Forum FILOZOFIA Strona Główna FILOZOFIA
Forum miłujących mądrość
 
 » FAQ   » Szukaj   » Użytkownicy   » Grupy  » Galerie   » Rejestracja 
 » Profil   » Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   » Zaloguj 

Prawda jest tylko jedna? Chrzescijanstwo
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Etyka
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pochowany
Gość






PostWysłany: Sob 1:25, 18 Sie 2012    Temat postu: Prawda jest tylko jedna? Chrzescijanstwo

Po błąkaniu się zamkniętym we własnym umyśle, można łatwo dojść do wniosku że filozofia sama w sobie nie ma sensu. Czyż nie bezsensownym jest gdybać, kiedy wiemy że możemy się mylić? Teoretycznie, możliwa jest tylko jedna prawda, czy nie jest tak że albo wszyscy maja racje, albo racji nie ma nikt? Kto zaryzykuje trzymać własną opinie kiedy stawką odkrycia jedynej prawdy jest dusza.

Szukamy sensu, czy nie? Szukajmy i nie ustawajmy, a znajdziemy. Mam nadzieje że o tym nie zapomnieliście, niektórzy bywają tacy uparci.

Do czego zmierzam? Otóż sugeruję że filozofia jest zła, sprowadziła mnie na granice wytrzymałości psychicznej, a i dalej nie ma lekko. Można powiedzieć że po dokładnej obserwacji złapałem go... mam na myśli szatana, nagle poznałem co było przyczyną wszelkiego niepowodzenia i co miało na mnie wpływ. Moje "urojone" intrygi i nieprawidłowości tego świata okazały się już dostatecznie jasne gdy dostałem klucz - jak sądzę do ich rozwiązania.

Czyż diabeł nie tkwi w szczegółach? Proszę was, bądźmy sumienni - tak łatwo znaleźć logiczną usterkę rujnującą każdy światopogląd, jednak od razu zaznaczam, nie jestem "wyjadaczem" i mam dosyć ubogą wiedzę "niepraktyczną"

Zdołałem się przekonać jednak o wszechogarniającym fałszu którego celem jest odwrócenie ludzi od Boga prawdziwego - jedynego w trzech osobach. Jestem osobą głęboko więżącą (nawróconą). Otóż ciężko wieżyc w "magię" ale jeśli ma się z nią do czynienia to łatwo rozpoznać w niej złe moce (człowiekowi sumiennemu), a to poznanie jak reakcja łańcuchowa rozciąga się na wszelki pogląd który odwodzi od rdzennego chrześcijaństwa. Chce rozwinąć temat dlatego oddaje głos w wasze ręce, proszę o łagodność w udzielaniu opinii. Pozdrawiam
Powrót do góry
Blade




Dołączył: 16 Cze 2012
Posty: 87
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Sob 9:33, 18 Sie 2012    Temat postu:

Mi, jako osobie wierzącej nie pozostaje nic innego jak pogratulować nawrócenia.
Jednak nie zgadzam się ze wszystkim. Oczywiście, diabeł tkwił, tkwi i zawsze będzie tkwić w szczegółach. To chyba normalne.
Aczkolwiek nie rozumiem dlaczego mówisz, iż filozofia jest zła. Filozofia sama w sobie jest (choć chyba nie musi być) poszukiwaniem sensu, otwieraniem się na nowe światopoglądy itp itd. Można by długo wymieniać. Ja mimo to nie sądzę, że to co uprawiam na tym forum ma jakikolwiek zły odcień. Jeśli Ty widzisz w ogólnym lub akurat w moim filozofowaniu coś złego to proszę, wytłumacz mi to.

Co masz na myśli, mówiąc, że "złapałeś szatana"?
Czy byłbyś tak miły i zarejestrował się na forum? Chętnie bym porozmawiał.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pochowany




Dołączył: 18 Sie 2012
Posty: 19
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Sob 11:36, 18 Sie 2012    Temat postu:

Miałem na myśli to, kiedy filozofując próbujemy pogodzić naukę z wiarą. Kiedy stosujemy się do określonej wiary wprowadzając w niej własne poprawki ażeby pasowała nam z nauką. Ten określony skutek filozofii (mój przypadek) miał na mnie zgubny wpływ, mocno umniejszył autorytet i moc Boga i przeciwnie ze mną jako człowiekiem.

