Forum FILOZOFIA Strona Główna FILOZOFIA
Forum miłujących mądrość
 
 » FAQ   » Szukaj   » Użytkownicy   » Grupy  » Galerie   » Rejestracja 
 » Profil   » Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   » Zaloguj 

SKĄD POCHODZI GŁĘBOKIE PRZEKONANIE?

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Epistemologia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tomasz z Bielawy




Dołączył: 21 Maj 2013
Posty: 292
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bielawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 14:17, 30 Gru 2017    Temat postu: SKĄD POCHODZI GŁĘBOKIE PRZEKONANIE?

Wiem, że wszystko co uważam, cały mój światopogląd jest moją własną interpretacją. Jednak ta interpretacja jest jakimś fałszywym odbiciem uchwyconym przez moje zmysły. To odbicie jednak jest analizowane i wartościowane i jakoś selekcjonowane, tak, że to wszystko później daje konstytutywny podkład, który stanowi mnie, albo raczej mój image. Więc ten interpretowany fałszywy pogląd jest dla mnie "subiektywną prawdą" albo raczej dążeniem ku niej. Pochodzi to dążenie z mojego głębokiego przekonania, i choć teoria "głębokiego pożądania" pochodzi z Biblii - LIST DO RZYMIAN:
Cytat:
A swoje własne przekonanie zachowaj dla siebie przed Bogiem. Szczęśliwy ten, kto w postanowieniach siebie samego nie potępia. 23 Kto bowiem spożywa pokarmy, mając przy tym wątpliwości, ten potępia samego siebie, bo nie postępuje zgodnie z przekonaniem. Wszystko bowiem, co się czyni niezgodnie z przekonaniem, jest grzechem.
,
to przecież właśnie to "głębokie przekonanie" tak zagrzewa do boju przeciwników chrześcijaństwa w dyskusjach, gł. ateistów.
Czyż głęboko przekonany ateista byłby bliższy Bogu niż niepraktykujący, lekko przekonany wierzący?
Pytanie: skąd się bierze głębokie przekonanie?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tomasz z Bielawy dnia Sob 14:23, 30 Gru 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kura




Dołączył: 20 Wrz 2017
Posty: 36
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 0:55, 31 Gru 2017    Temat postu:

Jezeli juz decydujesz sie cos cytowac, to wypadaloby podac chociaz autora, a nie tylko gdzie cytat znalazles. Tak wiec - wypadaloby zaznaczyc, ze to napisal Apostol Pawel.

W filozofii nie ma czegos takiego jak "glebokie przekonanie" - bo czym chcesz mierzyc te glebokosc ? Przekonanie - to subiektywna opinia (obiektywizm zalezy od stanu wiedzy i jest tym samym zmienny).
Zwykle mowimy o przekonaniu - w kontekscie wiary, kiedy osoba wierzaca uwaza, ze jej refleksje sa juz na tyle wystarczajace, aby nazwac swoje opinie na temat religii "pewnoscia" i emocjonalnie, jak to bywa u wierzacych - dorzuca przymiotnik "gleboka" do stanu swojej refleksyjnosci.

Co nie zmienia faktu, ze wszelkie przekonania to tylko osobiste refleksje niepoparte zadnym faktem.

Religia nie ma nic wspolnego z filozofia, gdyz religia sie opiera na raz ustalonej prawdzie, a filozofia jest poszukujaca.
Pytanie czy ateista jest dalej czy blizej Boga - jest niezasadne i nadwyrezajace status osoby, ktora sobie wyraznie nie zyczy sytuaowania jej przez wierzacych obok ich Boga bez wzgledu na te "odleglosc" .

Osoby parajace sie filozofia posiadaja opinie, ktore to opinie moga byc zmienne i powinne byc potencjalnie zmienne wraz ze zdobywaniem wiedzy. Nazywanie swoich opinii u osoby parajacej sie filooozofia - "przekonaniem", jest nadwyrezaniem slow.

