Forum FILOZOFIA Strona Główna FILOZOFIA
Forum miłujących mądrość
 
 » FAQ   » Szukaj   » Użytkownicy   » Grupy  » Galerie   » Rejestracja 
 » Profil   » Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   » Zaloguj 

Czy Wszechświatowi potrzebne są prawa nim rządzące?

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Logika i Metodologia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wolar




Dołączył: 06 Sie 2017
Posty: 1
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 8:27, 06 Sie 2017    Temat postu: Czy Wszechświatowi potrzebne są prawa nim rządzące?

Wszystkie nasze wyjaśnienia zjawisk zachodzących we Wszechświecie opierają się o „prawa natury”, które tłumaczą lepiej lub gorzej zjawiska tam zachodzące. Teorie te są często bardzo niedoskonałe, sprawdzające się tylko w ściśle określonym zakresie.
Ale, czy Wszechświatowi potrzebne są prawa, które my szukamy a one nim rządzą? Czy może się on obejść bez nich?
Wydaję się, że nie jest potrzebna żadna „teoria praw przyrody”, (jaką usiłujemy skonstruować aby zrozumieć mechanizmy jej działania), do działania mechanizmów Natury.
Wszechświatowi wystarczą tylko właściwości „cząstek materii i energii”.
Jeśli każda cząstka materii i energii ma określone właściwości i to ich wzajemne oddziaływanie są wystarczające do funkcjonowania wszechświata zarówno tego nieożywionego jak i ożywionego.
Cały mechanizm Wszechświata opiera się na reakacjach wzajemnych „cząstek” o przynamniej jednej wspólnej właściwości.
Każdej „cząstce natury” przypisany jest zbiór właściwości.
Jakich ? Tego nie dowiemy się tak długo, jak długo ta „cząstka” nie wejdzie we wzajemne oddziaływanie z inną „czastką” mającą przynajmnie jedną taką samą właściwość.
Jeśli „cząstkę” umieścimy w absolutnej próżni, to choćby miała nieskończoną ilość właściwości, nie będziemy o niej nic wiedzieli, dopóki nie pojawi się inna „cząstka”, która ma choć jedną właściwość odpowiadającej pierwszej „cząstce” i nie wejdzie z nią w rekację.
Wydaje się, że każda „cząstka natury” ma bardzo duży zbiór właściwości, które ujawniają się tylko w ściśle określonych warunkach. Inne będą gdy „cząstki” będą oddziaływać pojedynczo, inne gdy tworzą grupy lub olbrzymie zbiory.
Jeśli na przykład, „cząstka” mająca ładunek elektryczny, który będzie tak długo nie znaną nam właściwością, dopóki nie wejdzie w oddziaływanie z inną „cząstką” mającą tę samą właściwość.
Podobnie „cząstka” mająca masę tak długo nie będzie ujawniać się, że ma pole grawitacyjne jak długo w jej pobliżu nie pojawi się inna „cząstka natury”, która też ma masę.
Także duże zbiory „cząstek” ujawniają nowe właściwości, które powstają we wzajemnych relacjach między nimi a nie wynikają bezpośrednio z ich dotychczasowych ujawnionych właściwości.
Taką właściwością jest samoorganizacja „cząstek”, które tworzą uporządkowane zbiory o stopniu złożoności zależnej od różnorodności tworzących jej elementów.
Podsumowując, „naturze wszechświata” nie są potrzebne prawa, które są przepisem do jej funkcjonowania ale własności jej „cząstek” i ich wzajemne oddziaływanie tworzy mechanizmy jej funkcjonowania.
Tworzone przez ludzi „prawa natury” są tylko próbą zinterpretowania i zrozumienia zjawisk przyrodniczych, nie są zaś w żadnym przypadku przepisem, jak ma funkcjonować wszechświat. Wszechświat funkcjonuje w oparciu o wzajemne oddziaływanie jej „cząstek” poprzez interakcje właściwości tych „cząstek”.


