Forum FILOZOFIA Strona Główna FILOZOFIA
Forum miłujących mądrość
 
 » FAQ   » Szukaj   » Użytkownicy   » Grupy  » Galerie   » Rejestracja 
 » Profil   » Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   » Zaloguj 

Wpływ samobójstwa na dalsze istnienie
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Aksjologia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Heart




Dołączył: 19 Gru 2010
Posty: 401
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Nie 20:17, 19 Sie 2012    Temat postu:

Przeczytałem tylko ostatnie komentarze. Panowie wyluzujcie nie ma sensu wchodzić w emocje. AutumnLeves jak będziesz patrzał na świat tylko przez pryzmat pięknej nauki ale tylko szkiełka i oka będziesz upraszaczał świat niemiłosiernie. Nie masz wszsytkich danych i nie możesz wyciągać wniosków z ograniczonej ich ilości. Za bardzo upraszaczasz wszystko jak to robi np. przeciętny pozytywista logiczny czy przeciętny fizyk itp. itd. Świat to nie tylko logika, fizyka, biologia uwierz mi. Może kiedyś się z tego wyleczysz jak wielu pozytywistów fizyków i naukowców, którzy czasem zupełnie inaczej zaczęli patrzeć na świat. Trzeba mieć trochę pokory wobec pięknej nauki, filozofii, różnych światopoglądów nawet wiary, która może wychodzić poza tradycję nawet dogmaty być niepowtarzalna intymna być spotkaniem może z jakąś czystością, pięknem bez konotacji religijnych, a pragnie życzliwego kontaktu z drugim człowiekiem, bezwzględu na kolor skóry, wiarę itp.

Nie mniej Pozdrawiam bo czuję w tobie potencjał mam nadzieję, że szczerego poszukiwania, dojścia do DOBRA, który nie będzie w przyszłości kłótliwy ale w dialogu czerpał przyjemność spotkania innego równie wartościowego człowieka


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
AutumnLeaves




Dołączył: 27 Lip 2012
Posty: 170
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 1:01, 20 Sie 2012    Temat postu:

Artur napisał:
Czyli mówiąc krótko: MÓZG = AKTYWNOŚĆ MÓZGU?

Ja niczego takiego nie twierdzę.

Artur napisał:
Ten sam tym gadki, jak gdy wmawiałeś komuś innemu wcześniej, że ODCZUCIE = INFORMACJA.

Zgadza się, odczucie (rzeczownik; odczuwane wrażenie) to informacja.
Odczuwanie (czasownik) to przetwarzanie informacji.

Artur napisał:
Chodziło mi zwyczajnie o to, że przyczyną naszego myślenia może być coś innego niż nasz mózg, który w takim wypadku, popularne to porównanie, jest jedynie jak ten odbiornik radiowy, wraz z rozbiciem którego bynajmniej nie gasną fale radiowe. Lub też że mózg nie jest przyczyną jedyną; lub też że inaczej należy rozumieć jego funkcjonowanie;

A mi chodziło o to, że aktywność mózgu to procesy chemiczne i fizyczne, które zostały poznane i na bazie których można wyjaśnić powstawanie impulsów elektrycznych. Pół wieku temu ludzie dostawali za to Nobla, dzisiaj emulują numerycznie tą poznaną fizykę elementów mózgu na komputerach, a za 10 czy 20 lat mają w planie emulację całego mózgu (człowieka), a Ty wyskakujesz z pomysłem, że może jest inaczej.
To jest z lekka śmieszne.
Zastanawia mnie tylko, czy swoje "wątpliwości" co do funkcjonowania kierujesz tylko do arbitralnie wybranych, wyróżnionych obiektów jak mózg, czy może zastanawiasz się też czy kolano, wątroba, palec czy długopis też mogą nie być tym czym są a wkład długopisu przykładowo korzysta jednak z jakiegoś magicznego pola energii.
Dla mnie wszystko to są obiekty fizyczne, podlegają tym samym prawom fizyki i żaden z nich nie jest wyróżniony.

Artur napisał:
bo negujesz wszelkie koncepcje jakie nie zgadzają się z Twoim światopoglądem.

Neguję to, co nie zgadza ze stanem wiedzy o funkcjonowaniu świata.

