Forum FILOZOFIA Strona Główna FILOZOFIA
Forum miłujących mądrość
 
 » FAQ   » Szukaj   » Użytkownicy   » Grupy  » Galerie   » Rejestracja 
 » Profil   » Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   » Zaloguj 

Ogólna Teoria Wszystkiego
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 16, 17, 18 ... 32, 33, 34  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Ontologia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Daniel




Dołączył: 27 Sty 2009
Posty: 1734
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 12:00, 12 Sty 2017    Temat postu:

Podoba mi się to i bo ma swoją logikę.

Jestem zdania, że istnieje byt żywy o innej niż biologicznej budowie, który potrafi myśleć i ma świadomość swego istnienia. Jest to forma życia wyższa niż te jakie są na Ziemi. Być może, że materia tego bytu składa się z kwantów, a więc mamy do czynienia z myśleniem kwantowym i świadomością kwantową.

Zbyt małą mamy wiedzę na temat wyższych forma życia. Co więcej nadal mamy zbyt małą wiedzę o unikatowej formie życia biologicznego jaka zdominowała Ziemię. Być może, że Ziemia to rzadkie zjawisko we Wszechświecie, bo liczba miejsc spełniających warunku na zaistnienie takowego jest ograniczona.

Warto jednak podążać drogą ku wiedzy, a tym samy drogą myślenia i poszerzania świadomości. Myślę, że idziemy w tym samym kierunku, a to rzadkość. Mam wrażenie, że coraz więcej ludzi ucieka od myślenia i zamiast dojrzewać do człowieczeństwa obserwujemy regres do poziomu zwierzęcia. To nie oznacza, że dotyczy to wszystkich. Może świadomość jednak powiększa się ale jej źródło koncentruje się u tych, którzy już globalnie rządzą światem. Tylko nie wiemy kim oni są i jakie mają zamiary?

Osobiście zajmuję się teraz tworzeniem organizacji, której między innymi, w fazie późniejszej, zadaniem będzie stworzenie organu (zespołu ludzi) gdzie zainicjuje się świadomość Ziemi jako jednolitego bytu żywego. Trudno zdefiniować na tą chwilę czym jest UNIA ZIEMI ( bo tak ta organizacja już się nazywa). Na pewno zmieni jej oblicze, bo głównym jej polem działania jest myślenie. Miejmy jednak świadomość zanim pochopnie ją ocenimy, że nasz mózg nie jest tylko po to, aby skoordynować ruchy naszej ręki podczas drapania się po nosie. Ma on znacznie większy potencjał.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
selene




Dołączył: 13 Sty 2013
Posty: 335
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Czw 14:02, 12 Sty 2017    Temat postu:

Cytat:


Daję sobie całe 10% na to, że kiedyś dostanę za to Nobla


Daję Panu Panie Prorock 0% prawdopodobieństwa, ze dostanie pan Nobla, ale może Pan go dostać.
Zdarzenia o zerowym prawdopodobieństwie mogą wystąpić i nie jest to sprzeczne z rachunkiem prawdopodobieństwa.
Koncepcja Świata, którą Pan prezentuje jest ciekawa, chociaż nie unikalna. W literaturze S-F spotyka się podobne motywy.
Mnie ostatnio intryguje problem prędkości światła. Aksjomat o stałości prędkości światła nie pochodzi od Einsteina. Wynika on z teorii elektromagnetyzmu Maxwella. Równania Maxwella straciły by swoją spójność, gdyby inna była prędkość światła, która jest z kolei funkcją przenikalności magnetycznej i stałej dielektrycznej próżni ( mi-zero i epsilon-zero). I nie wiem, co jest aksjomatem: prędkość światła, czy stałe próżni? (rozumianej jako ośrodek, a nie "pustka" ).
Gdyby udowodnił Pan, że prędkość światła nie jest taka, jak rozumie ją współczesna fizyka, to ten Nobel by się Panu należał.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Daniel




Dołączył: 27 Sty 2009
Posty: 1734
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 15:51, 12 Sty 2017    Temat postu:

Dzień dobry Selene.
Widzę, że tu nadal zaglądasz.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
selene




Dołączył: 13 Sty 2013
Posty: 335
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Czw 23:03, 12 Sty 2017    Temat postu:

Daniel napisał:
Dzień dobry Selene.
Widzę, że tu nadal zaglądasz.