Wydaje mi się że istotna jest z pozoru najdrobniejsza zmiana w postrzeganiu Boga, np nie akceptowanie go jako Boga prawdziwego w trzech osobach, a tylko jako coś co mogłoby być energią łącząca wszystko ("the secret") - mam na myśli dziwaczne interpretowanie biblii, traktowanie realnego przesłania jej jako dziecinadę, skutek ułomności ludzi tamtych lat - jak niektórzy by powiedzieli. Zgubną akceptację wad i niemoralności. Zgubną arogancje i ignorancję

To jest o tyle przerażające bo zdaję się że istnieją wyłącznie dwa źródła kultu. Bóg prawdziwy, a Lucyfer i jego świta.

Otóż czczenie to niekoniecznie praktyki religijne, to się wiąże również z kultem nauki, psychologii (podświadomość, nadświadomość, metafizyka i nawet zasady sukcesu), bądź stworzeniem sobie wiary wygodnej. Inaczej, wszystkiego co wymyślił "człowiek", a co nie jest zgodne z biblią. Oczywiście to przeraża, sugeruje właśnie że nauka jest fałszywa, ale nie bez powodu tak myślę. Medytacje również mam na myśli, to coś istotnego. Rzeczy zakazane z których nieświadomi złego wpływu korzystamy.

Widzę prostą linie, bardzo cienką granicę miedzy dobrem, a złem.

Powiedziałem że złapałem szatana, otóż kieruję się w stronę sztuki, jestem ambitny by zostać artysta, można powiedzieć ze artyści to naukowcy duszy no i oczywiście przy tym filozofowie poniekąd. Mój instynkt jest dosyć mocno rozwinięty, byłem w badaniu sumienny, prowadziłem "doświadczenia" na własnych emocjach. Badałem wrażliwość , psychikę i ego ludzi aby jak najlepiej potrafić na nią oddziaływać w sztuce. Miałem parę doświadczeń "paranormalnych" ale to nie wystarczało żebym uwierzył. Dopiero w jednym momencie, jakoś niedawno bo miesiąc temu uderzyło mnie to, wszyscy stwierdzili że zwariowałem, to co przeżyłem było nieprawdopodobne, można powiedzieć jak to w biblii wspominano że "oczy mu się otworzyły". Oczywiście to nie znaczy o mojej nieomylności, już się przekonałem że tak nie jest, sam siebie nieustannie nakierowując i wyprowadzając z błędów, jednak moje "horyzonty umysłowe" objęły to co niewidoczne, a wrecz poprostu niewyobrażalne dla wielu ludzi, potęge tego fałszu. Może poznałem siebie wystarczająco dobrze by nazwać emocje których nie powinno we mnie być, podszepty również. A to wszystko jak sądze nagrodą za słowa które kierowałem uparcie do Boga "chcę tworzyć sztukę dla Ciebie, daj mi mądrość żebym nie wprowadzał ludzi w błąd własną ignorancją"- wtedy przynajmniej nie bałem się piekła bo miałbym się jak tłumaczyć z wątpliwości... no, ale dostał mnie.
To jest pogmatwane trzeba by było napisać grubą książkę i dopiero w niej wszystko sumiennie wyjaśnić, mogę przekonywać dalej, pytajcie.

Ponieważ wieżę że może przemawiać za mną duch święty, postanowiłem napisać na tym forum na początek, żeby sprawdzić czy nie dam się odwieść od tego w co obecnie wieże i czy nie zostanę ściągnięty na jakiś punkt z którego nie będę potrafił się wybronić. Proszę o pytania i wątpliwości.

Poza tym sądzę że koniec świata jest bliski, to taki szczegół, ale jeśli nie uda nam się go zobaczyć w tym stuleciu, a świat się nie zmieni na lepsze, to sam przestane wieżyc w Boga <sarkazm> wydaje mi się że rozpoczyna się właśnie wielka wojna dobra ze złem, milo tak na to popatrzeć, zapraszam do zainteresowania się dogłębniej biblią i nie zważania nawet na kościelne interpretacje - autorytetem pozostają święci, biblia i dzieła natchnione duchem świętym. Może Boska komedia Dantego np?
Swoją drogą, czy to nie cudowne? Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Artur




Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 514
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Rybnik
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 12:23, 18 Sie 2012    Temat postu:

Jak więc rozumiem, Tipitaka jest dziełem Szatana?