Artur napisał:
Gdybyś to samo, jota w jotę, przedstawił w bardziej przystępnej, otwartej na inne opinie formie, jestem pewien, że więcej ludzi nawiązałoby z chęcią dyskusję.

Ale o czym dyskutować?
Ktoś tutaj ma propozycje dotyczące tego, że reakcje chemiczne zachodzą inaczej niż zachodzą albo, że przepływ prądu elektrycznego zachodzi inaczej niż zachodzi?
Tu nie ma zbytniego pola do dyskusji.

Co do "duszy" to nadal nie wiem czym ona jest.
Wiem tylko tyle, że jest to wyimaginowany twór, którego źródłem jest człowiek. Czyli ma ona taki sam status jak np. "różowy jednorożec, który pożera smerfy". Tego typu fantastyczne jednak nie zajmują mojej uwagi.

Heartomistic napisał:
Przeczytałem tylko ostatnie komentarze. Panowie wyluzujcie nie ma sensu wchodzić w emocje. AutumnLeves jak będziesz patrzał na świat tylko przez pryzmat pięknej nauki ale tylko szkiełka i oka będziesz upraszaczał świat niemiłosiernie. Nie masz wszsytkich danych i nie możesz wyciągać wniosków z ograniczonej ich ilości. Za bardzo upraszaczasz wszystko jak to robi np. przeciętny pozytywista logiczny czy przeciętny fizyk itp. itd. Świat to nie tylko logika, fizyka, biologia uwierz mi. Może kiedyś się z tego wyleczysz jak wielu pozytywistów fizyków i naukowców, którzy czasem zupełnie inaczej zaczęli patrzeć na świat.

Nie odczuwam potrzeby leczenia bo też nie czuję się chory.
Poza tym przecież to nie ja wierzę w istoty i byty fantastyczne, tylko Ty, prawda?
Świat to to, co mnie otacza i nie obserwuję niczego fantastycznego. Dlatego mój świat to siłą rzeczy biologia, fizyka, itd.
Nie mam dostępu do niczego innego.
Podobno niektórzy ludzie miewają dostęp do czegoś więcej, ale jak się okazuje dopiero po spożyciu różnych substancji psychoaktywnych Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Artur




Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 514
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Rybnik
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 1:33, 20 Sie 2012    Temat postu:

Jakoś poczułbym się lepiej, gdyby ktoś Cię poparł w tej dyskusji, wiesz? Wtedy może nabrałbym przekonania, że moja ostrożność jeżeli idzie o zasadnicze kwestie istnienia jest rodzajem zaślepienia, a moja otwartość na opinie innych ludzi w tym temacie zwyczajną naiwnością.

Oczywiście, że tak się nie dzieje - możesz sobie z tego wniosek wyciągnąć, że po prostu górujesz nad nami wszystkimi swą jakże twórczą wiedzą. Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Heart
Gość






PostWysłany: Pon 10:45, 20 Sie 2012    Temat postu:

AutumnLeaves napisał:

Poza tym przecież to nie ja wierzę w istoty i byty fantastyczne, tylko Ty, prawda?


Nie nieprawda ja nie wierzę w byty fantastyczne i istoty nie wiem skąd to wziąłeś

Pozdro
Powrót do góry
Artur




Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 514
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Rybnik
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 11:42, 20 Sie 2012    Temat postu:

Wierzysz w duszę i Boga, ergo jesteś według Autumna intelektualnym ułomkiem, tak jak ja zresztą i większość tutaj.

Więcej pokory. Taki pompatyczny ton zniosę z ust doktora nauk, choć również niechętnie - nie z ust nastolatka co nie zna na tyle angielskiego by móc przeczytać ze zrozumieniem tekst.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Heart
Gość






PostWysłany: Pon 15:16, 20 Sie 2012    Temat postu:

Arturze tak serio to nie wiem w co ja wierzę. Wierzę napewno w SACRUM choćby bez konotacji religijnych. W Boga czy duszę raczej nie, choć sam nie wiem.
Powrót do góry
Artur




Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 514
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Rybnik
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 19:31, 20 Sie 2012    Temat postu:

No tak, ja również jestem agnostykiem. Ale że też mamy mieć jeszcze czelność wątpliwości - to niedopuszczalne! Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
AutumnLeaves




Dołączył: 27 Lip 2012
Posty: 170
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 21:57, 21 Sie 2012    Temat postu:

Artur napisał:
Jakoś poczułbym się lepiej, gdyby ktoś Cię poparł w tej dyskusji, wiesz?