Jezeli chodzi o "przekonanie" - to proponuje przeczytac o jaskini Platona w Politei.
Powszechnie przypisuje sie dosc interesujace zdanie Nietzesche, ze przekonanie jest gorsze od klamstwa - co uwazam za bardzo trafne.
Jezeli chodzi o analize posiadania przekonan (zapalczywosc ich bronienia itp) lub ich brak - to juz dziedzina psychologii (analizy psychologicznej).


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kura dnia Nie 14:42, 31 Gru 2017, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tymczasem




Dołączył: 25 Lis 2017
Posty: 447
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Little Rhody, USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 3:34, 31 Gru 2017    Temat postu:

Smile

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tymczasem dnia Wto 4:51, 13 Lut 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tomasz z Bielawy




Dołączył: 21 Maj 2013
Posty: 292
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bielawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 19:11, 02 Sty 2018    Temat postu:

Kura napisał:

Religia nie ma nic wspolnego z filozofia, gdyz religia sie opiera na raz ustalonej prawdzie, a filozofia jest poszukujaca.

Nie zgadzam się - mamy wielu filozofów religjnych i to tęgich, jak Lew Szestow ze swoją antydogmatyczną apoteozą nieoczywistości czy Soren Kierkegaard ze swoją filozofią egzystencjalną.
LEW SZESTOW - "Kierkegaard i filozofia egzystencjalna.":
Cytat:
Str.125 (…) tutaj ma swój początek filozofia egzystencjalna; człowiek nie ma „rozumieć”, lecz żyć; a on przeciwstawia, ośmiela się przeciwstawiać swoje „ridere”, „lugere” i „detestari” rozumowaniu, które zdobył dzięki filozofii spekulatywnej.

Kura napisał:
Pytanie czy ateista jest dalej czy blizej Boga - jest niezasadne i nadwyrezajace status osoby, ktora sobie wyraznie nie zyczy sytuaowania jej przez wierzacych obok ich Boga bez wzgledu na te "odleglosc" .

Jest to pytanie humorystyczne...Ale kto wie, pisał o tym często Szestow, czy Bóg nie woli niewierzących, albo nawet wyklinających Go, czy nienawidzących. Który z nas jadł przy stole z Nim aby o tym wiedzieć gdy On cały świat stwarzał? Nietzsche pisał, że jakiś Bóg musiał go w to bezbożnictwo wtrącić. W Zaratustrze pisze o przeklinającym Boga, aby zginąć z Jego gniewu.
Cytat:
Kocham wielkich wzgardzicieli, gdyż to są wielcy wielbiciele i strzały tęsknoty na brzeg przeciwny.

Cytat:
Kocham tego, co Boga swego gromi, ponieważ Boga swego kocha: gdyż on od gniewu swego Boga zaginąć musi.

Cytat:
LEW SZESTOW O MARCINIE LUTRZE:nikt nie zaoponuje, iż naukę Lutra sprowadzić można do formuły
Nietzschego „poza dobrem i złem". Wiara Lutra i, być może, każda
prawdziwa, odważna wiara zaczyna się dopiero wówczas, gdy człowiek
ośmiela się przekroczyć rozstrzygającą granicę, zakreśloną przez rozum
i dobro. Wyrzec się postulatów — niczego nie wymagać, nie stawiać
żadnych warunków — tylko przyjmować. Tak jak przechodząc od
niebytu do życia nie wiedzieliśmy, dokąd i ku czemu wiedzie nas los,
tak też, przechodząc od rozumnego, świadomego życia do wiary l48,
wszystko zaczynamy od nowa i absolutnie nie możemy wiedzieć,
w jaki sposób najlepiej „zabezpieczyć" sobie nowe istnienie.