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
murarz pustyni




Dołączył: 07 Mar 2014
Posty: 483
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 13:25, 06 Sie 2017    Temat postu:

Twoje przemyślenia przypominają mi fiksacje Piotra Rokubungi. Są równie niestaranne i miałkie.
Na dobrą sprawę nie odpowiedziałeś sobie na podstawowe pytania kim jesteś i czego chcesz,
a zabierasz się za roztrząsanie sensu rozgryzania praw wrzechświata,
sam nie mając o wrzechświecie pojęcia?
IMO Twój tok myślowy prowadzi w ślepy zaułek.
Nie obrażaj się tylko sam sobie odpowiedz na pytania:
kim jesteś, czego chcesz
i o co Ci chodzi pisząc posty jak powyższy?
Z fiksacji intelektualnej można wyjść i wtedy wiele osiągnąć


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez murarz pustyni dnia Nie 13:27, 06 Sie 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Piotr Rokubungi




Dołączył: 25 Maj 2017
Posty: 161
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:01, 06 Sie 2017    Temat postu: Re: Czy Wszechświatowi potrzebne są prawa nim rządzące?

wolar napisał:
Wszystkie nasze wyjaśnienia zjawisk zachodzących we Wszechświecie opierają się o „prawa natury”, które tłumaczą lepiej lub gorzej zjawiska tam zachodzące. Teorie te są często bardzo niedoskonałe, sprawdzające się tylko w ściśle określonym zakresie.
Ale, czy Wszechświatowi potrzebne są prawa, które my szukamy a one nim rządzą? Czy może się on obejść bez nich?
Wydaję się, że nie jest potrzebna żadna „teoria praw przyrody”, (jaką usiłujemy skonstruować aby zrozumieć mechanizmy jej działania), do działania mechanizmów Natury.
Wszechświatowi wystarczą tylko właściwości „cząstek materii i energii”.
Jeśli każda cząstka materii i energii ma określone właściwości i to ich wzajemne oddziaływanie są wystarczające do funkcjonowania wszechświata zarówno tego nieożywionego jak i ożywionego.
Cały mechanizm Wszechświata opiera się na reakacjach wzajemnych „cząstek” o przynamniej jednej wspólnej właściwości.
Każdej „cząstce natury” przypisany jest zbiór właściwości.
Jakich ? Tego nie dowiemy się tak długo, jak długo ta „cząstka” nie wejdzie we wzajemne oddziaływanie z inną „czastką” mającą przynajmnie jedną taką samą właściwość.
Jeśli „cząstkę” umieścimy w absolutnej próżni, to choćby miała nieskończoną ilość właściwości, nie będziemy o niej nic wiedzieli, dopóki nie pojawi się inna „cząstka”, która ma choć jedną właściwość odpowiadającej pierwszej „cząstce” i nie wejdzie z nią w rekację.
Wydaje się, że każda „cząstka natury” ma bardzo duży zbiór właściwości, które ujawniają się tylko w ściśle określonych warunkach. Inne będą gdy „cząstki” będą oddziaływać pojedynczo, inne gdy tworzą grupy lub olbrzymie zbiory.
Jeśli na przykład, „cząstka” mająca ładunek elektryczny, który będzie tak długo nie znaną nam właściwością, dopóki nie wejdzie w oddziaływanie z inną „cząstką” mającą tę samą właściwość.
Podobnie „cząstka” mająca masę tak długo nie będzie ujawniać się, że ma pole grawitacyjne jak długo w jej pobliżu nie pojawi się inna „cząstka natury”, która też ma masę.
Także duże zbiory „cząstek” ujawniają nowe właściwości, które powstają we wzajemnych relacjach między nimi a nie wynikają bezpośrednio z ich dotychczasowych ujawnionych właściwości.
Taką właściwością jest samoorganizacja „cząstek”, które tworzą uporządkowane zbiory o stopniu złożoności zależnej od różnorodności tworzących jej elementów.
Podsumowując, „naturze wszechświata” nie są potrzebne prawa, które są przepisem do jej funkcjonowania ale własności jej „cząstek” i ich wzajemne oddziaływanie tworzy mechanizmy jej funkcjonowania.
Tworzone przez ludzi „prawa natury” są tylko próbą zinterpretowania i zrozumienia zjawisk przyrodniczych, nie są zaś w żadnym przypadku przepisem, jak ma funkcjonować wszechświat. Wszechświat funkcjonuje w oparciu o wzajemne oddziaływanie jej „cząstek” poprzez interakcje właściwości tych „cząstek”.
Z częścią [może większą] tego wpisu się zgadzam, bo treść jego zbliżona jest nieco do mej Hipotezy Wszystkiego. Jednak chcę zwrócić uwagę, że "cząstka" też jest cechą, formą- podobnie, jak np. struna [w teoriach strun]. Zmierzam do tego, że ludzkie opisy, interpretacje funkcjonowania fragmentów rzeczywistości, a nie rzeczywistość per se w pełni dotyczą nie tego, jak wszechświat funkcjonuje w ogólności, lecz jedynie tego, jak świadomości ludzi z nim oddziałują [wewnątrz niego- wszechświata, rzeczywistości danej].
Prawdopodobne jest jednak, że żadne formy, ani cechy nie zachodzą [nie będzlą], dopóki nie zajdą oddziaływania; a więc to nie forma, obiekt jest podstawą funkcjonowania rzeczywistości, lecz dopiero wzajemne interakcje, oddziaływania słabo określonych zjawisk dookreślają te fenomeny, tworząc coś bardziej konkretnego. Nie zachodzi więc nic konkretnego, jeśli wzajemne relacje z otoczeniem nie doprecyzują co jest czym...
Będzlenie zachodzi dopiero przy dopasowywaniu się fenomenów; istnienie zachodzi wówczas tylko, gdy zjawisko zwane człowieczą świadomością [ewentualnie, szerzej dużo- psychiką] oddziałuje, wchodzi w relacje, interakcje z innymi fenomenami.

