Forum FILOZOFIA Strona Główna FILOZOFIA
Forum miłujących mądrość
 
 » FAQ   » Szukaj   » Użytkownicy   » Grupy  » Galerie   » Rejestracja 
 » Profil   » Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   » Zaloguj 

BÓG DEKALOGU
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Filozofia Boga
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tymczasem




Dołączył: 25 Lis 2017
Posty: 453
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Little Rhody, USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 22:19, 02 Maj 2018    Temat postu:

Daniel napisał:
Najpierw trzeba określić co jest podstawą normy moralnej, a potem mając wzorzec nawet osoba niemoralna, ale myśląca jest wstanie ocenić czy dane zachowanie jest zgodne z tym wzorcem czy nie.
Zdolność moralna połączona jest ze zdolnością do samodzielnego myślenia i życia. Nikt nie wymaga od dzieci czy osób upośledzonych umysłowo takich zdolności.
Zatem moralność jest związana z myśleniem, a nie od władzy, autorytetu i nie trzeba zastanawiać się czy takowe mają mandat na moralność.
To są nasze tylko oczekiwania, które za każdym razem przynoszą rozczarowanie.[/quote] Starożytni Grecy już to uczynili tworząc koncept miłości moralnej/agapao czyli "czynienie dobra w odpowiednim miejscu i czasie dla dobra ogółu". Greckie słowo agapao nareszcie penetruje terminologię współczesną dzięki wykładniczej roli mojego uniwersytetu i personelu, dla którego miłość moralna jest pasją życia. Ponieważ u nas adaptacji idzie w górę odwróconej piramindy nauk, więc odkrycia "odkrytego" ale z czasem zapomnianego nie musieliśmy filtrować z czubka odwróconej piramidy czyli matematyki, następnie fizyki, chemii, geologii, biologii, bo odkrycie nastąpiło w ostatnim i najszerszym stadium odwróconej piramidy czyli w psychologii, następnie wkraczają publikacje takie jak Harvard Business Review i mamy 3 kluczowe wartości poszukiwane w pracowniku który wymagany jest aby się adaptować do pracy w grupie funkcyjnej o wysokim stopniu efektywności - czyli mamy humble/pokorny, hungry/głodny twórczej współpracy, i smart/mądry życiowo. Z organizacji idzie przykład do szkół, które przygotowują uczniów na przyszłych pracowników. Ale migracja tego odkrycia miedzykulturowo będzie różna w różnych kulturach narodowych i będzie różne tempo. Osoby w wieku średnim lub starszym w niektórych kulturach mogą się nie "wybudzić" do nowego paradygmatu. Nie szkodzi, zmienią formę jakimi są. Praca nad charakterem moralnym człowieka czyli praca nad sobą a konkretnie za Issler (2012_ formacja własnego serca opiera się w kulturze zachodniej na rozpoznaniu 2 wyrw myślowych, które pomogą eliminację pozostałych 3. Pierwsza to nie tylko wierzyć sobą - konkretnie fizjologią komórkową, bo w każdej komórce jest sporą energia - że jest się w stanie pracować nad sobą. Druga, to nie tylko wierzyć lecz wiedzieć (sercem, a konkretnie pamięcią serca), że przejściowe upadki z powodu emocjonalności przeżywa każdy i wystarczy sobie wybaczyć, powstać z godnością i się otrzepać i pracować nad sobą dalej.

Daniel napisał:
Mówiłem o głównej podstawie państwowości jaką jest władztwo na określonym terytorium i narzucanie jedynego modelu ustrojowego. To o czym piszesz nie dotyka tej struktury.
Dwie biegunowe formy państwa jak demokracja i totalitaryzm, podobnie jak wszelkie inne, nie mają żadnego wpływu na wolny wybór indywidualnego człowieka czy żyć jako człowiek prawy czy nie. Jakkolwiek, w państwie totalitarnym możliwość, że człowiek wybierający życie prawe czyli inne niż narzucone normy kulturowe może być celem represji z narażeniem zdrowia i życia.

