Forum FILOZOFIA Strona Główna FILOZOFIA
Forum miłujących mądrość
 
 » FAQ   » Szukaj   » Użytkownicy   » Grupy  » Galerie   » Rejestracja 
 » Profil   » Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   » Zaloguj 

Życie jako śmiertelna choroba przenoszona drogą płciową
Idź do strony Poprzedni  1, 2
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Ontologia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sebastian-seb (Krypton)
Gość






PostWysłany: Sob 9:32, 18 Sie 2012    Temat postu: Re: ...

Ineptia napisał:
Napisałam przykłady różnych poglądów na ten temat. Po pierwsze faktycznie byłam nieścisła w definicji - miałam na myśli, że świadomość jest uwarunkowana przez właściwą działalność mózgu, a nie to, że sama jest działalnością np. kory mózgowej. Z medycznego i kognitywistycznego punktu widzenia tak po prostu jest. Co do pana definicji, nie mogę powiedzieć, że jest lepsza - subiektywność doznań i woli jest jeszcze bardziej ogólnym potraktowaniem tematu, niż moje. Jeżeli pan może, niech pan rozwinie i uargumentuje odpowiednio swoją myśl. Może wtedy zaistnieje jakaś podstawa do dalszych dyskusji. Powiem szczerze, że już sceptycznie do tego podchodzę - subiektywność woli, która na dodatek nie może dzielić się na cząstki? Jestem ciekawa co to takiego.

Ps Nie rozmijamy się, bo to było tylko jedno z wyjść, nie mój pogląd.


To sprostowanie wiele wyjaśniło, niepokoi mnie tylko zadeklarowany przez Panią sceptycyzm co do dalszej dyskusji, bo wyczuwam uprzedzenia (być może niesłusznie). Zaryzykuję jednak.
Subiektywność nie jest żadnym ogólnym potraktowaniem tematu, jest faktem, którego Pani doświadcza i ja doświadczam. Jak się Pani wydaje, decyzje czym są determinowane, choćby całkiem proste, jak świadome obrócenie głowy w prawo, a nie w lewo? Czy to, że odczuwa pani przyjemność lub cierpienie jest jakąś abstrakcją, uogólnieniem? Dzieli sie na jakieś cząstki, czy jest po prostu jedną przyjemnością? Wreszcie gdy jest pani przyjemnie to komu? Mózgowi? No tak, ale mózg to zbiór ośrodków, genów, cząsteczek, atomów...Wszystkie one odczuwają, a może tylko kilka, którą z tych cząsteczek jest zatem Pani - odczuwająca przyjemność pojedynczo?
Proszę wybaczyć tę lawinę pytań, ale to konieczne, bo temat, wydawałoby się prosty, wcale łatwy nie jest, przynajmniej dla scjentystów.
Jeżeli tylko odnalazła Pani sens do dalszej konwersacji w temacie, zachęcam do odpowiedzi na powyższe pytania.
Powrót do góry
Ineptia




Dołączył: 04 Mar 2012
Posty: 12
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: z Nadinterpretatowa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 18:45, 18 Sie 2012    Temat postu: Re: ...

"Subiektywność nie jest żadnym ogólnym potraktowaniem tematu, jest faktem, którego Pani doświadcza i ja doświadczam. "

Pytałam o subiektywność woli

"Jak się Pani wydaje, decyzje czym są determinowane, choćby całkiem proste, jak świadome obrócenie głowy w prawo, a nie w lewo?"

Po pierwsze rozwojem motorycznym człowieka, bo bez tego ani rusz. Zaczynając od dziecka, aby mogło ono wykonać jakiś prosty schemat ruchowy jego układ mięśniowy oraz nerwowy musi być odpowiednio dojrzały. Wnioskując ruch jest zdeterminowany przez wcześniejszy rozwój oraz uczenie się podstawowych zachowań. Dlaczego patrzymy w prawo, a nie w lewo? Bo ułamek sekundy wcześniej niż pomyśleliśmy o celu nasz mózg wysłał impuls z podjęciem decyzji. Mam nadzieję, że wie pan o co chodzi.

"Czy to, że odczuwa pani przyjemność lub cierpienie jest jakąś abstrakcją, uogólnieniem? "

Cierpienie powinno być odczuciem traktowanym psychologicznie o podłożu hormonalnym. Zwykle interpretuje się abstrakcyjnie, jak miłość, przyjaźń itd.

"Dzieli sie na jakieś cząstki, czy jest po prostu jedną przyjemnością?"

Nie mieszajmy mikroświata do makroświata, Rozmawialiśmy o świecie kwantowym i o duszy. Nie od dziś wiadomo, że zasady świata kwantowego nie są sprawdzalne w jego odcieniu makro.

"Wreszcie gdy jest pani przyjemnie to komu?"

Odpowiedział pan sobie w pytaniu.

"Mózgowi? No tak, ale mózg to zbiór ośrodków, genów, cząsteczek, atomów...Wszystkie one odczuwają, a może tylko kilka, którą z tych cząsteczek jest zatem Pani - odczuwająca przyjemność pojedynczo?"

Żaden z tych zbiorów nie odczuwa i znów nie mieszajmy makroświata z mikroświatem. Naukowcy od lat próbują znaleźć teorię unifikacji, ale póki co jest to niemożliwe. Mózg to o wiele bardziej skomplikowany narząd.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ineptia dnia Sob 18:47, 18 Sie 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sebastian-seb (Krypton)
Gość






PostWysłany: Nie 22:30, 19 Sie 2012    Temat postu: Re: ...

