Forum FILOZOFIA Strona Główna FILOZOFIA
Forum miłujących mądrość
 
 » FAQ   » Szukaj   » Użytkownicy   » Grupy  » Galerie   » Rejestracja 
 » Profil   » Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   » Zaloguj 

Literatura dla początkujących
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Literatura
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rinona




Dołączył: 01 Lip 2012
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Białystok
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 1:58, 01 Lip 2012    Temat postu: Literatura dla początkujących

Witam,
Interesuję się filozofią i naukami pokrewnymi jako amatorka. Czytając wybiórczo różne teksty napotykam na przeszkodę jaką jest brak znajomości podstaw filozofii. Chciałabym to zmienić i widząc, że nie ma na tym forum takiego tematu, zakładam nowy z prośbą abyście polecili jakąś książkę dla początkujących. : )


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Heart




Dołączył: 19 Gru 2010
Posty: 401
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Nie 4:03, 01 Lip 2012    Temat postu:

Według mnie te dwie bardzo cienkie książeczki Folscheida to chyba na dobry początek w sam raz. Język dość prosty, myślę, że na poziomie gimnazjum (poza niektórymi wyrażeniami). Brakuje w niej jakiegoś może żywego języka, trochę przeszkadza język referujący. Ale gdy ktoś jakoś się zastanowi nad rzeczami tam przedstawionymi (nie będzie czytał szybko), dużo skorzysta i będzie miał jakiś przegląd filozofii.

http://www.filozofia.fora.pl/literatura,9/dominique-folscheid-wielkie-daty-filozofii-s-i-s-n-i-w,2175.html

W drugiej kolejności stopniując lekko:
"O co nas pytają wielcy filozofowie" Kołakowskiego
(bardzo ciekawie refleksyjnie i eseistycznie napisana książka)
W trzeciej kolejności poszerzając poprzednie pozycje (język już bardziej akademicki):
Tatarkiewicz - Historia filozofii

Gdy się przeczyta tą pierwszą pozycję Folsheida (można się zorientować w omówionych tam krótko dziełach filozofów), można sięgnąć też do jakiś źródeł itp.
Tu warto mieć chyba Leksykon dzieł filozoficznych (nie czytałem tego jeszcze), aby sobie wybrać utwory według upodobań.

Ogromną pomocą w poznawaniu filozofii stanowi też Powszechna Encyklopedia Filozofii (10 tomów) wersja papierowa chyba dziesięciokrotnie większa hasłowo niż internetowa, to gdy ktoś chce myśleć poważniej o filozofii, ale jednak dla laików chyba też najlepsza pomoc. Niektóre rzeczy dobrze, czasem świetnie zsyntetyzowane i zrozumiałe (niektóre gorsze, np. cuchną napuszoną erudycją i gmatwaniem w obszarach mędrkującego stylu-dla wykształciuchów, może też jakimś moralizatorstwem, nie wiem czy słusznym) w zależności od autora. Ale ogromna pomoc bo jest po każdym haśle jakaś literatura bibliograficzna.

Osobiście polecam też książki filozofów:
-"Mini wykłady o maxi sprawach" Kołakowskiego (refleksyjna forma eseistyczna),
wedle upodobań
- skasowałem tytuł książki (gdyż nieczytałem jeszcze).
-"Wina i wybaczenie - jak możliwym jest przemiana zła w dobro" - Jadwiga Mizińska
Szczególnie tą ostatnią autorkę polecam bo świetnie pisze, w moim odczuciu. Tych 2 książek ostatnich jeszcze nie przeczytałem ale przeglądałem zawartość - to na czym zawiesiłem oko jest naprawdę dobre- czekają na swoją kolej. Czytałem wcześniej 2 książki prof. Mizińskiej i bardzo mi się spodobała ta autorka, więc gorąco polecam.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Heart dnia Wto 18:23, 31 Lip 2012, w całości zmieniany 8 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Rinona




Dołączył: 01 Lip 2012
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Białystok
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 15:39, 02 Lip 2012    Temat postu:

Poczytałam trochę o tych książkach Folscheida i myślę, że to jest to czego szukam. Jak pisałeś, są to krótkie książki i o filozofii mówią przekrojowo, co sugerują nawet tytuły obu tomów (bardzo zachęcające wg mnie). Zdobędę te książki i postaram się je przeczytać w najbliższym czasie, a później, jeśli ta tematyka po bliższym jej poznaniu, nadal będzie wydawała mi się interesująca, może przyjrzę pozostałym tekstom, proponowanym jako kolejne kroki.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Heart




Dołączył: 19 Gru 2010
Posty: 401
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Śro 16:18, 04 Lip 2012    Temat postu:

skasowałem tytuł książki, gdyż nie czytałem jeszcze.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Heart dnia Wto 18:24, 31 Lip 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Rinona




Dołączył: 01 Lip 2012
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Białystok
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 15:05, 07 Lip 2012    Temat postu:

Mhm, sam tytuł tej pozycji od razu wzbudził we mnie mieszane odczucia. Bo nie trafia trochę do mnie ukazywanie poezji jako przeciwieństwa rozumu utożsamianego z filozofią. Ale zdaję sobie sprawę z tego, że to wielkie uogólnienie i pewnie nie do końca o chodzi o to. W każdym razie, dzięki za ostrzeżenie odnośnie czytania. Myślę, że skoro Ty jako osoba''zaprzyjaźniona z rozumem'' przeczytałeś tę książkę, a potem poleciłeś ja na forum to krytyka przedstawiona w tej lekturze jest sensowna i da się przebrnąć nawet przez rażące momenty.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Widelczyk17
Gość






PostWysłany: Śro 15:39, 18 Lip 2012    Temat postu: Literatura dla początkujących

Polecam "Podróż w świat filozofii" Jerzego Pilikowskiego.
Zanim przeczytałem tą książkę nie miałem pojęcia o filozofii, a nawet można stwierdzić iż miałem negatywny stosunek do niej (uważałem ją za skomplikowaną i niepotrzebną). Po zaznajomieniu się z tą pozycją zmieniłem zdanie. Autor w prosty sposób nie tylko ukazuję historię filozofii (zaczynamy od mistrzów starożytnych a kończymy na teraźniejszych filozofach) ale także w prosty sposób ukazuje co głosi dana szkoła filozoficzna (np. platonizm).
Pozycja, moim zdaniem, obowiązkowa dla każdego filozofa amatora Smile
Powrót do góry
Heart




Dołączył: 19 Gru 2010
Posty: 401
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Pią 14:42, 20 Lip 2012    Temat postu:

edit:skasowałem tytuł gdyż nie czytałem jeszcze.



Dzięki Widelczyk - pozycja wydaje się ciekawa. Zajrzę do niej.

Trochę może przereklamowałem tą książkę "Wielkie daty" Folscheida. Recenzję pisałem w trakcie czytania. Pierwsze kilkadziesiąt stron jest napisana bardzo fajnie i prosto - "terminologia po sznurku wyjaśniana". Czasem można jednak, we fragmentach, znaleźć ciekawe kwiatki np. o ile pamiętam chyba przy Francisie Baconie i może kilku innych filozofach, gdzie autor nie potrafił wyłożyć czegoś w sposób dostatecznie zrozumiały, może to wina złego tłumaczenia, zależności znaczeniowe i składnia jest dziwaczna. Zdarza mu się chyba czasem wprowadzać niektóre terminy filozoficzne bez poprzedniego wyjaśnienia, choć nie jestem do końca pewny, ale na szczęście o ile pamiętam, bardzo rzadko. Szkoda bo książka byłaby znakomita dla początkujących. Ma się wrażenie czasem że niektóre zwroty powtarza bez należytej refleksji lub zupełnie niedostatecznie rozwija. Ale to moje osobiste zdanie. Jednak całość robi dobre wrażenie, znacznie lepiej mi się czytało niż filozofia (dla nie filozofów) Popkina, Strolla czy inne książki wprowadzające np. Historia filozofii Zachodniej, Tatarkiewicz, Copleston itp . Zaletą książki jest bowiem zwięzła forma i to że nie jest gruba, znacznie lepiej wchodzi do głowy. Tak więc polecam.

