Forum FILOZOFIA Strona Główna FILOZOFIA
Forum miłujących mądrość
 
 » FAQ   » Szukaj   » Użytkownicy   » Grupy  » Galerie   » Rejestracja 
 » Profil   » Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   » Zaloguj 

Ogólna Teoria Wszystkiego
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 32, 33, 34  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Ontologia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Artur




Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 514
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Rybnik
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 23:15, 22 Lip 2012    Temat postu:

Prorock napisał:
Nie istnieje najmniejsza szansa, by wyrazić to wszystko wzorem matematycznym. Nie dałoby z tym rady 1000 Einsteinów i Bohrów. Wszechświat zawiera w sobie zbyt wiele danych i zdecydowanie zbyt wiele wartości zmiennych. To jest Względność Absolutna. Wszystko jest względne względem wszystkiego, a w samym środku tej względności jesteśmy sobie My Very Happy


Muzyka dla moich uszu! No to nie ustawaj w poszukiwaniach, bo kiełkuje nam tu naprawdę poczciwy filozof na obczyźnie. Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bushido




Dołączył: 01 Lip 2012
Posty: 20
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 13:29, 23 Lip 2012    Temat postu:

Raczej konserwatywny pseudo naukowiec z klapkami na oczach... 90% tego co tu wypisał nie ociera się o naukę bo polega na przytaczaniu tylko wygodnych faktów, a właściwie niedomówień lub badań niezakończonych. O bozona Hiegsa też się spierał co nie miara, a podejrzewam że o jego odkryciu 2 tygodnie temu nie zasłyszał nawet zdania.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Artur




Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 514
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Rybnik
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 15:38, 23 Lip 2012    Temat postu:

Bushido, powinieneś zastanowić się nad różnicą roli naukowca i filozofa.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Artur




Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 514
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Rybnik
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 15:47, 23 Lip 2012    Temat postu:

Poza tym, nim dany filozof ukształtuje w swym umyśle spójną koncepcję filozoficzną, jej zaimprowizowane początki zawsze są nieuporządkowane (co rozumie się chyba samo z siebie). Jak mawiano dawniej: "Na początku był Chaos".

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bushido




Dołączył: 01 Lip 2012
Posty: 20
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 10:21, 24 Lip 2012    Temat postu:

To co tu jest prezentowane nie ma nic związanego z czystą filozofią, a i sam temat ma przesłanie naukowe i ja oraz 2 inne osoby próbowały w niego wpompować kilka mądrych rzeczy, ale wszystko to zostało zaspamowane 100 postami tego kolegi, więc zrezygnowaliśmy z dyskusji. A ten człowiek już powiedziałem, chce na siłę zlepić 100 teorii naraz, na dodatek niespójnie, stąd moje twierdzenie. Jeżeli chce być filozofem, to niech się nie miesza w naukę i przeinaczanie, oraz stronniczą interpretacje faktów. Chętnie bym podyskutował o tym co powypisywał ale brak mi sił na odpisywanie na 10 postów dziennie, dla kogoś kto je zignoruje.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Bushido dnia Wto 10:24, 24 Lip 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Artur




Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 514
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Rybnik
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 13:33, 24 Lip 2012    Temat postu:

No dobrze, ale przynajmniej chce - a to już coś. Smile Pytanie teraz brzmi - kiedy zrezygnuje? Kiedy mu się znudzi lub się zniechęci? Paru osobników nie rezygnuje nawet mając 60+ lat i ci właśnie okażą się być wyśmienitymi filozofami. To, że pretenduje to wszystko do miana nauki to nic nie szkodzi - Hegel też mówił o nauce, a także Hoene-Wroński, oraz wielu innych.

Czego brakuje tym wszystkim przemyśleniom kolegi to solidnego początku. On może kiedyś nadejdzie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Prorock




Dołączył: 20 Paź 2008
Posty: 315
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: skąd-inąd
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 9:17, 26 Lip 2012    Temat postu:

Witam!

Cytat:
ja oraz 2 inne osoby próbowały w niego wpompować kilka mądrych rzeczy, ale wszystko to zostało zaspamowane 100 postami tego kolegi


No cóż, przejrzałem całe forum i od strony kolegi Bushido nie widziałem zbyt wielu wpompowywanych 'mądrych rzeczy'. Z reguły staram się odpowiadać na wszystkie niescisłości, a kolega jedynie się nie zgadza. Oczywiście ma do tego prawo. Miło by jednak było wskazać, w którym to dokładnie miejscu kolega się nie zgadza. Jak już pisałem nie mam mikroskopu elektronowego i większość zjawisk na poziomie atomowym pozostaje jedynie w sferze domysłów. Przepraszam też za posty, które pisałem pod wpływem tego 'strzału z kosmosu', ale na prawdę, zdrowo mnie wtedy pokręciło.Koledze Bushido proponowałbym też poczytanie o psychologii, a dokładniej procesie zwanym 'Dysonansem Poznawczym'. Jednym ze sposobów, w jaki nasza Świadomość radzi sobie z takim dysonansem jest prosty i nieskomplikowany Akt Negacji (prostego zaprzeczenia). Widzę tu wręcz książkowy przykład Very Happy

O Bozonach słyszałem, a dokładniej nie o samym odkryciu, a 'niemal odkryciu', o którym było głośno. Teraz zaś znowu cisza. A ja wiem, z jakiego powodu:

Nawet jeśli jakaś cząstka: kwark, czy elektron posiada 'masę' nie może tworzyć 'materii' sam z siebie. Dopiero w postaci atomu 'masa' tworzy materię, jaką znamy. Wodór jest najmniejszą znaną 'materią' i to w oddziaływaniach z innymi atomami najłatwiej byłoby znaleźć poszukiwaną 'masę'

Z resztą tłumaczenie elektronu, jako chmury, ma znacznie więcej sensu, niż postrzeganie go jako pojedynczego ładunku (bo to nie ma żadnego sensu). Dopiero, gdy uwzględni się zawartość 'masy' w całej chmurze, jakiekolwiek zjawiska fizyczne zaczynają być możliwe do wytłumaczenia. Jakiś naukowiec dostał Nagrodę Nobla za model 'ładunku rozproszonego' chmury elektronowej - nazywał się Richard Feynman. Może on też się mylił?