Daniel napisał:
Kwestionuję zasadność istnienia państwa uzurpującego sobie prawo do narzucania norm społecznych wszystkim przebywającym na jego terytorium. Czas na zmiany ustrojowe dające ludziom prawo do swobodnego wyboru miejsca i społeczeństwa w jakim chcą żyć w oparciu o normy moralne gwarantujące bezpieczeństwo życia oraz własności.
Normy społeczne tworzone są przez ludzi, grupy ludzie, i instytucje narodowe. W państwie totalitarnym grupy ludzi są wybierane przez lidera totalitanego i instyucje narodowe są kustoszem wartości narodowych narzuconym przez grupy wpływu. Dlatego, jak wspomniałam, jednostak w takim systemie żyjącą według innych norm może mieć kłopoty pod groźbą utraty zdrowia i życia.

Daniel napisał:
Proponuje odbudowanie rodzin, bo tylko one są podstawą życia. Obecne systemy demokratyczne rozczłonkowały rodziny na obywateli i odebrały im prawa rodzicielskie. To nazywasz cywilizacją? Chyba śmierci.
Tak, ale nie odbudujemy kluczowej roli rodziny jako "Świętej Rodziny" wskazują palcem na system państwa. Musimy odwróci palec i wskazać na siebie z pokora. Ja z podwójną, bo fakt, że wychowałam starszego Syna sama na prawego człowieka i miałam wsparcie w zmarłym Mężu przez 14 lat aby wychować młodszego Syna na prawego czloweika nie znaczy, że nie ponoszę moralnej odpowiedzialności na rozkad kluczowej roli rodziny jako podstawowej komórki społeczeństwa cywilizowanego. Palec wskazuje na mnie jako osoby współwinnej w kolektywnym znaczeniu odpowiedzialności. Wówczas można zacząć pracę nad odbudową w stylu wszyscy, bo wtedy palce razem pracują i już nie wskazują od siebie.

Daniel napisał:
Każdy ma prawo do wolnej woli i nic mi do tego czy ma on sumienie czy nie.
Nie mam "prawa do wolnej woli". Mamy wolną wolę jako dar urodzenia, ale niektórych wolną wolą zniewala.

Daniel napisał:
Natomiast domagam się też prawa do wyboru tego czy dany człowiek jest moim bliźnim czy nie. Nie tylko czy on chce należeć do danej społeczności, ale także czy ta społeczność chce mieć go u siebie. Wtedy musi on spełniać normy moralne tej społeczności, a nie opierać się tylko na swoim sumieniu.
To mamy, ale trzeba egzekwowac jako niezawisłe.

Daniel napisał:
Strach przed utratą życia, własności nie jest podstawą do zniesienia norm moralnych. Kara śmierci jak i zabicie w obronie własnej jest niemoralne.
Mamy konsensus. Mieszkam w stanie bez kary smierci.

Daniel napisał:
Kto usilnie chce ratować swoje życie, to już je utracił. Ale to dla tych co chcą być doskonali, a nie wszyscy tacy muszą być.
Tez sie zgadzam i pozdrawiam serdecznie Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tymczasem




Dołączył: 25 Lis 2017
Posty: 453
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Little Rhody, USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 22:55, 02 Maj 2018    Temat postu:

Andy72 napisał:
murarz pustyni napisał:

że bóg dekalogu to psychopatyczny biblijny jahwe, czyli Szatan.

No tak, Bóg "zły" bo dał Dekalog, lepszy byłby taki,który mówiłby "mordujta się" , "okradajta" Very Happy


W XXI wieku najkorzystniejszą dla wszystkich ludzi na świecie, a coraz nas więcej, jest unoszenie się ponad dogmaty szczególnych religii i co tam cesarz Konstantyn "dosypał" jako egoistyczną przyprawę na potrzeby miejsca i czasu plus jego następcy, kiedy po ustanowieniu bisskupa Rzymu (obecnie papież w Watykanie), nadaniu mu ziemi, pałacu, służby, jak przekazał nam Pier's Plowman "anioł gorzko zapłakał".

Wodz Crawford napisał:
Czym jest życie?
Jest błyskiem świetlnej muszki w mroku nocy
Oddechem bawołu zimą
Cieniem trawki, który ginie w słońcu
Życie które znamy mija zbyt szybko
Umierając wracamy do światła
Źródła gdzie jest nasz początek
Wtedy rzeczywistość ma tylko jedno źródło
Jesteśmy tym źródłem
Bóg jest naszym najwyższym instynktem samopoznania.


