go zjeść. Zachować wolną wolę i odmawiać posiadania jej drugiemu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Abdul
Gość






PostWysłany: Pią 2:11, 19 Lip 2013    Temat postu:

A czy czlowiek nie powjnien dazyc do bycia takim jak Bog, do zjednoczenia z nim?

Jednak Pani aniart wcale nie wspomniala o tym, ze chce tylko zabierac... zauwazyla, ze raczej spoleczenstwo bylobh glownym zabierajacym... nie wiem ktk tez zaklada, ze tylko czlowiekowi naleza sie prawa... i w ogole - czy prawa spoleczenstwa nie sa prawami czlowieka?

Przepraszam za to, ale nie moglem sie powstrzymac ^^: Przynaleznosc obowiazkowa, a jak sprzeciw, to moze zostac pustelnikiem i zyc na zasadach samowystarczalnosci.

To w koncu co jest na 1szym mscu w Twoim spokeczenstwie, Panie Danielu? Zycie czlowieka, czy zycie spoleczenstwa?

I, jesli jestem chory, bo ciezko mi dostosowac sie do spoleczenstwa, ale chce nalezec do Twojego spoleczenstwa, to co ze mna zrobisz? Zabronisz mi sie zabic czy wygnasz do pustelni?
Powrót do góry
aniart




Dołączył: 11 Lip 2013
Posty: 366
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 15:12, 19 Lip 2013    Temat postu:

Daniel napisał:
Beszad napisał:
aniart napisał:
Jeśli przyjąć, że dobre i moralne dla człowieka jest tylko to co dobre i moralne dla społeczeństwa to popada się w ślepy zaułek i tworzy się przemoc względem innych ludzi, pozostających poza jego społecznością. Interesy danej grupy biorą górę nad dobrem jednostki. Drugi człowiek nie jest wtedy celem, ale tylko środkiem.


Trafna uwaga. Ciekawy jestem, jak Daniel się do tych słów ustosunkuje?


Jeżeli człowiek miałby być celem, to stałby się bogiem.

(...)


„Nawet bogowie nie mogą przeszkodzić
Temu, kto staje się samym sobą,
Zaś ten, który jakieś bóstwo czci myśląc:
„Oto bóg, a oto ja”,
Nie jest wiedzącym, jest jak zwierzę ofiarne dla bogów,
A jak wiele zwierząt służy człowiekowi,
Tak wielu ludzi służy Bogu,
Gdy jedno zwierzę ofiarne, choć przyjęte, nie cieszy,
Czy ofiara z wielu zwierząt przyniesie radość?
Także nie ucieszy i o tym ludzie powinni wiedzieć.”


I.4.10.
Brihadaranjaka

Upaniszady


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Andy72




Dołączył: 07 Paź 2014
Posty: 192
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 22:14, 05 Sie 2018    Temat postu:

Człowiek nie dal sam sobie życia, i nie ma prawa go sobie odbierać

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Andy72 dnia Nie 22:19, 05 Sie 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Krypton




Dołączył: 23 Mar 2012
Posty: 819
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Ziemia
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 20:25, 30 Sie 2018    Temat postu:

Skoro ktoś miał prawo dać człowiekowi życie bez jego zgody to człowiek ma prawo je sobie odebrać.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Andy72




Dołączył: 07 Paź 2014
Posty: 192
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 20:45, 30 Sie 2018    Temat postu:

Człowiek nie może stawiać siebie na miejscu Boga, w dodatku nie odbierze sobie życia, bo po śmierci będzie żył nadal.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Daniel




Dołączył: 27 Sty 2009
Posty: 1878
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 21:04, 30 Sie 2018    Temat postu:

Krypton napisał:
Skoro ktoś miał prawo dać człowiekowi życie bez jego zgody to człowiek ma prawo je sobie odebrać.