Tak Arturze.
Znam już Twoje sztuczki erystyczne dość dobrze.
Ad auditorem to jeden z Twoich popisowych numerów.
A co do ad numerum, to jak dla mnie, nawet jeżeli 1000 osób będzie coś twierdziło, to od tego nie stanie się bardziej prawdziwe to co twierdzą.

Artur napisał:
Wtedy może nabrałbym przekonania, że moja ostrożność jeżeli idzie o zasadnicze kwestie istnienia jest rodzajem zaślepienia, a moja otwartość na opinie innych ludzi w tym temacie zwyczajną naiwnością.

Jeżeli dusza to byt niematerialny, czyli taki, którego byty materialne nie mogą poznać ani dzisiaj ani nigdy, to oznacza, że żaden z materialnych ludzi nie może absolutnie nic wiedzieć o takim niematerialnym bycie.
Dusza jest wówczas tworem fantastycznym, wyimaginowanym.
Powiedz mi, jaki jest sens rozważania agnostycznych wątpliwości na temat oddziaływania bytu fantastycznego na byt fizyczny?
Skąd w ogóle biorą się Twoje wątpliwości?
Jaki jest sens rozważania czy na telefon komórkowy, kolano, długopis i mózg oddziałuje fantastyczny byt?
Coś Ci nie pasuje w znalezionych procesach fizycznych i chemicznych w obiektach jakie spotykasz, czy tak ogólnie sobie po prostu zgłaszasz "wątpliwości"?
Może lepiej byłoby zapytać Cię czy dopuszczasz, że może istnieć coś co mogłoby rozwiać Twoje wątpliwości, bo jeżeli nie, no to żadna dyskusja nie ma sensu na ten temat.

Heart napisał:
Nie nieprawda ja nie wierzę w byty fantastyczne i istoty nie wiem skąd to wziąłeś

A to przepraszam, wydawało mi się, że gdzieś deklarowałeś wiarę w coś bardziej sprecyzowanego.
Wobec tego odwołuję moje słowa o Twoim wierzeniu w byty fantastyczne.

Artur napisał:
ergo jesteś według Autumna intelektualnym ułomkiem, tak jak ja zresztą i większość tutaj.

Jest taka prośba Arturze - żebyś nie wypowiadał się w moim imieniu, ok?

Artur napisał:
nie z ust nastolatka co nie zna na tyle angielskiego by móc przeczytać ze zrozumieniem tekst

Ad personam czyli "ostatni sposób nieuczciwej argumentacji, który stosuje się, gdy wszystkie inne sposoby zawodzą i nie ma szans na wygranie sporu".
Skoro tak, to nie ma już powodu, żebyśmy kontynuowali dalej naszą wymianę zdań.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez AutumnLeaves dnia Wto 21:59, 21 Sie 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Heart




Dołączył: 19 Gru 2010
Posty: 401
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Wto 22:48, 21 Sie 2012    Temat postu:

Artur napisał:
No tak, ja również jestem agnostykiem. Ale że też mamy mieć jeszcze czelność wątpliwości - to niedopuszczalne! Smile


Cholera święta prawda.
Kurde Autumn bez emocji bo zaniedługo zacznie się obrażanie. Tu nie chodzi o erystykę w moim odczuciu a o niezrozumienie. Artur użył nieco zamocnych słów ty tego niezrozumiałeś i tak dalej poszło wszystkiego nie czytałem. Ale czy ja Kuźwa mam was przywoływać do porządku. Nie jestem moderatorem. Autumn wyluzuj


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Artur




Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 514
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Rybnik
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 0:54, 22 Sie 2012    Temat postu:

AutumnLeaves napisał:
Jeżeli dusza to byt niematerialny, czyli taki, którego byty materialne nie mogą poznać ani dzisiaj ani nigdy, to oznacza, że żaden z materialnych ludzi nie może absolutnie nic wiedzieć o takim niematerialnym bycie.
Dusza jest wówczas tworem fantastycznym, wyimaginowanym.


