Forum FILOZOFIA Strona Główna FILOZOFIA
Forum miłujących mądrość
 
 » FAQ   » Szukaj   » Użytkownicy   » Grupy  » Galerie   » Rejestracja 
 » Profil   » Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   » Zaloguj 

Wpływ samobójstwa na dalsze istnienie
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Aksjologia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Artur




Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 514
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Rybnik
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 10:43, 01 Sie 2012    Temat postu:

Co za sromotne brednie. Poprzez duszę przyjmuje się to, co w człowieku najistotniejsze, praktycznie rzecz biorąc obojętnie o jakiej cywilizacji mówimy. Jeżeli więc mamy duszę (z naciskiem na jeżeli), to nie umieramy po śmierci naszego ciała. Póki co wypowiadacie się tak jak Corrigenda, jedyne co się różni to to że reprezentujecie "drugą stronę barykady".

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Artur




Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 514
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Rybnik
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 10:51, 01 Sie 2012    Temat postu:

Za duża niewiadoma panuje w tej kwestii bym mógł odpowiedzieć z przekonaniem na wyjściowe pytanie. Jestem jednak głęboko przekonany, że niemal nigdy nie warto poświęcać swojego życia - być może jest faktycznie jedynym jakie mamy, a śmierć i tak nadejdzie.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Artur dnia Śro 10:52, 01 Sie 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
AutumnLeaves




Dołączył: 27 Lip 2012
Posty: 170
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 14:30, 01 Sie 2012    Temat postu:

Artur napisał:
Zapytam znowu - skąd możesz być pewien?

To była tylko taka moja luźna myśl. Tak bym obstawiał.

Artur napisał:
czy nie sądzisz, że taka już jest nasza ludzka natura, że prowadzimy wojny i nie przeznaczamy wszystkich nakładów pracy, energii, zasobów i pieniędzy na rozwój medycyny?

Niestety wygląda, że jest tak jak piszesz. Ale może to i lepiej.
Bo gdyby medycyna była znacznie dalej posunięta od technologii kosmicznych to byśmy się na tej planecie "udusili" (albo pozabijali).
Już teraz jest przecież gdzieniegdzie problem z przeludnieniem bo ludzie płodzą nowych ludzi, a ci już istniejący nie chcą za bardzo umierać.

Artur napisał:
Dlaczego wykluczasz kategorycznie możliwość istnienia tego wszystkiego, o czym uczyli Cię na lekcjach religii w szkole?

Kieruję się prostą zasadą: jeżeli doktryna/poglądy nie pasują (są sprzeczne z) do rzeczywistości, to odrzucam doktrynę/poglądy.
Interesuje mnie rzeczywistość taka jaka jest, a nie taka jaką jakaś doktryna uważa, że powinna być.

Artur napisał:
Co jest takiego wewnętrznie sprzecznego w hipotezie, że zachowam pełną świadomość jako dusza?

Na to pytanie nie mogę odpowiedzieć bo go nie rozumiem, a konkretnie nie wiem co rozumiesz pod pojęciami "świadomość" i "dusza".
Zwrot:
Artur napisał:
Poprzez duszę przyjmuje się to, co w człowieku najistotniejsze

nie jest konkretny. Praktycznie nie zawiera żadnej treści.

Artur napisał:
Póki co wypowiadacie się tak jak Corrigenda, jedyne co się różni to to że reprezentujecie "drugą stronę barykady".

Póki co to ja odnoszę się do rzeczywistości.
Jeżeli ktoś ma problem z zaakceptowaniem jej takiej jaka jest, to trudno.

BrunoEdward napisał:
Czy nie można zaakceptować tego, że ktoś ma inne zdanie ?

Jesteś na forum dyskusyjnym to musisz liczyć się z tym, że będą wywiązywały się dyskusje między osobami o różnych poglądach.

Sebastian-seb napisał:
człowiek przestaje istnieć, bo dla istnienia takiego bytu złożonego jakim jest człowiek, niezbędny jest funkcjonujący organizm-ciało. To co później ewentualnie zostaje, nie jest człowiekiem, a jedynie duszą.

Człowiek, podobnie jak wiele innych obiektów, jest układem złożonym z wielu elementów połączonych odpowiednimi relacjami.
Po zniszczeniu człowieka relacje przestają istnieć, a elementy zostają rozproszone w losowy sposób.
Tak więc to co pozostaje to mniej lub bardziej pomieszany zbiór materii różnych pierwiastków chemicznych.
Nie ma tutaj innych ewentualności.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BrunoEdward




Dołączył: 26 Lip 2012
Posty: 34
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 14:49, 01 Sie 2012    Temat postu:

Liczę się z tym. Taka jest istota forum.

