Forum FILOZOFIA Strona Główna FILOZOFIA
Forum miłujących mądrość
 
 » FAQ   » Szukaj   » Użytkownicy   » Grupy  » Galerie   » Rejestracja 
 » Profil   » Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   » Zaloguj 

Komunizm
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 10, 11, 12 ... 18, 19, 20  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Filozofia Społeczna
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nanye




Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 522
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Nie 21:36, 13 Maj 2012    Temat postu:

Artur napisał:
Nie wszystko człowiek winien być gotów sprzedać. Nie powinien być gotów sprzedać własnej matki, nie powinien być gotów sprzedać własnej dupy.

Różnica między matką a dupą jednak spora. Nadal nie uważam się za przekonanego w kwestii tej drugiej - w końcu moja dupa czy nie ? Bo skoro moja, to chyba mogę nią dysponować wedle uznania.

Cytat:
Wolność może być realizowana tylko w pewnych granicach. Bez granic istnieje tylko chaos.

Pełna zgoda. Granicą jest drugi człowiek i jego wolność.

Cytat:
Ponadto urzędnik tylko w skrajnych przypadkach zarabia astronomiczne sumy na naszej niedoli, a gdy to czyni, musi czynić to w ukryciu. Kapitalista obławia się w majątku jawnie.

Znów się o to rozbijamy: nie obchodzi mnie, ile majątku ma mój sąsiad, prześladujący mnie kapitalista czy urzędnik (nigdy nie podałeś zresztą powodu, dla którego miałoby to obchodzić kogokolwiek racjonalnie myślącego Smile ). Obchodzi mnie moja własna niedola (ew. - niedola bliźniego) i sposoby jej usunięcia.

Cytat:
Bolesne to wyrzeczenie, ale wolę mniej wolności, a więcej równości.

Ja dokładnie na odwrót. W tym sęk Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Artur




Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 514
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Rybnik
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:54, 13 Maj 2012    Temat postu:

Nanye napisał:
Ja dokładnie na odwrót. W tym sęk Wink


A większość ludzi opowie się za moim punktem, zapewniam Cię. Powie: jeżeli miałbym dostać 100 zł, kiedy jednocześnie mój sąsiad dostanie 10 tysięcy - to nie chcę tej stówy. A ponieważ przemawia większość, zmiany będą podążały w kierunku państwa bezpieczeństwa socjalnego. Zapewniam.


Móc prostytutka może, ale nie powinna. Pal licho, że daje niewłaściwy przykład, zwłaszcza młodszym koleżankom (kolejny argument za równością cen za usługi - z góry zapomnij dziewczyno, że ty się wybijesz na tym lepiej; będzie tyle więcej pieniędzy, ile więcej jest poświęcenia, nie będzie drogi usłanej różami; zresztą tej drogi tam po prostu nigdy nie ma, więc w ten sposób chronimy przed naiwnością często nieletniej dziewczyny). Nie powinna przede wszystkim się na to godzić, dla siebie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nanye




Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 522
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Nie 22:04, 13 Maj 2012    Temat postu:

Ok. Szanuję to. Już dawno przyzwyczaiłem się do myśli, że liberalne poglądy na społeczeństwo są po prostu niepopularne i tyle Smile ale to nie znaczy, że mam zrezygnować z ich wyznawania i bronienia ich w dyskusjach - jestem pewien, że mnie tu zrozumiesz.

Prostytutka być może faktycznie nie powinna. Ja jej wcale nie namawiam, ba, nawet bym ją zniechęcał do takiego wyboru, gdyby moje zdanie akurat dla danej konkretnej prostytutki coś znaczyło. Niemniej jednak zasady to zasady, i powinny być te same dla wszystkich. Nienawidzę Twojej drogi życiowej i myśl o niej wpędza mnie w depresję, ale jeśli tylko nie krzywdzisz na niej innych, to dam się pokroić, abyś mógł się jej do woli trzymać. Za bardzo Cię szanuję, żeby zmieniać Cię siłą, jeżeli Ty sam(a) zmieniać się nie chcesz.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Nanye dnia Nie 22:04, 13 Maj 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Artur




Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 514
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Rybnik
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 22:15, 13 Maj 2012    Temat postu:

Nanye napisał:
Nienawidzę Twojej drogi życiowej i myśl o niej wpędza mnie w depresję, ale jeśli tylko nie krzywdzisz na niej innych, to dam się pokroić, abyś mógł się jej do woli trzymać.