Ineptia napisał:

"Jak się Pani wydaje, decyzje czym są determinowane, choćby całkiem proste, jak świadome obrócenie głowy w prawo, a nie w lewo?"

Po pierwsze rozwojem motorycznym człowieka, bo bez tego ani rusz. Zaczynając od dziecka, aby mogło ono wykonać jakiś prosty schemat ruchowy jego układ mięśniowy oraz nerwowy musi być odpowiednio dojrzały. Wnioskując ruch jest zdeterminowany przez wcześniejszy rozwój oraz uczenie się podstawowych zachowań. Dlaczego patrzymy w prawo, a nie w lewo? Bo ułamek sekundy wcześniej niż pomyśleliśmy o celu nasz mózg wysłał impuls z podjęciem decyzji. Mam nadzieję, że wie pan o co chodzi.

Nie mam zielonego pojęcia...impuls z mózgu wyprzedza myśl o celu?
Wynika z tego, że myśl o celu jest zdeterminowana impulsem mózgu, ciekawe co zatem było przyczyną tego impulsu...

Cytat:
"Czy to, że odczuwa pani przyjemność lub cierpienie jest jakąś abstrakcją, uogólnieniem? "

Cierpienie powinno być odczuciem traktowanym psychologicznie o podłożu hormonalnym. Zwykle interpretuje się abstrakcyjnie, jak miłość, przyjaźń itd.

Błędnie się interpretuje, miłość to w psychologii tzw emocja złożona, w religii "energia boska, nadnaturalna", przyjaźń z kolei to określenie relacji społecznej (również złożonej). Cierpienie natomiast, to stan nie podlegający rozkładowi (jego przyczyny, owszem, nie on sam).

Cytat:
"Dzieli sie na jakieś cząstki, czy jest po prostu jedną przyjemnością?"

Nie mieszajmy mikroświata do makroświata, Rozmawialiśmy o świecie kwantowym i o duszy. Nie od dziś wiadomo, że zasady świata kwantowego nie są sprawdzalne w jego odcieniu makro.

Problem właśnie w tym, że dusza nie ma nic wspólnego z kwantami, a przyjemność możliwa jest tylko dzięki niej, kwanty nie maja tu nic do rzeczy. A wynika to z prostego faktu, że kwanty są w liczbie mnogiej, a odczuzcie w liczbie pojedynczej, odczucie to żadna cząstka, chociaż stan jak najbardziej realny, i to stan zawsze kogoś/czegoś...tym czymś jest dusza, nie organizm, bo ten organizm znowu dzieli się na części..."i tak w koło Macieju" (wokół duszy).

[quote] "Wreszcie gdy jest pani przyjemnie to komu?"

Cytat:
Odpowiedział pan sobie w pytaniu.

...Dobrze, inaczej, czym Pani zdaniem jest człowiek?

Cytat:
"Mózgowi? No tak, ale mózg to zbiór ośrodków, genów, cząsteczek, atomów...Wszystkie one odczuwają, a może tylko kilka, którą z tych cząsteczek jest zatem Pani - odczuwająca przyjemność pojedynczo?"

Żaden z tych zbiorów nie odczuwa i znów nie mieszajmy makroświata z mikroświatem. Naukowcy od lat próbują znaleźć teorię unifikacji, ale póki co jest to niemożliwe. Mózg to o wiele bardziej skomplikowany narząd.

Mikroświat i makroświat o którym Pani mówi, nie ma tu nic do rzeczy. Dusza odczuwająca jest bytem niematerialnym. A naukowcy...niech szukają...
Smile
Powrót do góry
pawmyslaw




Dołączył: 23 Sie 2012
Posty: 134
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 19:37, 28 Sie 2012    Temat postu:

Ta sentencja / cytat zawsze zastanawia mnie w obliczu Dekalogu.
Przynajmniej tego co przedstawiono potomnym jako Dekalog.

Chodzi dokładnie bodajże o V "Nie zabijaj"

Poczynając potomstwo każdy łamie to Boskie prawo. Co prawda przyczyna bezpośrednia śmierci potomstwa z reguły nie jest związana z rodzicami- tym niemniej pierwotną przyczyną śmierci jest akt urodzenia./ Poczecia bez którego sam proces śmierci nie może przebiegać. jest to zdarzenie warunkowe. tj. Prawdopodobieństwo śmierci bez zdarzenia poczęcia jest zerowe.

Dlatego jak widać zabiojanie jest dopuszcalne alebowiem BOG powiedział również" idzcie i rozmnazajcie się " i czyncie sobie ziemię poddaną.

Z tego wniosek , że kanon V dekalogu w prawdziwej formie mogl brzmiec:
Nie zabijaj bez potrzeby.


Zresztą w Europie niektóre kultury, dopóki chrzescijanstwo nie zawłaszczylo sobie sensu śmierci opłakiwało sam akt narodzin niesmierci- robił to równiez zainteresowany- wrzeszcząc w niebogłosy- cożeście mi uczynili.....


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez pawmyslaw dnia Wto 19:48, 28 Sie 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Ontologia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
subMildev free theme by spleen & Programosy
Regulamin