Forum FILOZOFIA Strona Główna FILOZOFIA
Forum miłujących mądrość
 
 » FAQ   » Szukaj   » Użytkownicy   » Grupy  » Galerie   » Rejestracja 
 » Profil   » Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   » Zaloguj 

przyczyna-skutek

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Epistemologia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mc




Dołączył: 09 Mar 2011
Posty: 689
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 23:37, 12 Lut 2012    Temat postu: przyczyna-skutek

Chciałbym rozważyć to pojęcie, a przede wszystkim jego istotę. Mam bowiem pewne przypuszczenia, co do tego, jak powinien wyglądać związek, aby uznać go za przyczynowo-skutkowy.

Za istotę takiego związku przyjąłbym "zgodność". Zgodność przyczynowo-skutkowa powinna być istotna. Istota przyczyny powinna być taka sama jak istota skutku. Wtedy związek jest przyczynowo-skutkowy.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez mc dnia Nie 23:39, 12 Lut 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Morin




Dołączył: 14 Mar 2012
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Pruszcz Gdański
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 1:22, 14 Mar 2012    Temat postu: determinare

Przedstawił Pan oczywiste na pierwszy rzut oka twierdzenie, ale z łatwości dojścia do niego wcale nie wynika jego poprawność. W refleksji nad nim może pomóc pewien przykład, a mianowicie:
Osoba trzymająca w ręku pistolet obrała sobie pewien cel. Jest dobrym strzelcem, broń jest w pełni sprawna. Człowiek mierzy i przyciska za spust... Trafił idealnie, ale w jaki sposób może udowodnić, że zrobił to on, a nie kto inny strzelając dokładnie w tym samym momencie (nie zaglądając do magazynka)?
Przytoczona przeze mnie historia zwraca uwagę m. in. na początkowe założenia, które stanowią szczególny problem logiczny i często stają się przyczynami błędnych rozumowań. Co Pan ma na myśli mówiąc o "istocie" przyczyny i skutku tegoż niekoniecznie istniejącego w rzeczywistości związku?
Pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Hekatonpsychos
Wszechimperator Kosmosu



Dołączył: 07 Gru 2008
Posty: 2901
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Śro 9:16, 14 Mar 2012    Temat postu:

Morin, skutek jest niezależny od tego, co sprawca mniema. W cel trafiła kula z konkretnego pistoletu. Inna sprawa, że nie zgadzam się tutaj z mc, istota skutku nie musi być taka sama jak istota przyczyny.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Morin




Dołączył: 14 Mar 2012
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Pruszcz Gdański
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 16:50, 14 Mar 2012    Temat postu:

Hekatonpsychos - zgadzam się z tym, że skutek jest niezależny od tego co sprawca mniema, ale przecież można rozpatrywać ten przykład z perspektywy obserwatora. Chodzi mi głównie o zasadniczą trudność w weryfikacji przyczyn zjawisk.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mc




Dołączył: 09 Mar 2011
Posty: 689
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 18:34, 14 Mar 2012    Temat postu:

Zapewne się ucieszy i mrugnie okiem do drugiego strzelca.

Założył Pan, że strzelec nr 1 będzie musiał udowodnić, że to nie on strzelał (jeżeli sytuacja wymknie się spod kontroli). Stąd skutek i przyczyna są do przewidzenia. Istnieje więc przesłanka na temat przyczyny i skutku. Dlatego też można
powiedzieć, że istnieje związek pomiędzy przyczyną i skutkiem, mimo iż te w dalszym ciągu pozostają poza sytuacją.

PS. Dostojnie z tym Panem i jak dla mnie ciekawa alternatywa dla porządnego forum.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Hekatonpsychos
Wszechimperator Kosmosu



Dołączył: 07 Gru 2008
Posty: 2901
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Śro 20:31, 14 Mar 2012    Temat postu:

Cytat:
zgadzam się z tym, że skutek jest niezależny od tego co sprawca mniema, ale przecież można rozpatrywać ten przykład z perspektywy obserwatora.


