Forum FILOZOFIA Strona Główna FILOZOFIA
Forum miłujących mądrość
 
 » FAQ   » Szukaj   » Użytkownicy   » Grupy  » Galerie   » Rejestracja 
 » Profil   » Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   » Zaloguj 

SZTUKA ŻYCIA

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Sztuka
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
SzamanCow




Dołączył: 29 Sie 2012
Posty: 205
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 10:02, 30 Sie 2012    Temat postu: SZTUKA ŻYCIA

Cywilizacja współczesna zawikłała inteligentnie prostotę życia, rozprasza się a nawet gubi w tworzonych na zasadzie siódmej wody po kisielu pojęciach, też w pojęciach karkołomnie specjalistycznych, a przecież odnoszących się do czynności życiowych.
Rzeczy i zjawiska stały się nosicielami cech im przypisanych, właściwości charakterystycznych, tymczasem zapomniano że pojęcia tych rzeczy i zjawisk tworzą się w czynnościach postrzegania i działania wobec nich.

Czym jest pojęcie czegokolwiek?
Pojęcie jest przede wszystkim czynnością osoby, organizmu czy ogólnie grudki materii wobec innej grudki materii.

Przykład:
Czy woda posiada szczególne cechy bycia wodą?
Odpowiedź na to pytanie zaczynamy od pojęcia wody.
Oto ja, widząc rzekę w otoczeniu drzew pojmuję jej wodę jako zieloną.
Widząc wodę nad morzem pod słonecznym niebiem, pojmuję ją jako błękitną. Woda może też być pojęta jako pobłyskująca zwierciadlanie, woda zgłębiona do dna widzi się nam jako czarna otchłań, a ta sama woda w szklance jest pojęta jako przeźroczysta.

Pojęcie wody, pojecie jej koloru, nadane jej cechy zależne są od naszego działania wobec wody.
Woda nie posiada żadnej cechy, dopóki jej nie zobaczymy, nie wejdziemy do niej, nie napijemy się jej, na zaczerpiemy, nie wylejemy na drugą materię, nie ugasimy nią ognia, nie wykonamy wobec wody jakiejkolwiek innej czynności.

Życie zaczyna się w momencie działania wobec czegoś i kogoś, następnie to działanie spotyka się z reakcją tej inności a obcowanie grud materii jest niekończącym się procesem, w którym powstają pojęcia inteligentnej drogi doznań wzajemnych i inteligentnego przetwarzania myślowego na bazie pamięci doznań.

Rzeczy, osoby czy zjawiska nie posiadają cech swoistych. We wzajemnym obcowaniu lub spółkowaniu, każdy materialny obiekt, substancja, twór, stworzenie, każdy organizm który pospolicie obdarzamy zdolnością do istnienia, ujawnia swoje cechy w działaniu wobec innych, a działanie to równocześnie jest pojmowaniem.
Pojęcie czegokolwiek rozpoczyna się od zmysłowego doznania a rozwija się w rozmaitości obejmowania, obcowania, posiadania, spółkowania, spożytkowania czy przyswojenia w całości.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez SzamanCow dnia Czw 10:13, 30 Sie 2012, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Artur




Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 514
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Rybnik
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 11:04, 30 Sie 2012    Temat postu: Re: SZTUKA ŻYCIA

SzamanCow napisał:
Rzeczy i zjawiska stały się nosicielami cech im przypisanych, właściwości charakterystycznych, tymczasem zapomniano że pojęcia tych rzeczy i zjawisk tworzą się w czynnościach postrzegania i działania wobec nich.


Jak taki jesteś cwany, to poczytaj którekolwiek dzieło Schellinga (swego czasu filozofia z najwyższej półki godna niemieckich intelektualistów) i wytłumacz mi w jakiego to typu czynnościach postrzegania i działania wobec nich powstają takie pojęcia? Nietzsche napisał kiedyś żartobliwie, że w czynnościach związanych z siedzeniem na serduszkowym wychodku.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
SzamanCow




Dołączył: 29 Sie 2012
Posty: 205
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 12:11, 30 Sie 2012    Temat postu: Re: SZTUKA ŻYCIA

Artur napisał:
SzamanCow napisał:
Rzeczy i zjawiska stały się nosicielami cech im przypisanych, właściwości charakterystycznych, tymczasem zapomniano że pojęcia tych rzeczy i zjawisk tworzą się w czynnościach postrzegania i działania wobec nich.