Witaj Danielu, Wszystkiego najlepszego z Nowym Rokiem, cokolwiek by nie powiedzieć o czasie, to jest nam potrzebny, żeby chociażby liczyć lata....
Zaglądam tu nadal od czasu do czasu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Prorock




Dołączył: 20 Paź 2008
Posty: 315
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: skąd-inąd
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 23:50, 12 Sty 2017    Temat postu:

Cytat:

PostWysłany: Czw 12:02, 12 Sty 2017 Temat postu:
Cytat:


Daję sobie całe 10% na to, że kiedyś dostanę za to Nobla


Daję Panu Panie Prorock 0% prawdopodobieństwa, ze dostanie pan Nobla, ale może Pan go dostać.
Zdarzenia o zerowym prawdopodobieństwie mogą wystąpić i nie jest to sprzeczne z rachunkiem prawdopodobieństwa.
Koncepcja Świata, którą Pan prezentuje jest ciekawa, chociaż nie unikalna. W literaturze S-F spotyka się podobne motywy.
Mnie ostatnio intryguje problem prędkości światła. Aksjomat o stałości prędkości światła nie pochodzi od Einsteina. Wynika on z teorii elektromagnetyzmu Maxwella. Równania Maxwella straciły by swoją spójność, gdyby inna była prędkość światła, która jest z kolei funkcją przenikalności magnetycznej i stałej dielektrycznej próżni ( mi-zero i epsilon-zero). I nie wiem, co jest aksjomatem: prędkość światła, czy stałe próżni? (rozumianej jako ośrodek, a nie "pustka" ).
Gdyby udowodnił Pan, że prędkość światła nie jest taka, jak rozumie ją współczesna fizyka, to ten Nobel by się Panu należał.


Ależ można udowodnić to bardzo prosto - np. wykorzystując dane z satelity Keplera - gdzie cykle orbitalne planet pozasłonecznych są absurdalnie krótkie (najkrótszy cykl wynosi kilkanaście godzin, najdłuższy ok. 3 lat). Średni czas, w jakim planety okrążają gwiazdy wynosi kilkanaście dni. Żeby coś takiego było możliwe, planety musiałyby poruszać się po swoich orbitach z niewyobrażalną prędkością...

Ja z kolei twierdzę, że odczyty są zniekształcone przez fale światła, przemieszczające się przez ośrodki o różnych gęstościach. Przechodząc z jednego ośrodka w drugi, długość fali się zmienia - dlatego np. dno w stawie wydaje się być bliżej, niż w rzeczywistości.

Poza tym, jak już mówiłem, próżnia, jako ośrodek nie istnieje - każda przestrzeń ma swoją gęstość. Światło emitowane z odległej gwiazdy opuszcza przestrzeń międzyplanetarną, wpada w przestrzeń międzygwiezdną, by ponownie przeniknąć do przestrzeni międzyplanetarnej heliosfery. Wszystkie te przejścia wywołują deformacje fali świetlnej...

Co do bezwzględności prędkości światła, to powtórzę to, co napisałem wcześniej...
"Einstein stwierdził, że prędkość fali światła jest zawsze taka sama, bez względu na prędkość ruchu źródła emisji - i uznał tą prędkość za bezwzględną...
A ja się pytam: czy krzyk człowieka jadącego pociągiem, dotrze do naszych uszu szybciej, niż krzyk kogoś, kto stoi w miejscu? Chyba nie... Czy można w takim razie stwierdzić, że prędkość dźwięku jest bezwzględna? Nie mówiąc już o tym, że prędkość fali dźwiękowej nie jest wcale duża - można ją bez większych problemów dogonić... "

Wszystkie fale rozchodzą się w danym ośrodku ze stałą prędkością - światło nie różni się w tym względzie od dźwięku...

Największy "problem" tego wątku polega na tym, że 95% rzeczy o których tutaj piszę, została już potwierdzona naukowo - różnica tkwi tylko w interpretacji danych Smile Moja interpretacja jest z pewnością ciężka do przełknięcia dla oficjalnej nauki, gdyż łączy fizykę kwantową i klasyczną poprzez uwzględnienie oddziaływania Świadomości na rzeczywistość - chociaż to także zostało potwierdzone eksperymentalnie (ponad 100 lat temu)...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Prorock dnia Pią 0:22, 13 Sty 2017, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Prorock




Dołączył: 20 Paź 2008
Posty: 315
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: skąd-inąd
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 0:06, 13 Sty 2017    Temat postu:

Cytat:
Podoba mi się to i bo ma swoją logikę.

