Forum FILOZOFIA Strona Główna FILOZOFIA
Forum miłujących mądrość
 
 » FAQ   » Szukaj   » Użytkownicy   » Grupy  » Galerie   » Rejestracja 
 » Profil   » Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   » Zaloguj 

Ogólna Teoria Wszystkiego
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 20, 21, 22 ... 33, 34, 35  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Ontologia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Krypton




Dołączył: 23 Mar 2012
Posty: 819
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Ziemia
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 23:53, 08 Mar 2017    Temat postu:

Daniel napisał:
Krypton napisał:
Uciekliśmy trochę od tematu "wyższości" człowieka nad resztą planety.
Człowiek góruje nad innymi stworzeniami swoją inteligencją przekraczającą coraz częściej ponad potrzeby jednostki. Ta nadbudowa inteligencji jest potrzebna do roli jaką człowiekowi przydzielił Bóg. Ma być mądrym gospodarzem całej Ziemi, a bez myślenia nie da się tego zrobić. Rolą człowieka jest więc doskonalenie myślenia, aby dzięki niemu wygenerować świadomość planety.
Cytat:
, ale z tym co napisałeś się zgadzam, jedynie do tej anonimowości mam uwagę, gdyż człowiek posiada coś takiego jak poczucie prywatności, każdy ma jakieś sekrety i niekoniecznie musi być to coś złego. Druga sprawa to inwigilacja przez władzę, której na sercu wcale nie leży nasze dobro, ludzie się tego boją i zakładając, że powstanie system oparty na powszechnym pożytku ciężko będzie ludziom się tego strachu pozbyć no i zaufać czemuś nowemu przede wszystkim.

Jak najbardziej człowiek ma prawo do prywatności, ale w sprawach społecznych już nie. Nie wolno mu kłamać przeciwko drugiemu, czyli cynicznie wykorzystywać swoją wiedzę do władzy nad drugim człowiekiem. System zniewolenia cały czas istnieje, a teraz nawet przybiera swoją skrajną postać. Tego należy się bać, ale do walki nie można używać tego samego. Bo tylko zmienimy władzę, a zło pozostanie tylko, że w innych barwach.
Cytat:
Taka wersja Boga jest logiczna w przeciwieństwie do chrześcijańskiej.
Nie jest jednak prawdą, że brakiem miłości automatycznie jest nienawiść.
Obojętność, oziębłość nie są uczuciami nienawiści pomimo braku miłości.
Jeśli masz na myśli wyłącznie miłość do Boga to również nie widać aby ateiści na przykład pałali nienawiścią, a jak już to do idei, a nie ludzi którzy ją wyznają. Nie kochają Boga, czy w związku z tym są źli, nie są naprawdę ludźmi? Protestuję nie jako ateista Smile
To za nienawiść, Bóg wymierza jedyną karę ale w stosunku do tych, co już znaleźli się w Królestwie. Zarówno miłość i nienawiść są relacjami wymagającymi świadomego działania. Różnią się tylko wyborem dobra. Nie może być w Królestwie ten, co zamierza świadomie go niszczyć.

Obojętność, oziębłość jak najbardziej jest brakiem miłości. Jest to istotna ułomność, ale tylko nie pozwalająca na wejście do Królestwa. Nie wszyscy tam jednak muszą być. Mają prawo do wyboru innego życia i korzystać z dobroci tej samej Ziemi. Bóg jednak nie daje pełnej wolności, bo z Ziemi korzysta też Królestwo i nikt jej nie może przywłaszczać tylko dla siebie. Pewne prawa muszą być narzucone aby istniała misterna równowaga w wolności, własności i sprawiedliwości.
Cytat:
Możliwe, chociaż ja tego nie postrzegam przez pryzmat "Królestwa", systematyka biologiczna a wartości ludzkie to nie to samo. W moim mieście niedawno przedstawiciel rodzaju homo sapiens zakatował psa za to, że ośmielił się mu uciec, wstrzyknął pod pod skórę środek do odmrażania zamków a następnie skopał. Z punktu widzenia wartości człowiekiem raczej go nazwać ciężko, ale biologicznie to niestety człowiek, przedstawiciel naszego gatunku Sad
Dlatego pisałem, że nie wszystkie osobniki rodzaju ludzkiego zasługują na człowieczeństwo. Każda istota żywa ma prawo do godności, a wymogi dla człowieka są wyższe. Nie powinien on odbierać tej godności innym stworzeniom, bo jego zadaniem jest mądrze zarządzać całym życiem na Ziemi. Taki stan wymaga odejścia od egoizmu i używania przemocy dla swojej władzy.

