Forum FILOZOFIA Strona Główna FILOZOFIA
Forum miłujących mądrość
 
 » FAQ   » Szukaj   » Użytkownicy   » Grupy  » Galerie   » Rejestracja 
 » Profil   » Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   » Zaloguj 

Czy technologia pozwoli wskrzeszać ludzi?

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Ontologia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Torosaki




Dołączył: 04 Wrz 2017
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Pon 19:34, 04 Wrz 2017    Temat postu: Czy technologia pozwoli wskrzeszać ludzi?

Zanim zaczniemy. Pomyślcie, że np. 1000 lat wstecz opowiadacie żyjącym wtedy ludziom o smartfonach i dronach. Ich umysły nie pojęłyby tego za żadne skarby.

Tak sobie ostatnio myślałem, czy nauka pozwoli wskrzesić kiedyś ludzi? I nie chodzi mi tu o naukę za 50 lat, ale bardziej coś w stylu 500, 1000, albo więcej.

Po co? Cóż, uważam, że każda istniejąca dusza lub osoba lub świadomość (niepotrzebne skreślić) powinna mieć szanse na nieskończony rozwój, na nieśmiertelność. Kwestia powierzchni nie będzie pewnie problemem, bo skolonizujemy inne planety i uważam, że rasa ludzka z czasem w toku rozwoju zrozumie, że nie ważna jest wzajemna agresja itd. tylko rozwój.

Widziałem na internecie kilka teorii o wskrzeszaniu, jedne bardziej, inne mniej prawdopodobne, wszystkie odległe, ale myślę, że nie niemożliwe.

Ja osobiście bardzo chciałbym być w jakiś sposób wskrzeszony. Chcę wierzyć, że nauka kiedyś będzie w stanie to zrobić. No chyba, że faktycznie świadomość jest niezależna od ciała i nie da się jej sprowadzić. Nie wiem, to trudny temat, a ja te rozważania snuję od niedawna.

Jednak jak się zastanowić niesamowitym osiągnięciem byłoby przywrócenie do życia wszystkich zmarłych ludzi, podarowanie im nieśmiertelności i np. pamięci fotograficznej. Może będzie to możliwe poprzez np. syntetyczne ciała, dodatkowe miejsce na pamięć.
Czy człowiek nadal pozostałby wtedy człowiekiem? Myślę, że tak długo jak miałby swoją świadomość, poczucie własnego ja - to tak. Bo czy ktoś z protezą nogi przestaje być człowiekiem? Dlaczego więc nie mieć protezy całego ciała i jego różnych układów.
Głównym problemem jest jednak "sprowadzenie" czy też odtworzenie świadomości, wspomnień, uczuć tych osób, aby w osobowości umieszczone w sztucznych ciałach to były właśnie TE osobowości, które istniały kiedyś.

Nie mam pojęcia, jak nauka to osiągnie, ale wracam tu do początku tematu. Czy osoby żyjące w roku 1017 potrafiły sobie wyobrazić smartfony, cuda współczesnej medycyny itd? Nie, i uważam, że tak samo my nie umiemy sobie wyobrazić tego co moze być za 1000 lat. Z tą różnicą, że teraz technika z roku na rok przyspiesza, więc rezultat mogą być spektakularne.

Już pracują nad nieśmiertelnością. I osiągną to na pewno. Myślę, że kolejnym krokiem, podjętym jednak już po kolonizacji kilku planet, stanie się dążenie do przywrócenia do życia ludzi zmarłych.
Szok związany z obudzeniem się 1000 lat później? Wystarczy jakaś symulacja, program, który im to stopniowo wyjaśni. Albo stworzenie dla nich warunków do życia podobnych do ich ery, aby powoli przestawiali się na rozwój i obdarowanie ich nieśmiertelnością. Kiedy czas i choroby nie stanowiłyby problemu, każdy stopniowo prędzej lub później zacząłby dążyć do rozwoju.
Kilka koncepcji o możliwości wskrzeszenia ludzi widziałem na angielskiej wikipedii, gdzie jedna z teorii mówiła o cofnięciu się w czasie, skanowaniu osoby chwilę przed jej śmiercią i odtwarzanie tej osoby w przyszłości, nie ingerując w przeszłość.
Czytałem jednak, że podróżowanie w czasie wstecz jest praktycznie niemożliwe. Wciąż jednak myślę sobie, że za tych 500 lat nauka może obalić wiele praw, które rządzą światem i odkryć wiele nowych lub poznać jakieś paradoksy.

Taka moja utopijna wizja, w którą gdzieś w głębi wierzę.