Cytat:
LEW SZESTOW-Natomiast Bogu tajemniczemu, nieuchwytnemu, skrytemu w mroku,
zaufać nie możemy: cóż będzie, jeśli zażąda od nas czegoś, co stoi
w sprzeczności z naszymi pojęciami o dobru i złu? o tym, co rozumne,
co najwyższe? Harnack chce najpierw rozstrzygnąć — i jest całkowicie
przekonany, że ma taką możliwość — jaki powinien być, jego zdaniem,
Bóg, a później, jeśli Bóg okaże się taki, jakim być powinien, Harnack
zgodzi się Go uznać i podporządkować się Mu. Przyjąć zaś choć na
chwilę przeciwne założenie, przyjąć że Bóg może rozkazywać Harnackowi,
może pouczać Harnacka, co być powinno, a czego być nie
powinno, co jest dobre, a co złe — na to Harnack się nie zgodzi.
Znaczyłoby to stanąć „poza dobrem i złem", znaczyłoby to pójść
śladem Nietzschego — przyznać, że Nietzsche nie był ateistą, ale
człowiekiem wierzącym. Nic nie skłoni Harnacka do takiego kroku


Kura napisał:
Powszechnie przypisuje sie dosc interesujace zdanie Nietzesche, ze przekonanie jest gorsze od klamstwa - co uwazam za bardzo trafne.

Nietzsche to mnóstwo paragrafów, które często atakują to co było wcześniej napisane przez samego autora - Nietzsche to filozof jednej myśli - "Wiecznego powrotu". Jest to filozofia misteriów a nie stawianie rozumu na ołtarz więc Nietzsche często obala co sam pisze. Tak - Nietzsche mówi aby do niczego się nie przyzwyczajać, czy na pewno nie przyzwyczajać się też do przekonania ale zawsze się jakieś ma.
STANISŁAW ŁOJEK-"Obrona Nietzschego; Rzecz o odpowiedzialności.":
Cytat:
Str.111 (…) mamy świadomość, iż owo wyrażenie siebie wymaga od nas tworzenia, że chaos, którym pierwotnie jesteśmy, jest sam w sobie niewyrażalny, i że od nas zależy, jaką zdołamyu nadać mu formę, jaką stworzyć o nim prawdę. Lecz przekonanie o prawdziwości czegoś zakłada wiarę; ta z kolei oznacza, iż ceni się to, co jest jej przedmiotem, iż uznaje się to za wartość.

Kura napisał:
Jezeli chodzi o analize posiadania przekonan (zapalczywosc ich bronienia itp) lub ich brak - to juz dziedzina psychologii (analizy psychologicznej).

Filozofia często korzysta z doświadczeń psychologii - np pragmatyzm, w którym mówi się o "łańcuchach myślowych", co ma istotny wpływ na postawę wobec terminu np. "świadomość"
HANNA BUCZYŃSKA-GAREWICZ, "James":
Cytat:
Zasadniczą różnicą między Jamesem a neopragamtyzmem jest inny sposób stawiania pytań filozoficznych. O ile Jamesa interesowała głównie psychologia myślenia, o tyle neopragmatyzm koncentruje swą uwagę na języku i jego roli w poznaniu. (...)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tomasz z Bielawy




Dołączył: 21 Maj 2013
Posty: 292
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bielawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 19:15, 02 Sty 2018    Temat postu:

Tymczasem napisał:
Pryce-Jones (2010) określa przekonanie conviction jako:

1. Bycie zmotywowanym w pracy;
2. Bycie skutecznym i wydajnym;
3. Odczuwanie sprężystosci gdy czasy są trudne;
4. Postrzeganie swojej pracy jako znaczącej i przyczyniajacej się do rozwoju świata.

Wystarczy wprowadzic fenomen zainteresowania w inna kulture narodowa a tym samym rozszerzyc kontekst a znaczenie terminu zainteresowania zmieni sie.

Dobrego Nowego Roku 2018 :)

No właśnie, nawet Nietzsche był przekonany, że trzeba być "rzetelnym" we wszystkim co się robi.
FRYDERYK NIETZSCHE, "Tako rzecze Zaratustra":
Cytat:
O Czytaniu I Pisaniu
Ze wszystkiego, co czytam, lubię to tylko, co krwią było pisane. Pisz krwią, a dowiesz się, że krew jest duchem.
Niełatwo cudzą krew zrozumieć; nienawidzę też czytających leniwców.
Kto zna czytelnika, ten dla niego nic robić nie będzie. Jeszcze jedno stulecie czytelników - i duch nawet śmierdzieć zacznie.
Że każdemu wolno nauczyć się czytać, to psuje z czasem nie tylko pisanie, lecz i myśli.
Niegdyś duch był bogiem, potem przedzierzgnął się w człowieka, dziś staje się motłochem.
Kto krwią i w przypowieściach pisze, nie chce, by go czytano, żąda, by się go na pamięć uczono.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Maj 2018
Posty: 22
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 13:38, 20 Maj 2018    Temat postu: Re: SKĄD POCHODZI GŁĘBOKIE PRZEKONANIE?