No wreszcie doszliśmy do konsensusu, człowiek góruje nad innymi gatunkami inteligencją, oczywiście, brakowało mi w naszej rozmowie tego kryterium, co prawda ja użyłem słowa przebiegłość, ale chodziło o to samo.
Bóg nie jako wszechmocny absolut jest logicznie do przyjęcia nawet miłosierny. Zastanawiam się tylko kim mógłby on być, przyjmuję za wersję prawdopodobną, że to wyższa cywilizacja, która krzyżując małpę z jakąś inną istotą, bądź modyfikując ją genetycznie przeprowadziła eksperyment (niech będzie, że eksperyment Miłości) nie do końca jednak udany. Możliwe także, że to byt duchowy i jak uważasz Ty, najpotężniejszy, co nie znaczy wszechmogący. Jest nad czym myśleć i filozofować. Ale w takim razie kim jest Szatan? Kontr-cywilizacją walczącą o wpływy w naszej części wszechświata albo też bytem duchowym? Podejrzewam, że kozłem ofiarnym na którego zrzucono winę za nieudany eksperyment, ale to tylko moje domysły Cool
Co do władzy jednego człowieka nad drugim to postęp ewolucyjny nie następuje i nie dojrzeliśmy do wolności, zgadzam się, pytanie jak zmiany mają się zacząć, od czego, ale konkretnie?
Z tym egoizmem to rozbiegamy się chyba wyłącznie literacko, po prostu ja uważam, że dobro wspólne to także własny interes a więc również egoizm, tyle że dojrzalszy, bardziej przemyślany, głębszy. Płytki egoizm tzn dbanie wyłącznie o własną d. obniża ogólny poziom życia. Oczywiście nie ma sensu ponawiać naszej wcześniejszej rozmowy na temat potencjalnej świadomości zbiorowej którą postulujesz, bo ja dalej w tym sensu nie widzę, więc raczej się nie dogadamy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Prorock




Dołączył: 20 Paź 2008
Posty: 334
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: skąd-inąd
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 6:44, 09 Mar 2017    Temat postu:

murarz pustyni napisał:
Prorock, jako Wodnik, znak żywiołu powietrza prezenować raczy typową dla ludzi na żywiole powietrza lekkość i wszechstronność lecz i typową ludziom bazującym na żywiole powietrza pochopność.To, że pobieżne zdjęcia gromad galaktyk przypominają neurony w mózgu może świadczyć o tym, że system nerwowy człowieka i struktura gromady galaktyk opierają się na podobnym schemacie konstrukcyjnym i nic poza tym. Pochopny wniosek, który warto skorygować.


Opierają się na podobnym schemacie - i to mi wystarczy. Mam tym sposobem solidne podstawy, by założyć, że działanie tych struktur jest również zbliżone Smile

Einstein założył fizyczne istnienie osi czasu - nie mając żadnych dowodów. Smile


Cytat:
To, że święta geometria czy fizyka plazmy sprawdzają się w większości obserwowanych zjawisk
wcale nie znaczy , że są obowiązujące dla pozostałych elementów wrzechświata.


Wszechświat ma dość sporo 'elementów'... Wszechświat jest zaskakujący i niemal całkowicie niezbadany i chce byśmy Go odkrywali. Złożoność i różnorodność form, teoretycznie nie ma końca - a Wszechświat nadal się rozwija i ewoluuje.

A jednak w całym swoim zróżnicowaniu, podlega uniwersalnym prawom, jest logiczny i można Go zrozumieć. Wszechświat jest artystą, a każde Jego dzieło, ma głębszy zamysł - w tym właśnie tkwi prawdziwe piękno. Myślisz, że szron, tworzący bajkowe wzory na szybach, to przypadek? Największe dzieła sztuki pochodzą z natury.

Każdy artysta wie, że siła przekazu tkwi w prostocie - nie da się kontemplować sztuki, której się nie rozumie.

Fizyka plazmy, jest opisana tymi samymi prawami, co magnetohydrodynamika (pola magnetyczne w cieczy) - dlatego właśnie jestem w stanie stworzyć model wiatru słonecznego w misce z wodą - elektroliza wody w polu magnetycznym, powoduje ruch wirowy cząstek. Zasady są wszędzie takie same - za pomocą MHD można symulować niemal każde zjawisko fizyczne: od kolizji atomów, po skupiska galaktyk. I to jest właśnie w tym wszystkim najpiękniejsze...

Bóg jest prawdziwym geniuszem i wirtuozem... Cieszy się, gdy zachwycamy się Jego Dziełem Stworzenia...

Cytat:
Zwłaszcza, że ludzka myśl techniczna tworzy przyrządy,
które obejmują tylko ułamek spektrum rzeczywistości.
Owe duchy, demony, czy kosmici to istoty dla nas nie do końca materialne, właśnie dlatego, że korzystają z innego spektrum wibracji jako medium swego istnienia. Tylko zaawansowane dusze (nie ja)mają wgląd w te rejony i ich posiadacze mogą opowiadać o prawdziwej naturze fizyki wrzechświata, która dla przeciętnego człeka jest nie do ogarnięcia.


Nie tyle "nie do końca", co właściwie całkowicie niematerialne... Rzeczywistość astralna, jest światem "czystych" idei - a idea jest wyższą formą egzystencji. Obiekty fizyczne, to idee, "ubrane" w materię - tak samo jest z istotami świadomymi. Idea - czy też dusza - definiuje formę materialną i nadaje jej znaczenie. Jabłko, to pojęcie, które odnosi się do pewnej grupy owoców. Krzesło, to idea, która opisuje rodzaj mebli.

