Forum FILOZOFIA Strona Główna FILOZOFIA
Forum miłujących mądrość
 
 » FAQ   » Szukaj   » Użytkownicy   » Grupy  » Galerie   » Rejestracja 
 » Profil   » Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   » Zaloguj 

Ogólna Teoria Wszystkiego
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 19, 20, 21 ... 32, 33, 34  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Ontologia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Krypton




Dołączył: 23 Mar 2012
Posty: 805
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Ziemia
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 21:30, 06 Mar 2017    Temat postu:

Daniel napisał:
Krypton napisał:
Daniel napisał:

Raczej Ziemia istnieje dla człowieka i bez niego nie ma sensu. Wszechświata człowiek nie jest w stanie ogarnąć, a tylko ułomnie wyobrazić. Rzeczywiście dobrze zauważyłeś, że naszym zadaniem jest dążyć do doskonałości, do pełnego wymiaru człowieczeństwo. Odrębną sprawą jest uświadomienie sobie tego co to właściwie oznacza.

Egoizm gatunkowy i nic więcej. Sprowadza się ten pogląd do urzeczowienia wszelkich gatunków poza człowiekiem odmawiając im sensu istnienia poza użytecznością dla człowieka. Pełne wymiaru człowieczeństwo w takiej perspektywie prowadzi do katastrofy poprzez nie tylko zwiększenie wymiaru cierpienia istot ziemskich ale i degradacji środowiska. Droga ta zasługuje na pogardę i potępienie. Bez urazy Danielu, ale błądzisz.

Dokonałeś zbyt dużego uproszczenia i wprowadziłeś ideologię ogólnego szczęścia. Życie na Ziemi nie jest usłane różami i cierpienia na niej jest co niemiara. Zwierzęta zabijają się i zjadają nawzajem, nie wyłączając z tego człowieka, bo na tym polega istota równowagi życia biologicznego. Na końcu łańcucha pokarmowego jest człowiek, który już nie pozwala się zjadać dzięki swojej inteligencji. Jednak jeść musi i w sytuacjach skrajnych ludzie potrafią zjadać się nawzajem. Problem polega na tym, że niektórzy ludzie chcą zawłaszczyć wszystko i nie zawahają się mordować dla ideologii. To ich należy się bać, a przynajmniej nie wspierać. Dlatego z dużą rezerwą podchodzę do ludzi, którzy wygłaszają pokojowe deklaracje, a w rzeczywistości po cichu tolerują ustrój dewastacji życia na Ziemi.

Przecież to oczywiste, nie negowałem cierpienia na Ziemi ani drapieżnictwa. Nie sądzę jednak aby człowiek był na końcu łańcucha pokarmowego, bakterie i wirusy są tego przykładem. Ale pomijając już tę moją wątpliwość, to człowiek jako zwierzę rzeczywiście najbardziej przebiegłe w momencie gdy nie kontroluje swoich instynktów zaczyna zagarniać z otoczenia ile się da. Inne gatunki zachowują równowagę bez potrzeby hamowania swoich naturalnych popędów, człowiek nie. Tu się zgadzamy chyba. Do kontroli instynktów (nie ich wyzbycia się) służy rozum i tutaj jest problem, bo zdaje się, że jego rola w dziejach ludzkości jest zbyt mała a to prowadzi do nieuchronnej katastrofy.
Widocznie źle Cię zrozumiałem, ale jednak wyraźnie napisałeś, że Ziemia jest dla człowieka i bez niego nie ma sensu. Jak więc mogłem inne wnioski z tego stwierdzenia wyciągnąć? Ja śmiem sądzić, że z człowiekiem tego sensu jest jakby mniej :/

Cytat:
Cytat:
Nie ma skali istnienia, albo coś istnieje albo nie, nie ma żadnego "bardziej istnieje", "mniej istnieje". Bez istnienia nie ma także i zła, więc z dobrem grają do jednej bramki Wink

Tylko, że zło nie jest siłą grającą. Zło jest brakiem dobra, brakiem istnienia. Wszystko co Bóg stworzył zostało nazwane i stało się dobre, bo posiadało wszystkie swoje cechy właściwe dla swego gatunku. Gdy choć jedną cechę coś utraciło, to przestawało być dobre. Przestało istnieć jako byt dobry. Nie znaczy to, że nastąpił niebyt. Powstał inny byt o innych cechach, ale inaczej musi się nazywać. Błędem logicznym jest stosowanie tej samej definicji i stopniowanie dobra. Mój komputer jest całkowicie sprawny i jest dobry, albo jest złomem, a nie komputerem trochę niedobrym czy trochę złym.

Czy zamierzona krzywda wobec niewinnych jest złem? Zakładamy, że tak, a czy krzywda jest możliwa bez istnienia? Nie. A czy zamierzona, czynna krzywda jest tylko brakiem dobra? Nie, takim złem może być brak sensu (dobra) w życiu bez czynnego zła z zewnątrz i wtedy zło można rozpatrywać jako brak dobra. Istnienie nie jest dobre samo w sobie, trzeba mu nadać sens, a jego brak to już zło, bo istnienie bez sensu, celu to cierpienie. Możemy nazwać je złem, niedostatkiem, ale jednak ciągle samo istnienie jest konieczne do tego braku sensu, niedostatku, dobra.
Zakładasz, wierzysz, że Bóg stworzył to i tamto, w porządku, ja natomiast wątpię, a jeśli tak to nie jest miłosierny, bo dziwne byłoby to miłosierdzie w stworzeniu istot, które się pożerają. Uważam, ze być może coś dało podwaliny do rozwoju ewolucyjnego (bez miłosierdzia) i eksperyment po części się udał, bo gatunki mimo walki i drapieżnictwa równowagę jednak zachowują, wszystkie gatunki poza człowiekiem, no ale właśnie...jak to przetrawić, że możemy być po prostu felerem Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Krypton




