Forum FILOZOFIA Strona Główna FILOZOFIA
Forum miłujących mądrość
 
 » FAQ   » Szukaj   » Użytkownicy   » Grupy  » Galerie   » Rejestracja 
 » Profil   » Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   » Zaloguj 

BÓG DEKALOGU
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Filozofia Boga
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
murarz pustyni




Dołączył: 07 Mar 2014
Posty: 654
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 20:26, 15 Maj 2018    Temat postu:

Andy72 napisał:
murarz pustyni napisał:

że bóg dekalogu to psychopatyczny biblijny jahwe, czyli Szatan.

No tak, Bóg "zły" bo dał Dekalog, lepszy byłby taki,który mówiłby "mordujta się" , "okradajta" Very Happy


Drogi mój Andy72. Zanim pierdniesz publicznie swoją głupotą
zastanów się czy np. w Tybecie, gdzie chrześcijaństwo nigdy się nie rozpanoszyło nie zaistniała przypadkiem przed wiekami kultura współczucia do bliźnich i do zwierząt, której chrześcijanie do dziś się nie dorobili,
więc nie było żadnego mordujta/okradajta, prawda?
A teraz przeproś grzecznie za swoją głupotę i sio do zoo.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Daniel




Dołączył: 27 Sty 2009
Posty: 1878
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 20:34, 15 Maj 2018    Temat postu:

Tymczasem napisał:
Daniel najpawdopodobniej nie będzie w stanie tego uczynić, bo obydwaj piszecie z tej samej kultury narodowej ...

Dodatkowo, nie macie w Polsce klimatu obiektywności przez (1) brak praktycznej rozdzielności między religią i państwem, (2) brak uznania mniejszości religijnych, i (3) istnienie prawa o "obazie uczuć religijnych" ale tylko jednej religii, bo "najprawdziwsza" - prawa, które skutecznie przeciwdziała wszelkim obiektywnym badaniom tekstów biblijnych.

Dekalog kwestionuje zarówno religie jak i państwo, a dotychczasową kulturę zachodnią sprowadza tam gdzie jest jej miejsce czyli do rynsztoka. Szykuje się przywrócenie piramidzie wartości właściwej pozycji, bo w tej chwili jest odwrócona. To trudne do zrozumienia, a szczególnie dla kobiet.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tymczasem




Dołączył: 25 Lis 2017
Posty: 453
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Little Rhody, USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 23:23, 15 Maj 2018    Temat postu:

Daniel napisał:
murarz pustyni napisał:
Daniel napisał:
Możesz swoje wodolejstwo wypisywać w innym wątku.

Nie tylko mogę ale i od dawna robię to także w innych wątkach.

Daniel nie wyjaśnił najważniejszego:
Na jakiej podstawie uważa, że jahwe-Bóhg Izaka, Jakuba..
i Bóg dekalogu to dwie różne postaci/ dwaj różni bogowie
i jak to jest, że jeden pod drugiego się podszywa przez całą biblię,
a tamten drugi nic z tym nie robi. Wyjaśnij to Danielu!

Tu kłania się logika. Wartości i cechy Boga Dekalogu wynikają tylko z jednego tekstu jakim jest Dekalog. Wizerunek Boga Biblii nie pokrywa się z wartościami Dekalogu np. Prawo Mojżeszowe wprowadza karę śmierci za różne przewinienia, co jest sprzeczne z przykazaniem:"nie zabijaj". Tych różnic jest znacznie więcej. Doprowadza to do całkowitego przekłamania umożliwiając powstanie religii, które na podstawie tylko Dekalogu nie powinny powstać. Ale to wyższy stopień wtajemniczenia ...


->
Anne Lamott napisał:
Możesz bezpiecznie założyć, że stworzyłeś Boga na swój własny obraz, gdy okazuje się, że Twój Bóg nienawidzi wszystkich tych samych ludzi, których nienawidzisz Ty.
Czym jest miłość moralna tłumaczyłam już n-razy. Przeciwnością miłości moralnej jest uczucie strachu (pierwotne) czyli brak/nieobecność miłości moralnej. Stąd mesjanizm i dogmat. Pytaniem jest czy tak chcesz spędzić resztę życia?

Ewidentnie Przykazanie "Nie zabijaj"/Septuagint οὐ φονεύσεις, hebrajski "Nie będziesz mordował/לֹא תִּרְצָח ‬ lo tirṣaḥ lub "Nie zabijaj" (Bibli Krola Jakuba) jest moralnym imperatywem czyli
Cytat:
silnie odczuwaną zasadą, która zmusza osobę do działania. Jest to rodzaj imperatywu kategorycznego, zdefiniowanego przez Immanuela Kanta. Kant uznał imperatyw za dyktat czystego rozsądku, w aspekcie praktycznym. Nieprzestrzeganie prawa moralnego było postrzegane jako samobójcze, a zatem sprzeczne z rozumem. Później myśliciele przyjęli imperatyw, by wywodzić się z sumienia, jako boski głos przemawiający przez ludzkiego ducha. Dyktaty sumienia są po prostu słuszne i często opierają się dalszemu uzasadnieniu. Patrząc w inny sposób, doświadczenie sumienia jest podstawowym doświadczeniem spotkania z prawem. Przykładem nieprzestrzegania nakazu moralnego jest złożenie obietnicy, której nie zamierza się trzymać, aby coś dostać.