Autumn, wypowiadasz się od samego początku niezwykle nietaktownie, czego więc się spodziewasz? Prędzej czy później ktoś musiał zareagować tak jak ja, bez względu na to na jakim forum będziesz podważał sens wiary. Jak można być tak bezczelnym i porównywać Boga czy duszę do różowego jednorożca pożerającego smerfy? Stroić sobie żarty jakoby to Bogu zależało na zrobionej lasce? I Ty chcesz teraz sugerować, że jestem niesprawiedliwy w tym co piszę?

Takie wypowiedzi jak Twoje są typowe dla zbuntowanego nastolatka - więc jeżeli nim nie jesteś, tym gorzej dla Ciebie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Artur dnia Śro 1:06, 22 Sie 2012, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sebastian-seb (Krypton)
Gość






PostWysłany: Śro 18:54, 22 Sie 2012    Temat postu:

AutumnLeaves napisał:

Jeżeli dusza to byt niematerialny, czyli taki, którego byty materialne nie mogą poznać ani dzisiaj ani nigdy, to oznacza, że żaden z materialnych ludzi nie może absolutnie nic wiedzieć o takim niematerialnym bycie.

1.Nie byty materialne poznają duszę, a dusza doświadcza bytów materialnych.
2. Człowiek nie może nie wiedzieć o duszy, skoro ta jest jego częścią, skoro odczuwa, wie o tym, nawet jeżeli neguje to, że odczuwa właśnie jego dusza.
Cytat:
Dusza jest wówczas tworem fantastycznym, wyimaginowanym.

Póki co fantastyczny jest scjentyzm Wink
Powrót do góry
Darkey




Dołączył: 05 Sie 2012
Posty: 17
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bełchatowski Lebenswelt
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 2:52, 28 Sie 2012    Temat postu:

AutumnLeaves napisał:
Te pojęcia używa się zwykle w odniesieniu do jakiegoś obiektu, np. piękne coś tam, albo coś tam jest dobre. Dlatego te pojęcia nie są oderwane od rzeczywistości. Poza tym, akurat w przypadku tych pojęć, ogromną rolę odgrywa subiektywizm.

Ja naprawdę wierzę w panrelacjonizm, wierzę, że większość/wszystkie pojęcia zyskują swój sens za sprawą łączących je relacji, nie zaś za sprawą "wewnętrznej istoty", tylko jakie to ma znaczenie w kontekście referencjalnej pustości? Ty mówisz o pragmatycznych związkach relacyjnych, a ja o semantyce. Właśnie tutaj tkwi prawie-problem, w gruncie rzeczy masa pojęć nie posiada ekstensji, a zaledwie konotacje - ich łączność ze światem często zdaje się niejednoznaczna. Czy z tego wynika, że powinniśmy je zupełnie porzucić? Pogarda dla wszystkiego co nie spełnia ściśle-naukowych wymogów operacyjnych to przypadłość ignorancka - nikt o zdrowych zmysłach nie przecenia funkcji technologicznej np. psychoanalizy, ale z drugiej strony nikt o zdrowych zmysłach nie będzie zaprzeczał jej skuteczności w leczeniu i rozpoznawaniu psychopatologii. Różnica między humanistyczną psychoanalizą a ścisłą fizyką cząsteczek jest różnicą stopnia. Jeśli ktokolwiek się nie zgadza, zatem niech poda istotną różnicę zapewniającą jednej dziedzinie dostęp do n a j g ł ę b s z e j warstwy rzeczywistości, przy jednoczesnym represjonowaniu dziedziny drugiej.

AutumnLeaves napisał:
Albo się godzisz z tym, że fizyka jest podłożem obiektów, jakie Cię otaczają, albo nie. Na tym polu nie ma miejsca na dyskusję, bo mózg to obiekt fizyczny, a o jego psychice dowiadujemy się z "urządzeń" podłączonych do niego typu: narządy mowy, mięśnie twarzy, narządy ruchu, itd.