Dołączył: 23 Mar 2012
Posty: 805
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Ziemia
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 21:53, 06 Mar 2017    Temat postu:

Prorock napisał:
Cytat:
Nie odnosisz się do tego co napisałem i zaprzeczasz sam sobie. Wcześniej przyznałeś mi rację, że jesteśmy częścią wszechświata, a teraz traktujesz go znowu jak byt oddzielny, który nam na coś pozwolił. Zdecyduj się więc a nie zmieniaj zdania co chwilę, bo wychodzi bełkot a nie dyskusja.


Wszechświat to Osoba - Jest naszym Ojcem. My jesteśmy Jego dziećmi, które Wszechświat uczynił równymi Sobie. Mieszkamy we Wszechświecie i tworzymy Go. Ty jesteś Wszechświatem - ale Wszechświat nie jest Tobą (masz swoją własną Wolę).

Nonsens, załóżmy że masz rodzeństwo, czy wraz z nim tworzysz Waszego ojca, mieszkacie w nim, tworzycie go!!!?? Ty jesteś Twoim ojcem, ale Twój ojciec nie jest Tobą!!!??? Zastanów się co wypisujesz dobrze?

Cytat:
Cytat:
Dobrze, ale jak to ma ludzkość zmienić na lepsze tego dalej nie wiem...


Ot, choćby podróże nadświetlne, antygrawitacja, teleportacja. No i oczywiście, wszystko to, co nazywamy ezoteryką i parapsychologią, przestaje być pseudonauką... Duszki, aniołki i diabełki... Telekineza, telepatia, podróże astralne. Władca Pierścieni i Star Trek w jednym...

Nauką (oficjalną) rządzi ideologia, poza niewątpliwymi jej zasługami chociażby z zakresu archeologii, biochemii ludzkiego organizmu i psychologii głosi scjentyzm. Jest to ideologia oparta na absurdalnym założeniu, że wszystko czego nie da się udowodnić drogą kontrolowanego badania jest automatycznie bzdurą, szarlataństwem i zabobonem. Ezoteryka, parapsychologia, bioenergoterapeutka a nawet telepatia czy homeopatia (wiem, że zupełnie inne rzeczy Wink) są obiektem drwin i ataków ze strony środowiska akademickiego. Magia kojarzona jest z czarodziejem o długiej brodzie i magicznej różdżce gdy tymczasem może być to naturalne oddziaływanie myśli na materię itp itd. Jak chcesz przekonać ludzi, że lekarze ich nie leczą a trują, że nie każdy znachor, parapsycholog czy bioenergoterapeuta to szarlatan?

Cytat:
Nauki o kosmosie będą się uczyć dzieci w podstawówce. A nauka ta łączy niemal wszystkie inne nauki (oraz "religię")...

Jedna z wersji przyszłej rzeczywistości, jak się wcześniej nie zgładzimy to pewnie tak będzie, poza tym nawiasem Wink

Cytat:
A najlepsze jest to, że wszystko to są tylko fundamenty - gdyż Wszechświat jest niezbadany i chce, żebyśmy Go odkrywali. Jego piękno tkwi w Jego prostocie.

Wszechświat można zrozumieć - jego mechanika jest banalnie prosta. To ludzie założyli na siebie łańcuchy. Pozwoliliście wmówić sobie, że fizyka to skomplikowane wzory... A Prawda jest zawsze najprostszą możliwą odpowiedzią...

Postulujesz jakąś mechaniczną osobowość, mnie to nie przekonuje, a czy innych...cóż, oby Twoje wysiłki nie poszły na marne zniweczone przez powstanie kolejnej religijnej ideologii.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Prorock




Dołączył: 20 Paź 2008
Posty: 315
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: skąd-inąd
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 22:08, 06 Mar 2017    Temat postu:

Cytat:
Nauką (oficjalną) rządzi ideologia, poza niewątpliwymi jej zasługami chociażby z zakresu archeologii, biochemii ludzkiego organizmu i psychologii głosi scjentyzm. Jest to ideologia oparta na absurdalnym założeniu, że wszystko czego nie da się udowodnić drogą kontrolowanego badania jest automatycznie bzdurą, szarlataństwem i zabobonem. Ezoteryka, parapsychologia, bioenergoterapeutka a nawet telepatia czy homeopatia (wiem, że zupełnie inne rzeczy Wink) są obiektem drwin i ataków ze strony środowiska akademickiego. Magia kojarzona jest z czarodziejem o długiej brodzie i magicznej różdżce gdy tymczasem może być to naturalne oddziaływanie myśli na materię itp itd. Jak chcesz przekonać ludzi, że lekarze ich nie leczą a trują, że nie każdy znachor, parapsycholog czy bioenergoterapeuta to szarlatan?


Nauka uznała bajeczki Einsteina za podstawę modelu standardowego - a jego teorii nie można potwierdzić laboratoryjnie.

Zdalne widzenie jest badane i wykorzystywane przez CIA

Krypton napisał:
Prorock napisał:
Cytat:
Nie odnosisz się do tego co napisałem i zaprzeczasz sam sobie. Wcześniej przyznałeś mi rację, że jesteśmy częścią wszechświata, a teraz traktujesz go znowu jak byt oddzielny, który nam na coś pozwolił. Zdecyduj się więc a nie zmieniaj zdania co chwilę, bo wychodzi bełkot a nie dyskusja.