Wobec czego zachodzi bardzo ważny, lecz raczej- jak się wydaje- nie do rozwikłania przez ludzi problem, kwestia, CZY W SAMEJ NATURZE, PRZYRODZIE, DOKŁADNIEJ- W RZECZYWISTOŚCI ZACHODZĄ JAKIEŚ OGRANICZENIA BĘDZLOWANIA!? Opisuję tę kwestię dokładniej w:
http://www.sfinia.fora.pl/filozofia,4/dywagacje-n-t-pewnego-aspektu-hipotezy-wszystkiego,9709.html


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Piotr Rokubungi dnia Nie 21:03, 06 Sie 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Piotr Rokubungi




Dołączył: 25 Maj 2017
Posty: 161
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:06, 06 Sie 2017    Temat postu:

murarz pustyni napisał:
Twoje przemyślenia przypominają mi fiksacje Piotra Rokubungi. Są równie niestaranne i miałkie.
Na dobrą sprawę nie odpowiedziałeś sobie na podstawowe pytania kim jesteś i czego chcesz,
a zabierasz się za roztrząsanie sensu rozgryzania praw wrzechświata,
sam nie mając o wrzechświecie pojęcia?
IMO Twój tok myślowy prowadzi w ślepy zaułek.
Nie obrażaj się tylko sam sobie odpowiedz na pytania:
kim jesteś, czego chcesz
i o co Ci chodzi pisząc posty jak powyższy?
Z fiksacji intelektualnej można wyjść i wtedy wiele osiągnąć
Co takiego ćpasz, pacjencie?Laughing Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Daniel




Dołączył: 27 Sty 2009
Posty: 1701
Przeczytał: 13 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 7:13, 07 Sie 2017    Temat postu: Re: Czy Wszechświatowi potrzebne są prawa nim rządzące?