Jeżeli ktoś bardzo chce, może na 'ochotnika' wyjaśnić kilka zjawisk podanych przeze mnie za pomocą Modelu Standardowego. Powodzenia!

Zaś co do 'na siłę', to cóż: jeżeli ktoś 'na siłę' nie połączy obiektów i atomów, nigdy nie będzie możliwe 'ogarnięcie' całości, a ta całość w końcu istnieje. Poza tym wcale nie jestem pierwszy. Poczytajcie sobie, co na ten sam temat uważali starożytni Hindusi. Ale dla Was byli oni przecież tacy ZACOFANI...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Prorock dnia Pią 13:44, 27 Lip 2012, w całości zmieniany 8 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Prorock




Dołączył: 20 Paź 2008
Posty: 315
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: skąd-inąd
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 12:37, 27 Lip 2012    Temat postu: musk

FALE MÓZGOWE

Bardzo miły temat, który komponuje się wręcz idealnie z całością Ogólnej Teorii Wszystkiego. Definicje wklejone są z Wikipedii. Zwróćcie uwagę na słowa: 'komunikują się'. Biedna nauka już sama nie wie, co jest świadome, a co nie...

Fale Gamma
Powyżej 40 Hz, do 80–100 Hz, rytm gamma towarzyszy działaniu i funkcjom motorycznym; Ośrodki mózgowe biorące udział w wyobrażaniu ruchu komunikują się ze sobą na częstotliwości 40 Hz w określonej kolejności, a potem dopiero pojawia się "błysk" aktywności gamma w ośrodku mózgowym zawiadującym wykonaniem ruchu.

Tłumaczenie:
'komunikujące się' ośrodki nie są niczym innym, jak oddziaływaniem ŚWIADOMEJ WOLI. Najpierw powstać musi Wola dotycząca danego działania, fala Gamma jest jedynie przeniesieniem tej Informacji do poszczególnych części ciała.

Fale Beta:
Od 12 do ok. 28 Hz, mała amplituda, zdesynchronizowane – rytm gotowości, charakteryzuje szczególnie zwykłą codzienną aktywność, percepcję zmysłową i pracę umysłową, specyficzna aktywność beta towarzyszy również stanom po zażyciu niektórych leków, szczególnie benzodiazepin.

Tłumaczenie:
Tu akurat nie ma za dużo do wyjaśnienia. Ten zakres fal jest po prostu charakterystyczny dla danej Świadomości, która odbiera i analizuje wszystkie Informacje dotyczące 'świata zewnętrznego'. Jedyna różnica w mojej interpretacji polega na tym, że Informacje zawarte w atomach np. mózgu są tym, co większość nazywa 'podświadomością'. Wymiana Informacji między atomami może skutkować tym, co pewien człowiek nazwał 'Potęgą Podświadomości'.

Fale Alfa:
Od 8 do 13 Hz, zmienna amplituda – spoczynkowy, charakterystyczny dla stanu relaksu, odprężenia, gdy leżymy z zamkniętymi oczami, przed zaśnięciem i rano po przebudzeniu. Wykorzystywany w technikach szybkiego uczenia się.

Tłumaczenie:
Tu już zaczyna się to, co ludzie nazywają 'parapsychologią'. Mózg działający w tym zakresie posiada znacznie większą percepcję zjawisk i innych Informacji, które są dla nas niedostępne w ciągu całodziennej aktywności. Nasze mózgi posiadają ogromny zapas niewykorzystywanego potencjału, który można częściowo uaktywnić np. za pomocą odpowiednich ćwiczeń.

Fale Theta:
Zakres o częstotliwości 4–7 Hz. Fale theta są najczęściej występującymi falami mózgowymi podczas medytacji, transu, hipnozy, intensywnego marzenia, intensywnych emocji. Świadomość przy tej częstotliwości pozwala na kontrolowanie bólu fizycznego, a w skrajnych przypadkach nawet krwawienia. Dla tej częstości tok myśli staje się niespójny i zanikają związki logiczne, co wyraźnie widać na przykładzie myślenia w czasie marzeń sennych.

Tłumaczenie:
Mózg pracujący w tym zakresie pozwala swojemu 'użytkownikowi' odbierać i przekazywać Informacje, które są w bardzo dużym stopniu niezależne od 'świata fizycznego'. Wibracje mózgu rezonują z Informacjami zawartymi w znacznie głębszej warstwie rzeczywistości. Informacje te przenikają również nasz 'fizyczny świat', lecz dotyczą często emocji, pragnień i myśli. Czy byliście kiedyś świadomi własnego zasypiania? Tuż przed zaśnięciem często słyszy się urwane fragmenty kłótni domowych, pojedyncze słowa, a nawet szczekanie psa (ja tak mam często). Jest to właśnie oznaka faktu, że nasz mózg wchodzi na 'inne wibracje' i jest zdolny odczytać część Informacji, które przenikają nasz świat, a których 'normalnie' nie słyszymy.