Wszechświat to Osoba - Jest naszym Ojcem. My jesteśmy Jego dziećmi, które Wszechświat uczynił równymi Sobie. Mieszkamy we Wszechświecie i tworzymy Go. Ty jesteś Wszechświatem - ale Wszechświat nie jest Tobą (masz swoją własną Wolę).

Nonsens, załóżmy że masz rodzeństwo, czy wraz z nim tworzysz Waszego ojca, mieszkacie w nim, tworzycie go!!!?? Ty jesteś Twoim ojcem, ale Twój ojciec nie jest Tobą!!!??? Zastanów się co wypisujesz dobrze?

Cytat:
Cytat:
Dobrze, ale jak to ma ludzkość zmienić na lepsze tego dalej nie wiem...


Ot, choćby podróże nadświetlne, antygrawitacja, teleportacja. No i oczywiście, wszystko to, co nazywamy ezoteryką i parapsychologią, przestaje być pseudonauką... Duszki, aniołki i diabełki... Telekineza, telepatia, podróże astralne. Władca Pierścieni i Star Trek w jednym...


Cytat:
Nauki o kosmosie będą się uczyć dzieci w podstawówce. A nauka ta łączy niemal wszystkie inne nauki (oraz "religię")...

Jedna z wersji przyszłej rzeczywistości, jak się wcześniej nie zgładzimy to pewnie tak będzie, poza tym nawiasem Wink

Cytat:
A najlepsze jest to, że wszystko to są tylko fundamenty - gdyż Wszechświat jest niezbadany i chce, żebyśmy Go odkrywali. Jego piękno tkwi w Jego prostocie.

Wszechświat można zrozumieć - jego mechanika jest banalnie prosta. To ludzie założyli na siebie łańcuchy. Pozwoliliście wmówić sobie, że fizyka to skomplikowane wzory... A Prawda jest zawsze najprostszą możliwą odpowiedzią...

Postulujesz jakąś mechaniczną osobowość, mnie to nie przekonuje, a czy innych...cóż, oby Twoje wysiłki nie poszły na marne zniweczone przez powstanie kolejnej religijnej ideologii.



Żyjemy w mózgu Boga. Jest Bóg i jesteśmy my, którzy mieszkamy w Jego "mechanicznym" mózgu.

I to nie jest żadna teoria - to jest FAKT potwierdzony naukowo. Symulacja kosmosu, która jest poparta zdjęciami z satelity Hubble'a

https://www.youtube.com/watch?v=zLSe7RxtJ4o

Galaktyki tworzą neurony mózgu Boga. I tak właśnie jest - to jest FAKT...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Prorock dnia Pon 22:32, 06 Mar 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Krypton




Dołączył: 23 Mar 2012
Posty: 805
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Ziemia
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 22:44, 06 Mar 2017    Temat postu:

Prorock napisał:
Cytat:
Nauką (oficjalną) rządzi ideologia, poza niewątpliwymi jej zasługami chociażby z zakresu archeologii, biochemii ludzkiego organizmu i psychologii głosi scjentyzm. Jest to ideologia oparta na absurdalnym założeniu, że wszystko czego nie da się udowodnić drogą kontrolowanego badania jest automatycznie bzdurą, szarlataństwem i zabobonem. Ezoteryka, parapsychologia, bioenergoterapeutka a nawet telepatia czy homeopatia (wiem, że zupełnie inne rzeczy Wink) są obiektem drwin i ataków ze strony środowiska akademickiego. Magia kojarzona jest z czarodziejem o długiej brodzie i magicznej różdżce gdy tymczasem może być to naturalne oddziaływanie myśli na materię itp itd. Jak chcesz przekonać ludzi, że lekarze ich nie leczą a trują, że nie każdy znachor, parapsycholog czy bioenergoterapeuta to szarlatan?


Nauka uznała bajeczki Einsteina za podstawę modelu standardowego - a jego teorii nie można potwierdzić laboratoryjnie.

Zdalne widzenie jest badane i wykorzystywane przez CIA


Ponieważ te "bajeczki" sprawdzają się w praktyce:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

I potwierdzono to wielokrotnie, więc zasada powtarzalności badania zachowana.

CIA to nie instytut badawczo-naukowy (przynajmniej oficjalnie Wink)


Cytat:
Żyjemy w mózgu Boga. Jest Bóg i jesteśmy my, którzy mieszkamy w Jego "mechanicznym" mózgu.

I to nie jest żadna teoria - to jest FAKT potwierdzony naukowo. Symulacja kosmosu, która jest poparta zdjęciami z satelity Hubble'a

https://www.youtube.com/watch?v=zLSe7RxtJ4o

Galaktyki tworzą neurony mózgu Boga. I tak właśnie jest - to jest FAKT...

"Skojarzenia to przekleństwo więc możemy dziś dać głowę, jakiekolwiek podobieństwo było czysto przypadkowe"


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Prorock




Dołączył: 20 Paź 2008
Posty: 315
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: skąd-inąd
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 22:54, 06 Mar 2017    Temat postu:

Cytat:
Ponieważ te "bajeczki" sprawdzają się w praktyce:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

I potwierdzono to wielokrotnie, więc zasada powtarzalności badania zachowana.