P.S. Może książka, którą proponuje Widelczyk być lepsza, sam jestem ciekawy, poczytam niebawem i zobaczę


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Heart dnia Wto 18:26, 31 Lip 2012, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Rinona




Dołączył: 01 Lip 2012
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Białystok
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 21:39, 28 Lip 2012    Temat postu:

No, Widelczyk17, Twoja propozycja wydaje się być również warta uwagi.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
chuckstermajster




Dołączył: 18 Cze 2009
Posty: 841
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 12:09, 29 Lip 2012    Temat postu:

Jest jeszcze "świat Zofii" Jostein'a Gardera. Przystępny, choć trzeba mieć na uwadze, że z konieczności pełen uproszczeń. No i w formie opowiadania, w którym młoda Zofia odkrywa świat filozofii - trochę niczym Alicja w Krainie Czarów.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Heart




Dołączył: 19 Gru 2010
Posty: 401
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Nie 19:44, 29 Lip 2012    Temat postu:

Książkę którą proponował widelczyk kupiłem. Jest tania - ja kupiłem za 18zł. Przeczytałem wstęp i troche pierwszego rozdzaiału i naprawdę przemawia do czytelnika, robi smak na filozofię - jak najbardziej polecam.
Tak się zaczyna pierwszy rozdział o próbie wyjścia z jaskini:
"Witam was w Atenach, w szkole w gaju Akademosa. Szkoła nasza, założona przez Platona i zwana Akademią, działa już prawie osiemset lat (...)" Prawda, że ciekawie?


Żeby zrobić wam smak zacytuję jeszcze wstęp z książki:


"Wstęp, czyli o dumie filozofa dyletanta
„Jakiej muzyki słuchasz?”, „Jakiej drużynie kibicujesz?”, „Gdzie chodzisz na imprezy?” - to są najczęściej wstępne pytania, które zadajecie sobie w chwili zawierania nowej znajomości, zaraz po wymienieniu imion (niekoniecznie nazwisk). Dopiero w drugiej kolejności wymieniacie się informacjami dotyczącymi miejsca zamieszkania, szkoły lub uczelni, pozycji społecznej własnej rodziny. Pytania o to, czy wierzysz w Boga, jakie książki czytasz, jakie dzieła sztuki cenisz, stawiane są rzadko. Samo ich postawienie świadczy o tym, że rozmówcy już są trochę ponad przeciętną. Owszem, jeżeli wziąłeś (wzięłaś) tę książkę do ręki, to znaczy, że jesteś „nad kreską”, że należysz do intelektualnej elity lub co najmniej masz kwalifikacje umysłowe, by do niej już wkrótce wejść. Widzisz, co dzieje się wokół: że przeciętny człowiek śpi, dba o higienę i zdrowie, konsumuje posiłki, pracuje, później znów je i śpi, uprawia seks (lub przynajmniej myśli o jego uprawianiu), ogląda głupie programy w telewizji lub siedzi przed komputerem, by grać lub plotkować na czacie. Po czym znów idzie do roboty (nauka także jest robotą). A w weekend impreza. Po weekendzie zaś następuje kolejny poniedziałek... Chcesz tak żyć, by po statystycznych siedemdziesięciu latach stać się „taczką nawozu na grządkę” (jak powiedział pewien pesymista)? Jeżeli nie chcesz, musisz zostać ascetą. Nie zachęcam cię do odziewania się w pokutny worek i żywienia się korzonkami na pustyni. „Asceza” to w języku greckim ćwiczenie i wysiłek. Ćwiczenie własnego charakteru, wysiłek mający na celu utrzymanie pod kontrolą nadmiaru rzeczy, to wreszcie praca nad własnym wyposażeniem umysłowym, by nie stać się konsumentem prymitywnej kultury masowej. Jednak wszyscy jesteśmy dziećmi naszej epoki, epoki wideoklipu, montażu krótkich ujęć i dlatego zrobiłem odstęp, abyś mógł (mogła) odetchnąć, wysłuchać kolejnego serwisu w radiu lub reklamy w telewizji. Klepią setny raz to samo? Trzeba wysłuchać. Tego wymaga nasza cywilizacja. Musisz także sprawdzić na wyświetlaczu telefonu komórkowego, czy nie wpłynęły jakieś niezwykle ważne wiadomości. Jeszcze pozostała poczta elektroniczna w komputerze. A może potrafisz na chwilę zgasić telewizor i radio oraz wyłączyć telefon i komputer oraz oświadczyć innym domownikom, że chcesz się nad czymś skupić? Jeżeli tak - przekroczyłeś (przekroczyłaś) pierwszy próg w ascetycznych ćwiczeniach. Z naszej cywilizacji możemy być dumni, gdyż to w naszym śród- ziemnomorsko-europejskim kręgu kulturowym powstało to, czym żyje współczesny świat: prawa człowieka, demokracja, nauka i technika, naprawdę skuteczna medycyna, muzyka od Bacha po jazz i rock oraz piłka nożna. Nieraz mówi się w symbolicznym skrócie, że korzenie naszej cywilizacji tkwią w Jerozolimie, Atenach i Rzymie. Z Jerozolimy wywodzą się judeochrześcijańskie religijne podstawy naszej kultury, z Aten jej fundament na polu demokracji, filozofii, nauki, sztuki i literatury, z Rzymu - idee republiki i obywatelstwa, system prawa i „virtus”. Cóż to jest „virtus”? Pojęcie to pochodzi od łacińskiego słowa „vir”, czyli mężczyzna, ale nie byle jaki mężczyzna, lecz człowiek silny, słowny, odważny, obywatel pełen troski o państwo, mąż i ojciec poświęcający się dla swojej rodziny. Czy ten chwalebny zestaw cech zastrzeżony był dla płci brzydkiej? Bynajmniej. Niejeden Rzymianim publicznie potrafił przyznać, że miał ochotę stchórzyć albo postąpić niegodnie, ale wytrwał, gdyż wiedział, że spotka się z dezaprobatą żony lub matki, która swą kobiecą virtus zawstydzała pozornie silniejszych mężczyzn. Na język polski „virtus” przetłumaczono słowem „cnota”. Dziś cnota nie jest modna. Gdyby cię nagle w towarzystwie nazwano „cnotliwym młodzieńcem” lub „cnotliwą panienką”, uznałbyś (uznałabyś) to za