Rzeczywistość istnieje dzięki nieskończonemu procesowi wymiany informacji. A ponieważ pojęcie "informacja" nie ma odniesienia do żadnego, konkretnego obiektu fizycznego, rzeczywistość materialna, to zaledwie przejaw idei, która tkwi u jej podstaw.

Umysł i wszystko, co z nim związane, jest niemal czystą abstrakcją - bez żadnych fizycznych podstaw istnienia. Czy istnieją uczucia (jak miłość, czy nienawiść)? Przecież nie da się ich dotknąć... A jednak te pojęcia kojarzą się nam z konkretnymi stanami umysłu - czyli istnieją w formie idei. Idea nie musi istnieć fizycznie, by być czymś realnym - istniejącym w umyśle...

Umysł pozwala nam "zanurzyć się" w świecie myśli i uczuć. Pozwala ujrzeć idee, będące podstawą wszelkiego istnienia fizycznego. Umysł pozwala zmienić ideę w ciało - pozwala ją też zmodyfikować, lub nawet powołać całkiem nową ideę "do życia". To wszystko ma swoje odbicie w świecie Ducha - który jest źródłem dla wszelkich idei...

Skoro istnieje pojęcie (idea) czystej formy zła - taki byt jest w świecie idei, całkowicie realny... Jednak Idea, która nie istnieje fizycznie, nie może wpływać bezpośrednio na świat fizyczny - musi mieć "pośrednika" - czyli jakiś umysł, który egzystuje w formie materialnej i jest otwarty na "podszepty złego".

Potężne idee są w stanie przybrać częściowo materialną formę - jednak wymaga to sporego nakładu energii...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Prorock dnia Czw 7:15, 09 Mar 2017, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Prorock




Dołączył: 20 Paź 2008
Posty: 334
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: skąd-inąd
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 7:04, 09 Mar 2017    Temat postu:

Cytat:
Nie wszystko czego nie widać jest fikcją.


Oczywiście - więc dlaczego nie potrafisz przyjąć do świadomości istnienia Boga? Smile

Cytat:

Cytat:
Świat oficjalnej nauki już o tym wie - tylko wstyd jest im się przyznać. Magnetohydrodynamika jest pod pewnymi względami sprzeczna z teorią Einsteina - np. inaczej tłumaczy grawitację. Magnetohydrodynamika NIE JEST teorią...

Pod pewnymi względami co jedynie może oznaczać, że Teoria Względności jest niekompletna.


Oznacza to, że pod pewnymi względami jest BŁĘDNA... Skoro MHD tłumaczy grawitację, oddziaływaniem pół grawitacyjnych, koncepcja zakrzywiania czaso-przestrzeni Einsteina, to pomyłka...

Cytat:
Po części podzielam poglądy A.Sz. La Veya, założenie, że boskość tkwi w nas samych wydaje mi się całkiem sensowne. Tyle, że Ty postulowałeś jakąś bliżej nieokreśloną osobowość dodatkowo będącą wszechświatem i jak wcześniej zaznaczyłem mieszasz byty (odniosłem się do tego poprzez porównanie z rodzeństwem i jego ojcem).


Bóg jest Jeden, Który Jest Wszystkim - jest określoną osobowością, jak i jest Wszechświatem. Trudno tu cokolwiek pomieszać...

Cytat:
...Prawie jak satanizm, jak jeszcze uwolnisz się od tego obserwatora to hulaj dusza Very Happy


Nie da uwolnić się od czegoś/kogoś, który jest WSZYSTKIM, co istnieje Smile W tym właśnie tkwi prostota "mojej religii"...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Prorock




Dołączył: 20 Paź 2008
Posty: 334
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: skąd-inąd
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 7:12, 09 Mar 2017    Temat postu:

Anonymous napisał:
"No i jakoś nic nie słychać o wehikule czasu. Słyszałeś coś? Ja nie... Podróże w czasie są tak samo teoretyczne, jak krasnoludki (chociaż w ich istnienie wierzę bardziej Razz"

Głupota po raz kolejny poraża.
Ktoś , kto potrafi manipulować czasoprzestrzenią nie będzie się ujawniał i nie będzie się chwalił zwierzaczkom, którymi manipuluje. Prawda?
Będzie też sponsorował pożytecznych idiotów gardłujących naukowo za tym,
że podróże w czasie nie istnieją. To jasne jak słońce.


Myślałem, że teorie naukowe buduje się na założeniach, które można potwierdzić. To, o czym piszesz to też teoria - tyle, że nie naukowa, a spiskowa...

Poza tym podróże w czasie powodują tak wiele paradoksów i wewnętrznych sprzeczności, że każdy, kto pomyśli 5 minut nad tym zagadnieniem, albo dojdzie do wniosku, że jest to niemożliwe, albo namiesza jeszcze bardziej, próbując rozwikłać niektóre z tych "problemów" - multi-wszechświat jest właśnie takim "potworkiem"...