Kiedy jednak ktoś stawia swoje zdanie nad zdaniem innego człowieka dyskusja zaczyna się przeradzać ... w coś innego...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Artur




Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 514
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Rybnik
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 15:51, 01 Sie 2012    Temat postu:

Ściemniasz a nie nie rozumiesz. Skoro odniosłem Cię do Twoich lekcji religii to wiadomo o jakie znaczenie tych pojęć mi chodzi.

Jak na razie to Ty jesteś jedynym, którzy pisze: "Gdyby się stało to i tamto, wyglądałoby teraz inaczej.". Ja trzymam się twardo tego, że ponieważ ludzkość rozwinęła się tak a nie inaczej, to tak być musiało i nie ma co gdybać nad alternatywnym scenariuszem - skoro ja nawet nie mam bladego pojęcia, jakie teoretycznie musiałyby zajść wydarzenia historyczne, aby potoczyło się tak jak chcesz.

Jednak zagadnienie duszy jest inne. Nie pojąłeś jeszcze, że to nie jest kwestia pasowania do rzeczywistości empirycznej bądź też nie, lecz kwestia istnienia nadbudowy tej rzeczywistości bądź nie, która wykracza poza nasze pojmowanie rzeczywistości. W ten sposób ja przyznaję z pokorą, że nie znam znaczenia życia ani świata ani tego czy znaczenie to istnieje niezależnie od człowieka który kreuje w swym umyśle wartości, a Ty z wielką pompą oświadczasz, że z całą pewnością jesteśmy tylko kupą mięsa, które będzie gniło pod ziemią i na tym zakończy się wszelka ballada. Jeżeli to okaże się być prawdą, to nie dowiem się nigdy o tym - ale Ty nie przyjmujesz do swej wiadomości ograniczoność naszej wiedzy w kwestiach ostatecznych. No hej, mamy przecież XXI wiek!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
chuckstermajster




Dołączył: 18 Cze 2009
Posty: 841
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 16:50, 01 Sie 2012    Temat postu:

Cytat:
Według różnych szacunków wykorzystujemy tylko 5-15% jego możliwości, choć w sumie nie mam pojęcia skąd takie szacunki.


To nie jest prawda. To mit. Prawa ewolucji nie dopuściłyby do takiego marnotrawstwa. A jeśli nie mit, to jakieś okropne uproszczenie. Każda część mózgu funkcjonuje, na wszelkich badaniach obrazowych, nie ma jakichś plam, które nie świecą. Prawdą natomiast jest, że większość naszych komórek nerwowych obumiera. Jednak na nasz stan wpływa ilość połączeń synaptycznych, a ilość komórek nerwowych jest mniej istotna.


Co do tematu, to wszystko zostało już chyba powiedziane - każda religia ma swoje założenia. Ja osobiście nie wiem, ale nie zaryzykuję samobójstwa, bo gdzieś w tyle głowy mam myśl, że to może mieć negatywny wpływ na moje istnienie po śmierci.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
AutumnLeaves




Dołączył: 27 Lip 2012
Posty: 170
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 18:21, 01 Sie 2012    Temat postu:

Artur napisał:
Ściemniasz a nie nie rozumiesz. Skoro odniosłem Cię do Twoich lekcji religii to wiadomo o jakie znaczenie tych pojęć mi chodzi.

Język religijny, jako w większości nie dotyczący świata rzeczywistego, a stojący nie często nawet w sprzeczności z doświadczeniami ze świata rzeczywistego, nie niosący żadnych treści, operujący pustymi pojęciami i tworami lingwistycznymi, nie leży w obszarze moich zainteresowań.
Może lepiej by było, gdybyś zamiast na lekcjach religii, skupił się na takich dziedzinach jak fizyka, chemia, biologia, informatyka albo interdyscyplinarna cybernetyka.
Być może nie stwarzał byś sobie sam niepotrzebnych pytań o to czy istnieje niepoznawalny świat urojony.

Artur napisał:
Jak na razie to Ty jesteś jedynym, którzy pisze: "Gdyby się stało to i tamto, wyglądałoby teraz inaczej."

Jak już pisałem to była tylko luźna myśl, dlatego nie będę dalej się nad nią rozwodził ani bił piany.

Artur napisał:
lecz kwestia istnienia nadbudowy tej rzeczywistości bądź nie, która wykracza poza nasze pojmowanie rzeczywistości.

Jak wspominałem, sam sobie wymyślasz problem, którego jak twierdzisz potem nie jesteś w stanie rozwiązać.
Nie mój problem.
Polecam jedynie zapoznanie się z dziedzinami innymi niż religia.

