Forum FILOZOFIA Strona Główna FILOZOFIA
Forum miłujących mądrość
 
 » FAQ   » Szukaj   » Użytkownicy   » Grupy  » Galerie   » Rejestracja 
 » Profil   » Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   » Zaloguj 

Witam, dość zawiła sprawa / Moje życie

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Ogólnie, czyli...
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adrian99




Dołączył: 10 Lip 2017
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 15:11, 10 Lip 2017    Temat postu: Witam, dość zawiła sprawa / Moje życie

Witam wszystkich serdecznie, na początku chciałbym się przedstawić. Jestem Adrian mam 17 lat (niedługo 1Cool, jestem z Lublina interesuje się informatyką i siedziałem kiedyś w programowaniu więc troszkę ogarniam tematy. Chcę z góry napisać że jest to temat w którym chciałbym się was naradzić, może być sporo zawiłych kwestii oraz takich które są strasznie sobie sprzeczne po przeczytaniu i próbie zrozumienia wszystkiego, mogą również zawierać aspekty psychologiczne. Wszystko tutaj może być jako prośba o pomoc, doradzenie chciałbym wiedzieć co inni ludzie myślą. Co powinienem zrobić, teraz do tematu. Mam problem, problem z "byciem jak inni", nie wiem jak mogę to wszystko związać w słowa ale najprościej mówiąc ja wiem i inni że jestem inny, nie jestem jak wszyscy ludzie których znam. Pewność w tym że jestem inny daje mi kopa w tym kim jestem, i pozwala z łatwością innym uwierzyć mi że mówię prawdę. Wszystko u mnie było normalne, zawsze dużo myślałem i widziałem drugie dno w każdym zdaniu zawsze doszukiwałem się czegoś co nie miało sensu, ale z czasem gdy poszedłem do 1szej klasy ponadgimnazjalnej stało się coś dziwnego. Wraz z lekcjami języka Polskiego uczyłem się na temat ludzi, idei filozoficznych, epokach i ludziach z tych epok. Zauważyłem że od jakiegoś czasu dzięki tej wiedzy którą dała mi szkoła ponadgimnazjalna potrafię sterować ludźmi i ich czytać po krótkich znajomościach po czym im pomagać. Niszczyć ich po czym, naprawiać na lepsze ( tu już kwestia tego jaką taktykę mam i jak poczuwam się do ludzi ) , jestem inny względem wszystkich normalnych nastolatków pod tym sensem że nie potrafię nic zrobić spontanicznie i nie potrafię nie czytać ludzi. Jak dużo osób by zrobiło coś spontanicznie, pocałunek czy wyjście do kina, tak Ja muszę to zaplanować a jeżeli chodzi o pocałunek muszę być pewny tego że wszystko się zgadza z moimi uczuciami, emocjami i atmosferą musi być więc idealnie. Czemu ja to piszę, czuje że mijam się z powołaniem idąc do branży informatycznej, ale mam problem bo nie jestem jakimś wybitnym uczniem i nie zamierzam się edukować więcej bo czuje jak wszystkie książki mi piorą mózg i niszczą rozumowanie, za każdym razem jak coś przeczytam widzę nie jakiś morał, a zachowania ludzi, do których w przyszłości będę mógł kogoś przypasować i przewidzieć jego zachowanie. Uważam że mam problemy ze swoją osobą bo mam dziwne zachowania które widzę, ale zacząłem zauważać że te zachowania nie są dziwne one są niezwykle przemyślane i robione odruchowo by nie ranić siebie, innych oraz nie robić zbędnych czynów za które będę ponosił konsekwencje gdy ktoś się dowie że o czymś powiedziałem, a potem się dowie że to kłamstwo. Spędzam dużo czasów na portalach społecznościowych takich jak Omegle , 6obcy oraz na aplikacji gg ale nie jako jakiś zboczeniec bo nie potrafię, a człowiek który doradza. Głupie jest to ale, sprawdzałem się od jakiegoś czasu. 