CIA to nie instytut badawczo-naukowy (przynajmniej oficjalnie Wink)


Ciekawe - czy ktoś już przeniósł się w czasie? Nie? A więc czaso-przestrzeń to zwykła bajeczka...

Cytat:
"Skojarzenia to przekleństwo więc możemy dziś dać głowę, jakiekolwiek podobieństwo było czysto przypadkowe"


HAHAHA! Ten, kto to powiedział jest ślepym idiotą...
NIE MA PRZYPADKU WE WSZECHŚWIECIE.
Jedyny czynnik, którego nie można przewidzieć, to czynnik ludzki - AMEN

Oczywiście - nikt nie zabrania Ci wierzyć Hawkingowi, który twierdzi, że nasze istnienie, to czysty "przypadek". Ja wolę oczywistą Prawdę, która jest spójna i logiczna...

Wiem, że ciężko jest zaakceptować istnienie Boga - jednak nie da się tego "obejść" w drodze do naszego dalszego rozwoju... Bez Boga nie da się zrozumieć reszty...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Prorock dnia Pon 23:02, 06 Mar 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Krypton




Dołączył: 23 Mar 2012
Posty: 805
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Ziemia
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 23:17, 06 Mar 2017    Temat postu:

Prorock napisał:
Cytat:
Ponieważ te "bajeczki" sprawdzają się w praktyce:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

I potwierdzono to wielokrotnie, więc zasada powtarzalności badania zachowana.

CIA to nie instytut badawczo-naukowy (przynajmniej oficjalnie Wink)


Ciekawe - czy ktoś już przeniósł się w czasie? Nie? A więc czaso-przestrzeń to zwykła bajeczka...

A skąd wiesz?

Cytat:
Cytat:
"Skojarzenia to przekleństwo więc możemy dziś dać głowę, jakiekolwiek podobieństwo było czysto przypadkowe"


HAHAHA! Ten, kto to powiedział jest ślepym idiotą...
NIE MA PRZYPADKU WE WSZECHŚWIECIE.
Jedyny czynnik, którego nie można przewidzieć, to czynnik ludzki - AMEN

Oczywiście - nikt nie zabrania Ci wierzyć Hawkingowi, który twierdzi, że nasze istnienie, to czysty "przypadek". Ja wolę oczywistą Prawdę, która jest spójna i logiczna...

Wiem, że ciężko jest zaakceptować istnienie Boga - jednak nie da się tego "obejść" w drodze do naszego dalszego rozwoju... Bez Boga nie da się zrozumieć reszty...

Cytat jest ironiczny a pochodzi ze starego programu satyrycznego Smile
Chodzi o to, że skojarzenia mogą wprowadzać w błąd, tak się autorzy tłumaczyli w razie potencjalnych procesów ze strony ówczesnej władzy.
Pasowało to powiedzenie do Twojego filmiku jak ulał, chociaż nie jako tłumaczenie się. Zresztą te skojarzenia to nie czynnik ludzki czasem?

Również uważam, że przypadek jako taki we wszechświecie nie istnieje, a cykl przyczynowo-skutkowy nie ma początku ani końca.
Uważam jednak, że dalszy rozwój nie jest możliwy bez odrzucenia wizji Boga w takiej wersji jaką dzisiaj serwują nam religie monoteistyczne łącznie z Twoją - niby nową.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Prorock




Dołączył: 20 Paź 2008
Posty: 315
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: skąd-inąd
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 23:32, 06 Mar 2017    Temat postu:

Cytat:
A skąd wiesz?


Wszechświat mi powiedział...
No i jakoś nic nie słychać o wehikule czasu. Słyszałeś coś? Ja nie... Podróże w czasie są tak samo teoretyczne, jak krasnoludki (chociaż w ich istnienie wierzę bardziej Razz)

Cytat:
Również uważam, że przypadek jako taki we wszechświecie nie istnieje, a cykl przyczynowo-skutkowy nie ma początku ani końca.
Uważam jednak, że dalszy rozwój nie jest możliwy bez odrzucenia wizji Boga w takiej wersji jaką dzisiaj serwują nam religie monoteistyczne łącznie z Twoją - niby nową.


Jakakolwiek religia jest ograniczeniem Umysłu. Moja "religia" kończy się na stwierdzeniu FAKTU istnienia Boga. Z "moim" Bogiem każdy może porozmawiać sam - w samotności. "Mój" Bóg jest logiczny i prosty - nie wymaga mszy, ani żadnej ofiary.

Jedyne, czego od nas oczekuje Bóg, to żebyśmy byli świadomi Jego istnienia...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Daniel




Dołączył: 27 Sty 2009
Posty: 1734
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 23:58, 06 Mar 2017    Temat postu:

Krypton napisał:

Przecież to oczywiste, nie negowałem cierpienia na Ziemi ani drapieżnictwa. Nie sądzę jednak aby człowiek był na końcu łańcucha pokarmowego, bakterie i wirusy są tego przykładem. Ale pomijając już tę moją wątpliwość, to człowiek jako zwierzę rzeczywiście najbardziej przebiegłe w momencie gdy nie kontroluje swoich instynktów zaczyna zagarniać z otoczenia ile się da. Inne gatunki zachowują równowagę bez potrzeby hamowania swoich naturalnych popędów, człowiek nie. Tu się zgadzamy chyba. Do kontroli instynktów (nie ich wyzbycia się) służy rozum i tutaj jest problem, bo zdaje się, że jego rola w dziejach ludzkości jest zbyt mała a to prowadzi do nieuchronnej katastrofy.
Widocznie źle Cię zrozumiałem, ale jednak wyraźnie napisałeś, że Ziemia jest dla człowieka i bez niego nie ma sensu. Jak więc mogłem inne wnioski z tego stwierdzenia wyciągnąć? Ja śmiem sądzić, że z człowiekiem tego sensu jest jakby mniej :/