Termin hebrajski רצח‬ -> retzach, ratzákh, ratsakh znaczy nie tylko "morderstwo" lub "zabijanie ", ale ma szersze znaczenie ogólnie opisujące destrukcyjną aktywność, w tym znaczenia" łamać, rozbijać na kawałki" i chodzi o zabijanie kogokolwiek poza kontekstem wojny za pomocą broni lub w walce bez broni. Starożytne teksty hebrajskie nie dokonują referencji do tego terminu w kontekście wojny i samoobrony. Jaki stąd wniosek przez dedukcję i indukcję logiczną? Że przynajmniej od czasu najstarszych znanych nam przekazów, człowiek kultury zachodniej nie odbierał sobie prawa do wolności i samoobrony. Jeśli Twój Bóg to przez Ciebie czyni, to "ma coś z głowa". Jeśli potrudzimy się zbadać przekazy ustne kultur wschodnich (nie jest to krokiem łatwym, bo rozmowa ze staszym mnichem tybetańskim wymaga adaptacji kultuowej), to dowiemy się podobnie, że w tych tadycjach człowiek nie odbieral sobie pawa do wolności i samoobrony, ale po akcie walki z wrogiem lub obronie życia jest zachęcany aby nie tracić empatii do oprawcy - uczucie, ktore w kultuze zachodniej dopiero u nas "raczkuje" i wiele osób się dziwi, że efektywnie odbywam "żałobę" osób w instytucjach korekcyjnych, że pozbawili się z własnej wolnej woli możliwości życia prawo. Czyli konkretnie nie zaśmiecam mojej fizjologii komórkowej artefaktami osądu tych ludzi, bo musiałabym ja - nie oni - je znosić.

Daniel napisał:
1Dekalog kwestionuje zarówno religie jak i państwo, a dotychczasową kulturę zachodnią sprowadza tam gdzie jest jej miejsce czyli do rynsztoka.
Po raz n-ty, Dekalog jest tekstem i nie posiada sily sprawczej. Tak daleko jak osoby interpretujące Dekalog nie myślą, przetwarzają emocje, odczuwają, nie wypowiadają ustnie czy w piśmie słów i nie czynią nic, co byłoby w konflikcie z Dekalogiem interpretowanym przez osobę prawą, Dekalog pozostaje tekstem.

Daniel napisał:
Szykuje się przywrócenie piramidzie wartości właściwej pozycji, bo w tej chwili jest odwrócona.
Kto niby ma tego przewrotu piramidy wartosci (cokolwiek ten termin znaczy w tym konkekscie) dokonac w Polsce?
Onet.pl napisał:
Brutalizacja języka

W tym miejscu trudno nie zwrócić uwagi na najważniejsze w powszechnych odczuciach społecznych zjawisko językowo-stylistyczne będące źródłem pokoleniowych konfliktów, a mianowicie postępującą potocyzację, brutalizację i wulgaryzację codziennych zachowań komunikacyjnych, coraz wyraźniej wręcz lansowaną przez media z telewizją na czele (moda na luz).

O tej pierwszej świadczą coraz natarczywiej się wkradające do tekstów oficjalnych takie chociażby formy, jak: ciężki, ciężko, ograć, strasznie, niesamowicie, fajny, fajnie, szajba, jaja, kibel, facet, dobra, dzięki.

Brutalizację języka zaobserwować można np. w tekstach sportowych, w których – jak wspomniano wyżej – tradycyjne określenia wygrywanie, zwyciężanie, faulowanie, brutalne zagrywanie zastępowane są dosadnymi formami kasowanie, masakrowanie, przegrani zaczynają być z coraz wyraźniejszym upodobaniem nazywani rozstrzelanymi albo zgilotynowanymi, a ich zwycięzcy (po)czuli krew i byli ich katami, zabójcami, przypadkowe zaś trafienie kogoś piłką w głowę może być strzałem w tył głowy.

Wulgarność, której leksykalnym przejawem są wszechobecne słowa na k, p, j, ch, stała się, niestety, znakiem rozpoznawczym Polaków w Europie. Przeklinają wszystkie grupy społeczne, mężczyźni i kobiety, chłopcy i dziewczęta, a chęć usprawiedliwienia tego rodzaju zachowań prowadzi do powstawania swoistych społecznych mitów – takich chociażby, że forma zajebisty, kiedyś wulgarna, stała się już całkowicie neutralna. Zmiany w języku znakiem czasu. W kategoriach swoistego mitu społecznego należy także traktować coraz powszechniejsze przekonanie o zasadności nieodmieniania nazwisk – zwłaszcza w tekstach urzędowych: Janowi Pietraszko, dla Jerzego Widera, Antoniemu Nowak – zamiast Janowi Pietraszce, dla Jerzego Widery, Antoniemu Nowakowi – tak jak tradycyjne struktury słowotwórcze (państwo) Pietraszkowie, (państwo) Widerowie, (państwo) Nowakowie wypierane są przez formy państwo Pietraszko, państwo Widera, państwo Nowak.