No właśnie. Dochodzimy do sedna sprawy. A dzieci o zszarganej opinii? Zetknąłem się z niejednymi danymi socjologicznymi, co druga prostytutka ma dziecko (nic w tym niezwykłego i nie wiem, dlaczego by miała nie mieć). A wpływ na pogorszenie się stosunków w niezliczonych rodzinach, wpływ na rozbicie niejednej rodziny? A nieuniknione na dzień obecny zagrożenie dla zdrowia mnóstwa ludzi?

Rozumiesz? Ja wcale nie potrzebuję argumentu "A Pan Bóg?" dla obrony moralności.

Kiedy upaństwowimy prostytucję, tak jedna, druga jak i trzecia kwestia stanie się odrobinę mniej drażliwa. Bo wiem doskonale, że pozbyć się starego jak świat zjawiska ot tak nie sposób. Choć niewolnictwo też jest stare jak świat, a od czasów Lincolna radzimy sobie z nim nie najgorzej.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Artur




Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 514
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Rybnik
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 22:35, 13 Maj 2012    Temat postu:

Mam jeszcze trochę dystansu do własnych poglądów, dlatego pokażę Wam coś humorystycznego:

http://www.youtube.com/watch?v=Ho8Rv1xnZ8k

Miał rację, widząc po pasku...



Chiny ostatnio zaczęły się nie przyznawać do korzeni marksistowskich. Być może rozumiem dlaczego. My, zwolennicy wolności i równości, powinniśmy czynić podobnie.


Więc od dzisiaj używam określenia: państwo równych szans. Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nanye




Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 522
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Nie 23:32, 13 Maj 2012    Temat postu:

Artur napisał:
Rozumiesz? Ja wcale nie potrzebuję argumentu "A Pan Bóg?" dla obrony moralności.

Rozumiem i cieszę się, że docieramy do takiego punktu w dyskusji. Nie mówię też z automatu: nie dla upaństwowienia prostytucji ani szerzej, dla urzędowej obrony moralności (walka np. z kradzieżą też jest swego rodzaju obroną moralności wspólnej w tym punkcie prawie wszystkim ludziom). Jak wiadomo, nie jesteśmy samotnymi wyspami i nasze czyny generalnie mają swoje konsekwencje dla innych. To, jak te powiązania rozstrzygać, by wszystkim zainteresowanym oddać sprawiedliwość, jest rzeczą co najmniej niełatwą. W zasadzie należałoby założyć osobny temat poświęcony prostytucji, osobny poświęcony narkotykom i tak dalej, bo każda z tych kwestii ma swoją specyfikę i niesie ze sobą swoje własne rodzaje zagrożeń naruszenia czyjejś wolności czy czyjegoś prawa do równego traktowania. Istotne jest to, że dokonujemy osądu zjawiska z uwagi na człowieka oraz na jego zagrożone tu i teraz prawa, a nie z uwagi na jakieś abstrakcje w rodzaju Państwa, Ludzkości, Religii, Rasy itp. ani nie z uwagi na mniej lub bardziej wydumane wizje świetlanej przyszłości.

Artur napisał:
Więc od dzisiaj używam określenia: państwo równych szans.

Bardzo mi się ono podoba, nawet, jeśli to tylko dobrze skonstruowane hasło, które w rzeczywistości mogłoby być rozumiane przeze mnie i przez Ciebie nieco inaczej. Żadnej nowoczesnej demokracji nie zbudowano wyłącznie na wolności ani wyłącznie na równości i nie sądzę, żeby zupełne rezygnowanie z którejkolwiek z nich mogło być dobrym planem na przyszłość Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Artur




Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 514
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Rybnik
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 0:15, 14 Maj 2012    Temat postu:

Przechodzą więc do następnego wątku.