Człowiek to istota społeczna i w tym kierunku przebiega jego dojrzewanie. W tym samym kierunku powinno przebiegać myślenie czyli nie rozwój geniuszu jednostki lecz myślenie zespołowe. To skutkuje, gdy spojrzymy na zespoły badawcze tworzące nowe technologie. Problem polega na tym, że zespoły te kontrolują władcze jednostki, które robią wszystko aby myślenie zespołowe nie opuściło laboratoriów. Nie będę wchodzić w szczegóły w ich misterny, ale skuteczny plan. Siła intelektu ludzi nie powinna służyć dobru jednostkom, lecz wszystkim, całej planecie. Dopiero przed nami końcowy etap rozwoju. Wyzwolenia się z pod niewoli człowieka nad człowiekiem. Człowiek powinien być wolny, ale też i odpowiedzialny za swoje wybory. Na razie widać tylko ucieczkę od odpowiedzialności poprzez anonimowość, akceptację tajności.
Cytat:
Czy zamierzona krzywda wobec niewinnych jest złem? Zakładamy, że tak, a czy krzywda jest możliwa bez istnienia? Nie. A czy zamierzona, czynna krzywda jest tylko brakiem dobra? Nie, takim złem może być brak sensu (dobra) w życiu bez czynnego zła z zewnątrz i wtedy zło można rozpatrywać jako brak dobra. Istnienie nie jest dobre samo w sobie, trzeba mu nadać sens, a jego brak to już zło, bo istnienie bez sensu, celu to cierpienie. Możemy nazwać je złem, niedostatkiem, ale jednak ciągle samo istnienie jest konieczne do tego braku sensu, niedostatku, dobra.
Zakładasz, wierzysz, że Bóg stworzył to i tamto, w porządku, ja natomiast wątpię, a jeśli tak to nie jest miłosierny, bo dziwne byłoby to miłosierdzie w stworzeniu istot, które się pożerają. Uważam, ze być może coś dało podwaliny do rozwoju ewolucyjnego (bez miłosierdzia) i eksperyment po części się udał, bo gatunki mimo walki i drapieżnictwa równowagę jednak zachowują, wszystkie gatunki poza człowiekiem, no ale właśnie...jak to przetrawić, że możemy być po prostu felerem

Bóg nie jest miłosierny, a tylko jego Królestwo oparte jest na miłości. To nie jest to samo. Brakiem miłości (przeciwna strona) jest nienawiść, a to skutkuje karą polegającą na wykluczeniu z Królestwa. Człowiek nadal jednak istnieje ale już jest poza Bogiem, nie jest on już dobrym. Jego "owoce" działania też już nie są dobre. Nie można więc postawić znaku równości. Jednego z nich nie powinniśmy nazywać człowiekiem. Nie można używać tej samej nazwy do zupełnie odmiennych bytów.

Królestwo Boga składa się z ludzi, a więc od samego początku plan stworzenia uwzględnia istotną rolę człowieka. Prawo obowiązujące w Królestwie jest przeznaczone dla ludzi i interpretowanie go poza jego przeznaczony zakres generuje mylne wartościowanie. Cały czas trzeba jednak pamiętać, że człowiekiem trzeba najpierw się stać.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Krypton




Dołączył: 23 Mar 2012
Posty: 805
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Ziemia
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 9:42, 07 Mar 2017    Temat postu:

Prorock napisał:
Cytat:
A skąd wiesz?


Wszechświat mi powiedział...
No i jakoś nic nie słychać o wehikule czasu. Słyszałeś coś? Ja nie... Podróże w czasie są tak samo teoretyczne, jak krasnoludki (chociaż w ich istnienie wierzę bardziej Razz)

Wiesz, gdybym ja go wynalazł to bym się raczej nie chwalił, tak samo przenosząc się w przeszłość aby coś zmienić nie afiszowałbym się z tym Wink
Możliwe, że Teoria Względności jest niekompletna, ale błędna to za dużo powiedziane biorąc pod uwagę, że ma zastosowanie w praktyce.
Wszechświat Ci powiedział...hm, ludzie słyszą różne rzeczy w głowie i przypisują im rozmaite podmioty, nic specjalnego Wink
A co do wiary w krasnoludki, gratuluję, może wierzysz też w Mikołaja i dobrze, dzieckiem zostać jak najdłużej to długo być szczęśliwym Smile

Cytat:
Cytat:
Również uważam, że przypadek jako taki we wszechświecie nie istnieje, a cykl przyczynowo-skutkowy nie ma początku ani końca.
Uważam jednak, że dalszy rozwój nie jest możliwy bez odrzucenia wizji Boga w takiej wersji jaką dzisiaj serwują nam religie monoteistyczne łącznie z Twoją - niby nową.


Jakakolwiek religia jest ograniczeniem Umysłu. Moja "religia" kończy się na stwierdzeniu FAKTU istnienia Boga. Z "moim" Bogiem każdy może porozmawiać sam - w samotności. "Mój" Bóg jest logiczny i prosty - nie wymaga mszy, ani żadnej ofiary.

Jedyne, czego od nas oczekuje Bóg, to żebyśmy byli świadomi Jego istnienia...