3/4 osób z którymi pisałem, na początku rozmowy powiedziałem jakimi ludźmi są, czego im w życiu potrzeba, niszczyłem ich po czym wstawali pewniejsi i bardziej świadomi tego kim są, czuję że potrafię pomagać ludziom tak samo jak ich czytać jeżeli wszystko przemyślę i połączę fakty. Zauważyłem też że podczas stwierdzania czegoś i pisania ludziom mój mózg przestaje współpracować i uważa że piszę głupoty, a ja piszę dalej ( tak wiem to mega dziwnie brzmi, ale tak czuje ) a co najśmieszniejsze i dziwniejsze to się sprawdza. Pewność siebie doprowadza mnie do tego że ludzie mi ufają i się wszyscy zwierzają, nawet najbardziej zamknięci w sobie ludzie. Nie wiem co powinienem zrobić, czy to po prostu moje "widzi mi się", czy mnie za przeproszeniem "popieprzyło", ale im częściej piszę z ludźmi i ich czytam. A coraz większa ilość osób mi mówi że jestem filozofem, a ja ich czytam jak książki ( czytam bo wszystko im mówię to co myślę o nich jak jest jak nie ma, oni reagują tak jak to przewiduje. Mówię im to że wszystko przewidziałem, i że to była tylko zabawa po czym są w dezorientacji która również jest częsta i wyczuwalna... ). Nie wiem co robić, mam problem, bo jestem inny ludzie, ludzie patrzą na mnie inaczej. Nie wiem co robić, miałem problem niedawno przez który to wszystko jest jakie jest, zgubiłem siebie i świadomość kim jestem. Znalazłem, dowiedziałem się kim jestem dziwnie to brzmi, ale dowiedziałem się kim jestem i potrafię stwierdzić i przewidzieć swoje zachowanie po czym z kimś obmyśleć wspólny plan działania by nie zrobić problemów a było lepiej, potrafię pewnie dążyć do swojego zdania dzięki temu oraz nie przejmować się, zakrywać. Potrafię udawać człowieka którym nie jestem, ale tylko na chwilę by dowiedzieć się kim jest ktoś inny, potrafię tak motać rozumami ludźmi że nie wiedzą kim jestem. Jestem romantykiem i podchodzę do uczuć ambiwalentnie co wykorzystuje przeciw ludziom, bo dzięki temu że zdanie moje nie jest stałe jestem w stanie powiedzieć że jestem kimś kto chciał po prostu dowiedzieć się czegoś o kimś, często przyznaje się do tego co czuję. Co czułem, porównuje to komuś i mówię wnioski tego jaki byłem, jakie zachowania miałem i co z tego wyniosłem po czym następuje szczera rozmowa i ja z rozmówcą poznaliśmy się bardziej w ciągu 15 minut anieżeli większość ludzi przez całe życie. Jest w tej treści wiele egoizmu, ale to się sprowadza u mnie do jednego. Co powinienem robić? Straciłem pasję do informatyki(programowania), zauważyłem że moje myślenie działa i sprowadza się również do psychologii i pomocy ludziom, nie posiadam dużego wykształcenia bo się nie przykładam w szkolę bo nie widzę sensu w nauce czegoś na przymus gdy coś co chcemy przyjdzie samo z naszą pomocą. A szkoła i tak ocenia błędnie, bo dużo razy zauważyłem jak zostałem oceniony a w życiu realnym zachowałem się inaczej i odpowiednio. Co myślicie o tym? Wymysł / hormony / głupota ?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Toragasira




Dołączył: 28 Lip 2017
Posty: 36
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Wto 2:16, 01 Sie 2017    Temat postu:

Niema chyba nic złego w byciu innym może nie wymysł od razu czasem trudno nam stwierdzić czy coś jest realne ale jeśli masz wiele dowodów na potwierdzenie swoich przypuszczeń i inni ludzie też cie w tym utwierdzają to może tak po prostu jest. Rób to co ci sprawia radość są różne ośrodki gdzie ludzie pomagają innym i niekoniecznie są po jakieś szkole nie będę podawać konkretnych instytucji ogólnie gdzieś w pomocy społecznej możesz tam pracować jako "informatyk" bo też często potrzebują żeby coś pomóc w tej kwestii i powiedzieć że masz doświadczenie w rozmowach z innym i wielu osobom pomogłeś i może będziesz tam mógł również pracować w charakterze doradcy lub porostu prowadząc tam jakiś kurs powiedzieć na koniec że jeśli ktoś chce porozmawiać i niekoniecznie o informatyce to zapraszam do mojego pokoju, praca społeczna nie zawsze jest charytatywna.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Toragasira dnia Wto 3:08, 01 Sie 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Ogólnie, czyli... Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
subMildev free theme by spleen & Programosy
Regulamin