Jestem zdania, że istnieje byt żywy o innej niż biologicznej budowie, który potrafi myśleć i ma świadomość swego istnienia. Jest to forma życia wyższa niż te jakie są na Ziemi. Być może, że materia tego bytu składa się z kwantów, a więc mamy do czynienia z myśleniem kwantowym i świadomością kwantową.

Zbyt małą mamy wiedzę na temat wyższych forma życia. Co więcej nadal mamy zbyt małą wiedzę o unikatowej formie życia biologicznego jaka zdominowała Ziemię. Być może, że Ziemia to rzadkie zjawisko we Wszechświecie, bo liczba miejsc spełniających warunku na zaistnienie takowego jest ograniczona.

Warto jednak podążać drogą ku wiedzy, a tym samy drogą myślenia i poszerzania świadomości. Myślę, że idziemy w tym samym kierunku, a to rzadkość. Mam wrażenie, że coraz więcej ludzi ucieka od myślenia i zamiast dojrzewać do człowieczeństwa obserwujemy regres do poziomu zwierzęcia. To nie oznacza, że dotyczy to wszystkich. Może świadomość jednak powiększa się ale jej źródło koncentruje się u tych, którzy już globalnie rządzą światem. Tylko nie wiemy kim oni są i jakie mają zamiary?

Osobiście zajmuję się teraz tworzeniem organizacji, której między innymi, w fazie późniejszej, zadaniem będzie stworzenie organu (zespołu ludzi) gdzie zainicjuje się świadomość Ziemi jako jednolitego bytu żywego. Trudno zdefiniować na tą chwilę czym jest UNIA ZIEMI ( bo tak ta organizacja już się nazywa). Na pewno zmieni jej oblicze, bo głównym jej polem działania jest myślenie. Miejmy jednak świadomość zanim pochopnie ją ocenimy, że nasz mózg nie jest tylko po to, aby skoordynować ruchy naszej ręki podczas drapania się po nosie. Ma on znacznie większy potencjał.


Popieram wszelkie inicjatywy, które propagują niezależność myśli. Już w szkole jesteśmy indoktrynowani nauką, która pomimo braku potwierdzenia, traktowana jest, jako jedyna, "właściwa wiedza". Oczywiście, wszystko ma swoje granice - nie mogę uwierzyć, jak wielu jest ludzi, którzy twierdzą, że Ziemia jest płaska. Dlatego staram się opierać swoje gdybanie, na zjawiskach, które da się zaobserwować.

Jeśli powstanie Unia Ziemi, będę ją z pewnością wspierać...Smile Dorzucę jeszcze swoje 3 grosze - chodzi mi też po głowie nazwa w stylu "Wielka Unifikacja Nauki" (albo coś podobnego Smile )


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Prorock dnia Pią 0:09, 13 Sty 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Daniel




Dołączył: 27 Sty 2009
Posty: 1734
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 10:13, 13 Sty 2017    Temat postu:

Prorock napisał:

Popieram wszelkie inicjatywy, które propagują niezależność myśli. Już w szkole jesteśmy indoktrynowani nauką, która pomimo braku potwierdzenia, traktowana jest, jako jedyna, "właściwa wiedza". Oczywiście, wszystko ma swoje granice - nie mogę uwierzyć, jak wielu jest ludzi, którzy twierdzą, że Ziemia jest płaska. Dlatego staram się opierać swoje gdybanie, na zjawiskach, które da się zaobserwować.

Jeśli powstanie Unia Ziemi, będę ją z pewnością wspierać...:) Dorzucę jeszcze swoje 3 grosze - chodzi mi też po głowie nazwa w stylu "Wielka Unifikacja Nauki" (albo coś podobnego :) )

Unii Ziemi jeszcze nie ma choć rozwijam tą ideę intensywnie. Nie mogę jeszcze powiedzieć my ...
Działalność Unii Ziemi w większości będzie polegała na myśleniu w zespołach tematycznych. Pozwolę więc zaprosić Ciebie gdy realnie będzie już tworzony taki zespół w tematyce, która Ciebie interesuje.
Twórczość intelektualna nie może umierać wraz z jej autorem. Dlatego autorów musi być wielu co pozwala jednocześnie znacznie rozszerzyć zakres prac. Szczególnie powiększa zakres samokontroli. Tą drogą idą korporacje i osiągają ogromną przewagę nad indywidualistami.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Prorock




Dołączył: 20 Paź 2008
Posty: 315
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: skąd-inąd
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 22:31, 13 Sty 2017    Temat postu:

Daniel napisał:
Prorock napisał:

Popieram wszelkie inicjatywy, które propagują niezależność myśli. Już w szkole jesteśmy indoktrynowani nauką, która pomimo braku potwierdzenia, traktowana jest, jako jedyna, "właściwa wiedza". Oczywiście, wszystko ma swoje granice - nie mogę uwierzyć, jak wielu jest ludzi, którzy twierdzą, że Ziemia jest płaska. Dlatego staram się opierać swoje gdybanie, na zjawiskach, które da się zaobserwować.