Czyżby...jakoś ze mną ten Bóg nie rozmawia, owszem, otrzymałem dwa razy w życiu dziwny przekaz, ale rozmową raczej bym tego nie nazwał. Gdyby każdy mógł z nim porozmawiać to ateizm by chyba nie istniał.
Jakakolwiek religia (poza karmicznymi) oparta na osobowym Bogu wszechmocnym i miłosiernym jest logicznie sprzeczna, również Twoja.
Ostatnie zdanie...niewiele zatem oczekuje, wygodna ta Twoja religia Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Krypton




Dołączył: 23 Mar 2012
Posty: 805
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Ziemia
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 10:02, 07 Mar 2017    Temat postu:

Daniel napisał:

Człowiek to istota społeczna i w tym kierunku przebiega jego dojrzewanie. W tym samym kierunku powinno przebiegać myślenie czyli nie rozwój geniuszu jednostki lecz myślenie zespołowe. To skutkuje, gdy spojrzymy na zespoły badawcze tworzące nowe technologie. Problem polega na tym, że zespoły te kontrolują władcze jednostki, które robią wszystko aby myślenie zespołowe nie opuściło laboratoriów. Nie będę wchodzić w szczegóły w ich misterny, ale skuteczny plan. Siła intelektu ludzi nie powinna służyć dobru jednostkom, lecz wszystkim, całej planecie. Dopiero przed nami końcowy etap rozwoju. Wyzwolenia się z pod niewoli człowieka nad człowiekiem. Człowiek powinien być wolny, ale też i odpowiedzialny za swoje wybory. Na razie widać tylko ucieczkę od odpowiedzialności poprzez anonimowość, akceptację tajności.

Uciekliśmy trochę od tematu "wyższości" człowieka nad resztą planety, ale z tym co napisałeś się zgadzam, jedynie do tej anonimowości mam uwagę, gdyż człowiek posiada coś takiego jak poczucie prywatności, każdy ma jakieś sekrety i niekoniecznie musi być to coś złego. Druga sprawa to inwigilacja przez władzę, której na sercu wcale nie leży nasze dobro, ludzie się tego boją i zakładając, że powstanie system oparty na powszechnym pożytku ciężko będzie ludziom się tego strachu pozbyć no i zaufać czemuś nowemu przede wszystkim.

Cytat:

Bóg nie jest miłosierny, a tylko jego Królestwo oparte jest na miłości. To nie jest to samo. Brakiem miłości (przeciwna strona) jest nienawiść, a to skutkuje karą polegającą na wykluczeniu z Królestwa. Człowiek nadal jednak istnieje ale już jest poza Bogiem, nie jest on już dobrym. Jego "owoce" działania też już nie są dobre. Nie można więc postawić znaku równości. Jednego z nich nie powinniśmy nazywać człowiekiem. Nie można używać tej samej nazwy do zupełnie odmiennych bytów.

Taka wersja Boga jest logiczna w przeciwieństwie do chrześcijańskiej.
Nie jest jednak prawdą, że brakiem miłości automatycznie jest nienawiść.
Obojętność, oziębłość nie są uczuciami nienawiści pomimo braku miłości.
Jeśli masz na myśli wyłącznie miłość do Boga to również nie widać aby ateiści na przykład pałali nienawiścią, a jak już to do idei, a nie ludzi którzy ją wyznają. Nie kochają Boga, czy w związku z tym są źli, nie są naprawdę ludźmi? Protestuję nie jako ateista Smile

Cytat:
Królestwo Boga składa się z ludzi, a więc od samego początku plan stworzenia uwzględnia istotną rolę człowieka. Prawo obowiązujące w Królestwie jest przeznaczone dla ludzi i interpretowanie go poza jego przeznaczony zakres generuje mylne wartościowanie. Cały czas trzeba jednak pamiętać, że człowiekiem trzeba najpierw się stać.

Możliwe, chociaż ja tego nie postrzegam przez pryzmat "Królestwa", systematyka biologiczna a wartości ludzkie to nie to samo. W moim mieście niedawno przedstawiciel rodzaju homo sapiens zakatował psa za to, że ośmielił się mu uciec, wstrzyknął pod pod skórę środek do odmrażania zamków a następnie skopał. Z punktu widzenia wartości człowiekiem raczej go nazwać ciężko, ale biologicznie to niestety człowiek, przedstawiciel naszego gatunku Sad


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Prorock




Dołączył: 20 Paź 2008
Posty: 315
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: skąd-inąd
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 20:31, 07 Mar 2017    Temat postu:

Cytat:
Wiesz, gdybym ja go wynalazł to bym się raczej nie chwalił, tak samo przenosząc się w przeszłość aby coś zmienić nie afiszowałbym się z tym Wink
Możliwe, że Teoria Względności jest niekompletna, ale błędna to za dużo powiedziane biorąc pod uwagę, że ma zastosowanie w praktyce.
Wszechświat Ci powiedział...hm, ludzie słyszą różne rzeczy w głowie i przypisują im rozmaite podmioty, nic specjalnego Wink
A co do wiary w krasnoludki, gratuluję, może wierzysz też w Mikołaja i dobrze, dzieckiem zostać jak najdłużej to długo być szczęśliwym Smile


Teoria Względności opiera się na założeniach, których nie sposób potwierdzić eksperymentalnie. Czarnej dziury nie widać, światła nie da się dogonić, a podróże w czasie to totalna fikcja

Świat oficjalnej nauki już o tym wie - tylko wstyd jest im się przyznać. Magnetohydrodynamika jest pod pewnymi względami sprzeczna z teorią Einsteina - np. inaczej tłumaczy grawitację. Magnetohydrodynamika NIE JEST teorią...

