Forum FILOZOFIA Strona Główna FILOZOFIA
Forum miłujących mądrość
 
 » FAQ   » Szukaj   » Użytkownicy   » Grupy  » Galerie   » Rejestracja 
 » Profil   » Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   » Zaloguj 

Życie jest zawsze darem niechcianym i zbędnym

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Etyka
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Maj 2018
Posty: 22
Przeczytał: 18 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 11:21, 26 Maj 2018    Temat postu: Życie jest zawsze darem niechcianym i zbędnym

Życie jest zawsze darem niechcianym i zbędnym
Temat ten dedykuję wszystkim matkom, które dziś obchodzą swoje święto, z całego serca życząc namysłu nad przedstawioną tu tezą – Życie jest zawsze darem niechcianym i zbędnym.

Że koncepcja życia jako daru jest powszechnie akceptowana, nie muszę nikomu przypominać. Matka daje (w darze) życie swojemu dziecku.
Jednak jak wiemy, nie zawsze dar jest odpowiedzią na nasze potrzeby. Któż z nas nie zna nietrafionych prezentów? Kto nie kojarzy prezentów kłopotliwych, budzących wątpliwość (przyjąć, nie przyjąć?)? Zapewne każdy z nas na własnej skórze doświadczył otrzymania daru niechcianego, a więc nie będącego odpowiedzią na nasze potrzeby.

Jednym z takich darów jest bowiem życie. Przed przyjściem na świat nie istnieje podmiot, który przejawiałby jakiekolwiek potrzeby. W związku z czym dar życia nie jest nigdy odpowiedzią na potrzeby, a zatem zawsze jest darem niechcianym.

Przy czym warto podkreślić, że dar niechciany wcale nie musi być odbierany jako zły. W licznych przypadkach będzie neutralny (najwyżej się wyrzuci albo rzuci w kąt), a niekiedy może wygenerować samą potrzebę, np. Ignacy, który jak do tej pory nigdy nie zajmował się wędkowaniem, dostał wędkę na ryby, co inspiruje go do wypróbowania sił w wędkowaniu.

Tak właśnie zwykle jest z życiem. Życie jest zawsze darem niechcianym, jednak dar życia generuje potrzebę życia, w związku z czym znakomita większość ludzi odbiera życie jako dar dobry, oceniając je z perspektywy podmiotu wyposażonego już w potrzebę.

Czy generowanie potrzeb jest dobre?
Trudno udzielić na powyższe pytanie jednoznacznej odpowiedzi. Generowanie potrzeb może być dobre, jeżeli nowa potrzeba w sposób pozytywny wpłynie na podmiot nabywający potrzebę, np. Magda, która do tej pory spędzała wolny czas na niskiego lotu rozrywkach typu oglądanie durnych seriali albo plotkowanie przy trzepaku dostaje na urodziny książkę. Nie jest z tego tytułu bardzo szczęśliwa, ponieważ liczyła na błyszczyk z Avonu, jednak nie chce sprawiać przykrości darczyńcy, wobec czego przymusza się do lektury. Okazuje się, że książka ku zdumieniu Magdy okazała się wciągająca i wyprowadziła dziewczynę z błędu, że wszystkie książki są nudne. Magda coraz częściej robi wycieczki do bibliotek i księgarń, szukając czegoś podobnego. Stopniowo jej gust ewoluuje w tę czy inną stronę. Magda się rozwija.

Generowanie potrzeb może być jednak złe. Załóżmy, że ta sama Magda zamiast książki dostaje na prezent paczkę papierosów, od których się szybko uzależnia, działając na szkodę sobie i biernych palaczy z jej otoczenia. To samo się tyczy często różnego rodzaju nowinek technologicznych typu smartfony. Potrzeba bycia online 24 h na dobę sprawia, że podmiot takiej potrzeby zatraca kontakt z rzeczywistością, rezygnując z swojej realnej tożsamości na rzecz awatara.

Czy generowanie podmiotu wyposażonego w potrzebę jest dobre?
I przyszła pora na kluczowe pytanie tego wątku. Czy generowanie podmiotu nabywającego potrzebę jest dobre? Ustaliliśmy, że generowanie potrzeb może być zarówno złe, jak i dobre. Za dobrą stroną przemawia pozytywny wpływ na podmiot nabywający. Jednak jeżeli podmiot nie istnieje, to argument ten przestaje mieć zastosowanie. Nie można pozytywnie wpłynąć na coś, czego nie ma.