Otóż sądzę, że zniesienie prawa dziedziczenia majątku przyczyni się do większej motywacji człowieka, aby coś w życiu osiągnąć - w przypadku nielicznych z powodu świadomości, że bogaty tato w końcu umrze, w przypadku całej reszty ponieważ ma się świadomość, że jest to jedyny sposób na to by żyć dostatnio (pomijając przejawy nieuczciwości). Dla jednych i drugich wniosek wysuwa się jeden - trzeba sobie zapracować na to, by mieć coś więcej i nikt nie jest tutaj wyjątkiem.

W tym celu należy od razu określić, co rozumiemy przez pojęcie "majątek". Majątkiem jest to, co przynosi wymierną korzyść społeczeństwu. Album rodzinny do majątku się nie zalicza, bo jego wartość jest dla społeczeństwa żadna w porównaniu do wartości, jaką przedstawia dla członków rodziny (no, chyba że tato był sławnym poetą, wtedy wartość tego albumu zrealizuje się w muzeum).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Krypton




Dołączył: 23 Mar 2012
Posty: 816
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Ziemia
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 10:04, 14 Maj 2012    Temat postu:

Brak prawa do dziedziczenia...hmm, upiorna ta Twoja wizja Arturze, by nie powiedzieć bandycka. Skoro np dom jest czyjąś własnością, to odebranie mu prawa do dysponowania nią, jest w moim przekonaniu formą kradzieży. Właściciel decyduje o tym co stanie sie z jego dobytkiem po śmierci i oby tak zostało. Automatyczne dziedziczenie (w przypadku nie odrzucenia spadku), jest ułatwieniem i nie widzę powodu aby go znosić.

Seb


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Artur




Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 514
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Rybnik
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 10:23, 14 Maj 2012    Temat postu:

Prezentuję więc kontynuację myśli. Kiedy wreszcie zasada dziedziczenia zostanie zniesiona, będzie można znacząco zmniejszyć podatki nakładane na bogatych. Jest to kolejny czynnik skłaniający do bogacenia się - wraz ze wzrostem kapitału nie wzrosną Ci punkty procentowe należnego podatku. Inwestor zyska dzięki temu większe zyski, ze świadomością, że jego majątek nigdy nie zostanie mu odebrany. Społeczeństwo zyska nowe miejsca pracy, a oprócz stale pobieranego podatku, znaczny przypływ kapitału po jego śmierci. Kluczowe jednak w tym planie jest dopilnowanie, aby próba oszukania w tej kwestii państwa była trudna do zrealizowania i ryzykowna - na to też mam szereg pomysłów, nietrudno zresztą jakieś zaproponować.

Większość małżeństw nie posiada swojego domu, nie posiada nawet na własność swojego mieszkania - tak obecnie, jak i tego, który mogliby dostać w przyszłości. Dla tej większości nie ma więc w tym niczego upiornego. Znamy wartość nieruchomości, jego przekazania nijak nie podepniesz pod kategorię "pamiątki rodzinnej".

Oczywiście, zniesienie dziedziczenia nie stanie się od razu. Obecnie rządy będą po prostu podwyższały podatek z tytułu dziedziczenia.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Hekatonpsychos
Wszechimperator Kosmosu



Dołączył: 07 Gru 2008
Posty: 2901
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Pon 11:07, 14 Maj 2012    Temat postu:

Cytat:
Jeżeli stwierdzisz, że upaństwowione danego sektora prowadzi do zmniejszenia wydajności (i ja będę się wtedy upierał: na chwilę obecną), to w przypadku narkotyków i prostytucji jest to bardzo dobre rozwiązanie! Burdeliki nie mają kwitnąć w najlepsze, mają się kojarzyć społeczeństwu jeszcze bardziej z miejscem uwłaczającym czyjeś męskości; kantory z narkotykami nie mają kwitnąć w najlepsze, mają się kojarzyć z tą wredną babą za ladą i tymi cholernymi papierami, jakie trzeba podpisać przy każdym zakupie. Co najważniejsze, to rozwiązanie nie tylko nawet nie będzie kosztowne, co przyniesie społeczeństwu wymierne zyski, zwłaszcza za sprzedaż narkotyków. Te pieniądze będzie można przeznaczyć na spłatę raty zadłużenia czy pomoc społeczną.