Wszystkich obrońców Teorii Względności proszę, byście podali mi CHOCIAŻ JEDNĄ, malutką przesłankę, która świadczyć może o fizyczności i ciągłości osi czasu. Dajcie mi cokolwiek, co mogłoby świadczyć o równoległym czasie, który rozciąga się w nieskończoność... Czekam z niecierpliwością Smile

"Że się zgadza w równaniach"? To ma być powód??? Zgadza się w obliczeniach, ale nie zgadza się z obserwacjami - naukowcy wymyślają nowe pojęcie (np "czarna energia") i myślą, że to załatwi sprawę. Obliczają ulepszone wzory, chociaż o czarnej materii/energii nie wiadomo NIC...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Prorock dnia Czw 7:36, 09 Mar 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Krypton




Dołączył: 23 Mar 2012
Posty: 819
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Ziemia
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 10:19, 09 Mar 2017    Temat postu:

Prorock napisał:
Cytat:
Nie wszystko czego nie widać jest fikcją.


Oczywiście - więc dlaczego nie potrafisz przyjąć do świadomości istnienia Boga? Smile

Przyjąć a dopuszczać to dwie różne sprawy, pojęcie Bóg jest tak złożonym pojęciem i rozumianym na różne sposoby, że nie sposób rozważać tej kwestii bez określenia co ono znaczy. Bóg taki jak Ty go opisujesz jest logicznie sprzeczny i to wystarczy aby wykluczyć jego istnienie. Bóg w rozumieniu jakim przedstawia go np Daniel jest logicznie możliwy i dopuszczam jego istnienie, pomimo, że go nie widać. Czarne dziury z całą pewnością istnieją a wynika to z obserwacji (wielokrotnie powtarzanych) skutków tego co wokół siebie wyrabiają. To nie jest tak, że ktoś sobie wymyślił bajeczkę i uznano to za prawdę. Samych czarnych dziur nie można zobaczyć, bo wynika to z ich natury jednak podważanie dzisiaj ich istnienia jest po prostu śmieszne.

Cytat:
Cytat:

Cytat:
Świat oficjalnej nauki już o tym wie - tylko wstyd jest im się przyznać. Magnetohydrodynamika jest pod pewnymi względami sprzeczna z teorią Einsteina - np. inaczej tłumaczy grawitację. Magnetohydrodynamika NIE JEST teorią...

Pod pewnymi względami co jedynie może oznaczać, że Teoria Względności jest niekompletna.


Oznacza to, że pod pewnymi względami jest BŁĘDNA... Skoro MHD tłumaczy grawitację, oddziaływaniem pół grawitacyjnych, koncepcja zakrzywiania czaso-przestrzeni Einsteina, to pomyłka...

Z obserwacji wynika co innego (linki były, więcej znajdź sobie sam).

Cytat:
Cytat:
Po części podzielam poglądy A.Sz. La Veya, założenie, że boskość tkwi w nas samych wydaje mi się całkiem sensowne. Tyle, że Ty postulowałeś jakąś bliżej nieokreśloną osobowość dodatkowo będącą wszechświatem i jak wcześniej zaznaczyłem mieszasz byty (odniosłem się do tego poprzez porównanie z rodzeństwem i jego ojcem).


Bóg jest Jeden, Który Jest Wszystkim - jest określoną osobowością, jak i jest Wszechświatem. Trudno tu cokolwiek pomieszać...

W tym momencie właśnie mieszasz wszystko Very Happy Masło maślane i bełkot. To wszystko.

Cytat:
Cytat:
...Prawie jak satanizm, jak jeszcze uwolnisz się od tego obserwatora to hulaj dusza Very Happy


Nie da uwolnić się od czegoś/kogoś, który jest WSZYSTKIM, co istnieje Smile W tym właśnie tkwi prostota "mojej religii"...

Nie ma kogoś takiego co jest wszystkim, osobowość ma właśnie to do siebie, że jest odrębna a patrząc chociażby na ludzi jest tych osobowości kilka miliardów. Podobny błąd popełnia Daniel postulując "świadomość zbiorową".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Krypton




Dołączył: 23 Mar 2012
Posty: 819
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Ziemia
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 10:30, 09 Mar 2017    Temat postu:

Prorock napisał:

Wszystkich obrońców Teorii Względności proszę, byście podali mi CHOCIAŻ JEDNĄ, malutką przesłankę, która świadczyć może o fizyczności i ciągłości osi czasu. Dajcie mi cokolwiek, co mogłoby świadczyć o równoległym czasie, który rozciąga się w nieskończoność... Czekam z niecierpliwością Smile

"Że się zgadza w równaniach"? To ma być powód??? Zgadza się w obliczeniach, ale nie zgadza się z obserwacjami - naukowcy wymyślają nowe pojęcie (np "czarna energia") i myślą, że to załatwi sprawę. Obliczają ulepszone wzory, chociaż o czarnej materii/energii nie wiadomo NIC...