Jeżeli pragniesz zgłębiać filozofię będącą zgodną z Biblią proponowałbym zainteresować się tomizmem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość







PostWysłany: Sob 13:27, 18 Sie 2012    Temat postu:

Odnośnie wiary innej niż chrześcijańska, jeżeli istnieje jedyny Bóg prawdziwy to jest on zapisany w naszym sumieniu, wszyscy mamy do niego dostęp, jednak my jako chrześcijanie mamy większe wymagania odnośnie wiary niż postępować zgodnie z własnym sumieniem - mamy określone zasady których powinniśmy przestrzegać - mam na myśli dekalog, a jego pierwszą zasadą jest - nie będziesz miał Bogów cudzych przede mną

Tomizm - przeczytałem na wiki że pogląd ten mówi że zło nie istnieje, w takim razie skąd taka niesprawiedliwość i chaos na tym świecie? Paranormalne zjawiska. (polecam filmy Blair Witch Project czy Aviator) Zależy jak na to spojrzeć bo... jeżeli ktoś uważa że człowiek jest z natury zły to musi tez wziąć pod uwagę że gdyby wiedział o ile przyjemniej jest być na dobrej stronie to nie istniałoby coś takiego jak zło. Istnieje wyłącznie niezrozumienie wynikające z kłamstwa, to zaś się bierze z grzechu pierworodnego. Jeżeli miałbym przyjąć do wiadomości że zło to brak dobra to musiałbym odpuścić naukę biblii która wyraźnie mówi o złu jako pojęciu osobowym.

Rzecz w tym że ono własnie w taki sposób działa, każdy jest z nas człowiekiem, zło upodabnia nas do zwierząt - stąd przesłanie biblii by miłować każdego, ludzie którzy czynią źle, robią to dlatego ponieważ zostali oszukani.

Ba, sądzę że ludzie przestali odróżniać dobro od zła, granica coraz bardziej się zaciera

Tipitaka dziełem szatana? wykorzystywana przez szatana, jak każdy inny szczegół
Powrót do góry
Artur




Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 514
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Rybnik
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 16:07, 18 Sie 2012    Temat postu:

Żydzi ortodoksyjni zawsze mieli bardziej wymagające prawo. Taką samą "nawiązkę" ponad nakazy sumienia mają również wyznawcy buddyzmu, hinduizmu, islamu - chrześcijanie nie są tu w żaden sposób wyróżnieni.

Ta koncepcja zła jako braku dobra jest zapożyczona od św. Augustyna. Oznacza to ni mniej ni więcej jak to, że ta niesprawiedliwość i chaos to po prostu braki dobra. Przy komentowaniu zła zapominasz, że nie jest ono tylko spowodowane przez człowieka - złem jest również trzęsienie ziemi czy wrodzona choroba, zło to w taki sam sposób zwalczamy dobrem.

Jestem sceptyczny do tego by pisać o kwestiach filozoficznych w oparciu o filmy rozrywkowe. Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Artur dnia Sob 16:16, 18 Sie 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Blade




Dołączył: 16 Cze 2012
Posty: 87
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Sob 16:40, 18 Sie 2012    Temat postu:

Trzęsienia ziemi, czy choroby są rzeczami naturalnymi, tylko my ustosunkowując się do tego że niszczy nasz dobytek lub nasz organizm ogłaszamy je jako złe. Jednak przemiany biologiczne, czy geny odpowiadające za chorobę nie są świadome tego co robią. Dobrze wiem, że nie znanie prawa nie zwalnia od jego przestrzegania. Jednak mimo to te geny czy procesy nie są świadome niczego, nie posiadają świadomości więc nie sądzę, że można je określić mianem złych. Są one tylko niekorzystne dla człowieka, zwierząt itp. itd.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sebastian-seb (Krypton)
Gość






PostWysłany: Sob 17:32, 18 Sie 2012    Temat postu:

Problem względności pojęć dobro, zło się kłania hehe Wink
Powrót do góry
Gość







PostWysłany: Sob 19:06, 18 Sie 2012    Temat postu:

