Forum FILOZOFIA Strona Główna FILOZOFIA
Forum miłujących mądrość
 
 » FAQ   » Szukaj   » Użytkownicy   » Grupy  » Galerie   » Rejestracja 
 » Profil   » Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   » Zaloguj 

Autentyczność a zło.
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Etyka
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tomasz z Bielawy




Dołączył: 21 Maj 2013
Posty: 292
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bielawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 11:18, 03 Cze 2018    Temat postu: Autentyczność a zło.

Jeśli Szatan byłby arcyludzki, zachowywałby się jak Jezus, taki po prostu balsam przyłóż do rany a Bóg Jehowa byłby niezrozumiały, nieludzki, okrutny to gdzie byłoby zło? Zło w fałszywym imieniu, w braku autentyczności, w próbie podstawienia? Bo Szatan to zło a Jehowa to dobro...w tejże judeochrześcijańskiej mitologii. Czy chodzi jedynie o autentyczność?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Andy72




Dołączył: 07 Paź 2014
Posty: 192
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:37, 03 Cze 2018    Temat postu:

Szatan zachowuje się przeciwnie niż Jezus.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tomasz z Bielawy




Dołączył: 21 Maj 2013
Posty: 292
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bielawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:55, 03 Cze 2018    Temat postu:

Andy72 napisał:
Szatan zachowuje się przeciwnie niż Jezus.

Myślę, że Szatan mógłby udawać takiego Jezusa i mnóstwo grzeszników by swoją siecią złowił. Taki "Jezusek" prowokuje dużo ludzi, dziś mamy dużo ateistów czy nawet satanistów. Szatan jest podstępny w tejże mitologii, często potrafi przywdziać i mnicha szaty, czy niewinnego dziecka czy pięknej kobiety. Odwrotnie robili chrześcijanie wobec Jezusa, który zaatakował kapłaństwo i je zlikwidował. Oni zamiast tego stworzyli religię kapłanów przepełnioną resentymentem, w której człowiek jest pozbawiany mocy i opcji, czyli błogosławieństwa Bożego. Zamiast "rycerzy wiary" mamy teraz samych "rycerzy pokory". Znam wielu satanistów - ich przekonania to zresentymentowane chrześcijaństwo do kwadratu - są zazdrosnymi, nienawistnymi "kmiotami" i często używają takich słów jak - "za piękna", "za zdrowy", "za inteligentny", "za bogaty" - aby wzbudzić w kimś poczucie winy. Trudno nawet stwierdzić czy talent, uroda czy zdrowie są darami od Boga czy klątwą Szatana... Szatan nie mógłby się zmienić w myszkę a mnie w kotka bo jest z tego świata, nie mógłby przezwyciężyć swej natury. Bóg mógłby stać się myszką, którą jako kotek bym zjadł bo jest wszechmocny. I coś podobnego zrobił w tejże mitologii ("Biblia") - stał się człowiekiem i umarł na krzyżu...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Andy72




Dołączył: 07 Paź 2014
Posty: 192
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 15:09, 03 Cze 2018    Temat postu:

Co Ty z tym "resentymentem"? Resentyment to miał Nietzche, nie stać go było na zostanie moralnym i pokornym człowiekiem, więc wymyślił metodę "kwaśnych winogron" twierdząc że winne jest chrześcijaństwo.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tomasz z Bielawy




Dołączył: 21 Maj 2013
Posty: 292
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bielawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 16:20, 03 Cze 2018    Temat postu:

Andy72 napisał:
Co Ty z tym "resentymentem"? Resentyment to miał Nietzche, nie stać go było na zostanie moralnym i pokornym człowiekiem, więc wymyślił metodę "kwaśnych winogron" twierdząc że winne jest chrześcijaństwo.

Bo to czego nie mogą osiągnąć zamieniają w zło a swoją słabość czynią moralnością powszechną. LEW SZESTOW-"APOTEOZA NIEOCZYWISTOŚCI"; " tr.69 Człowiek młody, silny, urodziwy, we-wnętrznie spokojny wzbudzał w wierzącym katoliku uczucie nieufności i wrogości. Sam jego wy-gląd obrażał, sam jego wygląd obalał religię. Nie ma go już po co badać. Jeżeli nawet chodzi do kościoła i nigdy ani w słowach, ani w myśli nie wątpił o prawdziwości dogmatów katolickich, jest jednak heretykiem, którego trzeba nawrócić przy pomocy wszystkich dostępnych sposobów. A katolickie sposoby są znane: nędza, asceza, umartwienia. Najbardziej normalny człowiek, jeżeli się go potrzyma przez pewien czas na rygorze zakonnym, straci równowagę psychiczną i wszystkie te cnoty, które zazwyczaj żyją w zdrowym duchu i zdrowym ciele. Katolicyzmowi tylko tego było trzeba. Wymagał od ludzi najwyższego napięcia całej ich istoty." No tak, ale katolicyzm też się zmienia - wysportowani księża, ziółka mnicha na wszystko, nawet dobre mnisie piwko się znajdzie...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Andy72




Dołączył: 07 Paź 2014
Posty: 192
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 19:27, 03 Cze 2018    Temat postu:

Ważny jest człowiek wewnętrzny, a nie jakiś wysportowany raper w złotych łańcuchach otoczony laleczkami i machający łapami. Przykro że masz takie wzorce.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tomasz z Bielawy




Dołączył: 21 Maj 2013
Posty: 292
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bielawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 20:38, 03 Cze 2018    Temat postu:

Andy72 napisał:
Ważny jest człowiek wewnętrzny, a nie jakiś wysportowany raper w złotych łańcuchach otoczony laleczkami i machający łapami. Przykro że masz takie wzorce.
Nie wiem z czego Ty to wywnioskowałeś - nie słucham takiej muzyki. Chyba czytałeś między wierszami. Człowiek wewnętrzny , czyli samoświadomość jest czymś do czego nigdy nie dotrzemy. Zdrowe ciało jest jednak bardzo ważne - "w zdrowym ciele zdrowy duch". Przecież Nietzsche nie był debilem - chorował przez całe życie, jednak jemu chodziło o dążność ku zdrowiu psychicznemu i fizycznemu - najgorzej gdy człowiek wewnętrzny okazuje się chorym popaprańcem ze skłonnością ku chorobie a nawet ku samo destrukcji. Tylko bez takiej głębi w stylu piwnicy z trupem.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Andy72




Dołączył: 07 Paź 2014
Posty: 192
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 20:49, 03 Cze 2018    Temat postu:

Zdrowie jest bardzo ważne - Jezus uzdrawiał.
Ale Jezus nie był takim Herosem jak greccy bogowie - by chciał by Go wielbić. Za to zgodził się na śmierć krzyżową, ubiczowany, nie przypominał siebie. A śmierć krzyżowa to wówczas była bardzo haniebna kara.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tomasz z Bielawy




Dołączył: 21 Maj 2013
Posty: 292
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bielawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:07, 03 Cze 2018    Temat postu:

Andy72 napisał:
Zdrowie jest bardzo ważne - Jezus uzdrawiał.
Ale Jezus nie był takim Herosem jak greccy bogowie - by chciał by Go wielbić. Za to zgodził się na śmierć krzyżową, ubiczowany, nie przypominał siebie. A śmierć krzyżowa to wówczas była bardzo haniebna kara.
Do czego zmierzasz? Ja mówię o ludziach a nie o herosach bogach. Nietzschego człowiek to nie Superman z amerykańskiego filmu tylko ktoś kto potrafi przezwyciężyć nihilizm w sobie. Jakkolwiek to pięknoduch - a ja głoszę zmierzch pięknoduchów. Sam siebie raczej określił bym jako współczesnego nomada z Babeliady. Coś w stylu Ulissesa z Odysei.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Andy72




Dołączył: 07 Paź 2014
Posty: 192
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:12, 03 Cze 2018    Temat postu:

Przezwyciężeniem nihilizmu jest wiara.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tomasz z Bielawy




Dołączył: 21 Maj 2013
Posty: 292
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bielawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:38, 03 Cze 2018    Temat postu:

Andy72 napisał:
Przezwyciężeniem nihilizmu jest wiara.

Różnie bywa z tą wiarą. Teizm też może być nihilizmem - gdy życie staje się poczekalnią ku czemuś lepszemu - ku Raju, ku zaświatom. Wtedy życie i co ten świat daje są niwelowane.
Nihilizm może być przezwyciężony gdy zaafirmujemy swoje życie w taki sposób, że będziemy je chcieli powtórzyć nieskończoną ilość razy - gdy nie będziemy żałować tego, że się urodziliśmy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Andy72




Dołączył: 07 Paź 2014
Posty: 192
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 9:57, 04 Cze 2018    Temat postu:

Jak się nie wierzy w Jezusa, to wierzy się w bzdury choćby te o powtarzaniu życia...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tomasz z Bielawy




Dołączył: 21 Maj 2013
Posty: 292
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bielawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 10:05, 04 Cze 2018    Temat postu:

Andy72 napisał:
Jak się nie wierzy w Jezusa, to wierzy się w bzdury choćby te o powtarzaniu życia...

Wiara nie wiele ma tu do powiedzenia - to jest analiza tekstu - potrzebna jest logika i empatia - więc nie będę się bawił w podważanie osoby Jezusa ani Buddy. Bajki o jednorożcu to bajki o koniu i jednym rogu. To tylko chimery, kłącze kłączem kłącze pogania aż w nieskończoność ograniczoną zmysłami naszymi. Pytanie o gotowość powtórzenia życia w nieskończoność jest jedynie zakładem hipotetycznym - trzeba mieć wyobraźnię i uczciwość aby na nie odpowiedzieć. To pytanie jest jasne i łatwo pokazuje pytanemu kim jest - nihilistą czy zadowolonym ze swego życia.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Andy72




Dołączył: 07 Paź 2014
Posty: 192
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 10:08, 04 Cze 2018    Temat postu:

Właśnie trzeba być NIE zadowolonym ze swego życia, a nie spasioną świnią, która jest zadowolona ze swego życia. Trzeba chcieć czegoś więcej niż czubek własnego nosa.
„Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity. Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne.” (J 12, 24n)


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Andy72 dnia Pon 10:18, 04 Cze 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tomasz z Bielawy




Dołączył: 21 Maj 2013
Posty: 292
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bielawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 10:19, 04 Cze 2018    Temat postu:

Andy72 napisał:
Właśnie trzeba być NIE zadowolonym ze swego życia, a nie spasioną świnią, która jest zadowolona ze swego życia. Trzeba chcieć czegoś więcej niż czubek własnego nosa.

I tak się dzieje gdy ktoś czyta bez empatii. Jeśli uznam osobę Jezusa to lepiej zrozumiem Go i wtedy moja krytyka ewentualna będzie rzetelniejsza - a moja osoba będzie przypominać badacza analityka.
Ja sam siebie mam za pragmatycznego nihilistę z wpisanym sztucznym instynktem, którym jest dążność do zdrowia psychicznego i fizycznego oraz ku doskonaleniu swoich umiejętności, talentów...
Trzeba afirmować swoje życie - tą odpowiedzią odsłaniasz swój nihilizm jak dla mnie. "Było to życie? Dalejże jeszcze raz!"


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Etyka Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
Strona 1 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
subMildev free theme by spleen & Programosy
Regulamin