Skoro Wódz Crawford zmieniając formę czyli zrzucając formę materii i energii i odchodząc do stanu ducha czyli wiecznego spoczynku pozostawił nam taka mądrość, więc mam podstawy sądzić, że przynajmniej kiedy lokus sklonowany w kosmidach c8.1 i c29B jako relikt starożytnej fuzji telomeru-telomeru wyznaczył punkt, w którym chromosomy dwóch rodzinnych małp złączyły się, aby dać ludzki chromosom 2 (Ijdo et al., 1991), anatomicznie współczesny człowiek (AMA) starał się funkcjonować i ewoluować się zgodnie z Matką Naturą czyli pomiędzy byciem obdarzonym sklonnosciami do egoizmu i altruizmu. Jeśli zaczniemy "chwalić Boga" w sobie z Chrystusem w sercu, to pewnikiem staniemy się "ciałem Chrystusa" i wtedy z miłosierdzia nie będzie różnicy czy ktoś ten fenomen określa jako Chrystus, czy Budda, czy inaczej, bo i tak wszyscy razem tańczą w życiu zamiast się zabijać o sprawy nieistotne Smile

http://www.sfinia.fora.pl/blog-dyskurs,67/poezja-filozoficzna-philosophical-poetry,10613-150.html#377801


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tymczasem dnia Śro 23:15, 02 Maj 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Andy72




Dołączył: 07 Paź 2014
Posty: 192
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 23:03, 02 Maj 2018    Temat postu:

Między Chrystusem a Buddą jest pewna różnicą, o ile Budda był starożytnym mędrcem, to Chrystus jest Bogiem. Cesarz Konstantyn nic nie dosypał.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tymczasem




Dołączył: 25 Lis 2017
Posty: 453
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Little Rhody, USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 23:04, 02 Maj 2018    Temat postu:

murarz pustyni napisał:
IMO istoty, które nie mają ludzkiej duszy, nie mają też ludzkiego rozumu, tylko protezę,
która nie ma zdolności do analizowania faktów ani wyciągania z nich wniosków i Daniel IMO jest właśnie taką istotą - pozbawioną ludzkiej duszy i pozbawioną ludzkiego rozumu - istotą rozwydrzoną i bezczelną. Obdarzył Go Bóg ignorancją wobec Jego ignorancji
i ślepotą wobec Jego własnej ślepoty,dzięki czemu Daniel zaśmieca to forum
swoimi "myślami" IMO poziomu dziecka z zespołem Downa.
Takich istot jak Daniel, KK, Andy72 jest sporo i tu na forum stanowią większość. Biedni zwierzoludzie nigdy nie będą czuć ani myśleć jak ludzie, więc trochę mi ich szkoda. IMO KK, Daniel, Andy72 mają w tym życiu inne zadania niż zajęcie się filozofią i dla dobra swojego i innych powinni przenieść się do miejsca, które nie ma w nazwie umiłowania mądrości ...
Taa, a Ty zostaniesz tu sam i będziesz dłubał w nosie, podglądał się przez dziurkę od klucza i nie wiadomo jeszcze co, a multitasking zabija. Ewoluujemy się teraz w stronę unitasking czyli jedno popuszczanie gazu naturalnego w segmenciie czasowym i tylko publicznie czasem czyli na zewnątrz jak nikt nie wącha, bo w kulturze zachodniej to nadal nie jest normą kulturowa.

murarz pustyni napisał:
... ale coś mi jednak mówi, że tego nie zrobią.
I Bogu religii wszelkich i duszkowi opiekuńczemu osób ateistycznych niech będą dzięki. Słuchaj tego "czegoś", alleluja i in excelsis Deo Smile

"Hallelujah"
https://youtu.be/NjHabqTcLc8


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tymczasem dnia Śro 23:06, 02 Maj 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tymczasem




Dołączył: 25 Lis 2017
Posty: 453
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Little Rhody, USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 23:15, 02 Maj 2018    Temat postu:

Andy72 napisał:
Między Chrystusem a Buddą jest pewna różnicą, o ile Budda był starożytnym mędrcem, to Chrystus jest Bogiem. Cesarz Konstantyn nic nie dosypał.
Pan Jezus to w katolicyzmie 1/3 Osoby Boskiej czyli ułamek. Jakby cesarz Konstantyn dosypał więcej proszku do "lulek" palonych wraz z piciem wina z kolesiami na Soborze Nicejskiem to niewiadomo co jeszczy by wymyślili aby "niecytatym i niepisatym" serwować i ich sterować Smile