Fale Delta:
Od ok. 0,5 do 3 Hz, wysoka amplituda – występują w stanie najgłębszego snu, podczas głębokiej medytacji, także u małych dzieci i w przypadku pewnego rodzaju uszkodzeń mózgu (np. lezji).

Tłumaczenie:
W tym stanie, świadomość jest już całkowicie 'oderwana' od świata fizycznego. Czas w tym stanie jest o wiele bardziej 'plastyczny', a obrazy i inne Informacje często pochodzą ze źródeł nie mających żadnych podstaw fizycznych. Dlatego też większość snów wydaje nam się bezsensowna.

Ok, teraz ćwiczenie na świadomą zmianę długości fal mózgowych.
Jest kilka sposobów. Dla mnie na początek najłatwiejsza była wizualizacja kręgu: wyobrażamy sobie siebie siedzących pośrodku świetlistego kręgu. Można do tego dodać słup światła, który ogarnia nasze ciała i zmierza w górę aż do nieskończoności.
Polecam też ćwiczenia 'trzeciego oka' i 'korony'. To naprawdę działa. Wyobraźcie sobie promień światła, który 'ogrzewa' miejsce znajdujące się pomiędzy brwiami. Możecie też przyłożyć w tym miejscu jeden z waszych palców i wyobrazić sobie przepływ energii od ciała do 'trzeciego oka'. Po pewnym czasie, taki przepływ staje się na tyle silny, że można go poczuć fizycznie (np. w postaci mrowienia w tym punkcie). Każdy powinien obrać sobie metodę, która pasuje mu najlepiej. Ćwiczeń jest tysiące, jednak każde zmierza do tego samego. Próbujcie też zadawać pytania i 'kierujcie' je wgłąb samych siebie. Bardzo często można usłyszeć odpowiedzi i chociaż można pomyśleć, że w gruncie rzeczy odpowiadacie 'jedynie' sami sobie, to po jakimś czasie znika różnica pomiędzy 'Ja', a resztą Wszechświata.

Oznaki zmiany fal mózgowych:
Ja osobiście słyszę najpierw pisk w mózgu, który skojarzyć można z dźwiękiem, jaki wydaje telewizor, gdy naciśnie się przycisk ON. Potem kątem oka dostrzegać zaczynam ruchy i zawirowania pola. Obserwujcie otoczenie, lecz patrzcie w głąb samych siebie. Potem dostrzec można mruganie żarówek, meble zaczynają dziwnie często 'trzaskać' i wszystko może zacząć wyglądać nieco 'dziwnie'. Jeśli osiągnie się odpowiedni poziom można wpływać na otoczenie samą swoją obecnością (chociaż niestety, nie nauczyłem się tego kontrolować). Zwróćcie też uwagę na szarą mgiełkę, jaka powinna wypełnić pole waszego widzenia. Można w niej zobaczyć przepływ informacji np. pomiędzy rękami, gdy zbliżycie je do siebie. Wszystkie przedmioty powinny też być otoczone swoistą aurą, jednak by zobaczyć jej kolor trzeba sporo treningu. Widzenie koloru aury jest znacznie prostsze w przypadku żywego człowieka, jednak i tak nie jest to wcale takie proste.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Prorock dnia Pią 13:49, 27 Lip 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Artur




Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 514
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Rybnik
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 15:18, 27 Lip 2012    Temat postu:

Prorock, na razie obsypujesz nas informacjami z przeróżnych dziedzin. Czas to wszystko przemyśleć raz jeszcze i usystematyzować. Na razie popisujesz się wiedzą z różnych dziedzin, co nie jest wybitnie imponujące ze względu na powszechność Wujka Google.

Nie podawaj zastosowania Ogólnej Teorii Wszystkiego póki nie dopracowałeś do perfekcji samej teorii. Czy zdajesz sobie też sprawę, że taka nazwa sugeruje ludziom, że dany autor parodiuje osiągnięcia wielkich myślicieli i każe traktować własne uwagi z przymrużeniem oka? Jeżeli jednak serio traktujesz swoje przedsięwzięcie, to ta nazwa brzmi po prostu głupio.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Prorock




Dołączył: 20 Paź 2008
Posty: 315
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: skąd-inąd
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 17:22, 27 Lip 2012    Temat postu:

Co do nazwy, to pełna zgoda Smile. Ale w gruncie rzeczy oddaje ona w 100% to, co tutaj na razie zawarłem. Jest to właśnie teoria wszystkiego. Z tym jest właśnie główny problem. O ile na początku miałem w głowie całościowy zarys, to w trakcie pisania uświadomiłem sobie, co właściwie oznacza wszystko, o czym napisałem. Ciężko to opisać, gdy w ciągu jednej nocy dostaje się odpowiedzi na kilka BARDZO ważnych pytań. Nie twierdzę wcale, że poznałem wszystko. Nigdy w życiu! Ale 'dostałem' obraz rzeczywistości, który mogę zrozumieć i mogę sobie wyobrazić (jestem plastykiem), a przede wszystkim mogłem przez jakiś czas poczuć i było to bardzo sugestywne uczucie. Na tym forum jest mój post, który zaczyna się tak: "Ludzie, czy wy nie widzicie, do czego to wszystko prowadzi?!" (mniej więcej tak) wtedy właśnie uświadamiałem sobie wszystko, co wybuchło w mojej głowie...