Czy generowanie podmiotu wyposażonego w potrzebę jest złe?
Generowanie podmiotu wyposażonego w potrzebę nie może być również złe z tego samego powodu, dla którego nie może być dobre. Nie da się negatywnie wpłynąć na coś, czego nie ma.

Jaką wartość ma dar życia?
W świetle powyższych rozważań trzeba stwierdzić, że dar życia nie ma żadnej wartości. Jest darem zbędnym o neutralnej wartości.

Czy matkom należy się wdzięczność?
Matkom należy się wdzięczność na takiej samej zasadzie jak innym ludziom, którzy mieli pozytywny wpływ na nasze życie, jednak żadna matka nie zasługuje na wdzięczność z samego tytułu obdarowywania życiem.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez towarzyski.pelikan dnia Sob 11:28, 26 Maj 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Andy72




Dołączył: 07 Paź 2014
Posty: 186
Przeczytał: 23 tematy

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 12:14, 26 Maj 2018    Temat postu:

Rodzice mają współudział w wielki Dziele powstawania życia, jednak to Bóg jest darem życia na całą wieczność

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Daniel




Dołączył: 27 Sty 2009
Posty: 1866
Przeczytał: 16 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 15:22, 26 Maj 2018    Temat postu:

Cytat:
Życie jest zawsze darem niechcianym i zbędnym
Dobre hasło, ale dla cywilizacji śmierci popieranej przez ludzi zdemoralizowanych.
Cytat:
Jednym z takich darów jest bowiem życie. Przed przyjściem na świat nie istnieje podmiot, który przejawiałby jakiekolwiek potrzeby. W związku z czym dar życia nie jest nigdy odpowiedzią na potrzeby, a zatem zawsze jest darem niechcianym.

Zawiła argumentacja świadcząca o tym jak głęboko posunęła się demoralizacja u kobiet.
Cytat:
Matkom należy się wdzięczność na takiej samej zasadzie jak innym ludziom, którzy mieli pozytywny wpływ na nasze życie, jednak żadna matka nie zasługuje na wdzięczność z samego tytułu obdarowywania życiem.

Ale końcowy wniosek jest dobry atakujący miłość macierzyńską, która nie może być ważniejsza od miłości do Boga.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
murarz pustyni




Dołączył: 07 Mar 2014
Posty: 654
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 22:23, 26 Maj 2018    Temat postu:

Z sąsiedniego wątku domyślam się , że towarzyski.pelikan opanowała arcy trudną sztukę spółkowania, więc czerpie stąd poczucie wyższości wobec prawiczków (i księży?). Brawo.
Niestety to co odróżnia ludzi od zwierząt to nie sztuka spółkowania,
lecz sztuka abstrakcyjnego myślenia - w filozofowaniu rzecz podstawowa.
Socjologiczne opowieści o prezentach dla dziewcząt towarzyski.pelikan zakończyła wnioskiem,
który IMO nie ma żadnego umocowania w rzeczywistości, że życie jest bez wartości.
Okażmy Jej empatię, bo przecież każdy napisze czasem coś beztroskiego.
Liczymy w przyszłości na większy wysiłek myślowy i wierzymy w skok jakościowy
w przyszłych wypowiedziach forumowiczki towarzyski.pelikan.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Maj 2018
Posty: 22
Przeczytał: 18 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 23:02, 26 Maj 2018    Temat postu:

murarz pustyni napisał:

który IMO nie ma żadnego umocowania w rzeczywistości, że życie jest bez wartości.


Ile masz dzieci?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
murarz pustyni




Dołączył: 07 Mar 2014
Posty: 654
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 10:30, 27 Maj 2018    Temat postu:

Czym jest życie, egzystencja jako człowiek? Upraszczając. wg. Okultystów / ezoteryków szansą dla duszy na doświadczenie samej siebie i wzrost poprzez doświadczenia w ciele. Życie człowieka jest pełne niebezpieczeństw i przykrości to fakt. Mimo to w sferach duchowych jest uważane za coś niezwykle wspaniałego.
Jest ogromna ilość dusz chętnych, by wcielać się, nawet w ciała dzieci kalekich od urodzenia i głodujących. ( i to jest coś co ludziom trudno zrozumieć)
Godząc się zostać rodzicem kogoś w dostatniej Polsce wyświadczamy duszy naszego potomka wielką przysługę. Mimo tych argumentów ja sam jeszcze nie czułem się gotowy, by wziąć odpowiedzialność za harmonijny rozwój czyjejś duszy jako mojego dziecka - nie mam dzieci jeszcze.
Czu uważasz / uważa Pani, że jedno praktyczne doświadczenie bycia rodzicem
byłoby warte więcej niż tony teorii o ścieżkach rozwoju duszy?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Maj 2018
Posty: 22
Przeczytał: 18 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 16:33, 27 Maj 2018    Temat postu:

murarz pustyni napisał:

Czu uważasz / uważa Pani, że jedno praktyczne doświadczenie bycia rodzicem
byłoby warte więcej niż tony teorii o ścieżkach rozwoju duszy?