...bo mózg to obiekt fizyczny, a o jego FIZYCE dowiadujemy się...
Jeśli nie dostrzegasz własnego, tak podstawowego błędu... Zachowaj jakikolwiek terminologiczny rygor proszę. Oczywiście taki przeskok byłby spoko pod warunkiem, że zgadzamy się iż, istnieje jedna prawdziwa megateoria redukcyjnie wyjaśniająca jak to się dzieje, że mózg=umysł, że aktywacja neuronów=konkretna idea, a z drugiej strony jednoznacznie, że dana idea=dany obiekt. Być może jestem opóźniony (serio, nie wykluczam takiej możliwości), ale sądzę, że to co łączy fizyczność i przekonania to może jakaś korelacja, może przyczynowość, może superweniencja (każda z tych propozycji a k c e p t u j e prymat fizyki)- żadna teoria ostatecznie nie wyklucza dualizmu, niestety. Wszędzie, cholera, może. I co z tego? Gdzie tu izomorfizm? Gdzie jedynosłuszność opisu? Nie chodzi o to żeby opowiadać się za jednym poglądem, ale o to by widzieć słabość absolutyzowania. Wulgarny fizykalizm jest słaby, bo nie wyjaśnia połowy świata i łatwo prowadzi w poznawczą sytość. Pal licho duszę i Boga, to tylko radykalniejsze egzemplifikacje twierdzenia o pluralizmie opisów.

Fizyka lepiej przewiduje, to jasne, tyle, że wartość prawdziwościowa nie jest różnicą stopnia, a jakości, coś jest prawdą lub nią nie jest, nic nie może być bardziej lub mniej prawdziwe - jakie jest przejście między "lepiej przewiduje (czyli może być fałszywa)" a "jest prawdziwa (czyli nie może być fałszywa)"? Bowiem uznanie każdej innej narracji niefizykalnej za epistemicznie fałszywą to jak sądzę jedyna metoda usuwania z horyzontu humanistyki, religii, sztuki etc.

AutumnLeaves napisał:

Zgadza się, odczucie (rzeczownik; odczuwane wrażenie) to informacja.
Odczuwanie (czasownik) to przetwarzanie informacji.

Proszę bardzo, dokonaj teraz pięknego, ilościowego (skoro wszystko jest materialne zatem wszystko musi być różnicą stopnia?), logicznego przeskoku nad przepaścią łączącą odczucie/dana zmysłowa/neurofizjologiczne oddziaływanie na receptory zmysłowe a konkretnym przekonaniem/myślą/ideą.

Bardzo, naprawdę bardzo pragnąłbym usłyszeć lub przeczytać metodologicznie wartościową definicję przekonania, najlepiej sformułowaną w terminach obserwacji. Chciałbym by ten wyimaginowany filozoficzny most został przekroczony w sposób standardowy, zatem pokaż proszę teoretyczne i izomorficzne odzwierciedlenie świata (lub odwrotnie, to bez znaczenia, najlepiej by było dwuargumentową relacją referencji, podobno tak najłatwiej, lol), niech będzie jednym i na zawsze, a przy tym niech usunie tę wątpliwość zwaną "przepaścią ontologiczną", przepaścią między wewnętrzną reprezentacją językową a odnośnym faktem. Dajesz, w końcu fizyka wszystko wyjaśnia.

AutumnLeaves napisał:
No to też, zależy co jest Twoim celem. Na co masz ochotę.

Mam ochotę na odkrywanie Lebenswelt z pomocą spekulacji filozoficzno-historycznej, skorzystam przy tym z pojęć Ducha i Absolutu, przy czym Twoja wyniosłość będzie dla mnie mniej niż przygodną blizną, taką trochę wdupietomam, bez obrazy. Założę się, że korzyści z tego nadal większe niż z maniakalnego powtarzania, że fizyka wyjaśnia wszystko, że świat jest jednego rodzaju i w ogóle po co komu wszystko co nie jest nauką przyrodniczą. Tylko się zakładam, bo co ja mogę.

AutumnLeaves napisał:
Neguję to, co nie zgadza ze stanem wiedzy o funkcjonowaniu świata.

Istnieje jakiś oficjalny podręcznik o funkcjonowaniu świata? Pewnie nie uwzględnili lingwistyki, ekonomii, socjologii, psychologii, politologii, antropologii, nauk historycznych, filozofii... Żadna z nich przecież nie generuje wiedzy.

AutumnLeaves napisał:
Ktoś tutaj ma propozycje dotyczące tego, że reakcje chemiczne zachodzą inaczej niż zachodzą albo, że przepływ prądu elektrycznego zachodzi inaczej niż zachodzi?

