Forum FILOZOFIA Strona Główna FILOZOFIA
Forum miłujących mądrość
 
 » FAQ   » Szukaj   » Użytkownicy   » Grupy  » Galerie   » Rejestracja 
 » Profil   » Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   » Zaloguj 

Przyczyna cierpienia
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Etyka
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gość
Gość






PostWysłany: Sob 21:03, 08 Wrz 2012    Temat postu:

Piotrek napisał:
Blade napisał:
(...)
Nie rozumiem także twojego drugiego postu.


Pisząc ten tekst czułem duże naprężenie. Uznałem to za kłamstwo. Poza tym to tak, jakby wyjmować jakąś patologię ze swojego umysłu i ogłaszać ją jako prawdę.


Sorry, ale to jest bełkot.
Przyczyną cierpienia jest niewiedza. Przyczyną cierpienia jest karma. Przyczyną cierpienia jesteśmy my sami, ponieważ zbieramy to, co zasialiśmy wcześniej. Kto cierpi? Cierpi ego, które jest iluzją, więc i cierpienie jest iluzją. Jednak nasze przywiązanie do wyobrażenia o ego każe nam myśleć, że to "my", jako odrębna monada, cierpimy. Budda odkrył te mechanizmy 2,5 tysiąca lat temu, a ludzie mimo to ignorują dharmę i wciąż zadają te same pytania i rozwodzą się nad swoim cierpieniem, podczas gdy droga do kresu cierpienia została dawno temu odkryta i dziś, patrząc na ilość szkół buddyjskich w Polsce, czy innych krajach, dostęp do tych metod jest niebywale prosty.
Powrót do góry
Sebastian-seb (Krypton)
Gość






PostWysłany: Sob 22:40, 08 Wrz 2012    Temat postu:

...Dla mnie bełkocze ten, który mówi, że nie cierpię gdy cierpię, niezależnie od tego czy zwie się Buddą, Jezusem czy Mahometem...
Powrót do góry
marcin kotasiński




Dołączył: 14 Sty 2012
Posty: 80
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 0:43, 09 Wrz 2012    Temat postu:

gość napisał:

Przyczyną cierpienia jest niewiedza. Przyczyną cierpienia jest karma. Przyczyną cierpienia jesteśmy my sami, ponieważ zbieramy to, co zasialiśmy wcześniej. Kto cierpi? Cierpi ego, które jest iluzją, więc i cierpienie jest iluzją.
[...]
2,5 tysiąca lat temu, a ludzie mimo to ignorują dharmę i wciąż zadają te same pytania i rozwodzą się nad swoim cierpieniem...

Bo to nie jest takie proste, to trzeba zrobić, zrealizować, nie tylko usłyszeć. Warto w tym celu poznać w "innym języku" kultury i nauki, ujęte w inne pojęcia i wyobrażenia, przetransferowane "do nas" ze Wschodu albo odkryte tutaj. Aby lepiej uzmysłowić sobie przekaz, pojąć go tak, by zrealizować i móc powiedzieć "nie cierpię" lub "panuję nad cierpieniem".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pawmyslaw




Dołączył: 23 Sie 2012
Posty: 134
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 8:27, 09 Wrz 2012    Temat postu:

1. Nalezy przypuszczac, że EGO jest potrzebne. To jednak proces ewolucyjny wyksztalcil taki twor prychiczny....Wiemy że to istnieje jest związane z naszym soposobem postrzegania swiata i jest wspolne i podobne w wiekszosci jednostek......

Drogą do wyzbycia sie EGO (wg. mistykow rozpuszczenia org. melt) jest wyzbycie sie mysli, bycie teraz itp.... Wbrew sądą zmiana wewnetrzna nic nie da....ponioewaz istota EGO jest relacja z otaczającym swiatem....Swiat dązy w kierunku wzrostu EGO..... ba media glownego nurtu poteguja ten proces i inne wzorce kulturowe....

2. Izolacja sie od swiata nic więc nie da.....bedzie schiza w jakims nowym trudno dzis okreslonym kierunku, zresztta jest to droga z gruntu dla nielicznych.....

3. Z cierpieniem to trzeba jeszcze rozgraniczyc psychika/cialo

4. Zrodlem cierpienia psychicznego moze byc byt zewnetrzny.....
samo odcinanie sie od tego zgodnie z radami mistykow jest o kant 4Liter rozbic....


TERAZ WAZNE.

