Forum FILOZOFIA Strona Główna FILOZOFIA
Forum miłujących mądrość
 
 » FAQ   » Szukaj   » Użytkownicy   » Grupy  » Galerie   » Rejestracja 
 » Profil   » Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   » Zaloguj 

Autentyczność a zło.
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Etyka
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tomasz z Bielawy




Dołączył: 21 Maj 2013
Posty: 292
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bielawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 10:36, 06 Cze 2018    Temat postu:

Tymczasem napisał:
Katolicyzm cesarza Konstantyna ograbil czlowieka kultury zachodniej z mozliwosci samopoznania wpowadzajac substytut Boga "tam" (dla podkreslenia, modlitwa "Ojcze nasz" w jezyku aramajskim brzmi "ktorys jest wszedzie ...") i pozostawiajac wiernych w module modlitw petycyjnych/po prosbie zamiast celebracji swojej ciszy wewnetrzenej jako pojemnosci na laske uswiecajaca czyli noszenie Boga w sobie jako adoracja najswietszego sakramentu.


Jakkolwiek Bóg może istnieć w świadomości, psychice ludzkiej jako świadek. Gdy byłem małym chłopcem takie miałem jego poczucie - ktoś zawsze na mnie patrzył i znał intencję moich czynów. Wychodząc z założenia, że jakiego boga zdołamy sobie wymyślić takiego też zdołamy obalić, czyli badamy sprawę dogłębnie w świecie zmysłów pomyślanych w miarę do końca. Trzeba przyznać, że wielu ludzi nadal ma takie poczucie Świadka w sobie i niech ma! Ja natomiast wraz z poczuciem boga zwanego Stado w sobie poczułem śmierć starego Boga Świadka. Bóg Stado czyli świadkowie nasi i świadkowie, którzy ustanawiają boga "Stado" aby był taki jakiego potrzebują i jego jestestwo uzależniają od swego świadectwa. "Palec Boży" staje się wtedy premedytacją Stada świadków - wtedy rodzi się też w jednostce "poczucie własnego ja" albo całkowita rezygnacja z indywidualności i gotowość na stanie się klonem. Więc te wszystkie przenośnie religijne nie są takie głupie w porównaniu z "pseudo teologicznym", a tak na prawdę ateistycznym bogiem zwanym "Stado". Bóg, który pozwolił by mi zachować autentyczność i uchronić mnie od dogmatów większości może nie istnieje ale czuję poczucie utraty takiegoż.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Daniel




Dołączył: 27 Sty 2009
Posty: 1875
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 15:42, 06 Cze 2018    Temat postu:

Cytat:
Bóg, który pozwolił by mi zachować autentyczność i uchronić mnie od dogmatów większości może nie istnieje ale czuję poczucie utraty takiegoż.

Pojęcie Boga musi opierać się na dogmacie, bo wraz z nim przyjmujemy jakiś zbiór wartości. Można zrobić to odwrotnie ułożyć sobie własny zbiór wartości i ogłosić siebie Bogiem, a tym samym mieć wszystkich w pogardzie.
Te drugie rozwiązanie stało się bardzo powszechne, ale nic mi do tego. To nie mój cyrk, nie moje małpy ...
Czy można żyć bez wartości? Sądzę, że nie. Tym samym nie można żyć bez pojęcia Boga. Ale na jakiegoś trzeba się zdecydować. Dla mnie dogmatem jest Dekalog, które od tysięcy lat jest wzorcem moralności. Nie mam więc wybory i muszę uznać Boga Dekalogu, który dokładnie w nim jest sprecyzowany. Nie dopuszcza on obok siebie innych wartości (obcych bogów), a tym samym kto chce zachować autentyczność już jest na samym wstępie wykluczony. Skoro Dekalog jest dla mnie zbiorem wartości moralnych taki autentyczny człowiek jest po prostu niemoralny i nie należy zakłócać jego spokoju w jego świecie nie prowadząc z nim żadnych interesów.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tomasz z Bielawy




Dołączył: 21 Maj 2013
Posty: 292
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bielawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:53, 06 Cze 2018    Temat postu:

Daniel napisał:
Nie dopuszcza on obok siebie innych wartości (obcych bogów)

Czyli chce być autentyczny - 1000 manuskryptów dowodzi, że imię Boga to Jehowa.
Daniel napisał:
, a tym samym kto chce zachować autentyczność już jest na samym wstępie wykluczony. Skoro Dekalog jest dla mnie zbiorem wartości moralnych taki autentyczny człowiek jest po prostu niemoralny i nie należy zakłócać jego spokoju w jego świecie nie prowadząc z nim żadnych interesów.