Jeśli powstanie Unia Ziemi, będę ją z pewnością wspierać...Smile Dorzucę jeszcze swoje 3 grosze - chodzi mi też po głowie nazwa w stylu "Wielka Unifikacja Nauki" (albo coś podobnego Smile )

Unii Ziemi jeszcze nie ma choć rozwijam tą ideę intensywnie. Nie mogę jeszcze powiedzieć my ...
Działalność Unii Ziemi w większości będzie polegała na myśleniu w zespołach tematycznych. Pozwolę więc zaprosić Ciebie gdy realnie będzie już tworzony taki zespół w tematyce, która Ciebie interesuje.
Twórczość intelektualna nie może umierać wraz z jej autorem. Dlatego autorów musi być wielu co pozwala jednocześnie znacznie rozszerzyć zakres prac. Szczególnie powiększa zakres samokontroli. Tą drogą idą korporacje i osiągają ogromną przewagę nad indywidualistami.


Korporacje są rządzone przez ludzi, którzy sprzedali duszę diabłu Smile Myśl musi być wolna od ograniczeń. Jeśli ktoś mówi mi, jak mam myśleć - ja czynię odwrotnie Smile Sam sobie wyznaczam granice "rzeczywistości".

Jeśli miałbym wyznaczyć sobie jakąś kategorię lub dziedzinę znanej nam nauki, byłaby to heliofizyka i magnetohydrodynamka (MHD). Są to nauki zajmujące się interakcjami pól elektromagnetycznych w kosmosie. To, czym się obecnie zajmuje (całkowicie amatorsko), to wpływ rekoneksji magnetycznych w magnetosferze na cyrkulację mas powietrza w atmosferze. Uznałem bowiem, że anomalie w polu magnetycznym Ziemi i odpływy plazmy z jonosfery są odpowiedzialne za obecne zmiany klimatyczne.

Tutaj jest filmik, w którym staram się wytłumaczyć, o co mi chodzi Razz
https://www.youtube.com/watch?v=U1LYRfrQS1A&t=731s

Problem w tym, że zmiany dotyczą całej heliosfery i pola magnetycznego Słońca - a wszystko jest wywołane wpływem nieznanego pola emg.
Długa historia - musiałbyś prześledzić mój kanał na YouTubie.

A wszystko to miało swój początek na tym forum Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Prorock dnia Sob 0:01, 14 Sty 2017, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Prorock




Dołączył: 20 Paź 2008
Posty: 315
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: skąd-inąd
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 21:51, 14 Sty 2017    Temat postu:

selene napisał:
Cytat:


Daję sobie całe 10% na to, że kiedyś dostanę za to Nobla


Daję Panu Panie Prorock 0% prawdopodobieństwa, ze dostanie pan Nobla, ale może Pan go dostać.
Zdarzenia o zerowym prawdopodobieństwie mogą wystąpić i nie jest to sprzeczne z rachunkiem prawdopodobieństwa.
Koncepcja Świata, którą Pan prezentuje jest ciekawa, chociaż nie unikalna. W literaturze S-F spotyka się podobne motywy.
Mnie ostatnio intryguje problem prędkości światła. Aksjomat o stałości prędkości światła nie pochodzi od Einsteina. Wynika on z teorii elektromagnetyzmu Maxwella. Równania Maxwella straciły by swoją spójność, gdyby inna była prędkość światła, która jest z kolei funkcją przenikalności magnetycznej i stałej dielektrycznej próżni ( mi-zero i epsilon-zero). I nie wiem, co jest aksjomatem: prędkość światła, czy stałe próżni? (rozumianej jako ośrodek, a nie "pustka" ).
Gdyby udowodnił Pan, że prędkość światła nie jest taka, jak rozumie ją współczesna fizyka, to ten Nobel by się Panu należał.


Pewnie, że nie dostanę Nobla. Cała elita światowej nauki musiałaby przyznać, że koncepcja modelu opisującego działanie rzeczywistości jest czystą fikcją, która nie jest podparta żadnymi fizycznymi dowodami...

