Forum FILOZOFIA Strona Główna FILOZOFIA
Forum miłujących mądrość
 
 » FAQ   » Szukaj   » Użytkownicy   » Grupy  » Galerie   » Rejestracja 
 » Profil   » Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   » Zaloguj 

Złudny prymat ducha nad materią
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Ontologia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
pawmyslaw




Dołączył: 23 Sie 2012
Posty: 134
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 13:05, 28 Sie 2012    Temat postu: Złudny prymat ducha nad materią

Świadomość może rozwinąć się pod niebiosa i co z tego?

Najbardziej oświecony, w obliczu głodu ukradnie, zabije , popełni akt kanibalizmu etc.Po prostu świadomość zostanie odcięta na poziomie fizycznym biologi każdej jednostki

Możesz pomyśleć o najbardziej szczytnej ideii- gdy ta jednak wejdzie np. w trakcie realizacji w kolizje z podstawowymi funkcjami podtrzymania życia (np. masz ochote na wspinaczke na K2- idee fixe Smile ) ludzkiego przez nasza gadzią nature- swiadomosc szlag trafi albo wygra fizyka i biologia i odrzucisz wartosci istotne dla swiadomosci- bez jej udziału.

Czy zatem rozum? świadomość...wszystko to co intuicyjnie wiązemy z kora...wszelkie funkcje wyższe mózgu to nie jest wyłącznie alternatywny system wspomagajacy mózg gadzi czlowieka....po prostu system zapasaowy na inne okazje..... Slowem takie pojęcia jak dusza, wolna wola, BOG to wyłącznie nasza nadinterpretacja naszej fizycznosci?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Heart




Dołączył: 19 Gru 2010
Posty: 401
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Wto 17:44, 28 Sie 2012    Temat postu:

Ja Ci powiem, że są ludzie którzy wolą urzeć z głodu niż zjeść swoje dziecko - ja do takich należę - nie wiem jak ty - istnieją wyższe wartości bez dwóch zdań. Świat ducha u mnie jak na razie zwycięża - nawet zapominam czasem o jedzeniu

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pawmyslaw




Dołączył: 23 Sie 2012
Posty: 134
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 17:57, 28 Sie 2012    Temat postu:

Nie wiem ile Masz LAT. To może tłumaczyć wiele. Ale..polecam lektury Chińskiej historii. Niestety źródeł Ci nie podam- bo nie archiwizowałem.
Jak poszukasz znajdziesz- wierze że dasz rade. W końcu wiara z reguły więcej kosztuje jej antagonistów, czasem nawet życie.

BTW. Kto ze statystycznych mieszkańców Polski wie o kilku krucjatach średniowiecznych na Slowiańszczyzne? i masowych mordach. Na skale niespotykaną do tej pory.

Ale...do tematu. W Chinach w czasie oblężenia zjadano dzieci- co było uznane nawet obyczajowo za dopuszczalne. Odstepstewm od świadomości
...jak ktos był bardziej uduchowiony było.....było to, że wymieniano się dziećmi. Każdy jadł przekąskę z innego domu....


Polecam poczytać poza filozofią jescze torche o psychologii, biologii i funkcjonowaniu mózgu. Widzisz głodu w tych czasach raczej nie zaznajemy (chyba sie to zreszta wkrotce zmieni) ale zapewniam cię że zjesz wszystko albo sam się zabijesz. tylko taki wybór będziesz miał bo w innym razie głód doprowadzi Cię do obłędu....Może Twoje ego zrobi wszystko abys je podttrzymal...ale oczywiscie mozemy sie pokłócić kto ma racje.

W Europie poczytaj o zawałach w kopalniach węgła i soli...też ciekawa lektura...o rozbitkach na morzu etc..... może ci rozjasni....

Na początku zaczniesz pić własny mocz- to przychodzi podobno najłatwiej....

Póżniej weźmiesz się za drzewo.....ale powoli wkradnie sie obłęd.....

BTW. serce to wbrew pozorom jeden z najmniej mistycznych organów ludzkiego ciała....