Poza tym przyznajcie sami: "Ogólna Teoria Wszystkiego", to bardzo 'chwytliwa' nazwa i przyciąga uwagę samym swoim brzmieniem. Gdybym nazwał ją np. "Teoria Wymiany Informacji", prawdopodobnie przeszłaby obok całkowicie niezauważona. Swoją drogą, lubię poczucie humoru i lubię czasami wrzucić jakąś 'wstawkę', która przyjemnie kontrastuje z 'poważnym' wydźwiękiem całości. Całość staje się wtedy zrozumiała 'na chłopski rozum', a o to mi właśnie chodzi. Pisanie o spinach, kwarkach dolnych, fermionach, bozonach i oddziaływaniach mija się wg. mnie z celem. To nie ma być praca doktora fizyki kwantowej...
\
Ciężko mi to wszystko jakoś usystematyzować, ponieważ nie od początku wiedziałem, że to rzeczywiście będzie teoria WSZYSTKIEGO Smile. Gdybym teraz miał to systematyzować, musiałbym zacząć od początku. Będę szczery i powiem, że potraktowałem to forum jako pewnego rodzaju zeszyt, w którym zapisuję poszczególne części całej układanki. Bardzo cieszy mnie możliwość wymiany myśli (Informacji Very Happy), gdyż mogę w ten sposób spojrzeć na to 'oczami innych'. DLATEGO BARDZO PROSZĘ O INFORMOWANIE MNIE O WSZYSTKIM, CO NIE JEST ZGODNE Z RZECZYWISTOŚCIĄ. Jeżeli napiszę o jakimś zjawisku, które nie ma sensu, lub nie może mieć miejsca, dajcie mi znać. Bardzo mnie cieszy ilość wyświetleń tematu, ale brakuje mi w tym rozmowy, nie licząc głosów, które są po prostu 'na nie'Very Happy, ale nawet one mnie cieszą, bo pozwalają mi na zrozumienie odmiennych punktów widzenia. A cieszą jeszcze bardziej, gdy osoba 'na nie' milknie z powodu braku argumentów Very HappyVery HappyVery Happy

W tej chwili mam w głowie zarys dotyczący fali świetlnej (bardzo fajne porównanie systemu RGB, do światła rozszczepionego przez pryzmat) i kilka myśli dotyczących masy/materii. Jak tylko to jakoś usystematyzuję, to wrzucę na forum.

Jeszcze kilka uwag:
rezonans = interferencja = wibracja = drżenie (drgawki Very Happy)
z perspektywy galaktyki - z lotu ptaka, a nie z jej środka, gdyż 'tam' poczucie czasu może być BARDZO SKRZYWIONE

Piszcie o wszelkich obiekcjach i spostrzeżeniach!
Pozdrawiam wszystkich!


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Prorock dnia Pią 18:50, 27 Lip 2012, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Prorock




Dołączył: 20 Paź 2008
Posty: 315
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: skąd-inąd
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 3:05, 28 Lip 2012    Temat postu: zapach i kolor

Czuję nieodpartą chęć odpowiedzenia koledze Hitman'owi, który stworzył temat "Czuję jej zapach nawet gdy jej nie ma" (i to ja piszę wiersze Very Happy). Nie pogniewacie się mam nadzieję, jeśli zrobię to tutaj, ponieważ wytłumaczenie mieści się w Ogólnej Teorii Wszystkiego (z resztą jak większość problemów)

Wspomnienie - zbiór Informacji, zawartych w 'Świadomości' dotyczących określonego zdarzenia lub obiektu/osoby.

Wspomnienie mieści w sobie równocześnie wiele Informacji. Wraz z wyglądem, kojarzymy np. dźwięk głosu lub właśnie zapach. Wprawiając w rezonans całe Wspomnienie (np. myśląc o kimś), przypominamy sobie także poszczególne Informacje (np. zapach).

Tłumaczenie kwantowe:
Kolega Hitman, myśląc o swojej Drugiej Połówce (albo lepiej 0,7l Very Happy), powoduje rezonans atomów tworzących neurony w Jego mózgu, a ponieważ w tych neuronach zawarta jest też informacja o zapachu ukochanej, kolega Hitman czuje ten zapach fizycznie.

Całkiem proste Cool A teraz zaczniemy temat 'światło'
(dokończę następnym razem, bo jest tego sporo, a godzina już późna)

FALA ŚWIETLNA

To jest długi temat. Na początek kilka faktów: fala świetlna nie posiada masy, mimo to wpływa na nią grawitacja, a jeśli skupić ją w wiązkę, interferuje z 'materią'. Fala świetlna musi także posiadać jakieś źródło, wpływa na nią stan skupienia, a jej długość zmienia nasycenie poszczególnych barw (staje się np. niebieskia). Kolejnym ważnym faktem, jest przenoszenie przez światło temperatury.

Ogólna Teoria Wszystkiego mówi krótko: fala jest nośnikiem Informacji 'barwa' oraz 'temperatura'.
Jest też nośnikiem dla ZNACZNIE większej ilości Informacji - kształt obiektów, układy gwiezdne i galaktyki, inni ludzie wraz z ich emocjami (ale tę część sobie na razie daruję), a także Informacji 'BYĆ/ISTNIEĆ', ale to też sobie odpuszczę. Jest też z pewnością nośnikiem dla innych informacji, ale z braku odpowiednich czytników, nie będę zakładał ich istnienia.

Postawienie tezy, jakoby światło wiązało się bezpośrednio z temperaturą, jest dosyć śmiałe, ale tutaj z pomocą przyszli mi 'prawdziwi' naukowcy.

Wikipedia (jak zwykle Very Happy)
Ciało doskonale czarne – pojęcie stosowane w fizyce dla określenia ciała pochłaniającego całkowicie padające na nie promieniowanie elektromagnetyczne, niezależnie od temperatury tego ciała, kąta padania i widma padającego promieniowania. Współczynnik pochłaniania dla takiego ciała jest równy jedności dla dowolnej długości fali.