WLASNIE W TEN SPOSOB RADZI SOBIE WSPOOLCZESNE SPOLECZENSTWO. PO CO MAM CIERPIEC PATRZAC NA BEZDOMNYCH, ZEBRAKOW , NARKOMANOW, PROSTYTUCJE, NEDZE ITP.
JA PO PROSTU TEGO NIE WIDZE....ODCINAM SIE PSYCHICZNIE OD TEGO.... COZ ZA WZOROWE DOSTOSOWANIE SIĘ DO MISTYCYZMU WSCHODNIEGO (CO PRAWDA UTYLITARNE ALE...)


No i w koncu skad wynika potrzeba likwidacji cierpienia.....
Jest to z pewnoscia skladnik ludzkiego bytu....

Moim zdaniem wiekszym problemem jest rosnaca populacja ludzi
o sklonnosciach psychopatycznych ktorzy zdja sie nie odczuwac zadnej empatii i cierpienia.....

To są wlasnie ludzie wyrosli w ostatnich dekadach juz w cywilizacji smiercie..... wszystko co nie komfortowe to nie moje..... srodowisko takie
zrodzilo rzesze niebezpiecznych dla swiata psychopatow......

ZOBACZYMY W JAKIM KIERUNKU POJDZIE EKSPERYMENT MISTYCZNY...
TO ZE PO 3000-5000 LAT NADAL JEST TO NISZOWY ZBIOR JEDNOSTEK SWIADCZY ZE JEST TO SYZYFOWA IDEA


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Piotrek




Dołączył: 09 Gru 2009
Posty: 950
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Dolny Śląsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 13:33, 09 Wrz 2012    Temat postu:

gość napisał:
Cierpi ego, które jest iluzją,


Jak powstaje ta iluzja?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pawmyslaw




Dołączył: 23 Sie 2012
Posty: 134
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:54, 09 Wrz 2012    Temat postu:

Tak sobie siedze i mysle jak ten gazda na przyzbie....

Skoro Termodynamika jest OK skoro Entropia jest.. OK....i musi byc zgodna z jakims bytem nadrzednym np. BOG

to...wszystko co nas otacza jest jak najbardziej OK

Czyli nie trzeba byc prorokiem zeby stwierdzic ze entropia wiezi i obyczajow społecznych ulegać będzie dalszej degradacji....

WNIOSEK: PRTZYGOTUJCIE SIE NA JESZCZE WIECEJ CIERPIENIA

BTW moze gnoza P.K.Dicka wcale nie jest taka glupia???
Bogowie sa szaleni i MY na ich podobienstwo.....


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
marcin kotasiński




Dołączył: 14 Sty 2012
Posty: 80
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 4:04, 10 Wrz 2012    Temat postu:

Nie całkiem zgadzam się z twoimi czterema punktami @pawmyslaw

Cytat:
Drogą do wyzbycia sie EGO (wg. mistykow rozpuszczenia org. melt) jest wyzbycie sie mysli, bycie teraz itp.... Wbrew sądą zmiana wewnetrzna nic nie da….ponioewaz istota EGO jest relacja z otaczającym swiatem....Swiat dązy w kierunku wzrostu EGO..... ba media glownego nurtu poteguja ten proces i inne wzorce kulturowe....

Słabością łatwo i chętnie podbudowującego się ego jest zmęczenie, przejedzenie, dekadencja, zagrożenie, fałsz, zmaganie, itd., cierpienie. Gdy podmiot ukrywający się za maską ego-osobowości spostrzega ten trud i nie chce go, wtedy zaczyna poszukiwać Prawdy, prawdziwej treści, rozpoczyna podróż w głąb siebie, szuka samopoznania, „wyzbycia się myśli”, ale w cudzysłowie, raczej chodzi o pewien sposób wycofania się, nie-ingerencję, taoistyczne wu-wei. Ponieważ spostrzega odkrywając siebie, że jest mentalny, samoświadomy, widząc, że dzięki zaangażowaniu w takie poznanie jednocześnie poznaje siebie i świat lepiej.

Toteż nie dziw się tym, którzy zasłaniają się przed widokiem cierpienia poszukiwaniem przyjemności, pożytku materialnego, bo oni po prostu nie dotarli jeszcze do etapu zmęczenia i dekadencji własnym ego, nie zaczęli szukać dalej, co mają w sobie. To jednak jest naturalna potrzeba, choć realizuje się powoli, dlatego rzadko.

Cytat:
TO ZE PO 3000-5000 LAT NADAL JEST TO NISZOWY ZBIOR JEDNOSTEK SWIADCZY ZE JEST TO SYZYFOWA IDEA

To są farmazony amatora, ty chciałbyś zostać Wyzwolonym na zasadzie wejścia do sklepu wzięcia zakupu (Wyzwolenie) i zabrania do domu. To zagadnienie życia ludzie, którzy to osiągnęli poświęcili się b-e-z r-e-s-z-t-y. Powiedzieli fałszowi i cierpieniu dość i zamiast np. angażować się w robienie kariery zaczęli karierę robić w samopoznaniu, czyli w Niebie odkrywając je w sobie.