Tomasz z Bielawy napisał:
LIST DO RZYMIAN:
Cytat:
A swoje własne przekonanie zachowaj dla siebie przed Bogiem. Szczęśliwy ten, kto w postanowieniach siebie samego nie potępia. 23 Kto bowiem spożywa pokarmy, mając przy tym wątpliwości, ten potępia samego siebie, bo nie postępuje zgodnie z przekonaniem. Wszystko bowiem, co się czyni niezgodnie z przekonaniem, jest grzechem.
,
to przecież właśnie to "głębokie przekonanie" tak zagrzewa do boju przeciwników chrześcijaństwa w dyskusjach, gł. ateistów.
Czyż głęboko przekonany ateista byłby bliższy Bogu niż niepraktykujący, lekko przekonany wierzący?
Pytanie: skąd się bierze głębokie przekonanie?


Moim zdaniem "głębokie przekonanie" w zacytowanym fragmencie to wyraz oddania wewnętrznej prawdzie. Jeżeli przepełniają Cię wątpliwości, to znaczy, że masz konflikt wewnętrzny, nie rozpoznajesz, co jest właściwe. A konflikty wewnętrzne mamy wówczas, gdy brakuje nam wiedzy.

Człowiek, który czegoś doświadcza na własnej skórze, nie będzie miał wątpliwości relacjonując to, czego doświadczył.
Człowiek, któremu brakuje doświadczenia, a swoje sądy opiera tylko na second-hand experience, nie będzie ich wyrażał z głębokim przekonaniem.

Zaciętość "prawiących o seksie prawiczków" nie bierze się wbrew pozorom z głębokiego, lecz z płytkiego przekonania, mocno osadzonego w umyśle. Ciało obce nie zapuści w człowieku korzeni.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tomasz z Bielawy




Dołączył: 21 Maj 2013
Posty: 292
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bielawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 11:14, 03 Cze 2018    Temat postu: Re: SKĄD POCHODZI GŁĘBOKIE PRZEKONANIE?

towarzyski.pelikan napisał:


Moim zdaniem "głębokie przekonanie" w zacytowanym fragmencie to wyraz oddania wewnętrznej prawdzie. Jeżeli przepełniają Cię wątpliwości, to znaczy, że masz konflikt wewnętrzny, nie rozpoznajesz, co jest właściwe. A konflikty wewnętrzne mamy wówczas, gdy brakuje nam wiedzy.


Wewnętrzne konflikty można rozwiązać dzięki poznaniu intencjonalności naszego zachowania (zobacz Rollo May - "Miłość i wola".)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ircia




Dołączył: 15 Cze 2018
Posty: 8
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: z wyśnionej krainy abstrakcji
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 17:13, 15 Cze 2018    Temat postu:

Głębokie przekonanie to przekonanie o którym ktoś ma przekonanie że jest głębokie...
Przekonanie to w sumie subiektywna prawda, czyli głęboka subiektywna prawda to taka subiektywna prawda którą subiektywnie oceniamy jako bardzo prawdziwą subiektywną prawdę, wręcz niektórzy twierdzą że ich subiektywna ocena skoro jest głęboka to dosięgła obiektywnej prawdy...

Tak czy inaczej głębokie przekonanie to wynik pracy umysłu, który pragnie mieć się na czym oprzeć i utwierdza się w swych przekonaniach, przekonując się że są głębokie;)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Epistemologia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
subMildev free theme by spleen & Programosy
Regulamin