Dziwne - Bóg autentyczny wymaga nieautentycznych swoich świadków. Czyli Dekalog jako dzieło autentyczne autentycznego Boga = zbiór nieautentycznych wyznawców, czy też świadków. Mój Bóg, którego czuję utratę, bo umarł, wymagałby ode mnie autentyczności, bym mógł się w Nim zawierać i Go wypełniać - tak abym nie zaznał rozszczepienia.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tymczasem




Dołączył: 25 Lis 2017
Posty: 453
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Little Rhody, USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 4:15, 07 Cze 2018    Temat postu:

Tomasz z Bielawy napisał:
Tymczasem napisał:
Katolicyzm cesarza Konstantyna ograbil czlowieka kultury zachodniej z mozliwosci samopoznania wpowadzajac substytut Boga "tam" (dla podkreslenia, modlitwa "Ojcze nasz" w jezyku aramajskim brzmi "ktorys jest wszedzie ...") i pozostawiajac wiernych w module modlitw petycyjnych/po prosbie zamiast celebracji swojej ciszy wewnetrzenej jako pojemnosci na laske uswiecajaca czyli noszenie Boga w sobie jako adoracja najswietszego sakramentu.


Jakkolwiek Bóg może istnieć w świadomości, psychice ludzkiej jako świadek. Gdy byłem małym chłopcem takie miałem jego poczucie - ktoś zawsze na mnie patrzył i znał intencję moich czynów. Wychodząc z założenia, że jakiego boga zdołamy sobie wymyślić takiego też zdołamy obalić, czyli badamy sprawę dogłębnie w świecie zmysłów pomyślanych w miarę do końca. Trzeba przyznać, że wielu ludzi nadal ma takie poczucie Świadka w sobie i niech ma! Ja natomiast wraz z poczuciem boga zwanego Stado w sobie poczułem śmierć starego Boga Świadka. Bóg Stado czyli świadkowie nasi i świadkowie, którzy ustanawiają boga "Stado" aby był taki jakiego potrzebują i jego jestestwo uzależniają od swego świadectwa. "Palec Boży" staje się wtedy premedytacją Stada świadków - wtedy rodzi się też w jednostce "poczucie własnego ja" albo całkowita rezygnacja z indywidualności i gotowość na stanie się klonem. Więc te wszystkie przenośnie religijne nie są takie głupie w porównaniu z "pseudo teologicznym", a tak na prawdę ateistycznym bogiem zwanym "Stado". Bóg, który pozwolił by mi zachować autentyczność i uchronić mnie od dogmatów większości może nie istnieje ale czuję poczucie utraty takiegoż.
Jestem na etapie życiowym, że już się nad tematem Boga nie zastanawiam. Czuję się dobrze w swojej skórze (metafora) ponad wszelkimi religiami. Jestem tolreancyjna ale szanująca swoje wartości, bo nimi jestem. Czuję się szczęśliwa bezwarunkowo. Tak pragnę przeżyć resztę mojego życia. Biorąc pod uwagę, że mam 14 lat różnicy pomiędzy wiekiem metrycznym a wiekiem biologicznym, to długie życie w szczęściu przede mną Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Daniel




Dołączył: 27 Sty 2009
Posty: 1875
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 15:35, 07 Cze 2018    Temat postu:

Tomasz z Bielawy napisał:
Daniel napisał:
Nie dopuszcza on obok siebie innych wartości (obcych bogów)

Czyli chce być autentyczny - 1000 manuskryptów dowodzi, że imię Boga to Jehowa.
Daniel napisał:
, a tym samym kto chce zachować autentyczność już jest na samym wstępie wykluczony. Skoro Dekalog jest dla mnie zbiorem wartości moralnych taki autentyczny człowiek jest po prostu niemoralny i nie należy zakłócać jego spokoju w jego świecie nie prowadząc z nim żadnych interesów.

Dziwne - Bóg autentyczny wymaga nieautentycznych swoich świadków. Czyli Dekalog jako dzieło autentyczne autentycznego Boga = zbiór nieautentycznych wyznawców, czy też świadków. Mój Bóg, którego czuję utratę, bo umarł, wymagałby ode mnie autentyczności, bym mógł się w Nim zawierać i Go wypełniać - tak abym nie zaznał rozszczepienia.