Każda osoba zasługuje na godność i ma prawo stanowić o sobie. Ale mówimy tu o osobie jako istocie żyjącej. Bycie jednak człowiekiem, to coś więcej niż być osobą żyjącą. Choćby tylko dlatego, że od razu nim się nie stajemy i bez rodziny nie mielibyśmy szans przeżycia. Tym samym zanim dojrzejemy do człowieczeństwa rodzina w nas inwestuje i my jako ciało, organizm żywy stanowimy jej integralną część. Nie mamy więc prawa samodzielnie decydować o części wspólnej.

Innym argumentem jest aspekt moralny. Ten, który stworzył życie na Ziemi, stworzył też człowieka i wyznaczył dla niego konkretną rolę oraz określił zasady, prawa. Z nich to wynika, że aby nazywać się człowiekiem to przynajmniej trzy zasady musi on przestrzegać: nie zabijać (nie mordować osobników swego gatunku), nie kraść i nie cudzołożyć w rozumieniu szerszym ( nie okradać swoich i nie ingerować w życie innych). Jednym słowem pozwolić innym żyć po swojemu. Jeżeli choć jednego z nich nie spełniamy, to nie zasługujemy na bycie człowiekiem. Te trzy zasady moralne stanowią fundament człowieczeństwa odróżniające nas od świata zwierzęcego gdzie panuje prawo dżungli, prawo silniejszego.
Zabijanie siebie jest zabiciem osoby ludzkiej i nie może być inaczej traktowane jak morderstwo, czyn niemoralny nie godny człowieka.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Daniel dnia Czw 21:09, 30 Sie 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tymczasem




Dołączył: 25 Lis 2017
Posty: 453
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Little Rhody, USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 2:07, 31 Sie 2018    Temat postu:

Andy72 napisał:
Człowiek nie może stawiać siebie na miejscu Boga, w dodatku nie odbierze sobie życia, bo po śmierci będzie żył nadal.
Na szczęście dla ludzkości jako całości i osób, które nie wierzą podobnie, człowiek po zgonie nie będzie żył.

Na Ziemi była najpierw skała ulegająca działaniu energii słonecznej. Następnie powstał pierwotny metabolizm. Następnie, mniej więcej w połowie wieku Ziemi, powstały skomplikowane formy życia które dały początek homo sapiens poprzez sklonowanie się w jeden ludzki chromosom 2 dwóch chromosomów maply (telomery na kosmidach c8.1 i c29B).

Istniejemy tymczasem na Ziemi aby istniała Ziemia. W kontekscie faktu, że tlen był nieprzyjazny żadnej formie życia na Ziemi, adaptacja jako proces ewolucyjny Teorii Lamarck'a powinna wiele wyjaśnić.

Cytat:
Lamarck jest znany ze swojej teorii dziedziczenia nabytych charakterystyk, po raz pierwszy zaprezentowanej w 1801 roku (pierwsza książka Darwina dotycząca doboru naturalnego została opublikowana w 1859 roku). Jeśli organizm zmienia się w ciągu życia w celu dostosowania się do swojego środowiska, zmiany te są przekazywane potomstwu.


Zastanawiałeś się dlaczego KrK skutecznie zniechęcił Lamarck'a i Darwin miał prostą drogę do publikacji Teorii Ewolucji opartej na przetrwaniu najsilniejszych na bazie obserwacji kilku gatunków na Wyspach Galapagos?

Jeśli Cię ta kwestia nie absorbowała, to Lamarck postulując adaptację postulował miłość bliźniego i współpracę tak jak współpracują komórki w zdrowym organizmie ludzkim. Jakkolwiek w owładniętej feudalizmem Europie pod "butem" Watykanu "miłość bliźniego" i współpraca były biskupowi Rzymu niewygodne. Wszak Inkwizycja przetrwala w Watykanie do roku 1908.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Aksjologia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
Strona 9 z 10

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
subMildev free theme by spleen & Programosy
Regulamin