Jakby tam kobiety dopuścili co by się "bzykać" nie chciały upojone winem, to by kultura zachodnia była zbudowana na podstawie Bogini Matki. A jest jak jest - to do Maryi po to, do Jezusa po to, do św. Józefa po to, i tak się wierny "naloto". XXI wiek mamy i płaskie struktyry organizacyjne. Ale w Watykanie ani mru mru o reformach i cięciach w kosztach Smile

A jak myślisz, po co Jezus chodził na pustynię? Pomedytować aby odpocząć od prozy życia, bo filozof był - relokacyjny taki, bo się lubił "szwendać" koło morza Galilejskiego i nie tylko Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Andy72




Dołączył: 07 Paź 2014
Posty: 192
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 7:21, 03 Maj 2018    Temat postu:

Tymczasem napisał:
Pan Jezus to w katolicyzmie 1/3 Osoby Boskiej czyli ułamek. Jakby cesarz Konstantyn dosypał więcej proszku do "lulek" palonych wraz z piciem wina z kolesiami na Soborze Nicejskiem to niewiadomo co jeszczy by wymyślili

Jezus nie jest 1/3 Boga ale całym Bogiem. Widzę że masz problemy z wiedzą o Trójcy Świętej Very Happy To dziwne, piszesz że się doktoryzujesz z teologii, więc widocznie udajesz że nie wiesz.
A cesarz Konstantyn to wspaniały władca wprowadzający chrześcijaństwo do Rzymu, nie trzeba mieć na jego punkcie kompleksów.
Oczywiście bez złośliwości Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Andy72 dnia Czw 7:39, 03 Maj 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Daniel




Dołączył: 27 Sty 2009
Posty: 1878
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 8:21, 03 Maj 2018    Temat postu:

Ustosunkuję się do Waszych ostatnich postów na temat Jezusa.
Gdyby nie Ewangelie i następnie Chrześcijaństwo, to pewnie słuch by po nim zaginą. Ale tak samo można powiedzieć o Dekalogu. Gdyby nie Biblia i Judaizm, co także zniknąłby ze świadomości ludzkiej.

Wracając do Dekalogu, to nie ma wzmianki w nim o Jezusie. Tylko jak przyjrzymy się wartościom jakie powinien przejąć Sługa Boży, to od razu postrzeżemy, że takowe posiadał Jezus. Ewangelie trochę zniekształcają obraz Jezusa, a nawet przekłamują, ale nadal jego nauki nie odbiegają od wartości Boga Dekalogu. Chrześcijaństwo poszło zupełnie w innym kierunku zniekształcając obraz Jezusa i całkowicie odrzucając jego nauki, a tym samym Boga Dekalogu. Nastąpiło to właśnie za Konstantyna, gdzie postanowiono jakie Ewangelie są prawdziwe, a jakie należy spalić. To spotkało Ewangelię według Judasza, która była tą poprawną z naukami Jezusa. Kończyła się jednak na wydaniu Jezusa na śmierć, a to nie pasowało "doktorom" kościoła do doktryny o zmartwychwstaniu.

Zostawmy jednak Chrześcijaństwo, które jest już u schyłku swego istnienia i nie wypada kopać leżących. Skoncentrujmy się na Jezusie, bo w końcu czy był on Bogiem czy nie? Stał się częścią Boga, a zatem Bogiem. Istotą Boga Dekalogu jest jednolitość w wartościach. Zatem każdy, który wybierze za Boga właśnie Boga Dekalogu, to musi przyjąć tylko jego wartości zapisane w Dekalogu. Jeżeli wiec Sługa Boży uznaje tylko te wartości, to cokolwiek robiąc będzie to w zgodzie z Bogiem Dekalogu. Nie będzie więc żadnej różnicy między działaniem jego, a tym jakby to robił sam Bóg. Zatem Sługa Boży jest tożsamy z Synem Bożym, a co za tym idzie i z Jezusem. Chrześcijaństwo zrobiło z niego mesjasza, a Dekalog jako standardową normę. Każdy, który chce połączyć się z Bogiem Dekalogu, zawrzeć z Nim "przymierze" musi spełniać takie wymogi jakie spełniał Jezus. Królestwo ma się składać z samych Jezusów, ale nie do końca. Do niego należą także ci co "Jezus" ze sobą zwiąże i wcale nie muszą mieć świadomości nawet swego istnienia.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Daniel dnia Czw 8:41, 03 Maj 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Daniel