Tu się wtrącę.
Gdzie Ty siedzisz, w jakimś innym wymiarze? Powiedz to astronomom, im się zgadza z obserwacjami jakoś Smile
Dowodzenie zaczyna się od hipotezy, jest obserwowany skutek i szukamy przyczyny, którą potencjalnie trzeba jakoś określić, obojętnie jakiej nazwy byś użył - "czarna, ciemna energia, siła, przyczyna" coś jest i dochodzimy do tego czym dokładnie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
murarz pustyni




Dołączył: 07 Mar 2014
Posty: 654
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 14:29, 09 Mar 2017    Temat postu:

Krypton napisał:"Gdzie Ty siedzisz, w jakimś innym wymiarze? Powiedz to astronomom, im się zgadza z obserwacjami jakoś Smile"
Przez stulecia do Kopernika astronomowie posługiwali się obliczeniami ekliptyk, po których podróżują gwiazdy i planety i też i im się naukowo wszystko zgadzało. Troszkę pokory proszę, bo obecna fizyka i astronomia charakteryzuje np. odgórne odcinanie dostępu do teleskopów tym naukowcom, których wyniki prac negują obecny paradygmat. Nie ma groźby spalenia na stosie, jest groźba pozbawienia możliwości badań poprzez odcięcie od teleskopów i odcięcie od funduszy. Efekt ten sam co przed Kopernikiem: fałszywy paradygmat i błędne podejście do rzeczywistości.
Bardzo "naukowe" , ale jednak błędne, prawda Kryptonie, Prorocku i inni?

Jeśli nauka kosmologiczna i fizyczna jest taka prawdziwa, to czemuż w studio telewizyjnym sfingowano relację z rzekomego lotu na księżyc i zaprzestano lotów?
Może dlatego, że w tym fałszywym modelu naukowym
nie da się wyprodukować sprzętu zdolnego wynieść człowieka na obce globy?
A także dlatego, że na ciemnej stronie księżyca
są bazy obcych, którzy nie życzą sobie gości z Ziemi?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez murarz pustyni dnia Czw 14:34, 09 Mar 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Prorock




Dołączył: 20 Paź 2008
Posty: 334
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: skąd-inąd
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 19:27, 09 Mar 2017    Temat postu:

Krypton napisał:
Prorock napisał:

Wszystkich obrońców Teorii Względności proszę, byście podali mi CHOCIAŻ JEDNĄ, malutką przesłankę, która świadczyć może o fizyczności i ciągłości osi czasu. Dajcie mi cokolwiek, co mogłoby świadczyć o równoległym czasie, który rozciąga się w nieskończoność... Czekam z niecierpliwością Smile

"Że się zgadza w równaniach"? To ma być powód??? Zgadza się w obliczeniach, ale nie zgadza się z obserwacjami - naukowcy wymyślają nowe pojęcie (np "czarna energia") i myślą, że to załatwi sprawę. Obliczają ulepszone wzory, chociaż o czarnej materii/energii nie wiadomo NIC...

Tu się wtrącę.
Gdzie Ty siedzisz, w jakimś innym wymiarze? Powiedz to astronomom, im się zgadza z obserwacjami jakoś Smile
Dowodzenie zaczyna się od hipotezy, jest obserwowany skutek i szukamy przyczyny, którą potencjalnie trzeba jakoś określić, obojętnie jakiej nazwy byś użył - "czarna, ciemna energia, siła, przyczyna" coś jest i dochodzimy do tego czym dokładnie.


No właśnie się NIE zgadza z obserwacjami. Naukowcy myślą, że model standardowy tłumaczy Wszechświat, a tu nagle okazuje się, że 70% masy kosmosu stanowi coś, czego nie widać. I srrru! Wszystko się sypie... Nikt nie wie, czym czarna materia właściwie jest - jej istnienia nie przewiduje żaden model, ani żadna teoria. Ona po prostu sobie jest.... Smile

Mógłbym stwierdzić, że czarna materia (albo energia), to siła sprawcza Boga i nikt nie byłby w stanie udowodnić mi, że się mylę Smile

100 lat temu eksperyment Younga postawił świat nauki do góry nogami. Einstein do samego końca, nie był w stanie pogodzić się z odkryciami fizyków kwantowych - po prostu odrzucił fakty na bok i pozostał przy swojej teorii, która nie jest w stanie wytłumaczyć zachowania cząstek elementarnych.

I tak to właśnie wygląda dzisiaj - teoria mówi jedno, a obserwacje mówią co innego. Teoria zakłada istnienie masywnej czarnej dziury w centrum galaktyki - obserwacje pokazują, że nic takiego tam nie ma... Teoria zakłada, że materia nie może przekroczyć prędkości światła - obserwacje pokazują, że jak najbardziej może...

Tymczasem najbardziej fundamentalne siły we Wszechświecie pozostają niezbadane - nauka zajmuje się "ważniejszymi" rzeczami. Ludzie za pomocą domowych urządzeń odkrywają nieznane do tej pory właściwości pola magnetycznego. Nikt nie wie, z jaką prędkością rozprzestrzenia się pole magnetyczne, ani co jest jego nośnikiem. Linie pola uznawane są za pojęcie abstrakcyjne - a one istnieją fizycznie i oddziałują na materię w widzialny sposób... Nauka jednak pozostaje ślepo wpatrzona w teorie...