Powinniśmy docenić sztukę, to jaki ma na nas wpływ. Wszelkie wartości są poukrywane własnie w niej, maja na nas wpływ czy to widzimy czy też nie i każdy filozof przecież to rozumie. Ludzie tego nie kontrolują, dają się temu ponieść. Niestety owa sztuka za zasłoną fałszywej kultury (niemoralnej) wprowadza ludzi w błąd. Grzechy popełniane przez wszystkich i wręcz promowane przez media straciły znaczenie dla całego społeczeństwa czyż nie? Obraz dobra został obrzydzony w sercu, niech każdy drży na samą myśl że mogę mieć rację. Brońcie się do ostatku sił i racjonalności. Zabijamy własne sumienie, a to przez wartości jakie są przedstawiane w środkach masowego przekazu w których normuje się grzech i bunt przeciwko Bogu. Ostatni etap spotwarzania ludzi to zakłamanie w którym człowiek istnieje wyłącznie w własnej wyobraźni, egoizm gdzie nic poza nim i w związku z nim nie ma znaczenia. Uparcie i głupota. Ignorancja. Ciężko przyjąć do wiadomości to jak bardzo jesteśmy ograniczeni. Tak mi się wydaję.

Blair Witch Project to nie film, a zlepek nagrań grupy studentów nagrywających dokument w przeklętym miejscu. Sami ludzie zginęli, jednak odnaleziono po nich nagrania - film to nagrania autentyczne. Moim zdaniem bardzo wiarygodny. Przedstawia w dobitny sposób "brak dobra".

Przybliży wam wzgląd na kare, może i również film Wrota Piekieł

Film Aviator to biografia milionera, który jak sądzono borykał się z chorobą psychiczną. Jednak po zagłębieniu się w temacie demonologi można wyciągnąć z niego proste wnioski, zwłaszcza że

"Pod koniec życia odseparował się od świata i związał z mormonami. Według niektórych źródeł zapadł na chorobę psychiczną."
-wiki-Howard_Hughes
-wiki-Mormoni

Oczywiście nie zachęcam do tego odłamu, jednak to ma związek.
Jeżeli ludzie rozbiją trójce przenajświętsza to jest jeszcze inna: Szatan, Belzebub i Lucyfer
Jeśli chodzi o zło jako trzęsienie ziemi, to równie dobrze mógłbym nazwać złem wiatr i deszcz. Choroba jest złem? Nie. Może krzywda? Krzywda jest zła? a i owszem ale nie choroba, a więc kto jest winny?

Wolałbym rozwijać myśli, niż się kłócić o szczegóły, temat jest skomplikowany i proszę uprzejme by grą słów nie umniejszać sztucznie mojej wiarygodności. Lepsze pytanie co zarzut.
Powrót do góry
Artur




Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 514
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Rybnik
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 19:28, 18 Sie 2012    Temat postu:

Blade napisał:
Trzęsienia ziemi, czy choroby są rzeczami naturalnymi, tylko my ustosunkowując się do tego że niszczy nasz dobytek lub nasz organizm ogłaszamy je jako złe. Jednak przemiany biologiczne, czy geny odpowiadające za chorobę nie są świadome tego co robią. Dobrze wiem, że nie znanie prawa nie zwalnia od jego przestrzegania. Jednak mimo to te geny czy procesy nie są świadome niczego, nie posiadają świadomości więc nie sądzę, że można je określić mianem złych. Są one tylko niekorzystne dla człowieka, zwierząt itp. itd.


Zgadzam się z tym. Chciałem tylko podkreślić ci współczesną relatywność pojęcia zła, jak wskazał na to Sebastian i Pochowany. Bardzo wielu ludzi, od zwykłych przechodniów po profesorów akademickich uzasadniałoby w taki sam sposób każde przestępstwo - "Złe nie jest samo zabójstwo, to my się ustosunkowujemy do tego jako do czegoś złego.". I popierają to przykładem, że nie w każdych okolicznościach zabójstwo jest poczytane jako zło - czasem jest wręcz poczytane jako zasługa. (Z czym akurat ja kategorycznie się nie zgadzam, więc nie rozwijajmy tego wątku)