Piotr Rokubungi napisał:
... CZY W SAMEJ NATURZE, PRZYRODZIE, DOKŁADNIEJ- W RZECZYWISTOŚCI ZACHODZĄ JAKIEŚ OGRANICZENIA BĘDZLOWANIA!?...

Zachodzą lub nie, ale o tym nie wiemy z przyczyny ograniczoności bytu poznawczego jakim jest człowiek. Nie zmieni tego faktu żadne zaklinanie rzeczywistość. Tą wiedzę można uzyskać tylko poprzez zwiększenie możliwości poznawczych człowieka (kierunek na nadczłowieka) albo powiększenie bytu poznawczego ponad granice jednostki ludzkiej. Najbardziej inspirujący jest drugi kierunek, którym zajmuję się od dłuższego czasu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Piotr Rokubungi




Dołączył: 25 Maj 2017
Posty: 161
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 15:38, 08 Sie 2017    Temat postu: Re: Czy Wszechświatowi potrzebne są prawa nim rządzące?

Daniel napisał:
Piotr Rokubungi napisał:
... CZY W SAMEJ NATURZE, PRZYRODZIE, DOKŁADNIEJ- W RZECZYWISTOŚCI ZACHODZĄ JAKIEŚ OGRANICZENIA BĘDZLOWANIA!?...

Zachodzą lub nie, ale o tym nie wiemy z przyczyny ograniczoności bytu poznawczego jakim jest człowiek. Nie zmieni tego faktu żadne zaklinanie rzeczywistość. Tą wiedzę można uzyskać tylko poprzez zwiększenie możliwości poznawczych człowieka (kierunek na nadczłowieka) albo powiększenie bytu poznawczego ponad granice jednostki ludzkiej. Najbardziej inspirujący jest drugi kierunek, którym zajmuję się od dłuższego czasu.
Zgadzam się. Ale też nie rozumiem treści końcówki twego wpisu: Czym różni się jeden kierunek od drugiego? Czym dokładniej jest ten drugi?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Daniel




Dołączył: 27 Sty 2009
Posty: 1701
Przeczytał: 13 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 20:19, 08 Sie 2017    Temat postu: Re: Czy Wszechświatowi potrzebne są prawa nim rządzące?

Piotr Rokubungi napisał:
Zgadzam się. Ale też nie rozumiem treści końcówki twego wpisu: Czym różni się jeden kierunek od drugiego? Czym dokładniej jest ten drugi?

Pierwszy dąży do zwiększenia możliwości jednostki np. cyborgi, drugi jest dla ludzi o umiarkowanych zdolnościach, ale zespolonych w twórczych kolektywach. To w zasadzie już częściowo dzieje się w zespołach naukowych różnych koncernów pracujących nad nowymi technologiami. To one są motorem rozwoju przy gasnącej roli geniuszy.

Jeszcze nie można uznać zespołów badawczych za odrębne byty, bo nie spełniają one jeszcze kryteriów właściwych na bytów żywych. Ale efekty ich pracy już są widoczne i przynoszą wymierne korzyści. Niestety, tylko komercyjne.

Człowiek jest istotą społeczną i w tej roli powinien funkcjonować. Gdy społeczność stanie się bytem żywym, to ludzkość osiągnie dojrzałość do czynów, których jednostka nie jest w stanie sobie nawet wyobrazić.

Trochę mnie poniosło i powracam do naszego piekiełka, które też wymaga drobnych korekt. Choćby po to, aby przygotować grunt pod to, co ma nadejść.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Piotr Rokubungi




Dołączył: 25 Maj 2017
Posty: 161
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:48, 08 Sie 2017    Temat postu: Re: Czy Wszechświatowi potrzebne są prawa nim rządzące?