Niewiele wiem z filozofii z chęciom posłucham reprymendy..... W sumie widze, że Ty jeden jestes aktywny...inni juz wszystko wiedzą.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Heart




Dołączył: 19 Gru 2010
Posty: 401
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Wto 18:06, 28 Sie 2012    Temat postu:

W obliczu śmierci głodowej wcale nie wkrada się obłęd - uwierz mi. Ja byłem bliski śmierci takiej - pomału traciłem przytomność. Co prawda uratowało mnie jedzenie, ale byłem pogodzony ze śmiercią. Można to nazwać umieranie w spokoju. Rodzina mnie uratowała. I wcale nie miałem chęci na jedzenie. Ja nie ośmieliłbym się pomyśleć żeby kogoś zabić z głodu - uwierz mi. Nie muszę o tym czytać tak więc nie proponuj mi lektury

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pawmyslaw




Dołączył: 23 Sie 2012
Posty: 134
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 18:46, 28 Sie 2012    Temat postu:

Każda jednostka jest unikalna pod pewnymi względami....
Ty może po prostu nie zaznałeś głodu.

Choć podobno niektórzy żywią się praną....

Dziwny jest ten świat. Wciąż zadziwia.

W sumie nie odpowiedziałes....

Duch ponad meterią?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez pawmyslaw dnia Wto 18:48, 28 Sie 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Heart




Dołączył: 19 Gru 2010
Posty: 401
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Wto 19:01, 28 Sie 2012    Temat postu:

pawmyslaw napisał:
Każda jednostka jest unikalna pod pewnymi względami....
Ty może po prostu nie zaznałeś głodu.


Może nie zaznałem, ale z głodu kręciło mi się w głowie - ledwo mogłem wstać z łóżka. Jak rodzina mnie zobaczyła to się bardzo zmartwiła - bali się o mnie jak nic. Wszystko przez moją głupotę i zapominalstwo o jedzeniu


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pawmyslaw




Dołączył: 23 Sie 2012
Posty: 134
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 19:14, 28 Sie 2012    Temat postu:

No właśnie a w okresie o którym ja mówie oblęzenia miast były wieloletnie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Artur




Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 514
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Rybnik
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 20:02, 28 Sie 2012    Temat postu:

Nieprawdą jest to o czym piszesz Pawmyslowie. W obliczu głodu i związanego z tym rodzącego się obłędu jednostka może targnąć się na swoje życie, w ten sposób zachowa się godnie w obliczu zwłok ludzkich, zwłaszcza zwłok własnego dziecka. Lub, widząc te zwłoki i będąc przymuszanym przez kanibalistyczne myśli, uciec przed siebie ile sił, przewrócić się w końcu ze zmęczenia i umrzeć.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pawmyslaw




Dołączył: 23 Sie 2012
Posty: 134
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 20:07, 28 Sie 2012    Temat postu:

Teoretyzujesz....nie zaznawszy skrajnego głodu.....
być może jesteśmy tylko maszynami
W sytuacjach ekstremalnych dopiero pojawia sie prawdziwy czlowiek....
to wtedy mowimy ecce homo
Ja nigdy nie pwoiem że na pewno...... są sily wyzsze niz ja....
chocby to ...EGO


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Artur




Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 514
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Rybnik
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 20:13, 28 Sie 2012    Temat postu:

Ja odbiję więc piłeczkę pisząc to samo: teoretyzujesz nigdy nie zaznawszy skrajnego głodu.

Zawsze można było w historii znaleźć ludzi, którzy postępowali w ten właśnie sposób. Gdyby zaś to nieszczęście spadło na, powiedzmy, mnichów buddyjskich w małej enklawie, jest wielce prawdopodobne, że zachowa się tak większość, o ile nie wszyscy.

Jest mało rozsądne by mówić o prawdziwym człowieku w sytuacji, która daleko odbiega od naturalnej dla człowieka. Pies też Twoim zdaniem staje się prawdziwy w chwili gdy głoduje lub jest niszczony przez chorobę?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Artur dnia Wto 20:17, 28 Sie 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pawmyslaw




Dołączył: 23 Sie 2012
Posty: 134
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 20:23, 28 Sie 2012    Temat postu:

Problem w tym Arturze, że cała ta misterna machina inteligencji , rozumu
świadomości czy czegfokolwiek tam się doszukujesz oparta jest na prostej mechanice i biologi. każdy ukłąd jest tak sprawny jak najbardziej jego zawodny element. Jesli istniała by możliwosc identyfikacji chwili w której biologia przejmuje kontrole masz racje..... Obawiam się jednak że to trudne.
Jesli nie możliwe w ogóle.....
jeśli szczycimi się byc ludzmi nie wyłączajmy z naszego zycia okoliczności nam nie milych.,


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Artur




Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 514
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Rybnik
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 20:32, 28 Sie 2012    Temat postu:

Nie wymijaj proszę końcowego pytania, nie bez powodu je zadałem. Smile

Pies też staje się prawdziwy gdy umiera z głodu lub od wścieklizny?