Piotrek napisał:
gość napisał:
Cierpi ego, które jest iluzją,


Jak powstaje ta iluzja?

Przez to, że spostrzegając i czując najbardziej bezpośrednio własne istnienie angażuje się w kultywowanie jego, ego, uznając w obliczu innych własne za najważniejsze.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pawmyslaw




Dołączył: 23 Sie 2012
Posty: 134
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 14:52, 10 Wrz 2012    Temat postu:

Wbrew pozorom dokladnie potwierdzasz moje slowa, że jest to psychotechnologia niszowa....


Chrystus tez jak obecni mistycy gromadzil tylko tysiące.... ale wtedy to był istotny procent populacji teraz jest to procent niestotny statystycznie...stad mozna powiedziec ze to zanika....


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Piotrek




Dołączył: 09 Gru 2009
Posty: 950
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Dolny Śląsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 15:27, 10 Wrz 2012    Temat postu:

marcin kotasiński napisał:



Piotrek napisał:
gość napisał:
Cierpi ego, które jest iluzją,


Jak powstaje ta iluzja?

Przez to, że spostrzegając i czując najbardziej bezpośrednio własne istnienie angażuje się w kultywowanie jego, ego, uznając w obliczu innych własne za najważniejsze.


To chyba naturalne, że własne ja uważamy za najważniejsze.

Dodane później:

Skoro "spostrzegamy i czujemy najbardziej bezpośrednio własne istnienie". Lepiej byś wyjaśnił, jak powstaje iluzja ego (jak rozumiem - iluzja "ja"), gdybyś wyjaśnił, jak powstaje to, że spostrzegamy i czujemy najbardziej bezpośrednio własne istnienie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Piotrek dnia Pon 15:42, 10 Wrz 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
marcin kotasiński




Dołączył: 14 Sty 2012
Posty: 80
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 22:13, 10 Wrz 2012    Temat postu:

Piotrek napisał:
marcin kotasiński napisał:
Piotrek napisał:
gość napisał:
Cierpi ego, które jest iluzją,
Jak powstaje ta iluzja?
Przez to, że spostrzegając i czując najbardziej bezpośrednio własne istnienie angażuje się w kultywowanie jego, ego, uznając w obliczu innych własne za najważniejsze.
To chyba naturalne, że własne ja uważamy za najważniejsze.

Chodzi o równowagę. Jasne, że trzeba dbać zasadniczo o własne życie, aby w ogóle móc dbać o cokolwiek jeszcze. Ale trzeba też zdawać sobie sprawę, że równie fundamentalne jest żyć w zgodnej wspólnocie. Skoro jesteśmy i samym doświadczeniem siebie wzajemnie ogromnie wzbogacamy, w przeróżny sposób.

Cytat:
Skoro "spostrzegamy i czujemy najbardziej bezpośrednio własne istnienie". Lepiej byś wyjaśnił, jak powstaje iluzja ego (jak rozumiem - iluzja "ja"), gdybyś wyjaśnił, jak powstaje to, że spostrzegamy i czujemy najbardziej bezpośrednio własne istnienie.

„iluzja ja” – a – „spostrzegamy i czujemy najbardziej bezpośrednio własne istnienie", to są różne zagadnienia. O co pytasz?

„iluzja ja” - to nadmierny akcent położony na ‘obecność samą wobec siebie’, podmiotowość powodujący, że z jego powodu zaniedbuje się obiektywną Prawdę, dotyczącą owej jednostki i otoczenia ludzkiego, i zmysłowego, i Bytu w ogóle.

Natomiast to "spostrzegamy i czujemy najbardziej bezpośrednio własne istnienie", to już coś innego. To trudne zagadnienie, chętnie je wytłumaczę, ale chcę zapytać czy jesteś wprawiony filozoficznie w tego typu wyjaśnieniach? Znasz Bergsona, Husserla lub/i Ingardena? Idealizm niemiecki, Kartezjusz - cogito ergo sum? Pytam, aby wiedzieć jak ci to wytłumaczyć, bo inną znajomość filozofii ma człowiek, który takiej filozofii nie czytał, trzeba wyjaśnić coś, co stoi wcześniej.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Piotrek




Dołączył: 09 Gru 2009
Posty: 950
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Dolny Śląsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 22:29, 10 Wrz 2012    Temat postu:

Nie zrozumiałeś mnie. Pierwsze i drugie zdanie, cytowane przez Ciebie, a wypowiedziane przeze mnie, są powiązane. Zrozumiałem Ciebie w ten sposób, że "uważanie siebie za kogoś najważniejszego" jest wynikiem tego, że "najbardziej bezpośrednie jest dla nas nasze czucie i spostrzeganie". Skoro więc najbardziej bezpośrednie jest dla nas własne istnienie, to nic dziwnego, że uważamy siebie za kogoś najważniejszego. Aby ukrócić iluzję ego, należałoby wykorzenić w ogóle "najbardziej bezpośrednie dla nas własne istnienie".