Nie ma żadnych materialnych dowodów na fizyczność i wymiarowość czasu. Nie istnieje NIC, co pozwala nam myśleć, że przyszłość i przeszłość istnieje namacalnie. Nie ma absolutnie żadnych dowodów na alternatywno-multiwymiarowość Wszechświata...

To są po prostu bajki. Dlaczego musimy w to wszystko wierzyć - bo oni są tacy mądrzy? Jak można dyskutować z Einsteinem i Hawkingiem? A ja się pytam - gdzie są dowody?

Jeśli buduję model rzeczywistości, opieram jego fundamentalne prawa na FAKTACH, a nie domysłach. Co istnieje? Czas, czarna materia, czarne dziury, alternatywne wszechświaty, 11 wymiarów i inne takie rzeczy, że nie mieści się w głowie? To jest science fiction w kiepskim wydaniu Hollywood... Oglądaliście "Powrót Do Przyszłości". Fajny film. Naukowcom też się spodobał, bo użyli go jako podstawa do modelu standardowego...

Co istnieje>??? Jestem ja - najbardziej oczywisty z oczywistych faktów. Jedyna prawda, której nie mogę zaprzeczyć. Teraz, zaczynam szukać jakichkolwiek sprawdzalnych informacji i czynię pierwszy krok, by sformułować tzw. "rzeczywistość". No i cały model standardowy idzie w rozsypkę... Wszystkie wzory, wyliczenia, matematyka na 100-poziomie wtajemniczenia - fruuuu. I po całej nauce....

Ja jestem... I tyle... Poproszę wzór...

Taka ma być nauka: Pomysł - eksperyment - wynik - analiza... Jak mam zabić własnego pradziadka, skoro już nie żyje? Jak mam zobaczyć alternatywny świat? Przecież Hawking powiedział, że za miliard lat zderzymy się równoległym wszechświatem... Halo....

Jeśli ktoś pragnie przeanalizować matematycznie rzeczywistość - śmiało! Będę bardzo wdzięczny, bo mi się nie chce - mam komputer, który wszystko wyliczy. Wszystko, poza użytkownikiem...

No dobra zobaczmy, na jakiej zasadzie działają najwierniejsze modele, symulujące rzeczywistość... Najdoskonalszy możliwy wybór to: gra Massive-Mulitiplayer w środowisku 3D. Wszyscy twórcy gier chcą, żeby ich krwawe jatki były jak najbardziej rzeczywiste... Współczesne silniki gier symulują prawie wszystkie siły, wpływające na naszą "rzeczywistość"

Jak np. silnik gry Skyrim ma się do całej Teorii Względności?
Nie ma się wcale... Ale ma za to bardzo dużo podobieństw do fizyki kwantowej... Gra pozostaje wirtualnym kodem, dopóki "wzrok" gracza nie zamieni tego w obraz, wyświetlony na monitorze... Istnienie elektronu jest zaledwie możliwe, dopóki się na niego nie spojrzy...

Działanie komputera, jest doskonałym modelem mózgu. No i pozostaje jeszcze użytkownik. Koniec.

I co mają teraz zrobić biedni naukowcy? Einstein zapędził ich do czarnej d..y.... Hilfe Smile

A ja w ramach wolnego czasu stworzyłem teorię, którą oparłem na potwierdzonych naukowo i całkowicie sprawdzalnych FAKTACH oraz starałenm się ją uczynić jak najbardziej logiczną i zrozumiałą. I co nauka ma ze mną zrobić...?

Nie da się zbyt długo przeczyć faktom. Można tylko spuścić z zażenowaniem wzrok i czekać w milczeniu, aż ktoś w końcu odważy się odezwać.

Wyobraźcie sobie bowiem, że gdzieś tam, w wielkim świecie nauki, po cichutku - lecz jednak oficjalnie, pada wypowiedź, że wszystkie najnowocześniejsze symulacje ewolucji Wszechświata, wyliczone na potężnych komputerach z NASA oraz niewiarygodnie dokładne zdjęcia z teleskopu Hubble'a, "całkowicie przypadkowo" wykazują 98% podobieństwa do zdjęć neuronów w mózgu, wykonanych za pomocą mikroskopu elektronowego. Gdyby tylko jakiś magazyn ze słowem Science w tytule, zechciał puścić tą informację w obieg... BUM!