Jak taki jesteś cwany, to poczytaj którekolwiek dzieło Schellinga (swego czasu filozofia z najwyższej półki godna niemieckich intelektualistów) i wytłumacz mi w jakiego to typu czynnościach postrzegania i działania wobec nich powstają takie pojęcia? Nietzsche napisał kiedyś żartobliwie, że w czynnościach związanych z siedzeniem na serduszkowym wychodku.


W odpowiedzi zacznę od końca:
Nie ma sensu aby czytać dzieła intelektualistów sprzed lat, ani też mniemać, iż jeśli coś jest z wyższej półki to jest lepiej niż gdyby było z niższej. Napiszę nawet, że im wyższa jest ta półka tym dalej odbiega od przyziemnej rzeczywistości.
Nie ma również sensu dzielić czynności na typy, skoro egzystencja zależy po prostu od zjadania (i też wydalania w sraczu).

Aby przedstawić sens pojęć przedstawiam dwa zdania:

1. Janek zjadł jabłko.
2. Janek założył sad owocowy.

W zdaniu pierwszym pojęciem jest czynność zjadania jabłka, czyli przyswajania innej materii aby zdobywszy energię żyć. Janek musiał najpierw pojąć jabłko zmysłowo, tj. zobaczyć oczami, objąć rękami i posmakować językiem.
Janek zakończy pojmowanie jabłka na pojęciu go w całości, na przyswojeniu materii jabłka, być może tylko w części jeśli nie przyswoi ogryzka.

W drugim zdaniu pojęciem może być sadownictwo jako zespół czynności służących uzyskaniu towaru handlowego dla osiagnięcia dochodu i zysku. Jednak zasadniczym powodem istnienia sadownictwa, wciąż jest zjadanie owoców czyli czynności przyswajania materii tych jabłek.

Rzeczy, a w tym przypadku jabłka, posiadają rzekome cechy charakterystyczne nadane jako wtórne po czynności pojmowania jabłka jako przyswajanej materii czyli czynności zjadania.
Zatem nadaje się cechy jabłku że jest normatywne, klasy A, marki Rododendron złocisty lub Tesco. Cechy te to rodzaj metki, kodu, etykiety, marki i mogą daleko odbiegać od spodziewanych po nich efektach zjadliwości zwyczajnej.

Na tym przykładzie, dowodzę, że najistotniejszym sensem pojęć jest czynność dokonywana przez podmiot. W drugiej kolejności na sens pojęcia wpływa reakcja rzeczy będącej dopełnieniem w zdaniu: "Janek zjadł jabłko".
Jabłko bowiem przechodzi do organizmu Janka i na niego reaguje, a Janek tworzy pokrewne pojęcia:
- soczystość
- słodycz
- kwaskowatość
- pożywność
- zgnilizna
Zauważmy, że wszechobecne odrywanie tych pojęć od czynności zjadania, a przypisywanie ich jako cech właściwych rzeczom bez związku z podmiotem dokonującym czynności jest inteligentnym rozproszeniem sensu podstawowego.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez SzamanCow dnia Czw 12:33, 30 Sie 2012, w całości zmieniany 7 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Artur




Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 514
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Rybnik
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 15:25, 30 Sie 2012    Temat postu:

Ja chciałem Ci podkreślić, że już od paru stuleci w filozofii stało się powszechne odnoszenie pojęć do innych pojęć (które same były odniesione do innych pojęć), nie zaś do rzeczy. W XVII i XVIII wieku czyniono to nieświadomie lub skrycie, lecz już od samego początku XIX wieku pojawiły się szkoły, które czyniły tak programowo tłumacząc, że to co najistotniejsze w rzeczywistości zawarte jest w kategoriach (różnie przez nich rozumianych).

Tak jest i dzisiaj, bo z jednej strony masz filozofię analityczną zatrzymującą się na granicy języka, z drugiej kontynentalną ograniczającą się niezwykle często do odnoszenia się do pojęć zaczerpniętych z historii filozofii.

Podsumowując, tu nie chodzi bynajmniej wyłącznie o cywilizację współczesną (lub post-współczesną) - po II Wojnie Światowej. Zresztą, sięgając jeszcze dalej, czy zawiłości średniowiecznej scholastyki nie czyniły tego samego?