Tymczasem jedyny model, który jest zdolny stworzyć w miarę dokładną symulację procesów, które da się zaobserwować (MHD), już dawno nasikał na Einsteina, gdyż opiera się na faktach, a nie na bajdurzeniu o podróżach w czasie... Ludzie tacy, jak Van Allen, czy Tsyganenko tworzą PRAWDZIWĄ naukę - lecz czy ktoś w ogóle o nich słyszał?

A najlepsze w tym wszystkim jest zaś to, że ten, najdokładniejszy model Wszechświata pokazuje nam jasno, że żyjemy w fizycznym mózgu Boga. Jak myślisz - czy nauka ma jaja, żeby przyznać się do własnych błędów? Czy może wygodniej jest im milczeć, gdy fakty mówią same za siebie?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Daniel




Dołączył: 27 Sty 2009
Posty: 1870
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 19:46, 09 Mar 2017    Temat postu:

Krypton napisał:
No wreszcie doszliśmy do konsensusu, człowiek góruje nad innymi gatunkami inteligencją, oczywiście, brakowało mi w naszej rozmowie tego kryterium, co prawda ja użyłem słowa przebiegłość, ale chodziło o to samo.
Bóg nie jako wszechmocny absolut jest logicznie do przyjęcia nawet miłosierny. Zastanawiam się tylko kim mógłby on być, przyjmuję za wersję prawdopodobną, że to wyższa cywilizacja, która krzyżując małpę z jakąś inną istotą, bądź modyfikując ją genetycznie przeprowadziła eksperyment (niech będzie, że eksperyment Miłości) nie do końca jednak udany. Możliwe także, że to byt duchowy i jak uważasz Ty, najpotężniejszy, co nie znaczy wszechmogący. Jest nad czym myśleć i filozofować. Ale w takim razie kim jest Szatan? Kontr-cywilizacją walczącą o wpływy w naszej części wszechświata albo też bytem duchowym? Podejrzewam, że kozłem ofiarnym na którego zrzucono winę za nieudany eksperyment, ale to tylko moje domysły 8)
Co do władzy jednego człowieka nad drugim to postęp ewolucyjny nie następuje i nie dojrzeliśmy do wolności, zgadzam się, pytanie jak zmiany mają się zacząć, od czego, ale konkretnie?
Z tym egoizmem to rozbiegamy się chyba wyłącznie literacko, po prostu ja uważam, że dobro wspólne to także własny interes a więc również egoizm, tyle że dojrzalszy, bardziej przemyślany, głębszy. Płytki egoizm tzn dbanie wyłącznie o własną d. obniża ogólny poziom życia. Oczywiście nie ma sensu ponawiać naszej wcześniejszej rozmowy na temat potencjalnej świadomości zbiorowej którą postulujesz, bo ja dalej w tym sensu nie widzę, więc raczej się nie dogadamy.

Posty robią się za długie i powinniśmy rozdzielić tematykę na odrębne wątki w odpowiednich działach. Choćby po to aby nie zaśmiecać wątku kolegi.
Pojęć Boga jest tyle ilu jest obserwatorów, u których ta idea musi się skrystalizować wraz z ideą pojmowania świata. Z tego już punktu widzenia wynika, że bogów jest wiele i nadużyciem jest twierdzenie, że jest jeden.
To, że jest wielu wynika to jeszcze z innego źródła, ale o tym może osobno na właściwym wątku.
Co do zmian, też proponuję osobny wątek.
Także świadomość zbiorowa zasługuje na osobny wątek. Warto jednak do niej wrócić, bo widzę, że nie zrozumieliśmy się. Świadomość zbiorowa, to nie jest suma świadomości wszystkich ludzi. To inaczej funkcjonuje. Nie wszystkie komórki czy narządy naszego ciała biorą udział w kształtowaniu naszej świadomości. To wyspecjalizowany narząd jakim jest mózg jest do tego przeznaczony. Tak samo jest ze świadomością zbiorową. Występuje w interesie wszystkich, ale tylko niektórzy czynnie biorą w niej udział.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Daniel dnia Czw 19:47, 09 Mar 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Prorock




Dołączył: 20 Paź 2008
Posty: 334
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: skąd-inąd
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 19:56, 09 Mar 2017    Temat postu:

Cytat:
Przyjąć a dopuszczać to dwie różne sprawy, pojęcie Bóg jest tak złożonym pojęciem i rozumianym na różne sposoby, że nie sposób rozważać tej kwestii bez określenia co ono znaczy. Bóg taki jak Ty go opisujesz jest logicznie sprzeczny i to wystarczy aby wykluczyć jego istnienie. Bóg w rozumieniu jakim przedstawia go np Daniel jest logicznie możliwy i dopuszczam jego istnienie, pomimo, że go nie widać.