Upaństwowienie oznacza zmniejszenie wydajności i jakości świadczonych usług. Upaństwowienie stymuluje powstanie szarej strefy, gdzie będą oferowane usługi tańsze bądź lepsze. Rynek nie znosi próżni, niezależnie od tego, jaki on jest. Komunizm historyczny to pokazuje bardzo wyraźnie.
Proste i przejrzyste zasady. Państwo jako możliwie transparentny negocjator i ciało definiujące warunki graniczne to według mnie najlepszy możliwy układ. Państwo jako właściciel - to obniżenie jakości powiązane nierozerwalnie z brakiem odpowiedzialności za coś. Bo skoro państwowe, to wspólne, a nie moje. A skoro wspólne, to nie muszę o nie tak dbać jak o swoje. zwłaszcza, że poza mną są inni, którzy w wypadku wpadki, rozdysponują odpowiedzialność po nieszkodliwym kawałeczku.
Pod tym względem wywód Daniela do mnie przemawia.

Cytat:
W porównaniu jednak z kapitalizmem, socjalizm to układ który zapewnia swoim członkom wsparcie gwarantowane przez władzę polityczną a nie ekonomiczną


Pisałem o tym wyżej - nikt nie odważył się (?) podjąć polemiki.
Jakiekolwiek państwo by było, ma pewną zdolność ekonomiczną. W komunizmie, gwarancja zapewnienia wsparcia jest całkowicie uniezależniona od starań danego członka społeczeństwa. Przysługuje mu niejako z definicji. W kapitalizmie pomoc jest adekwatna do wysiłku włożonego przez obywatela. Im więcej pracujesz, im bardziej się starasz, tym więcej i lepiej masz. W myśl tego ustroju państwo powinno pomagać wyłącznie tym, którzy nie mają obiektywnie możliwości się utrzymać - a taka grupa nie jest liczna - dlatego utrzymywanie jej nie powinno być w żaden sposób uciążliwe dla pozostałych obywateli. Tu widzę miejsce dla postawy socjalizującej w "moim wymarzonym ustroju". Na nieustającym udzielaniu pomocy pomocy tym, którzy tej pomocy naprawdę potrzebują, jak również na identyfikowaniu i wskazywaniu nadużyć u tych, który próbują naciągnąć pracujących obywateli na ekonomiczny szwank.

Niskie podatki, równe możliwości wyjściowe (uzależnione od pracowitości, zdolności czy umiejętności) i państwo jako arbiter wystarczą, by zarówno społecznicy jak i egotycy znaleźli swoje miejsce w kraju.

Komunizm piętnuje postawy, które na papierze wyglądają przygnębiająco, takie jak zaborczość, czy egotyzm właśnie. Z drugiej strony, pod nożem ze wspomnianymi ląduje ambicja i pracowitość, a to już dla mnie duży kłopot.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Hekatonpsychos dnia Pon 11:09, 14 Maj 2012, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Artur




Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 514
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Rybnik
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 14:18, 14 Maj 2012    Temat postu:

Hekatonpsychos napisał:
Z drugiej strony, pod nożem ze wspomnianymi ląduje ambicja i pracowitość, a to już dla mnie duży kłopot.


Veto, w myśl zasady: Kto nie pracuje, ten nie je. A kto ambitny, niech kształci się i wstąpi do partii by poprawiać choć trochę los ludzi. W partii kompetentnych jednostek nigdy za wiele, tym bardziej, że nic nie stoi na przeszkodzie, by być jednocześnie rolnikiem/wykładowcą/kolejarzem/lekarzem (czy kim bądź jeszcze) i działaczem partyjnym - polityk nie musi oznaczać darmozjada. Wręcz przeciwnie, powinno znaczyć coś zgoła odwrotnego.