Jeżeli okultyści/ezoterycy mają rację, to tak. Jednak tego się pewnie nigdy nie dowiemy.

Ja od lat stawiam na uczciwość intelektualną, zatem nigdy nie zakładam czegoś, czego nie jestem pewna. I dotąd nic nie jest mi wiadomo o istnieniu życia przed życiem.

Także mój "common sense" opiera się teorii "duszy". Wg mnie "dusza" to takie przedłużenie "ego/ciała". Człowiek tak pragnie nieśmiertelności jako odrębny byt, że wymyślił sobie drugą tożsamość duchową "duszę".

I tak jak w tym temacie challenguje rodziców, którzy tworzą ciało pełne potrzeb, tak w kwestii dusz mogę challengować ich Stwórcę.

Dusza ludzka jest bowiem niechciana i zbędna. Przed zaistnieniem dusza nie ma potrzeb wzrostu czy rozwoju.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
murarz pustyni




Dołączył: 07 Mar 2014
Posty: 654
Przeczytał: 9 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 9:26, 28 Maj 2018    Temat postu:

Budda uczy, że prawdy i racje podobnie jak fale radiowe zachodzą na siebie i przenikają, więc wniosek jest oczywisty: masz racje.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tomasz z Bielawy




Dołączył: 21 Maj 2013
Posty: 292
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bielawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 11:47, 03 Cze 2018    Temat postu:

[quote="towarzyski.pelikan"]
murarz pustyni napisał:


Ja od lat stawiam na uczciwość intelektualną, zatem nigdy nie zakładam czegoś, czego nie jestem pewna. I dotąd nic nie jest mi wiadomo o istnieniu życia przed życiem.

Także mój "common sense" opiera się teorii "duszy". Wg mnie "dusza" to takie przedłużenie "ego/ciała". Człowiek tak pragnie nieśmiertelności jako odrębny byt, że wymyślił sobie drugą tożsamość duchową "duszę".

I tak jak w tym temacie challenguje rodziców, którzy tworzą ciało pełne potrzeb, tak w kwestii dusz mogę challengować ich Stwórcę.

Dusza ludzka jest bowiem niechciana i zbędna. Przed zaistnieniem dusza nie ma potrzeb wzrostu czy rozwoju.

Według mnie dusza to ciało, nie ma tu żadnego podziału. Dusza jest jednym z objawów ciała.
Ja nie pragnę nieśmiertelności, bo nie wierzę, że istnieje coś lepszego niż dany świat i dane nam możliwości. Idzie Pawlak do nieba a tam Kargul. Co prawda sam oceniam swoje życie jako liche i niegodne powtórzenia ale gdyby mnie tak nie zablokowano to czerpałbym z życia całymi garściami.
Temat główny można sprowadzić do pytania "Dlaczego jest bardziej coś niż nic?" (Jim Holt "Krótka historia niczego")
Myślę, że dusza jako objaw ciała jest nie problemem - problemem jest życie. Życie jest zbędne ale jak już się pocznie to jest chciane od samego początku - później mogą pojawić się myśli samobójcze i destrukcyjne ale nigdy u niemowlaka.
Czy dusza istnieje bez ciała? Wszystko co się ciału przydarza jest zapisane w duszy więc jeśli po śmierci nastąpiłby całkowity reset to dusza byłaby tylko nośnikiem dla wielu zapisów - czyli nie miałoby to żadnego znaczenia dla żyjącego właściciela.
Życie zaafirmowane jest pochwałą dla rodziców czy dziełem artysty - symbolem spełnionego żywota? Może być tym i tym ale powinniśmy tu zachować zdrowy egoizm i poczuć odpowiedzialność za własne życie. Czemu zwierzęta nie mają tych problemów. U Czechowa w "Trzech siostrach" "żurawie lecą" i dolecą zapewne. Jakkolwiek życie jest zbędne przed zaistnieniem - nasz gatunek nie musi istnieć aby istniał świat.
"Dlaczego jest bardziej coś niż nic?".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Etyka Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
subMildev free theme by spleen & Programosy
Regulamin