Daniel napisał:
Piotr Rokubungi napisał:
Zgadzam się. Ale też nie rozumiem treści końcówki twego wpisu: Czym różni się jeden kierunek od drugiego? Czym dokładniej jest ten drugi?

Pierwszy dąży do zwiększenia możliwości jednostki np. cyborgi, drugi jest dla ludzi o umiarkowanych zdolnościach, ale zespolonych w twórczych kolektywach. To w zasadzie już częściowo dzieje się w zespołach naukowych różnych koncernów pracujących nad nowymi technologiami. To one są motorem rozwoju przy gasnącej roli geniuszy.

Jeszcze nie można uznać zespołów badawczych za odrębne byty, bo nie spełniają one jeszcze kryteriów właściwych na bytów żywych. Ale efekty ich pracy już są widoczne i przynoszą wymierne korzyści. Niestety, tylko komercyjne.

Człowiek jest istotą społeczną i w tej roli powinien funkcjonować. Gdy społeczność stanie się bytem żywym, to ludzkość osiągnie dojrzałość do czynów, których jednostka nie jest w stanie sobie nawet wyobrazić.

Trochę mnie poniosło i powracam do naszego piekiełka, które też wymaga drobnych korekt. Choćby po to, aby przygotować grunt pod to, co ma nadejść.
W dużej mierze, to prawda, co napisałeś w powyższym wpisie. Ale ja raczej nie jestem tak optymistycznie nastawiony, jeśli chodzi o przyszłość ludzkości; partykularne interesy zawsze chyba będą przeszkadzać w takim akurat rozwoju, w tym kierunku. A jeśli nawet będziemy kiedyś funkcjonować, jak np. mrówki w danym mrowisku, to czy nie zaczniemy być, jak mrówki, czy nie uwstecznimy się pod pewnymi względami?..

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Daniel




Dołączył: 27 Sty 2009
Posty: 1701
Przeczytał: 13 tematów

Pomógł: 31 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 19:21, 09 Sie 2017    Temat postu: Re: Czy Wszechświatowi potrzebne są prawa nim rządzące?

Piotr Rokubungi napisał:
W dużej mierze, to prawda, co napisałeś w powyższym wpisie. Ale ja raczej nie jestem tak optymistycznie nastawiony, jeśli chodzi o przyszłość ludzkości; partykularne interesy zawsze chyba będą przeszkadzać w takim akurat rozwoju, w tym kierunku. A jeśli nawet będziemy kiedyś funkcjonować, jak np. mrówki w danym mrowisku, to czy nie zaczniemy być, jak mrówki, czy nie uwstecznimy się pod pewnymi względami?..

Nie można człowieka porównać do mrówek z powodu wielkości mózgu.
Jeżeli przyjmiemy, że powstanie człowieka było zaplanowane, to bez niego życie na Ziemi nie miałoby już sensu. Zwieńczeniem dzieła stworzenia jest dojrzałość ludzkości do powielania życia na innych planetach, a mogą to robić tylko byty żywe na wyższym poziomie.
Może to zadanie dla następnych pokoleń, ale sądząc po nagłym cywilizacyjnym przyspieszeniu ten problem już nas dotyka.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Piotr Rokubungi




Dołączył: 25 Maj 2017
Posty: 161
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 23:43, 09 Sie 2017    Temat postu: Re: Czy Wszechświatowi potrzebne są prawa nim rządzące?

Daniel napisał:
Piotr Rokubungi napisał:
W dużej mierze, to prawda, co napisałeś w powyższym wpisie. Ale ja raczej nie jestem tak optymistycznie nastawiony, jeśli chodzi o przyszłość ludzkości; partykularne interesy zawsze chyba będą przeszkadzać w takim akurat rozwoju, w tym kierunku. A jeśli nawet będziemy kiedyś funkcjonować, jak np. mrówki w danym mrowisku, to czy nie zaczniemy być, jak mrówki, czy nie uwstecznimy się pod pewnymi względami?..