Ciało doskonale czarne nie istnieje w rzeczywistości, ale dobrym jego modelem jest duża wnęka z niewielkim otworem, pokryta od wewnątrz czarną substancją (np. sadzą). Powierzchnia otworu zachowuje się niemal jak ciało doskonale czarne – promieniowanie wpadające do wnęki odbija się wielokrotnie od jej ścian i jest niemal całkowicie pochłaniane, natomiast parametry promieniowania wychodzącego z jej wnętrza zależą tylko od temperatury wewnątrz wnęki.

Krótko mówiąc: jeśli pochłonięte zostaną wszystkie Informacje na temat obrazu (kolor, natężenie itp.), pozostaje jedynie Informacja dotycząca temperatury. Szkoda tylko, że nie zdołałem się dowiedzieć, w jakim stopniu temperatura wewnątrz ciała doskonale czarnego jest zależna od temperatury fali świetlnej, ale według wszelkich znaków powinna zależeć w OGROMNYM stopniu ponieważ KOLOR CZARNY 'PRZYCIĄGA' ŚWIATŁO. Eksperyment: ubierzcie czarną koszulkę w słoneczny dzień.

Dlaczego to właśnie czarny najsilniej interferuje ze światłem? Ponieważ czarny kolor jest mieszaniną wszystkich możliwych barw (biały natomiast jest ich brakiem).

Kolejnym efektem, który potwierdza zawartość 'temperatury' w 'świetle' jest efekt falowania nad rozgrzaną powierzchnią (pustynia, ulica, patelnia). Z resztą dlaczego ja się produkuję, skoro istnieje podczerwień i związany z nią teromowizjer.Wobec takiej sytuacji można wyciągnąć wniosek: tylko takie same lub podobne Informacje mogą wpaść we wzajemny rezonans, ale to w dużym stopniu wynikło już znacznie wcześniej.Barwa/kolor jest bezsprzecznie związana z temperaturą. Masa przemieszczająca się z ogromną prędkością w powietrzu wytwarza poprzez tarcie 'temperaturę', co możemy zobaczyć w postaci wyładowań elektrycznych, albo meteorów

Fala świetlna przemierzająca Kosmos nie ulega gawitacji dlatego, że znajduje się w pobliżu obiektu posiadającego ogromną zawartość 'masy' (bo samo światło 'masy' nie posiada), lecz dlatego, że wszystkie takie obiekty zawierają w sobie Informację 'światło'. Słońce, planety, czy asteroidy zawierają Informacje dotyczące koloru, kształtu i temperatury (tzw. widmo), które to właśnie rezonują z Informacjami zawartymi w fali. Niektóre związki chemiczne posiadające określone 'widmo', reagują jedynie ze światłem o takim samym lub podobnym zakresie (efekt fotoelektryczny). Zanim zapytacie "a co z Czarną Dziurą?", zapytajcie samych siebie, czemu Czarna Dziura, nazywa się Czarna (chociaż podejrzewam, że ten obiekt rezonuje z Informacjami zawartymi znacznie 'głębiej').

Wcześniej chyba porównałem atomy do 'kosmicznych pikseli' na ekranie naszego mózgu. Popełniłem ogromny błąd, ponieważ takimi 'pikselami' są raczej fotony. Doświadczenie: zamoczcie palec w wodzie i zróbcie na swoich ekranach półokrągłą kroplę. Podobne doświadczenie robi często sama natura tworząc tęczę (oczywiście nasze oczy 'widzą' znacznie większy zakres barw, niż RGB, stąd tęcza ma inne kolory)

CDN


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Prorock dnia Pon 19:34, 07 Lis 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Heart




Dołączył: 19 Gru 2010
Posty: 401
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Nie 0:34, 29 Lip 2012    Temat postu:

Prorock takie nieprzemyślane wiązanie różnych rzeczy, albo na siłę wiązanie(?) nie wywołuje dobrego wrażenia, przynajmniej u mnie. Nie ma sensu z forum robić zeszytu i wszystko wrzucać co do łba strzeli. Trzeba to usystematyzować, przemyśleć.

Podobnie odrzuca mnie coś ideologicznego w twoich notkach jakaś może doktrynacja(?) religiopodobna na temat jakiś energii, trzeciego oka, zaniku ja. Mi jest zupełnie obca ta doktrynacja i te zjawiska.

Nie ma sensu przemycać tu jakieś rzeczy o potędze podświadomości, zaniku ja. Ociera się to o bełkot. Z resztą z tego co wyczytałem o ja i osobowości w różnych religiach to np. w hinduizmie wycisza się myśli, jednakże sluży to do odkrycia "prawdziwego ja", tj. "obserwatora".
W buddyzmie natomiast droga jest odwrotna, medytacja polega na wyciszaniu myśli (uspakajaniu "rozbieganego umysłu"), lecz w tym systemie praktykant dochodzi do stanu depersonalizacji, zrozumienia, że "ja", czyli ego jest tylko złudzeniem umysłu. Dla mnie buddyzm jest jakoś bardziej obcy, bardziej się skłaniam ku kierunkowi odwrotnemu dla mnie "ja" cały czas się staje, czy jak kto woli trwa...jakoś się przechowuje (nie jestem hinduistą jeżeli o to chodzi) No i co z tego. Czy staje się przez to lepszym, nie bedę tego innym przemycać (nie praktykowałem ani buddyzmu ani hinduizmu).