Dołączył: 27 Sty 2009
Posty: 1878
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 8:33, 03 Maj 2018    Temat postu:

Tymczasem napisał:
Daniel napisał:
Najpierw trzeba określić co jest podstawą normy moralnej, a potem mając wzorzec nawet osoba niemoralna, ale myśląca jest wstanie ocenić czy dane zachowanie jest zgodne z tym wzorcem czy nie. Zdolność moralna połączona jest ze zdolnością do samodzielnego myślenia i życia. Nikt nie wymaga od dzieci czy osób upośledzonych umysłowo takich zdolności.
Zatem moralność jest związana z myśleniem, a nie od władzy, autorytetu i nie trzeba zastanawiać się czy takowe mają mandat na moralność.
To są nasze tylko oczekiwania, które za każdym razem przynoszą rozczarowanie.
Starożytni Grecy już to uczynili tworząc koncept miłości moralnej/agapao czyli "czynienie dobra w odpowiednim miejscu i czasie dla dobra ogółu". Greckie słowo agapao nareszcie penetruje terminologię współczesną dzięki wykładniczej roli mojego uniwersytetu i personelu, dla którego miłość moralna jest pasją życia. Ponieważ u nas adaptacji idzie w górę odwróconej piramindy nauk, więc odkrycia "odkrytego" ale z czasem zapomnianego nie musieliśmy filtrować z czubka odwróconej piramidy czyli matematyki, następnie fizyki, chemii, geologii, biologii, bo odkrycie nastąpiło w ostatnim i najszerszym stadium odwróconej piramidy czyli w psychologii, następnie wkraczają publikacje takie jak Harvard Business Review i mamy 3 kluczowe wartości poszukiwane w pracowniku który wymagany jest aby się adaptować do pracy w grupie funkcyjnej o wysokim stopniu efektywności - czyli mamy humble/pokorny, hungry/głodny twórczej współpracy, i smart/mądry życiowo. Z organizacji idzie przykład do szkół, które przygotowują uczniów na przyszłych pracowników. Ale migracja tego odkrycia miedzykulturowo będzie różna w różnych kulturach narodowych i będzie różne tempo. Osoby w wieku średnim lub starszym w niektórych kulturach mogą się nie "wybudzić" do nowego paradygmatu. Nie szkodzi, zmienią formę jakimi są. Praca nad charakterem moralnym człowieka czyli praca nad sobą a konkretnie za Issler (2012_ formacja własnego serca opiera się w kulturze zachodniej na rozpoznaniu 2 wyrw myślowych, które pomogą eliminację pozostałych 3. Pierwsza to nie tylko wierzyć sobą - konkretnie fizjologią komórkową, bo w każdej komórce jest sporą energia - że jest się w stanie pracować nad sobą. Druga, to nie tylko wierzyć lecz wiedzieć (sercem, a konkretnie pamięcią serca), że przejściowe upadki z powodu emocjonalności przeżywa każdy i wystarczy sobie wybaczyć, powstać z godnością i się otrzepać i pracować nad sobą dalej.

Daniel napisał:
Mówiłem o głównej podstawie państwowości jaką jest władztwo na określonym terytorium i narzucanie jedynego modelu ustrojowego. To o czym piszesz nie dotyka tej struktury.
Dwie biegunowe formy państwa jak demokracja i totalitaryzm, podobnie jak wszelkie inne, nie mają żadnego wpływu na wolny wybór indywidualnego człowieka czy żyć jako człowiek prawy czy nie. Jakkolwiek, w państwie totalitarnym możliwość, że człowiek wybierający życie prawe czyli inne niż narzucone normy kulturowe może być celem represji z narażeniem zdrowia i życia.