Biedni naukowcy muszą się mocno pilnować. Tym bardziej, że wypadki chodzą po niewygodnych ludziach... Zostawiono nam jednak furtkę - być może nie wszyscy sprzedali się diabłu. Chociaż obecna elita naukowa nie jest zdolna przyznać się do niewygodnych faktów, to pewna część tych faktów pozostaje dostępna dla wszystkich... Nasa mówi - "Wykonaliśmy symulację Wszechświata - tu macie wyniki. Jesteśmy dumni z tak wielkiego dokonania. Powstrzymamy się jednak od jakichkolwiek komentarzy. Myślenie pozostawiamy wam". Naukowcy mają chociaż na tyle godności, by zejść na nasz poziom (profanów). Istnieje bowiem "ukryta" część nauki oraz są naukowcy, którzy są na prawdę godni uznania. Pewnie - wielu z nich dostaje wyróżnienia i dyplomy - ale czy ktoś słyszał o takich ludziach, jak Tsynagenko. czy Peter Alan Sweet? To są właśnie PRAWDZIWI naukowcy. Ich dokonania pozwalają w miarę wiarygodny sposób symulować środowisko naturalne w Układzie Słonecznym. Jednak nam mówi się, że prawdziwi naukowcy to Einstein, Hawking, czy Morgan Freeman. Skoro człowiek, który poświęcił połowę życia na programowaniu symulacji MHD i pisaniu skryptów, opisujących zachowanie magnetosfery, nawet nie śmie marzyć o Noblu - dlaczego Nobla miałbym dostać ja - kim ja w ogóle jestem?

Ci wszyscy, którzy oddali się prawdziwej nauce i nie zrobili tego dla sławy, zbudowali w pocie czoła coś, co w miarę dokładnie dokonuje obliczeń, obserwowalnej rzeczywistości. Porównując symulację i odczyty z satelitów badawczych, można uzyskać w miarę dobry obraz środowiska magnetosfery. Setki procesorów, petabajty pamięci, megawaty zużytego prądu i dostajemy coś takiego:
[link widoczny dla zalogowanych]

Oczywiście nikt nie odważy się zwrócić naszej uwagi na fakt, że wszystkie modele pogody kosmicznej dążą do jak największego zbliżenia do tego, co zwie się Czasem Rzeczywistym. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że ludzie, którzy stworzyli te modele, nie potrafią interpretować wyników. Skoro programują symulację kolizji gwiazd neutronowych i emisji fal grawitacyjnych, to chyba muszą też zauważyć, że interakcje pól grawitacyjnych nie zgadzają się zbytnio z Teorią Względności

Ja natomiast jestem tym, który chce perfidnie i na totalnego bezczela, wykorzystać to, za co Oni nie zostali docenieni. Jak totalna szuja - z pomocą jednego tylko palca, chcę dźgnąć chwiejącą się ruinę - zwaną modelem standardowym - i wywołać lawinę która gruntownie zmieni porządek rzeczy. Czy jeśli by mi się udało, byłbym godny tego śmiesznego Nobla - i tak bym pewnie nie odmówił Razz Miałbym jednak na tyle godności, by oddać zasługi ludziom, którzy zasłużyli sobie bardziej ode mnie...

A Hawking - wystarczy, że raz na rok wybziuczy speakerem kilka zdań o tym, że za miliard lat wpadnie na nas alternatywny Wszechświat i wszyscy zginiemy - a masy szczytują, rozwodząc się nad jego geniuszem...

Sorry... Trochę mnie dzisiaj poniosło - jednak mój gniew jest słuszny Razz


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Prorock dnia Nie 0:31, 15 Sty 2017, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
selene




Dołączył: 13 Sty 2013
Posty: 335
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Sob 22:51, 14 Sty 2017    Temat postu:

Cytat:
Prorock: "A ja w ramach wolnego czasu stworzyłem teorię, którą oparłem na potwierdzonych naukowo i całkowicie sprawdzalnych FAKTACH oraz starałenm się ją uczynić jak najbardziej logiczną i zrozumiałą. I co nauka ma ze mną zrobić...?"


A gdzie jest ta teoria i gdzie są te FAKTY?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Prorock




Dołączył: 20 Paź 2008
Posty: 315
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: skąd-inąd
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 0:50, 15 Sty 2017    Temat postu:

selene napisał:
Cytat:
Prorock: "A ja w ramach wolnego czasu stworzyłem teorię, którą oparłem na potwierdzonych naukowo i całkowicie sprawdzalnych FAKTACH oraz starałenm się ją uczynić jak najbardziej logiczną i zrozumiałą. I co nauka ma ze mną zrobić...?"


A gdzie jest ta teoria i gdzie są te FAKTY?