Tego o "identyfikacji chwili w której biologia przejmuje kontrolę" nie rozumiem, wytłumacz to proszę.

Chyba jednak nie na tak prostym mechanizmie, nie sposób wskazać bardziej złożonego mechanizmu niż ludzki mózg w całej znanej nam rzeczywistości. Inna sprawa, że ja wcale nie wykluczam, że oparta jest na czymś więcej (ale również nie przyjmuję za pewnik, więc nie będę tu się rozpisywał na temat duszy).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pawmyslaw




Dołączył: 23 Sie 2012
Posty: 134
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 9:15, 29 Sie 2012    Temat postu:

Odpowiem tak, prawde/prawdy o sobie odkrywamy cały czas.
Pytanie było do kiedy jestesmy swiadomoscią? Czy jak zaczynają działac podstawowe funkcje biologiczne to juz nie my? Czy swiadomosc to wylkacznie amchanizm pomocniczy?
Nie wiem. System prawny uwzględnia / różnicuje takie zachowania.

Dlaczego pies nie zje swojego wlasciciela ale kot już tak?
Świat zwierzęcy , a dwa różne sposoby zachowania.

Działanie w afekcie z punktu widzenia prawa ogranicza lub wyklucza udział świadomości. A może w ogóle świadomośc jest wyłącznie mechanizmem podtrzymującym homeostaze ale nie na gruncie biologicznym ale psychicznym. Natomiast takie abstrakcje jak dusza BOG są tylko jej produktem ubocznym?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez pawmyslaw dnia Śro 9:19, 29 Sie 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Artur




Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 514
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Rybnik
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 11:35, 29 Sie 2012    Temat postu:

To całkiem możliwe. O wiele bardziej kusząca jest jednak hipoteza, że to Bóg i dusza są tym co zasadnicze, a materia jest tym co uboczne. Dlatego ta hipoteza zostanie podtrzymywana póki istnieją ludzie. Piszesz o tym, że cywilizacja w wyniku zezwierzęcenia dąży do upadku, z czym ja się zgadzam. Lecz czym jest ten upadek wobec nadchodzących dekad, wieków, tysiącleci? Pobudką do kolejnej, wybiegającej jeszcze bardziej w przyszłość odbudowy...

Albo i nie. Nietzsche w którymś fragmencie "Wiedzy Radosnej" pisał o tym, że cokolwiek człowiek nie zdziała, sam siebie wytępić nie jest w stanie (choć jest w stanie wytępić swojego Boga). Czasy się zmieniły od 06 sierpnia 1945 roku, a zwłaszcza od 30 października 1961.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Heart




Dołączył: 19 Gru 2010
Posty: 401
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Śro 12:50, 29 Sie 2012    Temat postu:

pawmyslaw napisał:


Dlaczego pies nie zje swojego wlasciciela ale kot już tak?
Świat zwierzęcy , a dwa różne sposoby zachowania.

Są różne koty

Protestuje mam 2 koty jeden mieszka u mojej siostry - ślepy - czasem nim się opiekuję. Drugi całkiem zdrowy mieszka u rodziców.
Koty też można nauczyć ludzkich zachowań. Gdy 2 koty się spotkaly ten zdrowy atakował bezbronnego, ale gdy zauważył że my się o ślepego troszczymy przestał go atakować, choć czasem na niego warczał (2 samce).

Gorąco wierzę, że moje koty nie zjadłyby właściciela, może ten ślepy by zjadł bo nie widzi co je, ale gwarantuję, że ten zdrowy by nie zjadł. Zdrowy jak zobaczy swojego Pana - mojego tatę. Tylko u niego chce spać na kolanach. Mój ojciec mu wydłubuje kleszcze itp. Napewno kot by nie zjadł właściciela, napewno nie nasze koty - znam je.

edit: ten ślepy też by nie zjadł gorąco w to wierzę


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Heart dnia Śro 13:17, 29 Sie 2012, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Ontologia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
subMildev free theme by spleen & Programosy
Regulamin