Daniel napisał:
Kwestionuję zasadność istnienia państwa uzurpującego sobie prawo do narzucania norm społecznych wszystkim przebywającym na jego terytorium. Czas na zmiany ustrojowe dające ludziom prawo do swobodnego wyboru miejsca i społeczeństwa w jakim chcą żyć w oparciu o normy moralne gwarantujące bezpieczeństwo życia oraz własności.
Normy społeczne tworzone są przez ludzi, grupy ludzie, i instytucje narodowe. W państwie totalitarnym grupy ludzi są wybierane przez lidera totalitanego i instyucje narodowe są kustoszem wartości narodowych narzuconym przez grupy wpływu. Dlatego, jak wspomniałam, jednostak w takim systemie żyjącą według innych norm może mieć kłopoty pod groźbą utraty zdrowia i życia.

Daniel napisał:
Proponuje odbudowanie rodzin, bo tylko one są podstawą życia. Obecne systemy demokratyczne rozczłonkowały rodziny na obywateli i odebrały im prawa rodzicielskie. To nazywasz cywilizacją? Chyba śmierci.
Tak, ale nie odbudujemy kluczowej roli rodziny jako "Świętej Rodziny" wskazują palcem na system państwa. Musimy odwróci palec i wskazać na siebie z pokora. Ja z podwójną, bo fakt, że wychowałam starszego Syna sama na prawego człowieka i miałam wsparcie w zmarłym Mężu przez 14 lat aby wychować młodszego Syna na prawego czloweika nie znaczy, że nie ponoszę moralnej odpowiedzialności na rozkad kluczowej roli rodziny jako podstawowej komórki społeczeństwa cywilizowanego. Palec wskazuje na mnie jako osoby współwinnej w kolektywnym znaczeniu odpowiedzialności. Wówczas można zacząć pracę nad odbudową w stylu wszyscy, bo wtedy palce razem pracują i już nie wskazują od siebie.

Daniel napisał:
Każdy ma prawo do wolnej woli i nic mi do tego czy ma on sumienie czy nie.
Nie mam "prawa do wolnej woli". Mamy wolną wolę jako dar urodzenia, ale niektórych wolną wolą zniewala.

Daniel napisał:
Natomiast domagam się też prawa do wyboru tego czy dany człowiek jest moim bliźnim czy nie. Nie tylko czy on chce należeć do danej społeczności, ale także czy ta społeczność chce mieć go u siebie. Wtedy musi on spełniać normy moralne tej społeczności, a nie opierać się tylko na swoim sumieniu.
To mamy, ale trzeba egzekwowac jako niezawisłe.

Daniel napisał:
Strach przed utratą życia, własności nie jest podstawą do zniesienia norm moralnych. Kara śmierci jak i zabicie w obronie własnej jest niemoralne.
Mamy konsensus. Mieszkam w stanie bez kary smierci.

Daniel napisał:
Kto usilnie chce ratować swoje życie, to już je utracił. Ale to dla tych co chcą być doskonali, a nie wszyscy tacy muszą być.
Tez sie zgadzam i pozdrawiam serdecznie :)

Choć w ostatnim się zgadzamy. Co do reszty to nie chciałbym tracić czasu i energii na tematy mnie nie interesujące. Szczególnie wyjaśniać, że państwo demokratyczne też jest totalitarne. Wychowanie dzieci spoczywa na rodzicach, a oni nie powinni kolaborować z państwem odbierającym im władzę rodzicielską. Słaba pociecha, że mieszkasz w stanie bez kary śmierci gdy twoje państwo ma wojsko na całym świecie i codziennie zabija ludzi choćby z dronów.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Daniel dnia Czw 8:34, 03 Maj 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tymczasem




Dołączył: 25 Lis 2017
Posty: 453
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Little Rhody, USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 12:24, 03 Maj 2018    Temat postu:

Andy72 napisał:
Tymczasem napisał:
Pan Jezus to w katolicyzmie 1/3 Osoby Boskiej czyli ułamek. Jakby cesarz Konstantyn dosypał więcej proszku do "lulek" palonych wraz z piciem wina z kolesiami na Soborze Nicejskiem to niewiadomo co jeszczy by wymyślili