Fakty? Hmmm, zobaczmy... Który mógłby być wystarczająco dobitny?

Zadowolisz się czymś takim? Symulacja MHD Wszechświata i zdjęcia z satelity Hubble'a naprawdę wyglądają identycznie, jak komórki neuronów...

https://www.youtube.com/watch?v=zLSe7RxtJ4o



Ludzie, tacy jak Hawking mogą jeszcze trzymać się kurczowo ostatniej deski ratunku i krzyczeć rozpaczliwie: "Przecież to musi być tylko głupi przypadek!!! Musi! Nie wyciągajcie żadnych pochopnych wniosków! To, że coś jest oczywiste już przy pierwszym spojrzeniu, nic nie znaczy! Przypadek i tyle"

Oczywiście - możesz nadal wierzyć ludziom, którzy uznali się za lepszych od Ciebie... Ja tylko sobie niewinnie i beztrosko filozofuję. A opis mojej teorii mieści się w tym oto wątku tego tutaj forum Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Prorock dnia Nie 0:55, 15 Sty 2017, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Prorock




Dołączył: 20 Paź 2008
Posty: 315
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: skąd-inąd
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 1:22, 15 Sty 2017    Temat postu:

Jeszcze jeden "drobny" fakt - oraz gwóźdź do trumny dla modelu standardowego:

Pole i fale grawitacyjne - obraz uzyskany dzięki symulacji komputerowej:





A tu grawitacja wg Einsteina:


Grawitacja, jako oddziaływanie na siebie pól grawitacyjnych


Grawitacja, jako "zakrzywienie czasoprzestrzeni":


Jedno przeczy drugiemu. Który obrazek bardziej Ci się podoba? Smile Moim skromnym zdaniem oddziaływanie pól wydaje mi się bardziej logiczne (no i obrazek ma fajniejsze kolorki Razz)


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Prorock dnia Nie 1:27, 15 Sty 2017, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
selene




Dołączył: 13 Sty 2013
Posty: 335
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Nie 1:45, 15 Sty 2017    Temat postu:

[quote="Prorock"]
selene napisał:
Cytat:
Prorock: "A ja w ramach wolnego czasu stworzyłem teorię, którą oparłem na potwierdzonych naukowo i całkowicie sprawdzalnych FAKTACH oraz starałenm się ją uczynić jak najbardziej logiczną i zrozumiałą. I co nauka ma ze mną zrobić...?"


A gdzie jest ta teoria i gdzie są te FAKTY?


Fakty? Hmmm, zobaczmy... Który mógłby być wystarczająco dobitny?

Zadowolisz się czymś takim? Symulacja MHD Wszechświata i zdjęcia z satelity Hubble'a naprawdę wyglądają identycznie, jak komórki neuronów...

https://www.youtube.com/watch?v=zLSe7RxtJ4o



Gratuluję poczucia humoru....


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Prorock




Dołączył: 20 Paź 2008
Posty: 315
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: skąd-inąd
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 2:38, 15 Sty 2017    Temat postu:

Cytat:
Gratuluję poczucia humoru....


Dzięki Smile Jak tu się nie śmiać? Wyniki badań pokazują jedno, a wszyscy udają, że im się zgadza z drugim. Ewentualnie kombinują, jak by tu namieszać tak, żeby można się było ławo zgubić. Szczytem intelektu jest mówienie o 11-wymiarowej teorii strun, chociaż znalazłem znacznie lepsze rodzynki - jak wirtualne cząsteczki.

Zrobił ktoś w końcu zdjęcie czarnej dziury?
Aaa, faktycznie... Zapomniałem, że czarnej dziury nie można zobaczyć...
Wielka szkoda - bo na YouTubie są filmy i zdjęcia z morskimi syrenami, krasnoludkami i latającymi wróżkami - te zjawiska możemy chociaż poprzeć materiałem wideo (czasem wątpliwej jakości, ale jednak)...