Dla mnie, moja koncepcja Boga jest jak najbardziej logiczna. Bóg jest zbiorem wszystkich podzbiorów i zawiera w sobie wszelkie istnienie. W binarnym ujęciu Wszechświata 1, to istnienie, a 0 to jego brak. Jeden zawiera w sobie WSZYSTKO, co istnieje - i to jest właśnie "mój" Bóg. Trudno o bardziej logiczne ujęcie...

Cytat:
Czarne dziury z całą pewnością istnieją a wynika to z obserwacji (wielokrotnie powtarzanych) skutków tego co wokół siebie wyrabiają. To nie jest tak, że ktoś sobie wymyślił bajeczkę i uznano to za prawdę. Samych czarnych dziur nie można zobaczyć, bo wynika to z ich natury jednak podważanie dzisiaj ich istnienia jest po prostu śmieszne.


Tak Ci się tylko wydaje - gdyż tak Ci wmówiono... Soczewkowanie grawitacyjne możesz zobaczyć w mojej misce z wodą - nie potrzeba do tego żadnej czarnej dziury...

A tutaj masz dowód na to, że w centrum galaktyki czarnej dziury NIE MA:

https://www.youtube.com/watch?v=duoHtJpo4GY

Żadna z tych gwiazd nie została rozerwana na strzępy i wchłonięta do środka czarnej dziury. Równie dobrze mogę stwierdzić, że gwiazdy krążą w okół ośrodka masy całej galaktyki - tak, jak Słońce, które krąży po niewielkiej orbicie w okół ośrodka masy Układu Słonecznego...

Cytat:
Z obserwacji wynika co innego (linki były, więcej znajdź sobie sam).


Haha - MHD wynika właśnie z obserwacji, a nie z teorii. MHD jest JEDYNYM, działającym modelem Wszechświata - opiera się wyłącznie na sprawdzalnych faktach. No i oczywiśce, MHD nie zgadza się z Teorią Względności - przykro mi...

Cytat:
W tym momencie właśnie mieszasz wszystko Very Happy Masło maślane i bełkot. To wszystko.


Nie tyle mieszam, ile zamykam w "jednym worku". To Ty nie jesteś w stanie pojąć tak prostej koncepcji - wszystko, co istnieje, jako żyjąca i myśląca Świadomość...Smile

Cytat:
Nie ma kogoś takiego co jest wszystkim, osobowość ma właśnie to do siebie, że jest odrębna a patrząc chociażby na ludzi jest tych osobowości kilka miliardów. Podobny błąd popełnia Daniel postulując "świadomość zbiorową".


Już Ci to tłumaczyłem... Bóg to Świadomy Wszechświat. My (dzieci Boga) żyjemy w tym Wszechświecie i współtworzymy Go. Wyobraź sobie, że dajesz Świadomość bakteriom, które żyją w Twoich jelitach - a te zaczynają budować swoje cywilizacje, wpływając jednocześnie na Twój układ pokarmowy. Ty jesteś ich Wszechświatem - chociaż większość z bakterii nie ma pojęcia o Twoim istnieniu...Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Prorock




Dołączył: 20 Paź 2008
Posty: 334
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: skąd-inąd
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 20:05, 09 Mar 2017    Temat postu:

Daniel napisał:
Krypton napisał:
No wreszcie doszliśmy do konsensusu, człowiek góruje nad innymi gatunkami inteligencją, oczywiście, brakowało mi w naszej rozmowie tego kryterium, co prawda ja użyłem słowa przebiegłość, ale chodziło o to samo.
Bóg nie jako wszechmocny absolut jest logicznie do przyjęcia nawet miłosierny. Zastanawiam się tylko kim mógłby on być, przyjmuję za wersję prawdopodobną, że to wyższa cywilizacja, która krzyżując małpę z jakąś inną istotą, bądź modyfikując ją genetycznie przeprowadziła eksperyment (niech będzie, że eksperyment Miłości) nie do końca jednak udany. Możliwe także, że to byt duchowy i jak uważasz Ty, najpotężniejszy, co nie znaczy wszechmogący. Jest nad czym myśleć i filozofować. Ale w takim razie kim jest Szatan? Kontr-cywilizacją walczącą o wpływy w naszej części wszechświata albo też bytem duchowym? Podejrzewam, że kozłem ofiarnym na którego zrzucono winę za nieudany eksperyment, ale to tylko moje domysły Cool
Co do władzy jednego człowieka nad drugim to postęp ewolucyjny nie następuje i nie dojrzeliśmy do wolności, zgadzam się, pytanie jak zmiany mają się zacząć, od czego, ale konkretnie?
Z tym egoizmem to rozbiegamy się chyba wyłącznie literacko, po prostu ja uważam, że dobro wspólne to także własny interes a więc również egoizm, tyle że dojrzalszy, bardziej przemyślany, głębszy. Płytki egoizm tzn dbanie wyłącznie o własną d. obniża ogólny poziom życia. Oczywiście nie ma sensu ponawiać naszej wcześniejszej rozmowy na temat potencjalnej świadomości zbiorowej którą postulujesz, bo ja dalej w tym sensu nie widzę, więc raczej się nie dogadamy.