P. S.Co do "informacji" o której tak tu szeroko mówisz to powiem ci, że tak naprawdę nie wiadomo czym jest informacja, jak sie przechowuje, przekazuje. Ty mówisz tu zbyt pewnie o tym - nie wiem czy wiesz o czym mówisz, czym dla ciebie jest "informacja" budzi to moją nieufność. ale ogólnie nie będę podcinał ci skrzydeł, rozwijaj swoją teorię, jednak mniej na uwadzę to co ci napisałem


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Heart dnia Nie 21:28, 29 Lip 2012, w całości zmieniany 9 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Prorock




Dołączył: 20 Paź 2008
Posty: 315
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: skąd-inąd
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 6:41, 29 Lip 2012    Temat postu:

Cytat:
Prorock takie nieprzemyślane wiązanie różnych rzeczy, albo na siłę wiązanie(?) nie wywołuje dobrego wrażenia, przynajmniej u mnie. Nie ma sensu z forum robić zeszytu i wszystko wrzucać co do łba strzeli. Trzeba to usystematyzować, przemyśleć.


To nie jest tak, że siadam sobie przed komputerem i piszę wszystko, 'co mi strzeli do łba'. Najpierw muszę gruntownie przemyśleć cały temat i zobaczyć, czy rzeczywiście sprawdza się w każdym przypadku. Zanim coś wrzucę na forum, muszę najpierw umieścić wszystko w Wordpadzie i poskładać całość, by wszystko było w jakotakiej kolejności.

Problem tkwi w tym, że już na samym początku powinienem zaznaczyć, że np. teraz będzie o astronomii, a za chwilę o atomach i chemii. Niestety jeszcze wtedy nie wiedziałem, jak bardzo obszerny temat mnie czeka i podejrzewałem, że zmieszczę się w max 10 postach. Teraz już jest za późno, ale staram się utrzymywać poszczególne zagadnienia w całości. Problem tkwi w tym, że większość z nich przenika kilka dziedzin jednocześnie, ale na to już nie mogę poradzić

'Na siłę' staram się nie robić niczego, chociaż niektóre zjawiska (chemiczne, czy fizyczne) wymagają ode mnie sporo wysiłku. Ale jak np. mam wyjaśnić zjawisko elektrolizy, skoro nie mogę samemu zobaczyć z bliska, co robią cząsteczki wody, poddane stałemu napięciu. Mogę jedynie podejrzewać, że ma to związek z budową cząsteczki wody i rozmieszczeniem atomów wodoru i tlenu w przestrzeni oraz różnym oddziaływaniom.
Powiązanie psychologii, astronomii, chemii i atomów wyszło samo z siebie (w końcu ogromna część naszego świata składa się z atomów i innych ludzi). Problemem jest złapanie kilku końców jednej całości jednocześnie i związanie ich razem.

Cytat:
Podobnie odrzuca mnie coś ideologicznego w twoich notkach jakaś może doktrynacja(?) religiopodobna na temat jakiś energii, trzeciego oka, zaniku ja. Mi jest zupełnie obca ta doktrynacja i te zjawiska


Możliwe, że niepotrzebnie zacząłem ten temat. Wiem, że to o czym piszę, nie wiąże się z żadną konkretną religią/systemem filozoficznym i o to mi właśnie chodzi, ponieważ zawężanie się do jednego kierunku ogranicza nasze postrzeganie alternatywnych możliwości. Co do trzeciego oka i całej tej 'mistycznej' sfery, to staram się jedynie podać kilka 'przepisów' na rozwój własnego umysłu, ponieważ śmiem twierdzić, że dużo z nich jest skutecznych

Nie opowiadam się za żadną religią (chociaż kilka mnie denerwuje), czy filozofią. Wystarczy mi moja własna.

Cytat:
P. S.Co do "informacji" o której tak tu szeroko mówisz to powiem ci, że tak naprawdę nie wiadomo czym jest informacja, jak sie przechowuje, przekazuje. Ty mówisz tu zbyt pewnie o tym - nie wiem czy wiesz o czym mówisz, czym dla ciebie jest "informacja" budzi to moją nieufność. ale ogólnie nie będę podcinał ci skrzydeł, rozwijaj swoją teorię, jednak mniej na uwadzę to co ci napisałem


100% racji. W końcu nie podałem żadnej konkretnej definicji. Zaraz postaram się to naprawić. Jest z tym problem: jest to BARDZO obszerne pojęcie, np. nasza rozmowa jest wymianą informacji, informacje o jakimś zdarzeniu pojawiają się w wiadomościach, a Informacja o tym, jak wygląda Ziemia zawarta jest w falach świetlnych. Jednak spróbuję...

INFORMACJA - Zbiór danych. Stałe lub zmienne wartości (bardziej zmienne, jak sądzę), które charakteryzują lub opisują dany obiekt/atom/zdarzenie/myśl/wszystko. Określona grupa danych tworzy pojedynczą Informację, która składa się z tych właśnie danych

Informacje mogą być przechowywane na MNÓSTWO RÓŻNYCH SPOSOBÓW - w postaci DNA, książek, kaset video, w postaci cyfrowej, fal radiowych, świetlnych, atomów, liter, cyfr, zdjęć, dzieł sztuki,.....................

Ostatecznie okazuje się jednak, że Informacje nie muszą być nigdzie przechowywane, by istnieć samodzielnie, jednak w pojedynczej postaci nie mogą zostać przyswojone przez nasze zmysły. Bardzo chciałbym 'pożyczyć' zderzacz hadronów na jakiś tydzień (może być nawet jeden dzień), wraz z jego obsługą. Chciałbym bowiem przeprowadzić eksperyment:
A
wziąłbym jakiś owoc (np. banana), wyizolował z jego cząsteczek pojedynczy elektron (lub proton/neutron), a następnie zrobił to samo z inną cząsteczką, tworzącą tego samego banana (np. kilka milimetrów dalej). Potem doprowadziłbym do kilkukrotnego zderzenia cząsteczek pochodzących z jednego banana (np. elektronów - byle pochodziły z tych samych chmur, np. zewnętrznych, takich samych związków chemicznych)
B
Następnie wziąłbym jeden elektron z zewnętrznej powłoki atomu banana i jeden z zewnętrznej powłoki innego owocu (np. gruszki). Potem powtórzyłbym kilkakrotnie zderzenie tych cząstek i porównał wyniki A i B.