Wtf, dyskusja dotyczy innego poziomu.

Cenię sobie ludzi z diametralnie odmiennym zdaniem pod warunkiem, że omija ich pokusa niesienia doniosłej prawdy. Pozostałe przypadki są trudne.

Pozdrawiam,
Darkey


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pawmyslaw




Dołączył: 23 Sie 2012
Posty: 134
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 20:34, 28 Sie 2012    Temat postu:

[quote="Darkey"]
AutumnLeaves napisał:

Cenię sobie ludzi z diametralnie odmiennym zdaniem pod warunkiem, że omija ich pokusa niesienia doniosłej prawdy. Pozostałe przypadki są trudne.
Pozdrawiam,
Darkey

No fakt niedobrze jak dwa prometeizmy zdarzą się ze sobą czołowo- wtedy możesz polec....w przeciwnym wypadku powstaja odpryski na boki i zawsze mozna się wyłgac.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Artur




Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 514
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Rybnik
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 20:43, 28 Sie 2012    Temat postu:

Prawda! Do teraz żałuję, że stałem się winny zaniechania dyskusji Autumna z Pochowanym. Biorąc pod uwagę jak się zakończył ten topic "Prawda jest tylko jedna? Chrzescijanstwo" byłaby to wręcz pasjonująca lektura.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Artur dnia Wto 20:45, 28 Sie 2012, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
AutumnLeaves




Dołączył: 27 Lip 2012
Posty: 170
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 0:02, 29 Sie 2012    Temat postu:

Totalne zderzenie między spekulacjami filozoficzno-historycznymi włączającymi Ducha i Absolut a wulgarnym fizykalizmem i współczesną nauką.

Darkey, z czym Ty w ogóle do mnie przychodzisz?
Co masz mi do zaoferowania w kwestii tematu życia i śmierci człowieka?
Spekulacje filozoficzno-historyczne?
Wiedz, że dla mnie natomiast, taka oto Twoja wyniosłość będzie jedynie "intelektualnym onanizmem", sztuką dla sztuki, bez obrazy.
Rozumiem jednak, że taka sytuacja nie powinna mnie dziwić, bo to przecież forum filozoficzne i dział "metafizyka".

Co do relacji umysł-ciało, to nie trzeba budować autocerebroskopu by móc stwierdzić, że to czym jesteś Ty czy ktokolwiek inny to działanie mózgu. Fizycznego obiektu - mózgu. Umysł to funkcja mózgu. Żołądek trawi, a mózg myśli. Jeżeli nie wiesz czym jesteś to spójrz w "lustro". Ty jako umysł, wzmóż swoją aktywność mentalną, psychiczną i nagrywaj w tym czasie aktywność swojego ciała. Można to robić i udowodnić, że zawsze gdy umysł coś robi to "dziwnym przypadkiem", mózg coś robi. I to nie chodzi tylko o ogólne stany: aktywność-nieaktywność, ale wyróżnia się także różne stany czy czynności psychiczne i odpowiadające im aktywności różnych części mózgu. Możesz sobie stwierdzić, jako umysł, że teraz coś tam wykonasz rękami, nogami, czy innymi mięśniami, ale jak przejrzysz "nagranie" to i tak się okaże, że to mózg wszystko wykonywał, co z resztą nie może dziwić, bo to do niego są podłączone mięśnie. Podobnie wygląda sytuacja w drugą stronę. Bezpośrednia stymulacja elektryczna różnych fragmentów mózgu powoduje zmiany stanów mentalnych umysłu. Inne oddziaływanie na fizyczny mózg, takie jak zażycie chemicznych środków psychoaktywnych albo fizyczne niszczenie struktury mózgu, również powoduje zmianę stanu umysłu, czy uniemożliwia powstawanie określonych stanów mentalnych.
To nie są jakieś mrzonki tylko coś co można udowodnić.
Więc jeżeli chodzi o temat relacji umysłu-ciała oraz życia i śmierci człowieka to sytuacja jest oczywista: zniszczenie ciała = zniszczenie umysłu = śmierć = śmierć nieodwracalna w sensie informacyjno-teoretycznym (poza przypadkami krioprezerwacji).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Aksjologia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
Strona 7 z 10

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
subMildev free theme by spleen & Programosy
Regulamin