Jezus nie jest 1/3 Boga ale całym Bogiem. Widzę że masz problemy z wiedzą o Trójcy Świętej Very Happy To dziwne, piszesz że się doktoryzujesz z teologii, więc widocznie udajesz że nie wiesz.
A cesarz Konstantyn to wspaniały władca wprowadzający chrześcijaństwo do Rzymu, nie trzeba mieć na jego punkcie kompleksów.
Oczywiście bez złośliwości Smile
Spokojnie, Andy72. Wiem , że jestes katolikiem i nie jesteś w stanie unieść się ponad limity własnej religii i to jest OK. Nie doktoryzuję się w teologii lecz w przewodnictwie organizacyjnym i w rozwoju zasobów ludzkich. Ponieważ u nas religia katolicka to jakieś 10-20% populacji i żadna religia nie ma prawa ingerować w politykę federalną czy politykę stanów, więc publikacji w temcie braku możliwości udowodnienia istnienia Jezusa z Nazaretu jest multum. Nie traktowałam Jezusa jako Boga od czasu traumy w Krk w trakcie I Komunii. Jestem wedlug KrK z racji sakramentów Chrztu, I Komunii, i Bierzmowania katolczika ale nie praktykuje katolicyzmu od czasu usamodzielnienia się od Rodziców czyli od roku 1989, bo mi z Watykanem nie po drodze w aspekcie charakteru moralnego. Fakt, że Jezusa z Nazaretu nie sposób udowodnić w sposób historyczny nie przeszkadza mi, bo dla mnie Jezus jest archetypem i uosobieniem człowieczeństwa z całym spektrum kondycji ludzkiej czyli gniewu na handlujących biletami wstępu do świątyni rozwoju wewnętrznego człowieka jak rowniez udawanie się na pustynię aby pomedytować i odpocząć od "prozy życia". Cesarz Konstatnyn i spółka przywłaszczyli sobie ruch zwany Droga i okroili ideę niesienia pomocy bliznim, glownie przez kobiety, i praktykę z mistycyzmu i powstało chrześcijaństwo. Następnie Martin Luther w Niemczech zbuntowal się na plejadę "poprawek" i wystawił Watykanowi "środkowy palec" przybijając listę roszczeń do drzwi kościoła w Wittengergii. Dlatego protestantyzm nie używa ikon, świętych, i referencji do Maryi a członkowie kongregacji są "ciałem Chrystusa" w sercu i czynach. Nigdy nie byłam, nie jestem i nie będę religijna w zaczeniu polskiego katolicyzmu, który jest inny niż katolicyzm w innym kraju, nawet na Malcie, bo polski katolicyzm jest feudalny a udzielni księza w czarnych sutanna nadal, jak przekazał Mikołaj Rej, prowadzą dialog między "Panem, Wójtem, i Plebanem" tylko zmieniła się kolejność, bo "pleban" gra pierwsze skrzypce a pan i wójt przed nim klęczą.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Andy72




Dołączył: 07 Paź 2014
Posty: 192
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 14:17, 03 Maj 2018    Temat postu:

Tymczasem, dzięki za wyjaśnienia.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
murarz pustyni




Dołączył: 07 Mar 2014
Posty: 654
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 12:05, 15 Maj 2018    Temat postu:

Ponieważ jestem rudy, nie przyjęli mnie do hermetycznego zakonu złotego brzasku,
więc moja wiedza o okultyzmie i mechanice opętań jest znikoma.
Na szczęście Forumowicz Andy72 w innym wątku wypowiadał się o okultyzmie i opętaniach,
więc na pewno ma solidne źródła z, z których czerpał wiedzę na te tematy.
Też chciałbym się dowiedzieć jak działają opętania i jak prowadzi do tego okultyzm.
Andy72 nie daj się prosić, opowiedz o źródłach swojej wiedzy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Daniel




Dołączył: 27 Sty 2009
Posty: 1878
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 13:43, 15 Maj 2018    Temat postu:

Możesz swoje wodolejstwo wypisywać w innym wątku.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
murarz pustyni




Dołączył: 07 Mar 2014
Posty: 654
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 16:26, 15 Maj 2018    Temat postu:

Daniel napisał:
Możesz swoje wodolejstwo wypisywać w innym wątku.

Nie tylko mogę ale i od dawna robię to także w innych wątkach.

Daniel nie wyjaśnił najważniejszego:
Na jakiej podstawie uważa, że jahwe-Bóhg Izaka, Jakuba..
i Bóg dekalogu to dwie różne postaci/ dwaj różni bogowie
i jak to jest, że jeden pod drugiego się podszywa przez całą biblię,
a tamten drugi nic z tym nie robi. Wyjaśnij to Danielu!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tymczasem




Dołączył: 25 Lis 2017
Posty: 453
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Little Rhody, USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 16:55, 15 Maj 2018    Temat postu:

murarz pustyni napisał:
Daniel napisał:
Możesz swoje wodolejstwo wypisywać w innym wątku.