Jeśli Ogólna Teoria Wszystkiego jest prawdziwa, to elektrony z jednego banana powinny wywoływać 'silniejsze' zderzenie, ponieważ zawierają bardzo podobne Informacje. W przypadku banana i gruszki, tylko pewna część Informacji powinna wpaść we wzajemny rezonans (zderzyć się), reszta powinna natomiast rozproszyć się w nienaruszonej postaci, ponieważ tylko część Informacji byłaby wspólna dla obu elektronów. Znacznie mniejsza interferencja powinna zajść w przypadku np. banana i płyty winylowej, gdzie wspólnych jest tylko kilka Informacji ('masa', 'położenie', 'barwa'). Informacje te mogą przyjmować różne wartości - coś waży mniej, niż coś innego, ale i tak dojdzie do zderzenia.

Pojawia się jednak kolejny problem - czy oddzielony od całości (obiektu lub atomu) elektron zachowuje wszystkie wcześniejsze Informacje, czy jego 'pamięć' zostaje sformatowana i zostaje mu jedynie 'masa' i 'położenie' (przykładowo). Jeśli byłoby właśnie tak, wtedy zmuszony byłbym do zderzania całych atomów, a to już nie jest takie efektowne Cool. Można jeszcze próbować zderzać np. same neutrony, ale już samo rozszczepienie jądra atomu mogłoby być AŻ NAZBYT EFEKTOWNE (akcelerator cząstek chyba by tego nie przeżył i wyparowałby razem z całym CERN'em Twisted Evil), a ich zderzenie mogłoby być jeszcze bardziej 'ciekawe'. Na razie jednak nie zapowiada się, bym mógł znaleźć się chociaż w obrębie 20km od Zderzacza Hadronów, o popatrzeniu w monitor nawet nie wspominając...

Przykłady Informacji:
Układ Słoneczny: składa się z 8 (chyba) planet, które krążą po takich a takich orbitach, kilku pasm asteroid, w tym zewnętrznego obłoku (Oorta i Keplera), centralnej gwiazdy o średniej wielkości, która emituje taki a taki zakres światła, poza tym, co najmniej jedna z planet stała się siedliskiem dla gatunku, który uparcie twierdzi, że jest myślący.

Każda z tych Informacji dzieli się na Informacje, które ją tworzą np.
Układ Słoneczny --> planety --> Ziemia --> ludzie --> DNA --> atomy

Moja myszka jest: świecąca, laserowa, niezbyt duża, niezbyt droga, ma czarną powierzchnię, posiada kabel USB
Złoto jest: błyszczące (gdy się oczyści rudę), całkiem plastyczne, jest metalem, posiada tyle i tyle protonów/neutronów/elektronów, doskonale przewodzi prąd, jest odporne na działanie kwasów, kosztuje kupę kapuchy
Światło: nie posiada masy, ma różne kolory, razi oczy, może coś przypalić, ma taki a taki zakres fal, oddziałuje z materią

To jest właśnie to 'hop' dla mózgu: TO, CO OKREŚLA, JAKA JEST DANA MATERIA, TWORZY TĘ WŁAŚNIE MATERIĘ. Jeśli określę, że potrzebuję przezroczystego napoju, o sporej zawartości alkoholu, to większość domyśli się, że chodzi o wódkę. Tylko, że tych Informacji jest znacznie więcej, gdyż każda cząsteczka tejże wódki ma zawarte w sobie wszystkie niezbędne dane, by wraz z innymi cząsteczkami tworzyć obiekt: 'Sobieska 0,7l' (razem z butelką, etykietą i zawartością), a te butelki wraz z innymi artykułami tworzą Informację - 'Monopol 24h' i tak dalej aż do Ziemi, Galaktyki i ostatecznie Wszechświata

SKORO ATOMY TWORZĄ MATERIĘ, A TA MATERIA POSIADA JAKIEŚ OKREŚLONE CECHY (ZAPACH, WYGLĄD, KOLOR, SMAK ITP.), TO TE ATOMY MUSZĄ ZAWIERAĆ TE INFORMACJE I DLATEGO SĄ W TAK DUŻEJ MIERZE NIEOKREŚLONE (dopiero na poziomie obiektów, większość tych informacji nabiera sensu dla naszych fizycznych zmysłów).
Jak chmura elektronowa ma pachnieć, być żółta i matowa i mieć smak banana, skoro nie możemy tego zarejestrować za pomocą odpowiednich czytników? Dlatego jest właśnie chmurą, która zawiera te wszystkie dane jednocześnie (znajduje się w superpozycji)
Jeśli człowiek pojmie tę ostatnią część, reszta już 'leci z górki'.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Prorock dnia Nie 20:39, 29 Lip 2012, w całości zmieniany 9 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Prorock




Dołączył: 20 Paź 2008
Posty: 315
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: skąd-inąd
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 8:32, 29 Lip 2012    Temat postu: światełko w tunelu

FALA ŚWIETLNA C.D.

Przepraszam, że z przerwą, ale dialog jest wg. mnie ważniejszy Very Happy

Naukowcy mieli swojego czasu ogromny dylemat dotyczący 'fizycznego' istnienia fotonów. Z powodu fotonów powstało pojęcie dualizmu korpuskularno - falowego. Inaczej mówiąc, w niektórych przypadkach światło zachowywało się jak strumień 'świecących kuleczek', a kiedy indziej zachowywało się typowo dla fali (powodowało wzajemną interferencję). Ostatecznie zdecydowano, że fotony jednak istnieją.