Poza tym, jestem przekonany, że takie rozróżnienie zła na naturalne i wynikające ze złej woli wprowadzili właśnie tomiści - pamiętam jak była o tym mowa na zajęciach z aksjologii. Nie ma w tym niczego niezgodnego z myślą chrześcijańską aby uznać trzęsienie ziemi za zło, bo wszak świat jest taki jaki jest z powodu grzechu pierwszych ludzi. Owo zło jest brakiem dobra, a więc również brakiem doskonałości.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Artur dnia Sob 19:33, 18 Sie 2012, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pochowany0
Gość






PostWysłany: Sob 21:20, 18 Sie 2012    Temat postu:

Cieszę się, wygląda na to że dochodzimy do porozumienia. Zakładając że zło to wynik buntu w niebie interesuje mnie wasze zdanie na ten temat, jak sądzicie jaki ma wpływ na nasz świat, czy widzicie zależności? Czy zgadzacie się ze mną że moje oskarżenia odnośnie kultu nauki mają podstawę?

Co jeśli religia przedstawiana jako "Ruch świętych w dniach ostatnich" jest ostatnią parodią chrześcijaństwa w której sam diabeł przedstawia siebie jako Boga? Poprzedzającą apokalipsę i wywołującą ją by zmilić ludzi że własnie tutaj należy szukać ratunku, mówię o apokalipsie innej niż meteoryt z nieba. Tak zdaję się miało to wyglądać, zachęcam do zbadania tematu i spowiedzi. Właśnie zająłem się lekturą ich świętego pisma.*

Generalnie śmiałbym też zwrócić uwagę na to że żydów spotkało wiele niedobrego podczas II wojny światowej, co jeśli to ich zapłata za odrzucenie wiary która im była przeznaczona?
Powrót do góry
Artur




Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 514
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Rybnik
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 21:27, 18 Sie 2012    Temat postu:

Pochowany0 napisał:
Generalnie śmiałbym też zwrócić uwagę na to że żydów spotkało wiele niedobrego podczas II wojny światowej, co jeśli to ich zapłata za odrzucenie wiary która im była przeznaczona?


A wszyscy pozostali, w tym gorliwi chrześcijanie którzy zginęli w ten sam sposób w Oświęcimiu? Żyd ginął w Auschwitz dlatego że był Żydem, nie dlatego że wyznawał judaizm. Jeżeli to ma być prawda, Bóg musiałby mieć osobliwe poczucie humoru.

---------------------------

Władysław Broniewski "Ballady i romanse"


"Słuchaj dzieweczko! Ona nie słucha...
To dzień biały, to miasteczko..."
Nie ma miasteczka, nie ma żywego ducha,
po gruzach biega naga, ruda Ryfka,
trzynastoletnie dziecko.

Przejeżdżali grubi Niemcy w grubym tanku.
(Uciekaj, uciekaj Ryfka!)
"Mama pod gruzami, tata w Majdanku..."
Roześmiała się, zakręciła się, znikła.

I przejeżdżał znajomy, dobry łyk z Lubartowa:
"Masz, Ryfka, bułkę, żebyś była zdrowa..."
Wzięła, ugryzła, zaświeciła zębami:
"Ja zaniosę tacie i mamie."

Przejeżdżał chłop, rzucił grosik,
przejeżdżała baba, też dała cosik,
przejeżdżało dużo, dużo luda,
każdy się dziwił, że goła i ruda.

I przejeżdżał bolejący Pan Jezus,
SS-mani go wiedli na męki,
postawili ich oboje pod miedzą,
potem wzięli karabiny do ręki.

"Słuchaj, Jezu, słuchaj, Ryfka, sie Juden,
za koronę cierniową, za te włosy rude,
za to, żeście nadzy, za to, żeśmy winni,
obojeście umrzeć powinni."

I ozwało się Alleluja w Galilei,
i oboje anieleli po kolei,
potem salwa rozległa się głucha...
"Słuchaj, dzieweczko!...Ona nie słucha...