Trochę pewnie czytałeś moim polemik z innymi, bo pominąłeś sprawy zasadnicze, a skierowałeś dyskusje na imię Boga. Sugerujesz, że zmieniłem jego imię i przez to stałem się autentyczny. Celowo jednak nie wymieniam jego imienia, bo zostało ono zbezczeszczone w innych częściach Biblii do uwiarygodnienia obcych wartości w tym wprowadzenie kary śmierci za różnie przewinienia. Dlatego teraz ludziom Jehowa kojarzy się z Bogiem, który zabija. Dla nich Dekalog to cała Biblia, a Bóg to Absolut, byt nielogiczny.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tomasz z Bielawy




Dołączył: 21 Maj 2013
Posty: 292
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bielawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 6:23, 08 Cze 2018    Temat postu:

Tymczasem napisał:

Czuję się szczęśliwa bezwarunkowo. Tak pragnę przeżyć resztę mojego życia. Biorąc pod uwagę, że mam 14 lat różnicy pomiędzy wiekiem metrycznym a wiekiem biologicznym, to długie życie w szczęściu przede mną :)


Szczęśliwego życia - ale może do tematu. Czy masz jeszcze coś do dodania?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
koleszka




Dołączył: 21 Kwi 2014
Posty: 645
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 19:33, 08 Paź 2018    Temat postu:

Dla mnie Bóg nie oznacza świadka. To jak spoglądasz w lustro i widzisz zawsze kogoś kogo w jakiś sposób poznajesz.
Zastanówmy się gdyby nie było Ciągłości w tym, że są pewne zasady kierowane z Góry, a nie tylko wzrok siły doskonałej, ale biernej.
Można by wtedy stwierdzić, że i dobro nie istnieje.
Kto nie doświadczył w życiu niczego ?
Kto sam nie był w stanie przeciwdziałać, ale przy wsparciu przenosił góry.
Która siła wygra z większym potencjałem, czy z większą determinacją?
Czy przypadek sam w sobie jest cudem, czy tylko ślepym trafem?
Skoro w świecie udowodnione jest, że są wartości tak ogromne, że są nie mierzalne. To wcześniej to wszystko powstało, czyli się rozwija.
Czyli nawet Doskonały Bóg ciągle się rozwija. poznaje swoje Mocne strony i przeciwdziała słabym. Co nie oznacza, że ich nie posiada i zło nie może mu przeszkadzać.
Do tego według mnie Bóg stworzył człowieka. żeby Bóg testował Swoje następne "posunięcie". Zwiadowca za życia nie zna prostej drogi. Bóg zna, łączność z Bogiem to też lepszy szlak. Jeśli Bóg wybrał Ciebie, żebyś poszerzał ścieżki Pana. a nie ślepo za nim podążał.
Czy to nie jest tylko jedno życie próby? i wieczność w raju. Gdzie każdy szlak jest już przetarty, przez niezliczoną, liczbę pomocników. Każdy potrafi pomóc. Ale żeby zaszkodzić nie trzeba wiedzy, mocy, czy rozsądku. Wystarczy gniew a reszta to instynkt. Wystarczy się znać, żebyś wiedział do czego jesteś zdolny.
I myślisz, że doskonały Bóg przymierza, nie wspiera gdy gniew jest ponad siły, a ty jednak potrafisz się uspokoić i zrobić, powiedzieć, albo nawet odpuścić. Gdy wiesz, że nie czas na koniec, że nie ty o tym decydujesz, że nawet Bóg postawił strażników na dla siebie Samego, którzy strzegą Go przed nadmierną ekspresją.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez koleszka dnia Pon 19:49, 08 Paź 2018, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Daniel




Dołączył: 27 Sty 2009
Posty: 1875
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 8:21, 09 Paź 2018    Temat postu:

W pewnym sensie Bóg jest świadkiem. Ale czego? Poczynań człowieka dla stwierdzenia jakim jest w tej chwili. A po co? Żeby wiedzieć czy człowiek dojrzał do porzucenia wszystkich swoich wartości i wtopienia się w Boga uznając za swoje boskie wartości. Czyli człowiek może być częścią Boga, a tym samym wiedzieć wszystko co powinien wiedzieć Bóg. Do takiej funkcji został stworzony i jest na to przygotowany. Wszystkie jednak jego dodatkowe możliwości zostały zablokowane dopóki w człowieku pozostaje ubytek w dobru zwanym złem. Dodatkowo czym bardziej oddalać się będzie od Boga, tym mniej energii docierać będzie do niego. Bez energii jest tylko choroba i szybka śmierć. Teoretycznie nie ma dla niego ratunku w zapętleniu się zła, ale można tą pętlę przerwać. Bez wyciągnięcia ręki w geście proszenia o pomoc jest to niemożliwe. Nikt ci nie pomoże jeżeli ty nie wyrazisz woli chęci zmiany drogi swego życia. Nie zrobi tego Bóg, który w swoich wartościach szanuje wolę człowieka do suwerenności, odrębności,inności. Tym samym nie uczni dla człowieka nic, zanim on sam o to nie poprosi. Ale wtedy musi przyjąć Boga w siebie, co przekłada się tym co pisałem na wstępie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
koleszka