Uzależnienie losu obywatela wyłącznie od jego pracowitości i zdolności - Hekatonpsychosie, przecież o to nam tylko chodzi!

Niskie podatki to mrzonka. Niższe podatki (bardziej rozsądne wydawanie publicznych pieniędzy) brzmi lepiej.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Hekatonpsychos
Wszechimperator Kosmosu



Dołączył: 07 Gru 2008
Posty: 2901
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Pon 18:36, 14 Maj 2012    Temat postu:

Cytat:
Veto, w myśl zasady: Kto nie pracuje, ten nie je. A kto ambitny, niech kształci się i wstąpi do partii by poprawiać choć trochę los ludzi.


...i nic z tego nie mieć Wink
Niemal każdy ambitny w tym momencie pakuje manatki i wyjeżdża z "komunistycznego raju".
A poza tym, jak jest ambitny i nie chce poprawiać losu ludzi to co? Do lasu z nim, lufa do potylicy i bam, problem z głowy? Arturze... miej litość.

Cytat:
W partii kompetentnych jednostek nigdy za wiele, tym bardziej, że nic nie stoi na przeszkodzie, by być jednocześnie rolnikiem/wykładowcą/kolejarzem/lekarzem (czy kim bądź jeszcze) i działaczem partyjnym


Arturze, nie chcę być złośliwy, ale pracowałeś kiedyś ciężko przez cały dzień? Bo tacy lekarze czy rolnicy pracują bardzo ciężko i jeśli na coś mają ochotę po tej pracy, to na odpoczynek a nie politykowanie (które i tak będzie na marnym poziomie, skoro wcześniej orali pole bądź odbierali osiem porodów).


Cytat:
Niskie podatki to mrzonka. Niższe podatki (bardziej rozsądne wydawanie publicznych pieniędzy) brzmi lepiej.


Albo kapitalizm - i niskie podatki.
Albo socjalizm - i podatki wysokie.
Toż to nawet Norwegowie wiedzą. Gdy w jednym zdaniu pojawiają się słowa "socjalizm" i "niższe podatki", to wiadomo, że koniec rozmowy a początek popisu demagogii bliski. Z czego jeśli nie z podatków, miałyby powstać równe szanse, z czego, jeśli nie z podatków, miałaby być utrzymywana partia - potężna, liczna a co za tym idzie zasobożerna organizacja? Z czego w końcu, jeśli nie z podatków, miałyby być pokrywane zobowiązania wobec rozmaitych grup społecznych, domagających się - a jakże - wyjątkowego traktowania z racji na specyfikę wykonywanych obowiązków?

Jak wspominałem - socjalizm nie ma nic wspólnego z wydajnością i rozsądnym gospodarowaniem środkami. Socjalizm z definicji jest ustrojem w którym potrzeby przekraczają możliwości.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Hekatonpsychos dnia Pon 18:39, 14 Maj 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Artur




Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 514
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Rybnik
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 18:44, 14 Maj 2012    Temat postu:

Hekatonpsychos napisał:

Upaństwowienie oznacza zmniejszenie wydajności i jakości świadczonych usług. Upaństwowienie stymuluje powstanie szarej strefy, gdzie będą oferowane usługi tańsze bądź lepsze. Rynek nie znosi próżni, niezależnie od tego, jaki on jest. Komunizm historyczny to pokazuje bardzo wyraźnie.
Proste i przejrzyste zasady.


To, że było tak dotąd, nie oznacza, że będzie tak zawsze. Dobry system socjalistyczny przyniesie dobre efekty. Na poczekaniu dajesz nam do zrozumienia: Jak będziemy tkwili w socjalizmie (bo zdajesz sobie sprawę z tego, że mamy teraz umiarkowany, pogłębiający się socjalizm?), to cokolwiek się nie będzie działo, i tak będzie źle. Odpowiem Ci jedno. Ja bardzo liczę na to, aby w końcu wybory wygrał pan Janusz Korwin-Mikke. Może społeczeństwo w końcu mu bardziej zaufa. Jestem przekonany, że ten człowiek o skrajnych poglądach nie spełni oczekiwań społeczeństwa przywykłego do bezpieczeństwa socjalnego, dzięki czemu wzrośnie niechęć do dzikich zasad kapitalizmu i wzrośnie zaufanie do lewicy. A wtedy już, po tych kilku latach, będąc trzydziestoletnim mężczyzną, być może ja sam zechcę czynnie zaangażować się w proces pomyślniejszego budowania socjalizmu.