złośliwość, której trzeba natychmiast zaprzeczyć. A dlaczego? Czy chciałbyś (chciałabyś), by twoja dziewczyna lub żona (twój chłopak lub mąż) byli wcieleniem antycznej virtus? Jeżeli zdobędziesz się na to, by dumnym spojrzeniem obrzucić znerwicowanych kpiarzy, którzy boją się silnych charakterów (bo przy nich wypadają blado), to przekroczyłeś (przekroczyłaś) drugi próg w ascetycznych ćwiczeniach. Od Rzymianina z ambicjami oczekiwano, by określił swą ideową przynależność. To, że miał być patriotą i oddanym członkiem rodziny, pozostawało poza dyskusją (my niestety żyjemy w bardziej skomplikowanych czasach). Musiał jednak wybrać jedną z filozoficznych szkól. Nauki mógł pobierać u nauczyciela w domu lub u retora w swoim mieście. Najbardziej zamożni udawali się na kilkuletnie studia do któregoś z wielkich centrów greckiej kultury: do Aleksandrii, Pergamonu, na Rodos lub do Aten. My udamy się do Aten i spróbujemy poczuć jak Rzymianie, którzy przybyli tam posmakować różnych stylów filozoficznego myślenia. Poznamy nauki platończyków (zwanych także akademikami), arystotelików (zwanych również perypatetykami), epikurejczyków, stoików, sceptyków i cyników. Niestety, nie jesteśmy ludźmi antyku i nie będziemy mogli zadowolić się wyborem jednej ze szkół starożytnych. Powrócimy do naszych czasów, by zapytać o nasze Ateny. Gdzie one są? Jakie szkoły filozoficzne na nas oczekują? Co nam oferują dzisiejsi następcy Platona, Arystotelesa, Epikura, Zenona stoika, Pirrona sceptyka czy „supercynika” Diogenesa? We współczesnej filozofii panuje straszny bałagan. Jest w niej mnóstwo kierunków i koncepcji, ale brakuje jednego: życiowej mądrości. Jeżeli najbardziej wpływowi filozofowie twierdzą, że na najważniejsze pytania (o sens życia, o wieczność, o stworzenie świata, o szczęście, o duszę, o dobro i zło, o prawdę) nie da się zobowiązująco odpowiedzieć, to pozostawiają nas jak spragnionych wędrowców na pustyni. Zwrócił na to uwagę Jan Paweł II w encyklice „Fides et ratio” („Wiara i rozum”), gdzie przyganił większości uniwersyteckich filozofów, że uprawiają swój hermetyczny ogródek zamiast nauczać mądrości. Postanowiłem więc wyjść na rynek w naszych Atenach i wygłosić parę wykładów, nie kryjąc, że jestem filozofem dyletantem. Wcale się tego dyletantyzmu nie wstydzę. „Dilettare” w języku włoskim oznacza rozkoszowanie się czymś, uprawianie czegoś nie zawodowo, ale z wewnętrznej potrzeby, wcale nie niestarannie i byle jak, ale z osobistym zaangażowaniem. Pojęcie uczonego dyletanta powstało w epoce renesansu i do schyłku oświecenia nie miało zabarwienia negatywnego. Dokonam syntetycznego ujęcia nowożytnej filozofii, takiego, na jakie nie zdobyłby się profesjonalny uczony, któremu rozległa wiedza nasuwa tysiące zastrzeżeń. A dyletanci mogą iść na przełaj, bo nie są świadomi przeszkód czyhających po drodze. I może dlatego często szybciej dochodzą do celu. Gdyby teraz ktoś określił cię mianem „filozofa”, oznaczałoby to, że uważa cię za zarozumiałego mądralę. Zapewne masz wyuczony odruch pogardliwego wzruszenia ramionami, gdy ktoś w twoim towarzystwie wspomina o filozoficznych problemach. Gdybyś więc po przeczytaniu tej książki poczuł (poczuła) dumę z faktu bycia filozofem, choćby tylko filozofem dyletantem we wskazanym powyżej sensie tego słowa, jeżeli przy poznaniu kogoś równie inteligentnego jak ty, potrafiłbyś (potrafiłabyś) zadać pytanie o styl filozoficznego myślenia nowo poznanej osoby, gdybyś umiał (umiała) określić własną przynależność do danej szkoły filozoficznej, jak to czynili starożytni, znaczyłoby to, że wchodzisz do zaczarowanego ogrodu. A wtedy poczujesz radość pomieszaną ze smutkiem, gdyż jak mówi biblijna Księga Koheleta „w wielkiej mądrości jest wiele cierpienia”. Ale właśnie to cierpienie jest istotą ascezy i przepustką do prawdziwej elity."