Nie tylko mogę ale i od dawna robię to także w innych wątkach.

Daniel nie wyjaśnił najważniejszego:
Na jakiej podstawie uważa, że jahwe-Bóhg Izaka, Jakuba..
i Bóg dekalogu to dwie różne postaci/ dwaj różni bogowie
i jak to jest, że jeden pod drugiego się podszywa przez całą biblię,
a tamten drugi nic z tym nie robi. Wyjaśnij to Danielu!
Daniel najpawdopodobniej nie będzie w stanie tego uczynić, bo obydwaj piszecie z tej samej kultury narodowej, która jako jeden z pilarow cywilizacji jest zbiorem i kustoszem wartości, które stają się wierzeniami ludzi kultury; rytuałów; norm; zwyczajów; artefaktów i instytucji naodowych przez które ludzie kultury wpływają na kulture a ona na nich. W Polsce jesteście tak kulturowo zagnieżdżeni w obraz Boga katolickiego "tam", który posiada najgorsze spektrum cech ludzkich, że praktycznie nie jesteście w stanie pomyśleć, że poza granicami Polski żyją ludzie, którym takie koncepty na myśl by nie przyszły. Skoro ten obraz Boga jest zależny od kultury narodowej a nic nie jest niezależne od kultury narodowej, to w kontekście faktu, że polska kultura narodowa jest jak piszę "uszczelniona" (id est oparta na białym katoliku Polaku ze spektrum nerwic lękowych), to jaki sens ma pogłębianie tego stereotypu? Ja nie widzę żadnego. Szkoda energii i czasu.

Dodatkowo, czasy gdy Biblia nie była publikacją osiągalną dla przeciętnego obywatela Polski nie są tak odległe. Nie posiadacie instrumentów interpretacji tekstów biblijnych jakie mamy na zachodzie jak dla przykladu socjoretoyczna analiza Robbins (1999) wraz z teksturami wewnętrzną (co najprawdopodobniej autor miał na myśli - zwykle dyktowane przez polski Wydział Oswiaty i kontrolowane przez oceny z języka polskiego, żeby nikt z uczniów się nie "wychylał"), intertekstem, socjalną, kulturową, ideologiczna, i poświęcona.

Dodatkowo, nie macie w Polsce klimatu obiektywności przez (1) brak praktycznej rozdzielności między religią i państwem, (2) brak uznania mniejszości religijnych, i (3) istnienie prawa o "obazie uczuć religijnych" ale tylko jednej religii, bo "najprawdziwsza" - prawa, które skutecznie przeciwdziała wszelkim obiektywnym badaniom tekstów biblijnych.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tymczasem dnia Wto 17:07, 15 Maj 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Daniel




Dołączył: 27 Sty 2009
Posty: 1878
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 20:23, 15 Maj 2018    Temat postu:

murarz pustyni napisał:
Daniel napisał:
Możesz swoje wodolejstwo wypisywać w innym wątku.

Nie tylko mogę ale i od dawna robię to także w innych wątkach.

Daniel nie wyjaśnił najważniejszego:
Na jakiej podstawie uważa, że jahwe-Bóhg Izaka, Jakuba..
i Bóg dekalogu to dwie różne postaci/ dwaj różni bogowie
i jak to jest, że jeden pod drugiego się podszywa przez całą biblię,
a tamten drugi nic z tym nie robi. Wyjaśnij to Danielu!

Tu kłania się logika. Wartości i cechy Boga Dekalogu wynikają tylko z jednego tekstu jakim jest Dekalog. Wizerunek Boga Biblii nie pokrywa się z wartościami Dekalogu np. Prawo Mojżeszowe wprowadza karę śmierci za różne przewinienia, co jest sprzeczne z przykazaniem:"nie zabijaj". Tych różnic jest znacznie więcej. Doprowadza to do całkowitego przekłamania umożliwiając powstanie religii, które na podstawie tylko Dekalogu nie powinny powstać. Ale to wyższy stopień wtajemniczenia ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Filozofia Boga Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
Strona 7 z 8

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
subMildev free theme by spleen & Programosy
Regulamin