I rozumiem to, że akurat Wy się z tym człowiekiem nie utożsamiacie, nie musicie mnie o tym zapewniać. Ja trzymam za radykalną prawicę mocno kciuki, choć już aż takim hipokrytą nie będę, by oddawać na nich głos. Czasem heglowsko-marksistowska dialektyka daje bardzo praktyczne rezultaty w myśleniu społecznym.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Artur




Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 514
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Rybnik
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 18:57, 14 Maj 2012    Temat postu:

Hekatonpsychos napisał:
Cytat:
Veto, w myśl zasady: Kto nie pracuje, ten nie je. A kto ambitny, niech kształci się i wstąpi do partii by poprawiać choć trochę los ludzi.


...i nic z tego nie mieć Wink
Niemal każdy ambitny w tym momencie pakuje manatki i wyjeżdża z "komunistycznego raju".
A poza tym, jak jest ambitny i nie chce poprawiać losu ludzi to co? Do lasu z nim, lufa do potylicy i bam, problem z głowy? Arturze... miej litość.


Dobrze wiesz, że owo "nic z tego nie mieć" zachodzi tylko w teorii. Własność prywatna jeszcze długo, długo nie zostanie zniesiona, nawet samo rozwiązanie zasady dziedziczenia to perspektywa najwcześniej naszych wnuków. Motywacja jak najbardziej może być wysoka. Pragniemy tylko, aby wraz z poprawą statusu społecznego danego polityka szło autentyczne zaangażowanie w kwestię losu szarego człowieka.

Obecnie stypendia mam wysokie, jako nastolatek na kieszonkowe pracowałem - nie jestem synem burżuja. Przecież oczywiste jest, że jeżeli dany przedstawiciel zawodu ma zaangażować się w politykę, to w swoją dotychczasową działalność angażuje się tylko częściowo oraz wiodło mu się w niej bardzo dobrze, skoro ma możliwość zajęcia się dodatkowo czymś innym. Jest nawet pożądanym, by znalazł się tam, a jakże, rolnik czy górnik. Władza nie może być kwestią elitarną.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Hekatonpsychos
Wszechimperator Kosmosu



Dołączył: 07 Gru 2008
Posty: 2901
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Pon 19:19, 14 Maj 2012    Temat postu:

Cytat:
Odpowiem Ci jedno. Ja bardzo liczę na to, aby w końcu wybory wygrał pan Janusz Korwin-Mikke.


I co to zmieni?
On nie ma nic poza garstką populistycznych haseł. Kiedyś zapytałem się go czy ma choćby projekt nowej konstytucji. Obiecał opublikować. Jak do tej pory dokumentu brak, a postulaty p. Mikkego wymagałyby zmiany w konstytucji.

Cytat:
bo zdajesz sobie sprawę z tego, że mamy teraz umiarkowany, pogłębiający się socjalizm?


Niestety.

Cytat:
Obecnie stypendia mam wysokie, jako nastolatek na kieszonkowe pracowałem - nie jestem synem burżuja. Przecież oczywiste jest, że jeżeli dany przedstawiciel zawodu ma zaangażować się w politykę, to w swoją dotychczasową działalność angażuje się tylko częściowo oraz wiodło mu się w niej bardzo dobrze, skoro ma możliwość zajęcia się dodatkowo czymś innym. Jest nawet pożądanym, by znalazł się tam, a jakże, rolnik czy górnik. Władza nie może być kwestią elitarną.


Przecież nie jest - i to od dawna.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Hekatonpsychos dnia Pon 19:22, 14 Maj 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Filozofia Społeczna Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 10, 11, 12 ... 18, 19, 20  Następny
Strona 11 z 20

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
subMildev free theme by spleen & Programosy
Regulamin