Posty robią się za długie i powinniśmy rozdzielić tematykę na odrębne wątki w odpowiednich działach. Choćby po to aby nie zaśmiecać wątku kolegi.
Pojęć Boga jest tyle ilu jest obserwatorów, u których ta idea musi się skrystalizować wraz z ideą pojmowania świata. Z tego już punktu widzenia wynika, że bogów jest wiele i nadużyciem jest twierdzenie, że jest jeden.
To, że jest wielu wynika to jeszcze z innego źródła, ale o tym może osobno na właściwym wątku.
Co do zmian, też proponuję osobny wątek.
Także świadomość zbiorowa zasługuje na osobny wątek. Warto jednak do niej wrócić, bo widzę, że nie zrozumieliśmy się. Świadomość zbiorowa, to nie jest suma świadomości wszystkich ludzi. To inaczej funkcjonuje. Nie wszystkie komórki czy narządy naszego ciała biorą udział w kształtowaniu naszej świadomości. To wyspecjalizowany narząd jakim jest mózg jest do tego przeznaczony. Tak samo jest ze świadomością zbiorową. Występuje w interesie wszystkich, ale tylko niektórzy czynnie biorą w niej udział.


To, z jaką prędkością współczesne dzieci uczą się obsługi tabletów, jest najlepszym przykładem działania Świadomości Gatunkowej. Można na to patrzeć, jako informacje, zapisywane w naszych genach DNA. Można też to ująć czysto abstrakcyjnie - nie ma różnicy.

Ogólna Teoria Wszystkiego dotyczy WSZYSTKIEGO - także Boga. Ten wątek jest idealnym miejscem na Waszą dyskusję. Jeśli o mnie chodzi, to wcale mi ona nie przeszkadza Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Prorock




Dołączył: 20 Paź 2008
Posty: 334
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: skąd-inąd
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 6:53, 10 Mar 2017    Temat postu:

No i dokonałem pierwszego ważnego odkrycia. Ustawiłem magnes na silniku od sokowirówki (tak, żeby się obracał), po czym ustawiłem nad nim miskę z wodą (z dodatkiem soli i octu).

Wygląda na to, że wirowy ruch pola magnetycznego pod miską, powoduje ruch wirowy wody w misce - pole magnetyczne oddziałuje bezpośrednio na wodę... W wyniku tego procesu, na powierzchni wody powstają stałe orbity...

Wniosek - to nie grawitacja jest odpowiedzialna za orbity planet w Układzie Słonecznym, ale wirujące pole magnetyczne Słońca... A to już jest coś całkiem nowego dla nauki...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Prorock dnia Pią 6:55, 10 Mar 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
murarz pustyni




Dołączył: 07 Mar 2014
Posty: 654
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 13:07, 10 Mar 2017    Temat postu:

Lord Prorock uważa, że wiele obserwacji z magneto-hydro-dynnamiki i fizyki plazmy mu się częśto sprawdza i to mu wystarczy do szafowania uogólnień. Nie asymiluje metafory, że jest On jak średniowieczni astronomowie, którzy mieli swe tablice ekliptyk wg. których słońce i planety poruszały się wokół Ziemi i im też się to częściowo sprawdzało, zatem nie szukali dalej.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Prorock




Dołączył: 20 Paź 2008
Posty: 334
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: skąd-inąd
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 14:01, 10 Mar 2017    Temat postu:

murarz pustyni napisał:
Lord Prorock uważa, że wiele obserwacji z magneto-hydro-dynnamiki i fizyki plazmy mu się częśto sprawdza i to mu wystarczy do szafowania uogólnień. Nie asymiluje metafory, że jest On jak średniowieczni astronomowie, którzy mieli swe tablice ekliptyk wg. których słońce i planety poruszały się wokół Ziemi i im też się to częściowo sprawdzało, zatem nie szukali dalej.


Ale ja dopiero zaczynam eksperymentować... Skończę, gdy zbuduję model układu planetarnego, który będzie działał tak długo, jak długo będzie podpięte napięcie... Na razie wszystko się zatrzymuje po kilkunastu minutach...

Mam problem ze zbudowaniem prostego "silnika", w którym rdzeń będzie nieruchomy, a obracać się będzie zewnętrzny magnes. Silnik będzie odizolowany od głównego zbiornika wody - ruch wirowy ma powstawać jedynie poprzez ruchome pole magnetyczne... Jak na razie nie umiem zmusić magnesu do wirowania :/


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Prorock dnia Pią 14:10, 10 Mar 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość







PostWysłany: Pią 14:52, 10 Mar 2017    Temat postu:

Ma rację Prorock twierdząc, że teoria , iż niewidzialni władcy Ziemi mają technologię do podróży w czasie jest tylko moją teorią. Może mają, może nie, kto to wie?
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Ontologia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 20, 21, 22 ... 33, 34, 35  Następny
Strona 21 z 35

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
subMildev free theme by spleen & Programosy
Regulamin