Na YouTubie znajdziesz całkiem sporo filmików, na których rzekomo nagrano gnoma - niektóre są całkiem przekonujące. Tymczasem podróże w czasie nie mają żadnego potwierdzenia...Smile

Cytat:
Czyżby...jakoś ze mną ten Bóg nie rozmawia, owszem, otrzymałem dwa razy w życiu dziwny przekaz, ale rozmową raczej bym tego nie nazwał. Gdyby każdy mógł z nim porozmawiać to ateizm by chyba nie istniał.


Jak miałbyś rozmawiać z kimś, w kogo istnienie nie wierzysz? Rozmowa z Bogiem, to w zasadzie rozmowa z samym sobą - zadajesz sobie pytanie i szukasz na nie odpowiedzi. Jest wiele sposobów na przekazanie informacji...

Cytat:
Jakakolwiek religia (poza karmicznymi) oparta na osobowym Bogu wszechmocnym i miłosiernym jest logicznie sprzeczna, również Twoja.
Ostatnie zdanie...niewiele zatem oczekuje, wygodna ta Twoja religia


Całkiem wygodna, sam przyznasz... Nie widzę więc powodów, bym sam nie mógł się do niej stosować. Wiem, że Bóg mnie obserwuje i wiem, czego ode mnie oczekuje - i tyle mi wystarczy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
murarz pustyni




Dołączył: 07 Mar 2014
Posty: 515
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 18:05, 08 Mar 2017    Temat postu:

Prorock, jako Wodnik, znak żywiołu powietrza prezenować raczy typową dla ludzi na żywiole powietrza lekkość i wszechstronność lecz i typową ludziom bazującym na żywiole powietrza pochopność.To, że pobieżne zdjęcia gromad galaktyk przypominają neurony w mózgu może świadczyć o tym, że system nerwowy człowieka i struktura gromady galaktyk opierają się na podobnym schemacie konstrukcyjnym i nic poza tym. Pochopny wniosek, który warto skorygować.
To, że święta geometria czy fizyka plazmy sprawdzają się w większości obserwowanych zjawisk
wcale nie znaczy , że są obowiązujące dla pozostałych elementów wrzechświata.
Zwłaszcza, że ludzka myśl techniczna tworzy przyrządy,
które obejmują tylko ułamek spektrum rzeczywistości.
Owe duchy, demony, czy kosmici to istoty dla nas nie do końca materialne, właśnie dlatego, że korzystają z innego spektrum wibracji jako medium swego istnienia. Tylko zaawansowane dusze (nie ja)mają wgląd w te rejony i ich posiadacze mogą opowiadać o prawdziwej naturze fizyki wrzechświata, która dla przeciętnego człeka jest nie do ogarnięcia.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Daniel




Dołączył: 27 Sty 2009
Posty: 1734
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 20:04, 08 Mar 2017    Temat postu:

Krypton napisał:
Uciekliśmy trochę od tematu "wyższości" człowieka nad resztą planety.
Człowiek góruje nad innymi stworzeniami swoją inteligencją przekraczającą coraz częściej ponad potrzeby jednostki. Ta nadbudowa inteligencji jest potrzebna do roli jaką człowiekowi przydzielił Bóg. Ma być mądrym gospodarzem całej Ziemi, a bez myślenia nie da się tego zrobić. Rolą człowieka jest więc doskonalenie myślenia, aby dzięki niemu wygenerować świadomość planety.
Cytat:
, ale z tym co napisałeś się zgadzam, jedynie do tej anonimowości mam uwagę, gdyż człowiek posiada coś takiego jak poczucie prywatności, każdy ma jakieś sekrety i niekoniecznie musi być to coś złego. Druga sprawa to inwigilacja przez władzę, której na sercu wcale nie leży nasze dobro, ludzie się tego boją i zakładając, że powstanie system oparty na powszechnym pożytku ciężko będzie ludziom się tego strachu pozbyć no i zaufać czemuś nowemu przede wszystkim.

Jak najbardziej człowiek ma prawo do prywatności, ale w sprawach społecznych już nie. Nie wolno mu kłamać przeciwko drugiemu, czyli cynicznie wykorzystywać swoją wiedzę do władzy nad drugim człowiekiem. System zniewolenia cały czas istnieje, a teraz nawet przybiera swoją skrajną postać. Tego należy się bać, ale do walki nie można używać tego samego. Bo tylko zmienimy władzę, a zło pozostanie tylko, że w innych barwach.
Cytat:
Taka wersja Boga jest logiczna w przeciwieństwie do chrześcijańskiej.
Nie jest jednak prawdą, że brakiem miłości automatycznie jest nienawiść.
Obojętność, oziębłość nie są uczuciami nienawiści pomimo braku miłości.
Jeśli masz na myśli wyłącznie miłość do Boga to również nie widać aby ateiści na przykład pałali nienawiścią, a jak już to do idei, a nie ludzi którzy ją wyznają. Nie kochają Boga, czy w związku z tym są źli, nie są naprawdę ludźmi? Protestuję nie jako ateista :)
To za nienawiść, Bóg wymierza jedyną karę ale w stosunku do tych, co już znaleźli się w Królestwie. Zarówno miłość i nienawiść są relacjami wymagającymi świadomego działania. Różnią się tylko wyborem dobra. Nie może być w Królestwie ten, co zamierza świadomie go niszczyć.