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Heart dnia Wto 2:31, 31 Lip 2012, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
JohnTayds




Dołączył: 09 Sie 2012
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 10:26, 10 Sie 2012    Temat postu:

Na sam początek nada się wspomniany ,,Świat Zofii". Albo ,,Śniadanie z Sokratesem" które prawi o filozofii w sposób ,,praktyczny i codzienny". Co dalej?

Niezłym poczatkiem może okazać się książka Ajdukiewicza ,,Zagadnienia i kierunki filozofii. Teoria poznania. Metafizyka"


Szczególnie ze wstępem Jana Woleńskiego, który dokładnie opisuje w jaki sposób należy do tego tytułu podejść.

Kilka kroków dalej można śmiało sięgnąć po ,,Dzieje filozofii zachodu" Rusella.


A teraz zależnie na czym Ci zależy możesz sięgnąć po ,,historię filozofii" Tatarkiewicza, tudzież pojedyncze dzieła filozofów, czy też opracowania na ich temat. Chociażby te Mirosława Żelaznego.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
chuckstermajster




Dołączył: 18 Cze 2009
Posty: 841
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 10:40, 11 Sie 2012    Temat postu:

Cytat:
(...)tudzież pojedyncze dzieła filozofów, czy też opracowania na ich temat.


Jeśli chodzi o opracowania poszczególnych filozofów, a także ich teksty źródłowe, to moim zdaniem, bardzo dobra jest cała seria "myśli i ludzie". Każda książka z tej serii poświęcona jest jednemu filozofowi. Mniej więcej połowa to opracowanie jego myśli, a druga połowa to wybór najważniejszych pism.

Ukazały się między innymi: William James, Anzelm z Canterbury, Freud, Camus, Tomasz z Akwinu, św. Augustyn, Eriugena, Seneka, Fromm, Gadamer, Husserl, Schopenhauer, Nietzsche, Sokrates i wielu innych.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Rinona




Dołączył: 01 Lip 2012
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Białystok
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 20:36, 20 Sie 2012    Temat postu:

Jestem zaskoczona, nie liczyłam na tyle propozycji. Teraz ten wątek niewątpliwie będzie pomocny każdemu, kto tak jak ja chce zacząć od zera przygodę z filozofią. Podzielę się swoja opinią kiedy uda mi się wreszcie, przeczytać którąś z pozycji ''na początek''. : P

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Heart




Dołączył: 19 Gru 2010
Posty: 401
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Pon 19:46, 02 Wrz 2013    Temat postu:

Odnośnie książki którą proponował Widelczyk "Podróż w świat filozofii" muszę powiedzieć, że po krótkim zachwycie trochę się potem tą pozycją rozczarowałem.

Na początku zachwyciłem się tą książką. Forma-konstrukcja jest bardzo ciekawa. Pan Plikowski, nawet czasem dość wiarygodnie (mniej lub bardziej), wciela się w nauczycieli różnych szkół czy kierunków, udzielając im emocjonującego głosu (może bardziej pasuje "emocjonalnego"). Nie jest jednak dla mnie wystarczająco przekonujący, w ukazaniu swoich upodobań filozoficznych - to tylko moje zdanie.
Książka oczywiście posiada mnóstwo uproszczeń i "dziur historycznych", ale to zrozumiałe - nie była pisana z zamiarem syntezy, czy systematycznego wykładu, ale po to, aby ciekawą formą zainteresować filozofią przeciętnego ucznia liceum.
Autor już na początku informuje czytelnika, że jest jedynie filozofem-dyletantem (z wykształcenia - historyk). Niemniej jest to dobre czytadło, choć w miarę przewracania kartek, lektura robi się "słabsza".

Niewątpliwym plusem tej książeczki jest to, że nie znajdziemy w niej suchego wykładu, który można spotkać w wielu naukowych publikacjach. Autor doprawdy się mocno angażuje, a może raczej należy powiedzieć, że postacie przez niego wykreowane są pełne zaangażowania.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Heart




Dołączył: 19 Gru 2010
Posty: 401
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Sob 1:48, 18 Sty 2014    Temat postu:

Jedna użytkowniczka zaproponowała:
Atlas Filozofii:tłumaczenie Barbara A. Markiewicz (zapowiada się ciekawie - nawet bardzo ciekawie)
"Pierwsza publikacja z cyklu "Atlasów" przedstawia dzieje doktryn filozoficznych i definiuje wchodzące w ich skład główne kategorie i pojęcia. Co jednak najważniejsze - i co stanowi o wyjątkowym charakterze tej książki - omawiane w tekście zagadnienia ukazywane są także graficznie, za pomocą obrazów, schematów i diagramów. Autorom udało się dokonać wizualizacji wybranych elementów prezentowanych koncepcji i uniknąć przy tym uproszczeń i zafałszowań. Dzięki swej oryginalnej formie atlas oswaja odbiorcę z językiem filozofii i pomaga mu przejść od myślenia potocznego do refleksji filozoficznej."


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Heart dnia Sob 2:16, 18 Sty 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Literatura Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
subMildev free theme by spleen & Programosy
Regulamin