Dołączył: 21 Kwi 2014
Posty: 645
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 23:31, 09 Paź 2018    Temat postu:

Chmm. Zabawny jesteś do wódki byś chyba się nie przyznał. Skoro Bóg wszystko widzi. Zastanówmy się zwierze najlepiej ułożone. Taki pies empata. Taki wybredny kot co nigdy myszy nie widział. To po prostu głupie bydle a nie grzeczne zwierze. Gdy takie bydle postawimy w sytuacji na której opiera się natura. Bez człowieka bez kogoś kto tworzy a nie działa. O ile takie bydle przeżyje. To już pozostałe osobniki wezmą z przykładu jedynie to co mogą. Żadne zwierze nie doda do puli genów czegoś co nie jest w stanie pokonać. Człowiek ma więc wolną wolę i z przekory tworzy coraz większe zagrożenie. Tylko nie jak w naturze silniejszy zjada. Bo człowiek z zasady nie jest przeciwko. Więc wszystko widzący Bóg nie musi być tym wszystko i "nic" a czym bardziej ludzie są samodzielni w społeczeństwie. Tym jest więcej rozrywek dla Boga który tylko "może" albo "nie może" a nie musi. Myślisz , że Bogu miło jest cofać się do czasów "dzieciństwa" używania wszech. Pomyśl sobie. Chcę??????? Fuj samo......słowo. Chcę ?????????? Fuj samodzielnie..... ????????????????? I co teraz????Fuj samo..... Pomyśl sobie gdyby ktoś przeżył cywilizacje i przychodzi petent z napisem nie zabiore ale po to żeby zniszczyć nawet nie wyrządzić szkode. Bo ma gdzieś czy tu czy tam czy teraz a nawet kolor oczu. Po prostu z misją. Trzeba poprawić. Gdy myślisz może tym razem. Petent który przychodzi i kładzie zabawkę na stole i mówi bież ale chcę się bawić tylko tyle ile mogę. Chcę spokoju
Po prostu z misją. Nie wie ile może. Gdy przychodzi petent kładzie skarb który kiedyś przepowiedziałeś. I mówi. To nie moja lecz Twoja zasługa. Ale ja mam za dużo. Patrzysz mój skarb. Sprawdzasz. I co teraz? Ewidentnie za dużo. Nawet nie jest już w stanie poczuć smaku. Tak wiele czół. Przecież on nie pragnie. Tak płacił za wodę. Oddech ma mniej spontaniczny niż ja a ma tak mało lat. Myślisz moja misja siła Wyższa. O ile kiedyś słowo. To w szerz. Teraz tylko a oni z nowu zdziwieni. Dziwią się, że najpierw jest czucie a nie mowa. A żeby coś poczuć. Ktoś musi? Może? ..... wybież....... Akcja reakcja jak wszystko. Tylko po co komu taki spirytus.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez koleszka dnia Śro 1:40, 10 Paź 2018, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
koleszka




Dołączył: 21 Kwi 2014
Posty: 645
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 2:11, 10 Paź 2018    Temat postu:

Powiedz po przeczytaniu. Bania. Beka. Banan.
Na poważnie. Byłeś kiedyś na prawdę trzeźwy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
koleszka




Dołączył: 21 Kwi 2014
Posty: 645
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 2:49, 10 Paź 2018    Temat postu:

A może śmieszniej. Jeśli mózg zgromadziłby więcej danych niż dna. Co to za pomysł dna zmienia się automatycznie. Bez ingerencji. Bo jak nazwać coś co optymalizuje organizm. Mózg odbiera bodźce. I dalej działa albo ekspresja albo wyciszenie stłumienie. Wstępna obróbka jak w dna. Ale mózg nie optymalizuje a segreguje. Pewne obrazy pod dane hasło. Pewne uczucia pod dany zażut. Czyli wstępnie obrobiony obraz zniekształcony i zazwyczaj źle nazwany. Czy możemy zakuwaniem poszeżyć oczywiście że nie. Jeśli nie skojarzymy emocji z bólem czy dla farciaży z przyjemnością. Można strzelać seriami słów. A i tak będą to Tylko obejścia dla nie lub tak.