Moje zaś zastrzeżenie jest następujące. Dążysz do tego by wyrazić się w sposób jak najbardziej zdroworozsądkowy, a jednocześnie piszesz, że pojęcie jest przede wszystkim pewną czynnością. To niedorzeczne, pojęcie może być co najwyżej abstrakcyjnym odpowiednikiem czynności w umyśle. A i tutaj nie zgodziłbym się, dlaczego bowiem miałoby być wyłącznie odpowiednikiem czynności "grudki materii wobec grudki materii", a nie być po prostu odpowiednikiem tejże samej "grudki materii"? Pojęcia nie oddają tylko sensu tego co czynne.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
SzamanCow




Dołączył: 29 Sie 2012
Posty: 205
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 18:43, 30 Sie 2012    Temat postu:

Artur napisał:
(-) Moje zaś zastrzeżenie jest następujące. Dążysz do tego by wyrazić się w sposób jak najbardziej zdroworozsądkowy, a jednocześnie piszesz, że pojęcie jest przede wszystkim pewną czynnością. To niedorzeczne, pojęcie może być co najwyżej abstrakcyjnym odpowiednikiem czynności w umyśle. A i tutaj nie zgodziłbym się, dlaczego bowiem miałoby być wyłącznie odpowiednikiem czynności "grudki materii wobec grudki materii", a nie być po prostu odpowiednikiem tejże samej "grudki materii"? Pojęcia nie oddają tylko sensu tego co czynne.


A jednak pojęcie oznacza odniesienie się do czynności, która fizycznie jest ruchem. Świat nie ma żadnej cząstki materialnej która byłaby nieruchoma, jak też nie ma żadnej cząstki elementarnej która byłaby jednorodna, inaczej mówiąc nie ma takiej najprostszej cząstki która nie jednocześnie nie odnosiłaby się wobec antycząstki w niej tkwiącej.

Istnienie materii jest funkcją jej ruchu, jak też postrzeganie tego ruchu jest doświadczeniem tej materii.

Zobrazuję to przez porównanie do funkcji zwykłych nożyc:
Czynność pojmowania papieru przez nożyce, polega na objęciu tego papieru dwoma długimi przeciwsobnymi nożami. Pojmowanie to skutkuje przecięciem lub też wycinaniem papieru...
...Jednocześnie i adekwatnie do czynności cięcia papieru dokonywany jest symetryczny ruch dwóch uchwytów na palcach ręki.
I oto część tnącą tych nożyc porównuję to czynności roboczego pojmowania ruchu w przestrzeni, natomiast część uchwytu porównam do czynności dualnego umysłu rejestrującego ten ruch a też ten ruch programującego czy też przetwarzającego.

A więc jeszcze raz stwierdzę:
Pojęcie czegokolwiek to czynność wobec tego czegoś oraz wszelkie od tego czegoś doznania, które pozwalają nam pojęcie modyfikować.
Abstrakcyjnym (uogólnionym) skutkiem pojmowania są wszelkiej odmiany pożytki czyli konsumpcja pojmowanej rzeczy lub opanowanie pojmowanej istoty.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez SzamanCow dnia Czw 18:53, 30 Sie 2012, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Artur




Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 514
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Rybnik
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 18:51, 30 Sie 2012    Temat postu:

SzamanCow napisał:
Świat nie ma żadnej cząstki materialnej która byłaby nieruchoma, jak też nie ma żadnej cząstki elementarnej która byłaby jednorodna


Wszystko się zgadza. Widocznie jednak świat to nie tylko to co materialne skoro istnieje pojęcie "bezruchu" czy "jednorodności". Skąd się takie pojęcia biorą? Czyżby pojęcie ruchu zostało poruszone i utworzyło pojęcie bezruchu? Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
SzamanCow




Dołączył: 29 Sie 2012
Posty: 205
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 19:02, 30 Sie 2012    Temat postu:

Artur napisał:
SzamanCow napisał:
Świat nie ma żadnej cząstki materialnej która byłaby nieruchoma, jak też nie ma żadnej cząstki elementarnej która byłaby jednorodna


Wszystko się zgadza. Widocznie jednak świat to nie tylko to co materialne skoro istnieje pojęcie "bezruchu" czy "jednorodności". Skąd się takie pojęcia biorą? Czyżby pojęcie ruchu zostało poruszone i utworzyło pojęcie bezruchu? Wink


Na pytania o bezruch i jednorodność, mam odpowiedź, której tutaj pisząc o sztuce życia nie będę rozwijał.
Odpowiednikiem nieistniejącego bezruchu Materii w Świecie jest Energia która nie zmienia się czyli nie żyje a JEST.
Tym samym, odpowiednikiem nieistniejącej jednorodności w Świecie jest BÓG uosabiający tę Energię.