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
marcin kotasiński




Dołączył: 14 Sty 2012
Posty: 80
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 23:52, 10 Wrz 2012    Temat postu:

Zrozumiałem cię dobrze, czym innym jest znać powagę własnego istnienia, a czym inny nadużywać tej powagi.
Cytat:
Aby ukrócić iluzję ego, należałoby wykorzenić w ogóle "najbardziej bezpośrednie dla nas własne istnienie".

Nie, wystarczy to istnienie doprowadzić do przytomności, właściwej oceny tego, co słuszne.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Beszad




Dołączył: 09 Lis 2010
Posty: 654
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bieszczady
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 8:33, 11 Wrz 2012    Temat postu:

Iluzja mojego "ja" istnieje przy założeniu kartezjańskim, że istnieje "demon", który wciąż mnie zwodzi. Gdy jednak odwrócimy owo założenie, pokładając nadzieję w jakimś nieznanym mi "planie" wobec mojej osoby - planie, do którego klucze ma Podmiotowość wobec mnie zewnętrzna i niepoznawalna, to pozostaje mi ufność, że moja subiektywność jest ważnym komponentem rzeczywistości obiektywnej (której ja ogarnąć nie potrafię). Innymi słowy, intelektualne wizje, z którymi zmaga się Piotrek, a od których zaczęliśmy ten wątek, mają swój sens, skoro w nim powstały i skoro się z nami tym podzielił. Mają swój UKRYTY sens, do którego powinniśmy szukać odpowiedniego klucza.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
marcin kotasiński




Dołączył: 14 Sty 2012
Posty: 80
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 12:29, 11 Wrz 2012    Temat postu:

Beszad napisał:
Innymi słowy, intelektualne wizje, z którymi zmaga się Piotrek, a od których zaczęliśmy ten wątek, mają swój sens, skoro w nim powstały i skoro się z nami tym podzielił. Mają swój UKRYTY sens, do którego powinniśmy szukać odpowiedniego klucza.

Nie rozumiem, o czym piszesz. Jasne, że pytania Piotra mają sens, sensowne są też odpowiedź.
Kartezjański demon-zwodziciel jest zupełnie niepotrzebny w rozważaniu ja-ego, to on jest wytworem ja-ego. Nie możesz pisać, że jest on „założeniem iluzji ja”, bo on w tym „ja” został odkryty, nie odwrotnie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez marcin kotasiński dnia Wto 12:30, 11 Wrz 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Beszad




Dołączył: 09 Lis 2010
Posty: 654
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bieszczady
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 14:55, 11 Wrz 2012    Temat postu:

marcin kotasiński napisał:
Nie rozumiem, o czym piszesz. Jasne, że pytania Piotra mają sens, sensowne są też odpowiedź.
Kartezjański demon-zwodziciel jest zupełnie niepotrzebny w rozważaniu ja-ego, to on jest wytworem ja-ego. Nie możesz pisać, że jest on „założeniem iluzji ja”, bo on w tym „ja” został odkryty, nie odwrotnie.


Marcinie, ja również nie uznaję kartezjańskiego "zwodziciela", ale jednocześnie odrzucam koncepcję człowieka (czy nawet całej ludzkości) jako bytu epistemologicznie samowystarczalnego. Nie jestem w stanie poznać samego siebie, bo moja rzeczywista natura zawsze będzie przekraczała moją samointerpretację - tak jak kopia nigdy nie przekroczy oryginału. Pozostaje więc ufność, że jestem częścią Rzeczywistości, której nie ogarniam, a która ma charakter znacznie przewyższający moje ego - i która prowadzi mnie drogą mojego osobistego przeznaczenia, tak jak prowadzi Piotrka i Ciebie - każdego inną drogą, a jednak ku jednemu celowi. Dlatego w moim założeniu subiektywność, którą zostałem obdarzony, musi zawierać w sobie wskazówki, wedle których powinienem podążać. Inaczej nic nie miałoby sensu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Etyka Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 3 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
subMildev free theme by spleen & Programosy
Regulamin