Odchodzą w przeszłość grzecznościowe zwroty zawierające nazwiska pani Widera, panie Nowak, pani Jaśkiewicz, zastępowane modelem imiennym, lansowanym szczególnie przez firmy, banki, agencje usługowe, ale funkcjonujące też w przedszkolach i szkołach podstawowych: panie Janie, pani Mario, panie Marcinie, pani Zofio – bez względu na różnice wiekowe między partnerami rozmowy.

Zwracanie się po imieniu – bez pani czy pana – obowiązuje także w tzw. licencjonowanych programach telewizyjnych, a w wołaczach tychże imion przewagę zyskują postacie równe mianownikowi, nawet w tekstach oficjalnych: żegnaj, Gerard; dziękujemy, Adam; gratulujemy, Justyna.

Model imienny, przenoszony ze zwyczajów amerykańskich i zachodnioeuropejskich, zaczyna się pojawiać nawet w relacjach rodzice–dzieci, teściowie–synowe, zięciowie, tak jak odchodzą w przeszłość dawne zwroty odnoszące się do członków rodziny typu: proszę babci, niech mama zobaczy, niech tato powie, czy wujek przyjdzie?, macie, tato, weźcie, mamo zastępowane przez powszechne już „tykanie”: chodź, babciu, zobacz, mamo, powiedz, tato, przyjdziesz, wujku?, masz, tato, weź, mamo.

Wszystkie te zjawiska są gramatyczno-stylistycznym znakiem czasu naszej nowej rzeczywistości geopolitycznej, społecznej, ekonomicznej, cywilizacyjnej, kulturowej, ukształtowanej w ostatnich kilkudziesięciu latach dziejów polszczyzny.
-> [link widoczny dla zalogowanych]

Daniel napisał:
To trudne do zrozumienia, a szczególnie dla kobiet.
Nie trudne, bo kobieta nosi w sobie i przekazuje życie i ma mocniejsze poczucie piękna i empatii i w takich warunkach pragnie wychowywać swoje potomstwo.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tymczasem dnia Śro 0:58, 16 Maj 2018, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Daniel




Dołączył: 27 Sty 2009
Posty: 1878
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 17:42, 17 Maj 2018    Temat postu:

Tymczasem, powtarzasz się. Okopaliśmy się na swoich pozycjach i dalsza argumentacja mija się z sensem.
Odniosę się jeszcze do tego:
Cytat:
Nie trudne, bo kobieta nosi w sobie i przekazuje życie i ma mocniejsze poczucie piękna i empatii i w takich warunkach pragnie wychowywać swoje potomstwo
.
To jest właśnie powód, że kobiety to samoluby i gotowe są zdradzić każdego aby zachować to co już mają. Nie ma dla nich nic ważniejszego od własnego dziecka i uważają miłość macierzyńską za najważniejszą wartość. Nie jest ona jednak wartością Dekalogu i dlatego zapędy kobiet powinien kontrolować mężczyzna. Problem w tym, że nie ma mężczyzn, albo są tylko zniewieściali. Dlatego wszystko się rozłazi i staje się niemoralnym bagnem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
murarz pustyni




Dołączył: 07 Mar 2014
Posty: 654
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 21:56, 17 Maj 2018    Temat postu:

Alinka Tymczasem wg. wpisów na forach nie ma świadomości ani nie ma typowej kobiecej empatii,
lecz jest opętana przez obsesję szkodzenia innym. Każdy kto z Nią rozmawia karmi trolla
i naraża się na przykrości.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
koleszka




Dołączył: 21 Kwi 2014
Posty: 651
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 17:56, 13 Sie 2018    Temat postu:

Nie rozumicie co się stało. Wolą kierowalem cialem. Nie rozumicie ze bylem obrażony na ojca. Nie panowalem na tym. Dopiero uczę się myśleć.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez koleszka dnia Pon 17:59, 13 Sie 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
koleszka




Dołączył: 21 Kwi 2014
Posty: 651
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 16:16, 14 Sie 2018    Temat postu:

Wiesz jak to jest uczyć się myśleć i znać tyle słów.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Daniel




Dołączył: 27 Sty 2009
Posty: 1878
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 16:52, 14 Sie 2018    Temat postu:

Nie pisz w moim wątku. Masz swoich pełno pozakładanych. A jak już piszesz to na temat.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Daniel dnia Wto 16:52, 14 Sie 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Filozofia Boga Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8
Strona 8 z 8

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
subMildev free theme by spleen & Programosy
Regulamin