Artur napisał:
Ty z wielką pompą oświadczasz, że z całą pewnością jesteśmy tylko kupą mięsa, które będzie gniło pod ziemią i na tym zakończy się wszelka ballada.

Zachowujesz się tak, jakbyś przespał ostatnich kilkaset lat poznawania otoczenia przez człowieka.

Artur napisał:
ale Ty nie przyjmujesz do swej wiadomości ograniczoność naszej wiedzy w kwestiach ostatecznych. No hej, mamy przecież XXI wiek!

Jakich znowu kwestii ostatecznych?
Wokół nas funkcjonuje wiele złożonych systemów, niektóre z nich sami budujemy. Z czasem zdobyliśmy taką wiedzę o ich funkcjonowaniu, że nie są one dla nas czarnymi skrzynkami i nie trzeba już fantazjować na temat ich działania.

Jak by Ci się "rozmiażdżył" telefon komórkowy, samochód, komputer, Paramecium caudatum (pantofelek), płatek śniegu albo mrówka, to też będziesz się zastanawiał czy istnieje dla nich nadbudówka, która koniecznie wykracza poza naszą pojmowalność?

Odniosłem wrażenie, że autor tematu pyta o człowieka, a z czego składa się człowiek i jak dochodzi do jego zniszczenia - wiemy, więc w zasadzie nie ma pola, aby prowadzić na ten temat jakieś dyskusje.
Więcej tego powtarzać nie będę.

A co do słowa "dusza", to jedyne sensowe znaczenie dla tego słowa jakie znam to takie, że wyraża ono brak wiedzy osoby na temat budowy i funkcjonowania systemu, o którym to osoba ta się wypowiada.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Artur




Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 514
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Rybnik
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 18:55, 01 Sie 2012    Temat postu:

Nie leży to w Twoich zainteresowaniach, ale leży w moich. A to z tego prostego powodu że wiem, że filozofia będzie się ciągle tymi kwestiami zajmowała - dopóki trwa.

Te rzekome "puste pojęcia" nabierają wciąż wielkiego znaczenia dla działania ludzi. Jeżeli ktoś miłuje mądrość, głupio by było uznawać że są pozbawione znaczenia. Czy Ci się podoba czy nie, oprócz prowadzenia wojen ludzi cechuje to, że dopowiadają do tego co widzą głębsze znaczenie, zawsze to czynili i zawsze będą to czynić. To znaczenie nie jest zwykłym wytworem fantazji, ponieważ jest zakotwiczone w naszym języku, jest częścią naszej kultury. Mówiąc prościej, gdy pada słowo "dusza" czy "Bóg" jakoś dziwnym zbiegiem okoliczności te słowa są zrozumiałe. Sprowadzanie rzeczywistości tylko i wyłącznie do procesów fizycznych jest prymitywne. Świat to nie tylko fizyka i winniśmy się do tego ustosunkować. Jeżeli chcesz poznawać procesy społeczne, jesteś zmuszony wziąć te pojęcia pod uwagę.

Nie wiem na ile Ty jesteś wtajemniczony w filozofię, być może w sposób skromny. Weź sobie jednak pod uwagę chociażby takiego Slavoja Žižka. Zatwardziały ateista, a mimo to ciągle porusza takie zagadnienia jako będące przejawami kultury. Gdyby się ograniczył do Twojego stanowiska: "Nie chce, ryż i dupa! Nic mnie to nie obchodzi" - nigdy nie byłby sławnym filozofem.

Dobrze by było, gdybyś sam nie lekceważył tych zagadnień. Jeżeli będziesz to czynił... sorry, chyba żadna dyskusja filozoficzna z tego nie powstanie. Niech mnie ktoś trzeci poprawi jeżeli się mylę.

Co do autora tematu - skoro zadał to pytanie, to chyba jasne jest, że zakładał istnienie duszy, a w każdym razie możliwość jej istnienia. Nie panimajesz tego?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Artur dnia Śro 19:46, 01 Sie 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Artur




Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 514
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Rybnik
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 19:04, 01 Sie 2012    Temat postu:

Zresztą, istnienie duszy to nie jedyne rozwiązanie aby móc spojrzeć na kwestie z szerszej perspektywy. Swego czasu niezwykle interesowałem się teorią wiecznych powrotów Nietzschego - kto zainteresowany, ten sobie wygoogluje. Zresztą sądzę, że tak sławnego myśliciela po prostu nie wypada nie znać gdy się dyskutuje o filozofii. A mówię to jako zwolennik zupełnie innego typu uprawiania filozofii, mogę więc przyznać to z czystym sumieniem.