Co o tym sądzicie?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
murarz pustyni




Dołączył: 07 Mar 2014
Posty: 483
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 20:12, 04 Wrz 2017    Temat postu:

News na facebooku o możliwości wskrzeszania też widziałem.
Jaki facebook taki news. IMO Nic nie wart.
,ale pofantazjować zawsze warto, bo to rozwija.
Jak dowiem się jak wskrzeszać to sobie jedną babeczkę odkopię,
ale sam bym nie chciał bycia nieśmiertelnym czy wskrzeszanym
jako obecna osobowość. A inni czy chcieliby?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez murarz pustyni dnia Pon 20:47, 04 Wrz 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Krypton




Dołączył: 23 Mar 2012
Posty: 797
Przeczytał: 6 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Ziemia
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 20:48, 04 Wrz 2017    Temat postu: Re: Czy technologia pozwoli wskrzeszać ludzi?

Torosaki napisał:
Zanim zaczniemy. Pomyślcie, że np. 1000 lat wstecz opowiadacie żyjącym wtedy ludziom o smartfonach i dronach. Ich umysły nie pojęłyby tego za żadne skarby.

Tak sobie ostatnio myślałem, czy nauka pozwoli wskrzesić kiedyś ludzi? I nie chodzi mi tu o naukę za 50 lat, ale bardziej coś w stylu 500, 1000, albo więcej.

Po co? Cóż, uważam, że każda istniejąca dusza lub osoba lub świadomość (niepotrzebne skreślić) powinna mieć szanse na nieskończony rozwój, na nieśmiertelność. Kwestia powierzchni nie będzie pewnie problemem, bo skolonizujemy inne planety i uważam, że rasa ludzka z czasem w toku rozwoju zrozumie, że nie ważna jest wzajemna agresja itd. tylko rozwój.

Widziałem na internecie kilka teorii o wskrzeszaniu, jedne bardziej, inne mniej prawdopodobne, wszystkie odległe, ale myślę, że nie niemożliwe.

Ja osobiście bardzo chciałbym być w jakiś sposób wskrzeszony. Chcę wierzyć, że nauka kiedyś będzie w stanie to zrobić. No chyba, że faktycznie świadomość jest niezależna od ciała i nie da się jej sprowadzić. Nie wiem, to trudny temat, a ja te rozważania snuję od niedawna.

Jednak jak się zastanowić niesamowitym osiągnięciem byłoby przywrócenie do życia wszystkich zmarłych ludzi, podarowanie im nieśmiertelności i np. pamięci fotograficznej. Może będzie to możliwe poprzez np. syntetyczne ciała, dodatkowe miejsce na pamięć.
Czy człowiek nadal pozostałby wtedy człowiekiem? Myślę, że tak długo jak miałby swoją świadomość, poczucie własnego ja - to tak. Bo czy ktoś z protezą nogi przestaje być człowiekiem? Dlaczego więc nie mieć protezy całego ciała i jego różnych układów.
Głównym problemem jest jednak "sprowadzenie" czy też odtworzenie świadomości, wspomnień, uczuć tych osób, aby w osobowości umieszczone w sztucznych ciałach to były właśnie TE osobowości, które istniały kiedyś.

Nie mam pojęcia, jak nauka to osiągnie, ale wracam tu do początku tematu. Czy osoby żyjące w roku 1017 potrafiły sobie wyobrazić smartfony, cuda współczesnej medycyny itd? Nie, i uważam, że tak samo my nie umiemy sobie wyobrazić tego co moze być za 1000 lat. Z tą różnicą, że teraz technika z roku na rok przyspiesza, więc rezultat mogą być spektakularne.

Już pracują nad nieśmiertelnością. I osiągną to na pewno. Myślę, że kolejnym krokiem, podjętym jednak już po kolonizacji kilku planet, stanie się dążenie do przywrócenia do życia ludzi zmarłych.
Szok związany z obudzeniem się 1000 lat później? Wystarczy jakaś symulacja, program, który im to stopniowo wyjaśni. Albo stworzenie dla nich warunków do życia podobnych do ich ery, aby powoli przestawiali się na rozwój i obdarowanie ich nieśmiertelnością. Kiedy czas i choroby nie stanowiłyby problemu, każdy stopniowo prędzej lub później zacząłby dążyć do rozwoju.
Kilka koncepcji o możliwości wskrzeszenia ludzi widziałem na angielskiej wikipedii, gdzie jedna z teorii mówiła o cofnięciu się w czasie, skanowaniu osoby chwilę przed jej śmiercią i odtwarzanie tej osoby w przyszłości, nie ingerując w przeszłość.
Czytałem jednak, że podróżowanie w czasie wstecz jest praktycznie niemożliwe. Wciąż jednak myślę sobie, że za tych 500 lat nauka może obalić wiele praw, które rządzą światem i odkryć wiele nowych lub poznać jakieś paradoksy.