Post został pochwalony 1 raz

Ostatnio zmieniony przez Artur dnia Sob 21:31, 18 Sie 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pochowany




Dołączył: 18 Sie 2012
Posty: 19
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Pon 11:04, 20 Sie 2012    Temat postu:

No właśnie nielogicznym jest to przywiązanie do życia tutaj na ziemi, w końcu mamy przed sobą perspektywę wieczności od której zależy nasze życie. Jeśli Bóg nie tyle spowodował co pozwolił na te męki to ludzie wyraźniej zauważyli granice dobra i zła? Tym samym być może oczy im się otworzyły i nawrócili się. W końcu Bogu zależy nie na ewentualnym cierpieniu tutaj, tylko na wiecznej lasce - i każdemu powinno zależeć tak by nie mógł doczekać się śmierci i robił wszystko aby jego chwała po niej była większa.
Cóż, jeżeli zdążymy na koniec świata to jeszcze pozazdrościmy żydom - bo to nie jest takie miłe jak się wydaję i takie "sprawiedliwe" jak sądzę o jakiej sprawiedliwości większość sądzi - zlekceważenie Boga to pierwszy błąd

Judaizm – religia monoteistyczna, której podstawą jest wiara w jednego Boga (osobowego, niepodzielnego, będącego bytem niematerialnym, bezcielesnym i wiecznym), będącego nie tylko Stwórcą świata, ale także jego stałym „nadzorcą”, czy też „opiekunem”. Bóg ten zawarł z ludem Izraela wieczyste przymierze, obiecując ochronę i pomoc w zamian za podporządkowanie się jego nakazom.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
AutumnLeaves




Dołączył: 27 Lip 2012
Posty: 170
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 1:26, 21 Sie 2012    Temat postu:

Pochowany napisał:
No właśnie nielogicznym jest to przywiązanie do życia tutaj na ziemi, w końcu mamy przed sobą perspektywę wieczności od której zależy nasze życie.

W takim razie chyba rozumiesz, że logiczną będzie Twoja rezygnacja z opieki medycznej na rzecz ateistów, których życie jest nieporównywalnie cenniejsze od Twojego, bo to jedyne życie jakie posiadają, a Ty jako teista "rajowy" masz przed sobą całe drugie, wieczne życie po śmierci.

Pochowany napisał:
Jeśli Bóg nie tyle spowodował co pozwolił na te męki to ludzie wyraźniej zauważyli granice dobra i zła? Tym samym być może oczy im się otworzyły i nawrócili się.

Przyzwolenie na wymordowanie milionów ludzi w obozach jako zachęta do otworzenia oczu i nawrócenia się?
I taka postawa Boga Cię nic a nic nie niepokoi?

Pochowany napisał:
W końcu Bogu zależy nie na ewentualnym cierpieniu tutaj, tylko na wiecznej lasce

Tak, ta wieczna laska to chyba będzie najlepsze podsumowanie działalności Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pochowany




Dołączył: 18 Sie 2012
Posty: 19
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Wto 11:28, 21 Sie 2012    Temat postu:

Rozumiem że logicznym będzie zginać aniżeli bronic się walka a przez to zabijać. Rozumiesz? Nawet jeśli chodzi o obronę kogoś bliskiego. W tym wypadku naszą jedyną bronią jest słowo i modlitwa.

Biorąc pod uwagę perspektywę wiecznej ciemności w piekle, naprawdę to chyba drobnostka i to również powinno być logiczne, czy nie?

Wielu uważa że wyobraźnia jest nieograniczona, mogą nawet uważać że przyjemność jaką doznali w najlepszym razie to maksimum przyjemności ewentualnie ciut więcej jaka w ogóle istnieje. Problem w tym że nie potrafimy zaufać na słowo Bogu, że to co dla niego mamy zrobić jest warte jakiejkolwiek ceny, bo nagroda przekroczy nasze najśmielsze oczekiwania. Nie potrafimy jej na chwile obecna nawet objąć rozumiem. Tak może być i tego powinniśmy oczekiwać i można powiedzieć że to jest wręcz logiczne.

Mówiąc to traktuje życie tutaj na ziemi, teraz, wyłącznie jako prace, jakby test, że prawdziwe życie zacznie się po ukończeniu "egzaminu" lub ewentualnie śmierć za jego oblaniem. Przerażające. Respektowanie tego który ma moc wrzucić do piekła to chyba podstawa.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Etyka Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 1 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
subMildev free theme by spleen & Programosy
Regulamin