Forum FILOZOFIA Strona Główna FILOZOFIA
Forum miłujących mądrość
 
 » FAQ   » Szukaj   » Użytkownicy   » Grupy  » Galerie   » Rejestracja 
 » Profil   » Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   » Zaloguj 

Paradoksy rewolucji i tzw. bezkrwawe rewolucje

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Filozofia Społeczna
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mc




Dołączył: 09 Mar 2011
Posty: 689
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 13:28, 17 Cze 2012    Temat postu: Paradoksy rewolucji i tzw. bezkrwawe rewolucje

Czy paradoksy są z natury wytłumaczalne? Chodzi mi o taki paradoks, jak na przykład to, że ruch rewolucyjny z jednej strony prowadzi walkę o wolność i sprawiedliwość, a z drugiej strony sposobem walki prowokuje do odwetów powodujących jeszcze większy ucisk, który dotyka zazwyczaj najbiedniejszych.

Ruch rewolucyjny prowadzący walkę z władzą legalną, niejako
żeruje na tej walce (bez niej przestałby istnieć i czerpać profity z walki).

Zastanawiam się nad tym na ile logiczne/sensowne jest prowadzenie cichych rewolucji, ewolucji zgodnych z prawem i czy to jest w ogóle możliwe? Czy też naturalna rewolucja toczy się będąc tworem ludzi uciskanych?

Kiedy ruch rewolucyjny może być rzeczywiście rewolucyjny? Czy może być takim nie czerpiąc profitów ze swojego istnienia? A jeżeli tak, to w jaki sposób i w jakich okolicznościach mógłby powstać taki ruch, jak miałby działać (krótkie zrywy na okrągło?) i co się z nim powinno dziać?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Blade




Dołączył: 16 Cze 2012
Posty: 87
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Nie 19:04, 17 Cze 2012    Temat postu:

mc napisał:
Czy może być takim nie czerpiąc profitów ze swojego istnienia?


Jakie profity masz na myśli?
Główny cel rewolucji czy coś innego?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mc




Dołączył: 09 Mar 2011
Posty: 689
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 19:49, 17 Cze 2012    Temat postu:

Z całej góry lodowej widzę tylko wierzchołek. Rewolucja rozciąga się w czasie i różni ludzie, biorą w niej udział na różne sposoby. Wszyscy widzą w niej szansę dla siebie, niektórzy dostrzegają jej wartość samą w sobie - walkę o zmianę, inni dostrzegają korzyści ekonomiczne, jeszcze inni kierują się kwestiami ideologicznymi. W każdym bądź razie rewolucja może przynieść w najlepszym przypadku to, że przywilejami objęci zostaną tylko niektórzy, pewna cześć ludzi. Natomiast dla rzeszy ludzi rewolucja nic nie zmienia, proletariat zostaje na dole. Moim zdaniem takie "krwawe" i krótkotrwałe zrywy rewolucyjne wypaczają ideę zmiany jaką można byłoby osiągnąć, gdyby walkę rewolucyjną zamienić w ewolucyjne dążenie do zmiany. W jaki sposób prowokuje się zmianę, która w konsekwencji nie przynosi...no właśnie.
Czy walka rewolucyjna w ogóle jest celowa? Czy człowiek powinien walczyć, przeciwstawiać się, dążyć do zmiany, czy też lepiej aby ten sam człowiek i każdy inny prowadził taką rewolucję na swój sposób i z osobna?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Blade




Dołączył: 16 Cze 2012
Posty: 87
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Nie 20:59, 17 Cze 2012    Temat postu:

Ewolucyjne zmiany są oczywiście dobre, jednak nie zawsze możliwe. Rewolucyjne zrywy to w większości nieudane zrywy, właśnie dlatego były krótkie.

Myślę, że rewolucja ma sens, jednak prócz rewolucji wszechobecnej - tzn. na przykład zbrojnej - powinna w każdym z rewolucjonistów zajść osobista, wewnętrzna rewolucja. Bez tego wszystko jest płytkie.

Proletariat na dole?
Zawsze tak musi być. Żeby ktoś był na górze, ktoś musi być na dole. Taka jest kolej rzeczy. W jakimkolwiek systemie politycznym. W teokracji, w systemie autorytarnym, totalitarnym, w monarchii, w praktycznym ujęciu komunizmu, a nawet w demokracji. W każdym z nich znajduje się nisza, która nie ma nic wspólnego z władzą i podejmowanymi przez nią decyzjami. Różni się tylko wielkość tej niszy, szarej strefy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dawid




Dołączył: 22 Wrz 2012
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Pon 11:21, 17 Gru 2012    Temat postu:

--

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Dawid dnia Śro 13:07, 19 Lis 2014, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tomasz




Dołączył: 26 Gru 2013
Posty: 83
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 13:15, 27 Gru 2013    Temat postu:

Ja skupiłbym się najpierw mimo wszystko, na tym, jaki ma sens taka rewolucja zbrojna, "krwawa" w systemach politycznych, jakie teraz dominują, chociazby w europie. Demokracja to idealne narzędzie do rewolucji bezkrwawych, prości ludzie mogą z łatwością zrzucić z piedestału rządzących, albo w ostateczności po kadencji nie dopuścić ich drugi raz do głosu. Dlaczego więc prości ludzie nic z tym nie robią ? Tutaj jest powrót, do zagadnienia, rewolucji osobistej, ale i taką ktoś musi zapoczątkować. Potrzebny jest do takich rewolucji najczęściej człowiek-iskra, ja to tak przynajmniej nazywam, a raczej jego, bo to osoba nie rzecz, gdyż on rzuca pomysły, albo przynajmniej poddaje pod wątpliwości kolejne rozwiązania, nie potrzeba tego dużo, w zasadzie wystarczy charyzma takiego jegomościa. Zdobędzie taki kilka umysłów, zainteresowanie swoją osobą, lub lepiej pomysłami jakie przedstawia, a wątpliwości robią resztę, on rzuca iskrę, z której albo nic nie powstaje, albo powstaje ognisko. Druga sprawa, to fakt, ludzie obawiają się bojkotować obecne władze, bo nie widzą realnych lepszych następców, nie potrafią już raczej odróżniać kłamstw i obietnic bez pokrycia, od prawdy. Gratulacje obecnemu systemowi nauczania. Gdyby jednak pojawiło się zgrupowanie, najlepiej takie, które wcześniej rzucało ideami i pomysłami, które później wrzały i wrzać będą nadal w ludziach do których trafiło, czy też się rozprzestrzeniło. Wtedy mamy doczynienia z rewolucją bezkrwawą, oraz sensowną. Ważna jest też kwestia taka, że demokracja jest bardzo.. Działa bardzo powstrzymująco na takie działania. jest takim jakby hamulcem na tyranów, ale także na tych wybitnych ludzi. Dlatego myślę że lepiej skupiać się właśnie na tym, jak wyglądałaby i co miałaby ze sobą nieść taka rewolucja w dzisiejszych ustrojach. Bo moim skromnym zdaniem, głównym jej celem musiałoby być zniesienie dzisiejszego ustroju na rzecz innego, lepszego i doskonalszego. Przepraszam za wczasu za moje odchodzenie od tematu, ale taki już jestem, że kiedy piszę, lubię także pozostawiać pytania i pomysły do zagadnień związanych z pytaniem, ale nie bezpośrednio, przynajmniej nie zawsze.
Mam nadzieje że ktoś się zaangażuje w dyskusję.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Filozofia Społeczna Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
subMildev free theme by spleen & Programosy
Regulamin