Obojętność, oziębłość jak najbardziej jest brakiem miłości. Jest to istotna ułomność, ale tylko nie pozwalająca na wejście do Królestwa. Nie wszyscy tam jednak muszą być. Mają prawo do wyboru innego życia i korzystać z dobroci tej samej Ziemi. Bóg jednak nie daje pełnej wolności, bo z Ziemi korzysta też Królestwo i nikt jej nie może przywłaszczać tylko dla siebie. Pewne prawa muszą być narzucone aby istniała misterna równowaga w wolności, własności i sprawiedliwości.
Cytat:
Możliwe, chociaż ja tego nie postrzegam przez pryzmat "Królestwa", systematyka biologiczna a wartości ludzkie to nie to samo. W moim mieście niedawno przedstawiciel rodzaju homo sapiens zakatował psa za to, że ośmielił się mu uciec, wstrzyknął pod pod skórę środek do odmrażania zamków a następnie skopał. Z punktu widzenia wartości człowiekiem raczej go nazwać ciężko, ale biologicznie to niestety człowiek, przedstawiciel naszego gatunku :(
Dlatego pisałem, że nie wszystkie osobniki rodzaju ludzkiego zasługują na człowieczeństwo. Każda istota żywa ma prawo do godności, a wymogi dla człowieka są wyższe. Nie powinien on odbierać tej godności innym stworzeniom, bo jego zadaniem jest mądrze zarządzać całym życiem na Ziemi. Taki stan wymaga odejścia od egoizmu i używania przemocy dla swojej władzy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Krypton




Dołączył: 23 Mar 2012
Posty: 805
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Ziemia
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 23:25, 08 Mar 2017    Temat postu:

Prorock napisał:
Cytat:
Wiesz, gdybym ja go wynalazł to bym się raczej nie chwalił, tak samo przenosząc się w przeszłość aby coś zmienić nie afiszowałbym się z tym Wink
Możliwe, że Teoria Względności jest niekompletna, ale błędna to za dużo powiedziane biorąc pod uwagę, że ma zastosowanie w praktyce.
Wszechświat Ci powiedział...hm, ludzie słyszą różne rzeczy w głowie i przypisują im rozmaite podmioty, nic specjalnego Wink
A co do wiary w krasnoludki, gratuluję, może wierzysz też w Mikołaja i dobrze, dzieckiem zostać jak najdłużej to długo być szczęśliwym Smile


Teoria Względności opiera się na założeniach, których nie sposób potwierdzić eksperymentalnie. Czarnej dziury nie widać, światła nie da się dogonić, a podróże w czasie to totalna fikcja

Nie wszystko czego nie widać jest fikcją.

Cytat:
Świat oficjalnej nauki już o tym wie - tylko wstyd jest im się przyznać. Magnetohydrodynamika jest pod pewnymi względami sprzeczna z teorią Einsteina - np. inaczej tłumaczy grawitację. Magnetohydrodynamika NIE JEST teorią...

Pod pewnymi względami co jedynie może oznaczać, że Teoria Względności jest niekompletna.

Cytat:
Cytat:
Czyżby...jakoś ze mną ten Bóg nie rozmawia, owszem, otrzymałem dwa razy w życiu dziwny przekaz, ale rozmową raczej bym tego nie nazwał. Gdyby każdy mógł z nim porozmawiać to ateizm by chyba nie istniał.


Jak miałbyś rozmawiać z kimś, w kogo istnienie nie wierzysz? Rozmowa z Bogiem, to w zasadzie rozmowa z samym sobą - zadajesz sobie pytanie i szukasz na nie odpowiedzi. Jest wiele sposobów na przekazanie informacji...

Po części podzielam poglądy A.Sz. La Veya, założenie, że boskość tkwi w nas samych wydaje mi się całkiem sensowne. Tyle, że Ty postulowałeś jakąś bliżej nieokreśloną osobowość dodatkowo będącą wszechświatem i jak wcześniej zaznaczyłem mieszasz byty (odniosłem się do tego poprzez porównanie z rodzeństwem i jego ojcem).


Cytat:
Cytat:
Jakakolwiek religia (poza karmicznymi) oparta na osobowym Bogu wszechmocnym i miłosiernym jest logicznie sprzeczna, również Twoja.
Ostatnie zdanie...niewiele zatem oczekuje, wygodna ta Twoja religia


Całkiem wygodna, sam przyznasz... Nie widzę więc powodów, bym sam nie mógł się do niej stosować. Wiem, że Bóg mnie obserwuje i wiem, czego ode mnie oczekuje - i tyle mi wystarczy.

...Prawie jak satanizm, jak jeszcze uwolnisz się od tego obserwatora to hulaj dusza Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość







PostWysłany: Śro 23:27, 08 Mar 2017    Temat postu:

"No i jakoś nic nie słychać o wehikule czasu. Słyszałeś coś? Ja nie... Podróże w czasie są tak samo teoretyczne, jak krasnoludki (chociaż w ich istnienie wierzę bardziej Razz"

Głupota po raz kolejny poraża.
Ktoś , kto potrafi manipulować czasoprzestrzenią nie będzie się ujawniał i nie będzie się chwalił zwierzaczkom, którymi manipuluje. Prawda?
Będzie też sponsorował pożytecznych idiotów gardłujących naukowo za tym,
że podróże w czasie nie istnieją. To jasne jak słońce.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Ontologia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 19, 20, 21 ... 32, 33, 34  Następny
Strona 20 z 34

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
subMildev free theme by spleen & Programosy
Regulamin