Jasne, przy czym nie będą to wówczas rozważania dotyczące zależności przyczynowo-skutkowej, nieprawdaż? Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Morin




Dołączył: 14 Mar 2012
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Pruszcz Gdański
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:25, 14 Mar 2012    Temat postu:

mc - Z pewnością dzieli nas spora różnica wiekowa, więc myślę, że ten zwrot jest na miejscu i może być też pozytywnym urozmaiceniem.
Hekatonpsychos - Niestety, "nie prawdam". Very Happy Nadal będą mogły to być rozważania dotyczące związku (niekoniecznie zależności) przyczynowo-skutkowej.
Temat dotyczył samego związku "przyczyna-skutek", a ja - tak jak wspomniałem wcześniej - nie pisałem o relacji dwóch czynników tego związku, ale o trudnościach ze znalezieniem samej przyczyny. Tak na marginesie - jest jedna z podstawowych wad poznania czysto empirycznego. Mam pewne wątpliwości co do istnienia tegoż związku, a jeśli on istnieje, to poznać prawdziwie możemy tylko skutki.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Hekatonpsychos
Wszechimperator Kosmosu



Dołączył: 07 Gru 2008
Posty: 2901
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Czw 9:37, 15 Mar 2012    Temat postu:

Faktycznie, czasami trudno wskazać przyczynę, pełna zgoda. Niepotrzebnie odebrałem Twoje notki jako krytykę samej zależności przyczynowo-skutkowej, która przypisywana jest właśnie rtodoksyjnym empirystom (Hume).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Morin




Dołączył: 14 Mar 2012
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Pruszcz Gdański
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 20:38, 15 Mar 2012    Temat postu:

Hekatonpsychos - Warto wziąć pod uwagę fakt, że filozof, którego Pan wymienia, zerwał z niektórymi ideami klasycznego empiryzmu, który reprezentował np. poprzednik Hume'a tj. Locke. W moim przekonaniu związek ten jest wybitnie zgodny z elementarnymi założeniami wspomnianej doktryny.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Hekatonpsychos
Wszechimperator Kosmosu



Dołączył: 07 Gru 2008
Posty: 2901
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Czw 21:24, 15 Mar 2012    Temat postu:

Zerwał? Powiedziałbym raczej, że wyciągnął konselwencje dalsze niż Locke.

Przy okazji, nie panujmy sobie. Netykieta zobowiązuje Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Morin




Dołączył: 14 Mar 2012
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Pruszcz Gdański
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 22:17, 15 Mar 2012    Temat postu:

Hekatonpsychos - Na pewno nie w kierunku czystego empiryzmu, bo pogłębił myśl swoich poprzedników przede wszystkim o intensywny sceptycyzm. A co do netykiety, to nie widzę powodu, dla którego miałbym się w Internecie zwracać do nieznajomych w inny sposób, niż w tzw. "realu".

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Hekatonpsychos
Wszechimperator Kosmosu



Dołączył: 07 Gru 2008
Posty: 2901
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Pią 13:26, 16 Mar 2012    Temat postu:

Cytat:
Na pewno nie w kierunku czystego empiryzmu, bo pogłębił myśl swoich poprzedników przede wszystkim o intensywny sceptycyzm.


No cóż, ja bym powiedział, że oczyścił empiryzm Locke'a (tradycyjnie nazywany "czystym") z Kartezjańskich naleciałości.

Cytat:
A co do netykiety, to nie widzę powodu, dla którego miałbym się w Internecie zwracać do nieznajomych w inny sposób, niż w tzw. "realu".


Przecież takim powodem jest właśnie netykieta Wink
W realu zwracasz się per Pan/Pani do nieznajomego bo tak się przyjęło robić - nie ma tutaj racjonalnego powodu. W sieci zwracasz się per Ty do każdego, z tego samego powodu. Tak przyjęło się robić Smile
Oczywiście żadnego przymusu nie ma. Rób jak chcesz.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Hekatonpsychos dnia Pią 13:31, 16 Mar 2012, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mc




Dołączył: 09 Mar 2011
Posty: 689
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 14:06, 16 Mar 2012    Temat postu:

Można rozwiązać ten problem w ten sposób, do czego wszystkich gorąco zachęcam, aby pisać w trzeciej osobie. Inaczej prac naukowych i książek się raczej nie pisze, a za taką interaktywną książkę uznać można i to forum. No a przede wszystkim, tak jest lepiej/wygodniej dla samego rozmówcy (kontrolowanie emocji) i czytelnika. Niemniej jednak technika ta nie sprawdza się w każdej sytuacji, a zwłaszcza wtedy, kiedy post staje się wielowątkowy.

Jeżeli chodzi o testowanie/stosowanie nowych metod wypowiedzi, nie mam nic przeciwko temu. Wręcz sądzę, że tylko takie "testy", tj. działania mogą ludzi wyprowadzić z błędu, tj. przybliżyć do prawdy. Czyż bowiem, Panie i Panowie, nie na działaniu opiera się każda metoda dyskusji?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez mc dnia Pią 14:15, 16 Mar 2012, w całości zmieniany 6 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Epistemologia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
subMildev free theme by spleen & Programosy
Regulamin