Jak tam Bozon Higgsa? Znaleźli go w końcu? Przecież już go mieli w garści... Był tuż za rogiem... I znowu udało mu się wymknąć z obławy - naukowcy zobaczyli tylko, jak machnął im szyderczo ogonem i pokazał kilka obscenicznych gestów... Chodzą słuchy, że ktoś widział bozona w alternatywnej 9-przestrzennej rzeczywistości (w której każdy okrąg musi zawierać w sobie 2 kąty proste, a 5 wymiarów przestrzennych jest ułożonych równolegle do siebie oraz skośno-prostopadle do czasu, który upływa co 13 sekund na dobę). Podobno dogadał się tam z niejakim grawitonem i czynią razem straszny ferment w kontinuum czasoprzestrzennym. Za pomoc w ujęciu bozona, CERN wyznaczył wysoką nagrodę - poszukiwania trwają na całej, nieskończonej osi czasu. Van Damme wykorzystuje tę okazję, by przybliżyć widzom kulisy punktów zwrotnych w historii alternatywnej Ziemi, oraz by zaprowadzać ład i demokrację w czasach upadku człowieczeństwa. Całe szczęście, jest jeszcze Stephen Hawking, który dzięki swojemu wrodzonemu geniuszowi, wyliczył za pomocą samego tylko mózgu, że wszystkie te harce i swawole szajki bozona, doprowadzą niechybnie do kolizji równolegle-alternatywnych wszechświatów. Czy Strażnicy Czasu, pod przywództwem Morgana Freemana, zdołają ocalić multi-kulti-wszechświat? Gdzie jest jakaś granica, między moim głupim żartem, a prawdziwymi wypowiedziami znanych i publicznie wielbionych naukowców? W Genewie, ciągle jeszcze trwają prace nad scenariuszem - i coraz trudniej jest naukowcom wymyślać równie efektowne zwroty akcji... Jak dobrze, że to wszytstko, to tylko alternatywna rzeczywistość, a nie ta nasza - nudna i pospolicie logiczna. I chociaż ponoć jest wynikiem zwykłego przypadku, jest też jedyną rzeczywistością, którą znamy... Swojską i namacalną...

Jeśli w przyszłości okaże się, że Einstein miał jednak rację i czas nie różni się zbytnio od żółtego sera w plasterkach - osobiście przeniosę się wehikułem czasu do tej właśnie chwili i napiszę sam sobie, jaki jestem głupi oraz, że powinienem zostawić rozwój nauki mądrzejszym...

Daję przyszłemu sobie 3 dni (równie dobrze może być też 30 sekund, ale chcę okazać przyszłemu sobie nieco dobrej woli Razz)- jeśli w tym czasie nic takiego się nie stanie, publicznie ogłoszę, że Teoria Względności, to czysta fikcja i konfabulacje Razz Obstawiamy?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Prorock dnia Pon 3:40, 16 Sty 2017, w całości zmieniany 8 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Prorock




Dołączył: 20 Paź 2008
Posty: 315
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: skąd-inąd
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 2:43, 31 Sty 2017    Temat postu:

Ponieważ dałem przyszłemu sobie wystarczająco dużo czasu, chyba już nic nie może mnie powstrzymać od ogłoszenia, że Einstein był zwykłym bajkopisarzem... No i spróbujcie teraz udowodnić mi, że się mylę Smile

Ale ponieważ wiedziałem już o tym od dawna, nie to jest głównym powodem moich dzisiejszych odwiedzin tego forum... Piszę, ponieważ chcę się wulgarnie pochwalić moim nowym filmikiem, który wylądował dzisiaj na YouTubie. Ponieważ moje filmiki są bezpośrednim następstwem tego, co zaczęło się w tym wątku, nie mam oporów przed bezwstydną autoreklamą mojego kanału Razz

Krótko mówiąc - Moja Ogólna Teoria Wszystkiego okazała się idealnie pasować do najnowszych dziedzin nauki o kosmosie - takich jak: heliofizyka i magnetohydrodynamika (MHD). Prawdę mówiąc, zajmowałem się nimi, nie znając nawet tych nazw Smile. Nie ma się czemu dziwić - spróbujcie poszukać takich kierunków na polskich uniwersytetach... Ja poświęciłem ostatnie 4 lata mojego życia na ich studiowaniu - a moją uczelnią był wyłącznie internet...

A teraz najlepsze - to, czym zajmuję się od samego początku mojej przygody z pogodą kosmiczną, wyjaśnia interakcje, jakie zachodzą między Układem Słonecznym (heliosferą) oraz Planetą X (obecnie Planetą 9) - a dokładnie jej polem elektromag. które nazwałem polem o niskiej energii (LEF). W najnowszym filmie udowadniam istnienie tego pola za pomocą odczytów z różnych satelitów badawczych...

Niestety (stety) film jest w języku angielskim...
https://www.youtube.com/watch?v=Qt1Ft1WFg1M


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Ontologia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 16, 17, 18 ... 32, 33, 34  Następny
Strona 17 z 34

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
subMildev free theme by spleen & Programosy
Regulamin