_______________

Chciałem zachować to dla siebie, ale sprowokowałeś to tym stwierdzeniem "gdybyś zainteresował się czymś innym niż tylko religia".

Swego czasu zdawałem na maturze, oprócz polskiego, angielskiego i historii jako podstawowego asortymentu:

- filozofię
- fizykę
- biologię
- geografię
- wiedzę o społeczeństwie


Just for fun, żeby się sprawdzić. Jeżeli bardzo będziesz chciał, mogę poszukać w internecie potwierdzenia tej informacji. Nie traktuj mnie proszę tak, jakbym był przygłupem z każdej nie-humanistycznej dziedziny. Tak się po prostu złożyło, że nabrałem przekonania już jako nastolatek, że fizykalno-matematyczne wytłumaczenia są zbyt płytkie, jakkolwiek trafne. Pozostało mi to do dziś, a także wielu osobom o parę kategorii mądrzejszym ode mnie - przyjdzie Ci się z tym pogodzić. Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Artur dnia Śro 19:48, 01 Sie 2012, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Heart




Dołączył: 19 Gru 2010
Posty: 401
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Śro 21:09, 01 Sie 2012    Temat postu:

Przyznam, że rozumiem jakoś AutumnLeaves - sam kiedyś podobnie ulegałem takiemu myśleniu, może czasem jeszcze mi się to zdarza choć chyba już nie. Gdybym inaczej sformułował ankietę byłbym szczególnie ciekaw jego zdania w tym temacie jaką odpowiedź by zaznaczył po przeczytaniu całego wątku:
http://www.filozofia.fora.pl/aksjologia,8/czy-tesknisz-za-jakims-rodzajem-sacrum,2143.html

edit:Rozumiem AutumnLeaves język religijny rzeczywiście może odrzucać - wiem coś o tym (ja tak miałem), szczególnie mnie denerwował styl niektórych przebrzmiałych archaizmów


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Heart dnia Śro 21:36, 01 Sie 2012, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BrunoEdward




Dołączył: 26 Lip 2012
Posty: 34
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 21:18, 01 Sie 2012    Temat postu:

AutumnLeaves - wyraziłeś swoje zdanie, pozwól wyrazić je innym.
Na Twoim zdaniu świat się nie kończy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Heart




Dołączył: 19 Gru 2010
Posty: 401
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Śro 21:26, 01 Sie 2012    Temat postu:

Bruno - tylko bez emocji proszę

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sebastian-seb (Krypton)
Gość






PostWysłany: Śro 21:49, 01 Sie 2012    Temat postu:

AutumnLeaves napisał:

Człowiek, podobnie jak wiele innych obiektów, jest układem złożonym z wielu elementów połączonych odpowiednimi relacjami.
Po zniszczeniu człowieka relacje przestają istnieć, a elementy zostają rozproszone w losowy sposób.
Tak więc to co pozostaje to mniej lub bardziej pomieszany zbiór materii różnych pierwiastków chemicznych.
Nie ma tutaj innych ewentualności.


Z tym losowym pomieszaniem elementów, zgoda, ale który z tych elementów cierpiał, odczuwał przyjemność, no bo chyba jakiś odczuwał te rzeczy. Czy atomy mogą cierpieć, ładunki elektryczne? Zastanów się AutumnLeavesie, kiedy jest Ci przyjemnie to komu/czemu właściwie jest?
Wcześniej pisałeś, że odwołujesz się wyłącznie do rzeczywistości, więc...
Powrót do góry
BrunoEdward




Dołączył: 26 Lip 2012
Posty: 34
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:10, 01 Sie 2012    Temat postu:

Czy emocje i myśli mogą być tylko impulsami między neuronami lub hormonami (substancjami) w naszym organizmie ?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Heart




Dołączył: 19 Gru 2010
Posty: 401
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Śro 22:26, 01 Sie 2012    Temat postu:

Bruno każda nazwa i konkretyzacja będzie jakimś uproszczeniem, ogołoceniem. Tak jest niestety, że człowiek nie potrafi czasem żyć bez konkretyzacji, uproszczenia lubi się czegoś trzymać, być ciekawy ale lepiej chyba niektórych rzeczy nienazywać nie upraszczać, a o niektóre rzeczy chyba lepiej nie pytać.
A na twoje pytanie odpowiem może i tak i nie, albo jeszcze może, czy dobrze odpowiedziałem? Chyba nie dobrze.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Heart dnia Śro 22:47, 01 Sie 2012, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Aksjologia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
Strona 2 z 9

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
subMildev free theme by spleen & Programosy
Regulamin