Ten Bóg, ta Energia, nie jest pojmowana materialnie, nie jest naukowo doświadczana, a jest niezniszczalna i niezmiennie wypełnia Materię czyniąc ją zdolną do istnienia na zasadzie woli życia.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez SzamanCow dnia Czw 19:12, 30 Sie 2012, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Artur




Dołączył: 07 Lut 2010
Posty: 514
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Rybnik
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 19:59, 30 Sie 2012    Temat postu:

W takim razie dopiąłeś swoją koncepcję na ostatni guzik, nie mam więcej żadnych zastrzeżeń ani pytań. Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pawmyslaw




Dołączył: 23 Sie 2012
Posty: 134
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 7:29, 31 Sie 2012    Temat postu:

No szkoda....
nici z zatrudniania robotów na plantacjach jabłek , których jedynym
opisem świata zewnętrznego jest abstrakcja.......


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
SzamanCow




Dołączył: 29 Sie 2012
Posty: 205
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:26, 11 Lis 2012    Temat postu:

pawmyslaw napisał:
No szkoda....
nici z zatrudniania robotów na plantacjach jabłek , których jedynym
opisem świata zewnętrznego jest abstrakcja.......


Większej bzdury nie czytałem dzisiaj.
Abstrakcja jest uogólnieniem, czyli poszukiwaniem i odnajdywaniem prawdy ogólnej o życiu świata.
Trudno o gorsze skojarzenie prawdy ogólnej z plantacjami jabłek i robotami, które są bardzo szczególnymi rzeczami, wymagajcymi zewnętrznego wsparcia, niezdolnymi do życia bez nadzoru i opieki.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
gangrena




Dołączył: 18 Cze 2009
Posty: 235
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 11:55, 19 Sty 2013    Temat postu:

SzamanCow:
"Odpowiednikiem nieistniejącego bezruchu Materii w Świecie jest Energia która nie zmienia się czyli nie żyje a JEST."

Coś więcej można powiedzieć o energii?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
SzamanCow




Dołączył: 29 Sie 2012
Posty: 205
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 2:18, 26 Sty 2013    Temat postu:

gangrena napisał:
SzamanCow:
"Odpowiednikiem nieistniejącego bezruchu Materii w Świecie jest Energia która nie zmienia się czyli nie żyje a JEST."

Coś więcej można powiedzieć o energii?


Chyba tylko to, że Energia jest zawsze. Jej substratem przewodzącym jest Materia, inaczej mówiąc Ciało.
Myślę że ciało człowieka, który umrze (w kategoriach wiedzy naukowej) jest nadal przewodnikiem Energii.
Z tego wypływa następny wniosek, że człowiak zmarły nadal myśli.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
gangrena




Dołączył: 18 Cze 2009
Posty: 235
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 15:10, 28 Sty 2013    Temat postu:

Szaman Cow:
"Jej substratem przewodzącym jest Materia, inaczej mówiąc Ciało. Myślę że ciało człowieka, który umrze (w kategoriach wiedzy naukowej) jest nadal przewodnikiem Energii. Z tego wypływa następny wniosek, że człowiak zmarły nadal myśli."

Jeśli kamień jest przewodnikiem energii, to można powiedzieć, że kamień myśli?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
SzamanCow




Dołączył: 29 Sie 2012
Posty: 205
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 13:54, 31 Sty 2013    Temat postu:

gangrena napisał:
Szaman Cow:
"Jej substratem przewodzącym jest Materia, inaczej mówiąc Ciało. Myślę że ciało człowieka, który umrze (w kategoriach wiedzy naukowej) jest nadal przewodnikiem Energii. Z tego wypływa następny wniosek, że człowiak zmarły nadal myśli."

Jeśli kamień jest przewodnikiem energii, to można powiedzieć, że kamień myśli?


Tak, kamień myśli. Ale nie każdy kamień.
Myśli ten kamień, który w swej strukturze zapamiętał swoje pochodzenie.
Myśli kamień naturalnie stworzony, który posiadł długozapisywaną pamięć ewolucyjną (skała magmowa doświadczająca stapiania i krzepnięcia od milionów lat).
Jeśli człowiek weźmie kamień i go szybko obrobi (połamie, potnie, zeszlifuje, stopi) to taki kamień tego nie zapisze w trwałej pamięci (nie będzie tego miał w zasobie do przetworzenia na przyszłość) a struktura materii tego kamienia zostanie poniszczona.
(Ponadto, w kamień sztucznie obrobiony można wrzucić oszukańczą pamięć matematyczną, że oto 1+1=178 lub choćby że 1+1=2).

To jest tak samo jak z człowiekiem, który umierając traci wiedzę szybko wyuczoną (analogicznie: człowiek rodząc się wiedzy nie posiada, podobnie jak oszlifowany kamień nie pamięta jubilera).


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez SzamanCow dnia Czw 14:19, 31 Sty 2013, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FILOZOFIA Strona Główna -> Sztuka Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
subMildev free theme by spleen & Programosy
Regulamin