Teraz wyobraźcie sobie, że dna nie optymalizuje. Bo za dużo. Mózg.
..
? Ból czemu to boli przecież to normalne......
Przecież? Brak? WSZYSTKIE możliwe sposoby?
...
.
.Czemu? Optymalizuj bo . Jeśli znajdziesz lepszy powód. To daj znać.
Dopuki Bóg będzie mnie uważał za człowieka który może. A nie tylko musi. Dalej to konieczne....

.
..


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez koleszka dnia Śro 3:07, 10 Paź 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
koleszka




Dołączył: 21 Kwi 2014
Posty: 645
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 3:16, 10 Paź 2018    Temat postu:

Bania. Beka. Banan. Tylko tyle skoro im więcej tym gorzej. Bo wg Cb Bóg tylko musi. A każdy kolejny składtrans. To tylko skrót do tego, że nie umyłeś zembów dwadzieścia lat temu i tato na Cb nakrzyczał.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
koleszka




Dołączył: 21 Kwi 2014
Posty: 645
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 15:49, 11 Paź 2018    Temat postu:

Powiem ci coś o bólu.
Du8sza o której możesz jednak mnieć… różne zdanie.
Gdyby ciało zostało chwilowo odcięte, ani mózg ani, mięśnie, tylko Wola.
Gdy ciało jest sterowane z zewnątrz, z Duszy. zwyczajnie to tylko bajka.
Ale gdy Bóg wspiera, to wyobraź sobie dusza wraca do ciała i zna każdą słabą stronę ciała. Dusza, tak stara, że wie jak postępować ze słabościami. Tak długo przebywała, w świecie Ducha. Gdy ból wcześniejszy wydaje się duszy śmieszny.

Traktuje ciało bólem który dopiero uczy.

Pomyśl sobie jaka to wiedza, a jakie cienkie problemy, gdy teraz taki programik to, żart.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez koleszka dnia Czw 15:57, 11 Paź 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
koleszka




Dołączył: 21 Kwi 2014
Posty: 645
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 17:36, 11 Paź 2018    Temat postu:

Pomyśl sobie ja myślałem, że włączanie mięśni boli, teraz głowa się włącza troszeczkę bardziej boli.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
koleszka




Dołączył: 21 Kwi 2014
Posty: 645
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 22:19, 11 Paź 2018    Temat postu:

Łał. Przytomne oczy. Do ntej mniej bólu. Wzrok przestrzenny do kkn. Tyle pracy. Aż jak tu ładnie nie myśleć o kolorach. A za razem wyodrębniać. Patrzeć ciągle a nie spoglądać. Ból gdy spoglądasz. A przyjemność gdy patrzysz. Wyobraźcie sobie ciągły przekaz.

Teraz mozna rozmawiać. Prawie czysty odbiór. I tylko kilka obejść. Jest Chcę Aleluja. Łał prawdziwy uśmiech czytaj wyraz twarzy, bez patrzenia na konsekwencję. Od tego jest sen. Móc kiedy. A musieć bo nie potrafie inaczej.
Trochę żal, że nie jest to wszystko takie naturalne. Ale czóć jak człowiek świadomy nawet jeśli wymaga to wysiłku. To lepsze niż .... ból.

Jeszcze do wyobraźni trochę brakuje, ale teraz spoglądam i wybieram czytaj chcę. Pomyśl spoglądasz i widzisz i nic nie jest w stanie Cię choćby wystraszyć. Nawet za dużo to tylko żart. Trwanie gorsze od śmierci ból który nic nie wnosi. Tylko starość. Ciekawe ile napisałem w tym stanie a minęły czasy życia naprawdę wielu światów. Czy jak zwał umarła wyobraźnia wielu osób. Kilka rzeczy za mało żebym miał wolne, ale do czasu. Teraz drugiej okazji na chmurki . Nie zmarnuje. Ciekawe jak. Ciekawe jak nigdy nie jest problemem. Więc tylko kto jest jeszcze przeciw żeby mnie tu trzymać. Trochę troszeczkę złośliwości i nikt mi nie będzie życzył. Życzliwoś ludzka jest troszeczkę silniejsza niż trucizna.

Każdy wie. Życzenie dla siebie ile kosztuje. A weź życz komuś (piśnij choćby przypadkowo komuś o czymś w razmowie z kim innym) tydzień i jużma.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez koleszka dnia Czw 23:34, 11 Paź 2018, w całości zmieniany 11 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Etyka Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Strona 3 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
subMildev free theme by spleen & Programosy
Regulamin