Nie można człowieka porównać do mrówek z powodu wielkości mózgu.
Jeżeli przyjmiemy, że powstanie człowieka było zaplanowane, to bez niego życie na Ziemi nie miałoby już sensu. Zwieńczeniem dzieła stworzenia jest dojrzałość ludzkości do powielania życia na innych planetach, a mogą to robić tylko byty żywe na wyższym poziomie.
Może to zadanie dla następnych pokoleń, ale sądząc po nagłym cywilizacyjnym przyspieszeniu ten problem już nas dotyka.
Pierwsze zdanie, to bzdura. W drugim jest "jeśli" i to wielkie. Trzecie zdanie jest jeszcze większą bzdurą.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
murarz pustyni




Dołączył: 07 Mar 2014
Posty: 483
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 14:28, 10 Sie 2017    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
murarz pustyni napisał:
Twoje przemyślenia przypominają mi fiksacje Piotra Rokubungi. Są równie niestaranne i miałkie.
Na dobrą sprawę nie odpowiedziałeś sobie na podstawowe pytania kim jesteś i czego chcesz,
a zabierasz się za roztrząsanie sensu rozgryzania praw wrzechświata,
sam nie mając o wrzechświecie pojęcia?
IMO Twój tok myślowy prowadzi w ślepy zaułek.
Nie obrażaj się tylko sam sobie odpowiedz na pytania:
kim jesteś, czego chcesz
i o co Ci chodzi pisząc posty jak powyższy?
Z fiksacji intelektualnej można wyjść i wtedy wiele osiągnąć
Co takiego ćpasz, pacjencie?Laughing Razz


Piotr Rokubungi nie był w stanie swym rozumkiem ogarnąć mojego ciągu myślowego i zareagował agresywnym atakiem ad personam.
Piotr Rokubungi chyba suponował , że biorę leki psychiatryczne
i jestem wariatem, co jest pomówieniem i atakiem ad personam

Piotrze Rokubungi. To było kłamliwe przykre
i niestosowne co sugerowałeś.Zwłaszcza, że
jak każdy grubas faktycznie muszę ćpać... insulinę,
ale mówienie o tym jest dla mnie przykre


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez murarz pustyni dnia Czw 14:31, 10 Sie 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Piotr Rokubungi




Dołączył: 25 Maj 2017
Posty: 161
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 21:07, 10 Sie 2017    Temat postu:

murarz pustyni napisał:
Piotr Rokubungi napisał:
murarz pustyni napisał:
Twoje przemyślenia przypominają mi fiksacje Piotra Rokubungi. Są równie niestaranne i miałkie.
Na dobrą sprawę nie odpowiedziałeś sobie na podstawowe pytania kim jesteś i czego chcesz,
a zabierasz się za roztrząsanie sensu rozgryzania praw wrzechświata,
sam nie mając o wrzechświecie pojęcia?
IMO Twój tok myślowy prowadzi w ślepy zaułek.
Nie obrażaj się tylko sam sobie odpowiedz na pytania:
kim jesteś, czego chcesz
i o co Ci chodzi pisząc posty jak powyższy?
Z fiksacji intelektualnej można wyjść i wtedy wiele osiągnąć
Co takiego ćpasz, pacjencie?Laughing Razz


Piotr Rokubungi nie był w stanie swym rozumkiem ogarnąć mojego ciągu myślowego i zareagował agresywnym atakiem ad personam.
Piotr Rokubungi chyba suponował , że biorę leki psychiatryczne
i jestem wariatem, co jest pomówieniem i atakiem ad personam

Piotrze Rokubungi. To było kłamliwe przykre
i niestosowne co sugerowałeś.Zwłaszcza, że
jak każdy grubas faktycznie muszę ćpać... insulinę,
ale mówienie o tym jest dla mnie przykre
Spoczywaj więc w pokoju...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Logika i Metodologia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
subMildev free theme by spleen & Programosy
Regulamin