Ogólna Teoria Wszystkiego wyjaśnia: Informacje są przekazywane w postaci fali. Eksperymenty Naukowe sprawiają po prostu, że pewien zakres Informacji nt. światła staje się możliwy do odczytania przez odpowiednią aparaturę (część Informacji ulega skupieniu do postaci 'fotonu')

Dlaczego przezroczyste (półprzezroczyste) obiekty zmieniają kierunek i natężenie światła, skoro światło nie ma 'masy'? Ponieważ światło przenosi też Informację: 'kształt obiektu', interferuje więc z kształtami innych obiektów i ulega zakrzywieniu.

Fala świetlna jest niezbędna do funkcjonowania naszej cywilizacji. Bez światła nie byłoby na naszej planecie życia. Światło jest też bardzo przyjemnym potwierdzeniem Informacyjnego modelu rzeczywistości. Kolor materii jest dla naszych oczu całkowicie potencjalny, do momentu kiedy nie zajdzie reakcja z falą świetlną. Brzmi ciężko, co? Już wyjaśniam:

W moim pokoju mam zasłonięte wszystkie okna i zgaszone światło. Jedynym kolorem, jaki widzę, jest CZERŃ. Czerń, jak już wspominałem jest mieszaniną wszystkich możliwych barw (to jest fakt i nie chce mi się szukać potwierdzenia). Wniosek: Barwy i wygląd wnętrza pokoju są dla mnie w tej chwili czysto potencjalne - nie mogę ich określić (chyba, że będę błądził po omacku). Dopiero gdy zajdzie rezonans z Informacjami zawartymi w fali świetlnej (zapalę żarówkę), moje oczy będą w stanie stwierdzić, że ściany są np. żółte, a w pokoju jest totalny 'syf'. Jeśli jednak pomaluję żarówkę na czerwono, tylko taki kolor 'materii' powodować będzie interferencję, a ja stwierdzę, że znalazłem się najprawdopodobniej w burdelu.

FALA ŚWIETLNA, A DYLATACJA CZASU

Einstein uznał, że prędkość z jaką rozprzestrzenia się światło, jest największą możliwą prędkością. Ja nie będę się tak ograniczał, stwierdzę jedynie, że jest największą ZNANĄ prędkością. Światło pozbawione jest 'masy', więc nie powoduje tarcia, w związku z czym może poruszać się znacznie szybciej, niż jakakolwiek 'materia' (Informacja, zawierająca 'masę'). Między falą świetlną, a materią, dochodzi jednak do interferencji (grawitacja wpływa na światło), a interferencja mimo wszystko wpływa na prędkość przemieszczania się - czasem hamuje, a czasem przyspiesza falę oraz zmienia jej kierunek. Można więc założyć, że Informacje, które nie mają 'nic wspólnego' z materią mogą być 'szybsze'.

NIE ISTNIEJE FIZYCZNA MOŻLIWOŚĆ, BY STWIERDZIĆ, JAK FAKTYCZNIE 'ZACHOWUJE SIĘ' CZAS WEWNĄTRZ FALI ŚWIETLNEJ. Jeśli jednak mam coś założyć, to zakładam, że dla wszystkiego, co znajduje się w środku fali świetlnej, czas w 'świecie zewnętrznym' jest w OGROMNYM stopniu 'spowolniony' - światło pokonując miliony metrów na sekundę, wymienia Informacje z całą materią i innymi falami świetlnymi na swojej 'drodze', przez co ta wymiana musi mieć dość wysokie natężenie. Nie sądzę jednak, by 'świat poza falą' był całkowicie statyczny, jak twierdził Einstein. Gdyby był w 100% statyczny nie mogłoby dojść do żadnych zjawisk. Uważam, że stopień 'spowolnienia' świata zewnętrznego, odpowiada w 100% stopniowi, w jakim rzeczywistość wewnątrz fali ulega 'przyspieszeniu'. Jeśli jedna część 'zatrzyma' się całkowicie, 'zatrzymać' by musiała się także druga część (światło 'stanęłoby w miejscu')

Gdybym wysłał Informację, skierowaną bezpośrednio do atomów, tworzących jakiś obiekt, która zmieniałaby dane dotyczące ich położenia (np. każąc im znaleźć się na drugim końcu galaktyki), mogłoby nastąpić 'chwilowe zawieszenie upływu czasu', w momencie kiedy te atomy będą dostosowywać się do nowych danych. Jednak moment w którym 'zatrzymalibyśmy' czas trwałby 1 / nieskończoność (jak się robi ten znaczek?Very Happy) sekundy. Krótko mówiąc nie trwałby NIC, zarówno dla przenoszonego obiektu, jak i zewnętrznych obserwatorów Very Happy. W ciągu tego NIC doszłoby do przemieszczenia atomów (czyli od razu). I to jest jedyne rozwiązanie na 'zatrzymanie' czasu, który musi 'płynąć', żeby wszystko się działo Smile.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Prorock dnia Nie 10:22, 29 Lip 2012, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
chuckstermajster




Dołączył: 18 Cze 2009
Posty: 841
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 12:29, 29 Lip 2012    Temat postu:

Autor tego bloga, w tym poście próbuje "wejść w skórę fotonu" - objaśniając wszelkie paradoksy związane ze zjawiskiem dylatacji czasu i skróceniem Lorentza. Polecam.

[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Ontologia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 32, 33, 34  Następny
Strona 5 z 34

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
subMildev free theme by spleen & Programosy
Regulamin