Taka moja utopijna wizja, w którą gdzieś w głębi wierzę.

Co o tym sądzicie?

A ja wolę umrzeć naturalnie i nie zostać wskrzeszony, nie jestem zahipnotyzowany nonsensem, że ja to ciało, a perspektywa zostania Zombie jakoś odciąga mnie od takich "marzeń"...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
murarz pustyni




Dołączył: 07 Mar 2014
Posty: 483
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 21:18, 04 Wrz 2017    Temat postu:

No co Ty Krypton. Myślisz, że zombie są jakPiotr Rokubungi i Prorock?*
A co powiesz o liv z serialu "i zombie"? Ona pomaga rozwiązywać zagadki kryminalne dzięki wspomnieniom ofiar, których mózgi zjada
Oto mv z serialu :https://www.youtube.com/watch?v=Rr9SigBm9Ec
Ja nie wiem, czy chciałbym zaliczyć wcielenie jako zombii.
Ciężko się zdecydować.

----------------------------
Niestety piękna liv z serialu to fikcja,
a losy forumowiczów to przykra prawda.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez murarz pustyni dnia Pon 21:31, 04 Wrz 2017, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Krypton




Dołączył: 23 Mar 2012
Posty: 797
Przeczytał: 6 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Ziemia
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 21:37, 04 Wrz 2017    Temat postu:

A będziesz musiał...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Piotr Rokubungi




Dołączył: 25 Maj 2017
Posty: 161
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 21:38, 04 Wrz 2017    Temat postu:

I będziecie tak pieprzyć w kółko każdy swoje, dopóki nie przekonamy się [może jeszcze nie my] w sposób empiryczny, czym jest psyche, a zatem i osobowość...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Krypton




Dołączył: 23 Mar 2012
Posty: 797
Przeczytał: 6 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Ziemia
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 21:40, 04 Wrz 2017    Temat postu:

Bez pieprzu nie ma pikanterii, bez Rokukuku nie ma zrzędzenia...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Piotr Rokubungi




Dołączył: 25 Maj 2017
Posty: 161
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 21:48, 04 Wrz 2017    Temat postu:

Krypton napisał:
Bez pieprzu nie ma pikanterii, bez Rokukuku nie ma zrzędzenia...
Bez cipy- Kryptona- nie ma pierdolenia...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
murarz pustyni




Dołączył: 07 Mar 2014
Posty: 483
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 18:56, 05 Wrz 2017    Temat postu:

Do meritum. Autor Torosaki wie, że władcy planety od zawsze mają technologie dające im przedłużanie życia lub wskrzeszanie. W mitologiach czy biblii są o tym wzmianki.
Wystarczy otworzyć umysł, włączyć internet i wszystko jasne.

A nawiązując do kwestii Piotra Rokubungi - są istoty, które wiedzą,
czym jest osobowość, czym jest umysł, czym jest dusza,
jak je mierzyć i modyfikowaći te istoty dzieliły się wiedzą
np. ze mną, ale nie zamierzają udzielać się masowo,
bo ludzie nie są na wiedzę ani na technologię z niej wynikłą gotowi.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez murarz pustyni dnia Wto 19:02, 05 Wrz 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Piotr Rokubungi




Dołączył: 25 Maj 2017
Posty: 161
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 19:57, 05 Wrz 2017    Temat postu:

murarz pustyni napisał:
Do meritum. Autor Torosaki wie, że władcy planety od zawsze mają technologie dające im przedłużanie życia lub wskrzeszanie. W mitologiach czy biblii są o tym wzmianki.
Wystarczy otworzyć umysł, włączyć internet i wszystko jasne.

A nawiązując do kwestii Piotra Rokubungi - są istoty, które wiedzą,
czym jest osobowość, czym jest umysł, czym jest dusza,
jak je mierzyć i modyfikowaći te istoty dzieliły się wiedzą
np. ze mną, ale nie zamierzają udzielać się masowo,
bo ludzie nie są na wiedzę ani na technologię z niej wynikłą gotowi.
Spoko voodoo!Laughing Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
murarz pustyni




Dołączył: 07 Mar 2014
Posty: 483
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 21:02, 08 Wrz 2017    Temat postu:

I jak Toroskaki coś zamilkłeś.
Co Cię przygnębiło bardziej - moja zarozumiała postawa z cyklu:
"wg. jasnowidzów ludzie jeszcze przez 500 lat nie wykrzesacie z siebie nic ciekawego",
czy trollerskie jazdy zombii Piotra Rokubungi?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Ontologia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
subMildev free theme by spleen & Programosy
Regulamin